Poszukiwany, poszukiwana (XII)

with 25 komentarzy

Poszukiwany... opowiadanie erotyczneNo wstępos 😉

Stanąłem w progu i opadła mi szczęka, gdyż tego pomieszczenia nigdy nie nazwałbym kawalerką.
Przestronny pokój z kilkoma wnękami. Jedna świetnie wyposażona w kuchenne sprzęty, druga w niczym nieosłonięty prysznic. Na środku pokoju stało ogromne łóżko z wielką połacią lustrzaną nad nim zawieszoną i równie imponujących rozmiarów telewizor na ścianie. Oświetleniem był nadmiar różnobarwnych neonów, odbijających się w połyskliwych ścianach i szklanej podłodze.
Wszystko robiło takie wrażenie, że wbiło mnie w tę designerską podłogę i z głupkowatą zapewne miną stałem, analizując otoczenie.
To musiało być dzieło projektanta wnętrz. Nie podejrzewałem bandy karków o taki gust.

- To mój pomysł na to pomieszczenie. - Usłyszałem głos Wiktorii. - Przedtem to była zapluta klita, ale dali mi wolną rękę i kupkę kasy na to, więc zaszalałem.

Znów byłem pod wrażeniem, lecz nie wypowiedziałem zachwytu na głos. Nie musiałem, czytała we mnie, jak w książce.
Zdecydowanie nie była typową jednostką.

Bez słowa położyła się na łóżku i poklepała kołdrę obok siebie. Trochę niepewnie poczłapałem w jej kierunku i nieśmiało, jak co najmniej dziewica, przysiadłem na brzegu posłania.
Dziwnie czułem się w swojej roli i odzieniu.
Miałem być laską i położyć się koło faceta.
Facetem była kobieta, ja natomiast mężczyzną.
Nie mogłem głośno artykułować swoich myśli, a w głowie mi właśnie wrzało.

Przywołała mnie palcem, więc nachyliłem się ku niej.

- Wróć na razie do męskiej roli, ja wrócę do kobiecej - szepnęła. - Miła odmiana to będzie.

Tego właśnie w tej chwili najbardziej potrzebowałem, poczuć się jak facet.

- Masz prezerwatywę? - zapytała, przykrywając dłonią mało kobiece wybrzuszenie poniżej mojego pasa.
- Kurwa - warknąłem.
- Czyli nie - westchnęła, unosząc brwi w dezaprobacie. - Musimy sobie dać radę inaczej.

Pchnęła mnie na plecy, lecz nie usiadła na moich biodrach. Wpatrywała się za to intensywnie w me oczy, ze zmarszczonym czołem.

- Pokręcony jesteś, wiesz?
- I nawzajem. - I pocałowałem ją, przyciągając ku sobie.

Wszystkie ostatnie wydarzenia wyostrzyły mi zmysły i może stało się to za sprawą strachu.
Bałem się o własne życie, o bezpieczeństwo siostry, o te cholerne narkotyki i w końcu o drobinkę, którą właśnie nachalnie całowałem.
Nie spotkałem dotąd tak silnej dziewczyny i nie rozumiałem, jak taka kruszyna potrafiła udawać faceta w ordynarnym, męskim świecie. Mówiła, że widziała gwałty, przemoc i bezwzględną dilerkę, lecz nie pękła.

Miękkość ust przeczyła twardemu wnętrzu. Błądziłem dłońmi po luźnych ciuchach, wyczuwając kobiece kształty i coś krępującego jej klatkę piersiową.
Chciałem zapytać o to, lecz znów poczułem palce na wzwodzie i to zablokowało mi mówienie. Stęknąłem w pełne wargi i wciągnąłem drobne ciało na siebie.

- Świntuszek z ciebie - zaśmiała mi się w usta. - Nie masz zabezpieczenia kotku, więc nici z penetracji. Musisz się zadowolić zamiennikiem.

Nie chciało mi się gadać, chciałem odbierać zmysłami, a te pobudzała sobą bardzo umiejętnie, choć raczej intuicyjnie. Nie wyczuwałem techniki, ona reagowała po prostu na mnie i  ... zachowywała się tak, jak pragnęło tego moje ciało.
Palce na męskości prześliznęły się na wydepilowany brzuch i wdzierały pod gumkę odzieży. Te same palce objęły gorącą męskość, lecz nie poruszyły się na niej, a jedynie uciskały delikatnie. Usta łykały moje jęki i urywany oddech, łącząc się wilgocią. Skrępowana czymś klatka piersiowa ocierała się o mnie, a jej biodra naparły posuwistym ruchem na uciśnięty wzwód.
Wcisnąłem damsko-męską łapę w jej ciuchy, nurkując w spodniach i dotarłem do pancernych majtek, wypełnionych... czymś.

- To taka ściema - szepnęła ledwo dosłyszalnie. - Czekaj.

Wysupłała się spomiędzy moich kończyn, by zdjąć z siebie dół odzieży. Oczom moim ukazały się wyprofilowane fallicznie majtki i owłosienie męskie. Niby kobiece włosy to były, lecz zupełnie nienaturalnie wyglądały na żeńskim ciele.
Poprawka!
Były naturalne, lecz niemodne współcześnie.
Patrząc na owłosienie bliskie tak bardzo naturze poczułem, że jarają mnie te nietknięte depilacją miejsca.

- Nietypowe owłosienie co? - mruknęła niby żartobliwie, ale czułem obawę, przed brakiem akceptacji takiego braku standardów.

Ile młodych kobiet w dzisiejszych czasach pozwala sobie na bycie owłosioną? Każda lśni łysą skórą, a na wzgórku łonowym mają co najwyżej pas startowy.

- Szczerze? - Zrobiłem pauzę obserwując chwilę niepewności na jej ucharakteryzowanej twarzy. - Jara mnie to. Nigdy nie widziałem takiej ilości włosów na młodej skórze i podoba mi się.

Na poparcie szczerości słów miałem swój maszt w spodniach.
Ulga rozluźniła rysy.

- Zdejmij z siebie ciuchy. - Ułożyła się przy mnie. - Teraz ja pooglądam sobie ciebie.

Zaskoczyłem ją również. Brak włosów na skórze, z wyjątkiem właściwie jąder.
Już wiedziałem, jak się musiała czuć.
Dziwnym również było pieszczenie się nawzajem ze świadomością, że ktoś tego słucha. Nie przeszkadzało jednak na tyle, by nas ostudzić.

- Kiedy ostatnio... - urwałem, nie wiedząc, jak zadać tak intymne pytanie.
- Zbyt dawno - odparła domyślnie. - I nie było tak, jak być powinno.
- Teraz jest bardziej, jak powinno? - Zdejmowałem w międzyczasie bluzkę i umiejętnie rozpiąłem stanik ze sztucznymi cyckami.
- Nie ma przymuszenia, a to już dużo.

Jakieś wspomnienie przygasiło jej błyszczące oczy i to nie było dobre wspomnienie.

Umilkliśmy i tylko oczy badały się nawzajem.
Jej źrenice rozszerzyły się, gdy zdjąłem ciasną bieliznę, a palce objęły śmiało, czym podnieciła mnie zbyt szybko.
Zanurkowałem dłonią pomiędzy szczupłymi udami i... Była mokra, co gąszcz włosków podkreślił dodatkowo. Czarne pukle zwilżone jej sokami skręciły się zabawnie i to nimi się bawiłem przez chwilę. Badałem rejony w zagłębieniu miękkich warg, drażniąc łechtaczkę kciukiem.
Pojękiwała cicho, dysząc mi w usta i gubiąc rytm pieszczot kutasa.
Byłem na skraju, lecz ona była bliżej. Zakwiliła cicho, zadrżała i przeżywała rozkosz w milczeniu z zaciśniętymi powiekami.

Wystarczyło kilka mało kontrolowanych ruchów dłoni na moim sprzęcie i ja również skończyłem cicho, spryskując jej dłoń spermą.

To nie tak powinno wyglądać, ale też i okoliczności nie były sprzyjające.
Z jednej strony ekscytująco i tak inaczej. Z drugiej jednak, byliśmy pozbawieni cech charakterystycznych swojej płci, jeśli nie liczyć oczywiście genitaliów i gdyby przymknąć jeszcze oko na dysproporcje w okraszeniu kosmetykami naszych twarzy...
Ona zrobiona na chłopa, ja na babę.
I jeszcze te pierdolone tipsy. Te mi dopiero przeszkadzały w zabawach jej cipką!

Leżeliśmy w ciszy, wpatrując się w siebie bez słowa.

- Prześpijmy się - powiedziała w końcu cicho. - Jutro zaczynamy.

To ostatnie już wyszeptała prawie bezgłośnie.

Oto Mikakamaka:

Matka i żona, do zeszłego roku również gastronom. Miłość do pisania pojawiła się nagle i intensywnie trwa od pięciu lat. Kocham pisać o ludziach i tym, co dzieje się w ich głowach. Miłość i seks rodzi się w głowie, więc staram się nie pomijać niczego istotnego ;-)

Ostatnio dodane przez

Komentarze

  1. laid back
    | Odpowiedz

  2. rebel girl
    | Odpowiedz

    Nie mogę się doczekać tego, co będzie w ostatniej części 🙂 Myślicie, że są na świecie faceci (ale tacy zdrowi na umyśle), którzy lubią niewydepilowane kobiety? 🙂

    • mika kamaka
      | Odpowiedz

      Wiem, że są 😀

      • rebel girl
        |

        Uff, ulżyło mi 🙂 Przypomniałam sobie, jak rozmawiałam w pracy z koleżanką o niegoleniu nóg jako środku zapobiegającym one night stand. Że taka ostatnia deska ratunku, kiedy zdrowy rozsądek zawodzi… Koleżanka stwierdziła, że to nie działa i w niczym nie przeszkadza (choć jest lesbijką), a potem zapytałyśmy kolegę z pokoju obok i potwierdził jej wersję.

      • mika kamaka
        |

        Wielu facetów lubi futrzaste kobiety i koty pod pachami, naturalność.
        Pamiętasz laski z filmów z lat siedemdziesiątych? Zobacz jakiegokolwiek pornosa z tych czasów. Naturalne owłosienie genitaliów, żadnych silikonów, operacyjnych korekt ciała, czy wybielania odbytów.
        Poniższe mi pasuje za odpowiedź 😀
        “Wenus kurwa z Milo”…

      • rebel girl
        |

        Hmm… Ale zauważ, że depilują ją w pierwszej kolejności 😛 I wiem, że jest teraz moda na powrót do naturalizmu, tylko, kurcze, zastanawiam się, czy to wciąż nisza, czy jednak szerszy trend. Wiadomo, że niektórym facetom się to podoba, innym nie, ale kobiety potrafią się same wkręcać, żeby sprostać wyimaginowanym wymaganiom. I tak jest prawie ze wszystkim. Ciekawe, kiedy odpuścimy i przestaniemy przejmować się tym, co uchodzi za normalność i niemal obowiązek, a zaczniemy być sobą.

      • Aprecjator
        |

        Była swego czasu dyskusja pomiędzy mną a Anną Valettą na ten temat. Lat temu mnóstwo było sobie pismo “Razem” a tam Lew Starowicz na przedostatniej stronie miał poradnik. Napisał kiedyś że na mężczyzn działają “podkreślenia” typu jaśniejszy, nieopalony biust czy biały trójkącik w środku ciała na tle ciemnej opalenizny. Futerko spełnia taką samą funkcję.
        Wracamy do dyskusji na ile to jest narzucone. Są plemiona gdzie wstawia się w wargę krążek (do 35 cm – http://pl.wikipedia.org/wiki/Mursi), innym wydłuża się optycznie szyje zakładając krążki na szyję bo to jest seksowne. Nie dajmy sobie wmówić że seksowny jest tylko facet, który ma 25 cm w zwisie i 35 w zwodzie obwodzie nie wspomnę a kobieta powinna być szczupła jak modelka na wybiegu ale z biodrami i biustem. Wszystko powinno być wydepilowane, metroseksualne i zgodnie z ostatnią modą zmieniającą się co tydzień. Nie dajmy się zwariować. Seksowne jest to co podnieca partnera a nie to co jest na zdjęciu z PhotoShopa w gazecie. Jeżeli partner lubi boberka to jest to seksowne i normalne, jak partnerka lubi owłosioną klatę partnera to jest to seksowne i normalne. Jak partner lubi u partnerki duży biust i trochę tłuszczyku w biodrach to fajnie, jak nie lubi to też fajnie.

      • Aprecjator
        |

        mała poprawka ostatniego zdania.
        Jak partner lubi u partnerki duży biust i trochę tłuszczyku w biodrach to fajnie i takich szuka, jak nie lubi to szuka bez tłuszczyku i też fajnie.

      • Aprecjator
        |

        Nie dajcie się zwariować. Ważne że podobamy się swoim partnerom. Czy naprawdę Was obchodzi co sądzi o Was ktoś, kogo nie znacie a może raz w życiu miniecie go na ulicy.

      • GreatLover
        |

        Co tam lata siedemdziesiąte, polećmy jeszcze dalej, do czasów witoriańskich – tam damulki nacierały się cebulą, by zabić zapach potu (true story), a normalne, wiejskie baby kompały się raz na dwa tygodnie a włosy myły wtedy, gdy akurat deszcz na nie padał ;]

        Też nie lubię przesadnych sztuczności, silikonów, botoksów i wybielania dupska, ale skoro nie zachowujemy się jak zwierzęta, to dlaczego na co dzień mamy wyglądać tak, jak one?

        Nie każdy musi mieć ciało z siłowni, i wyglądać jak gwiazda filmowa 24 na dobę, ale zapuszczanie chwastów między nogami i chodowanie kocurów pod pachami “bo to naturalne” jest po prostu fuj ;] Takie jest moje zdanie w tym temacie.

    • GreatLover
      | Odpowiedz

      Za to ciekawe ile jest kobiet (również zdrowych na umyśle), które lubią niewydepilowanych mężczyzn? ;]

      • rebel girl
        |

        Przyznam, że mnie zagiąłeś ;)) Ale i tak uważam, że mężczyźni mają pod tym względem taryfę ulgową.

      • GreatLover
        |

        A ja uważam, że wprost przeciwnie – to totalne wsiurstwo, jeśli wymaga się od partnerki depilacji na zero, jednocześnie będąc samemu zarośniętym jak małpa.

        Słowem wyjaśnienia – nie depiluję całego ciała, by być gładziutkim jak noworodek na każdym centymetrze mojej skóry, ale jeśli wolę wydepilowane cipki, to logicznym jest że sam dbam o te kwestie.

        Męska depilacja ponoć nazywa się “na delfina” 😀 Nie mam pojęcia, skąd się wzięło to określenie 😀

      • rebel girl
        |

        Uhh, “na delfina”, wolałam tego nie wiedzieć ;))

      • GreatLover
        |

        A teraz niestety wiesz ;] Co raz zostało zobaczone, nie może zostać odzobaczone NIGDY :] Tak działają internety ;]

      • Aprecjator
        |

        A jakie to ma znaczenie?

      • GreatLover
        |

        Żadne, jeśli nie rozważasz opcji by podać komuś swoje owłosione kule do ust ;]

      • Aprecjator
        |

        To już jest sprawa do uzgodnienia między mną a moją partnerką i nie ma to nic wspólnego z tym, ile innych ludzi się goli i w tym kontekście napisałem – jakie to ma znaczenie ile innych osób się goli i gdzie to robią.

      • GreatLover
        |

        Jeśli ktoś jest w stałym związku/małżeństwie to wtedy zgadzam się w 100% – wszystko jest kwestią do uzgodnienia, ale jeśli jest się wolnym strzelcem, to lepiej mieć zadbany sprzęt. Żyjemy w takich czasach, w których nawet od mężczyzn wymaga się dbania o te rejony ;]

      • Aprecjator
        |

        Dbanie o higienę jest poza dyskusją. Po drugie jestem żonatym monogamistą.

  3. Aprecjator
    | Odpowiedz

    Fajne i milusie. Jakoś nie mogę się przekonać do “Kurwa ja” W tamtym obojętne jest dla mnie czy bohaterka znajdzie w końcu odpowiedniego członka czy skorzysta w wystającej gałęzi drzewa w parku. A tutaj jest za kogo trzymać kciuki.

  4. Kajjka
    | Odpowiedz

    Powoli nadrabiam zaległości… Rozumiem, że tu jeszcze brak kropki nad “i” 🙂

    • mika kamaka
      | Odpowiedz

      Dokładnie. Sporo czasu zajmuje obróbka nadchodzących tekstów, więc pisanie czeka. Jakiś harmonogram muszę zdaje się zrobić 😀
      Patrzyłaś w prawo?

      • Kajjka
        |

        NIE! Ale teraz TAK! Ślicznie dziękuję 🙂 Cmok… 🙂 Ja i tak Cię podziwiam, bo ja ledwo z własnymi się wyrabiam 😉

      • mika kamaka
        |

        Mały rewanż 😀
        15 godzin mnie wciągnęło 😀

Napisz nam też coś :-)