Ale klapa! (IV)

with 11 komentarzy

Ale klapa!

pół żartem, pół serioByło ICH trzech, w każdym z NICH inna krew... że tak zanucę Perfectem. Poznaliście już Oliwiera, poznaliście też Nikodema i Bazyla o kwiecistym nazwisku. Dziś poznacie Miłosza.

Który podoba się wam najbardziej?

Ja wiem, nie ma co wybierać póki ten czwarty jest tajemnicą. Dlatego zapraszam do lektury. Miłego czytania!


Ale klapa!

Jadzia Gibson

 

4. O Miłoszu co Nobla nie dostał, ale zmoczył Lidkę, choć nic o tym nie wiedział.

Czyżbyś czegoś potrzebowała, Natalio? – spytał młodziutką kobietkę przeglądając menu śniadaniowe. – Zawsze przyjeżdżasz kiedy jestem ci do czegoś potrzebny. Co tym razem? Chcesz zmienić zamówienie na prezent z okazji osiemnastki?

O nie! Wiesz dobrze, że potrzebuję samochodu. – Dziewczyna oderwała wzrok od smartfona. – Myślałam o studiach.

A to coś nowego! – Szczerze go zaskoczyła. Nachylił się przez stolik, z podejrzeniem obserwując jej źrenice.

Raczej nic nie ćpała – podsumował obserwacje w myślach.

Dlaczego zawsze umieszczasz mnie w hotelach? – Opadła na oparcie krzesła, wyrażając pretensje.

Tak jest wygodniej. I dla mnie, i dla ciebie. To jak z tymi studiami?

Uniósł menu dając znak kelnerce, że jest gotów złożyć zamówienie.

Co tu ro… Ekhm. Czym mogę służyć? – poprawiła się w ułamku sekundy kelnerka, zachowując profesjonalizm.

Czarna, mocna kawa i zestaw piąty ze świeżo wyciskanym sokiem. – Czytał z menu, gdy nagle zorientował się, kto ma go obsłużyć. – Dzień dobry – uśmiechnął się do Lidki ciepło.

Przyjęła zamówienie, nie zdradzając, że się znają, po czym uprosiła koleżankę, by ta przejęła jej stolik i obsłużyła Oliwiera oraz tipsowaną cizię. Sama ukryła się na zapleczu.

Czyżby Oliwier spędził noc w hotelu z tą dziewczyną? Przepraszam, dziewczynką! Przecież od razu widać, że to nastoletnia siksa. Zboczeniec pieprzony!

Lidka! – Kucharz Antoni rzucił w nią ścierką. – Proszą cię na salę.

Nie mogę. Jestem zajęta.

Czym? Łapaniem much w tę rozdziawioną japę? Znowu gość cię zdenerwował?

Przytaknęła, robiąc minę błagającego kota w butach ze Shreka. Antoni pogroził jej palcem ze śmiechem i wyszedł sam na salę. Gdy wrócił, wręczył Lidce kartkę, a ona podarła ją bez chwili wahania.

Nie chcesz wiedzieć co…

Nie! – warknęła, wtrącając się w słowo kucharzowi.

Widzę, że to nie jest zwykły gość. Znasz go?

Niestety.

Mam go wyrzucić?

A jeszcze nie poszedł?

Nie. Czeka na ciebie.

Niedoczekanie jego! – prychnęła – Nie ma zbyt wielu gości w hotelu, Daria poradzi sobie sama. Biorę wolne. Po prostu muszę być jak najdalej od tego faceta.

Czym ci podpadł? Wygląda na spoko gościa.

Nie wiem. Najpierw myślałam, że to gej. – Antoni śmiał się przytakując. – Teraz myślę, że pedofil. – Antoni spoważniał nagle. – W każdym razie, nie ufam mu.

Bardziej nie ufała sobie w obecności Rateja, ale któż by się przyznał do takich słabości.

Idź dzieciaku. Będę cię krył przed kosą manago.

Pocałowała go w policzek, dziękując i zniknęła za drzwiami szatni. Byłby idealnym starszym bratem. Takim, o którym zawsze marzyła, widząc jak chłopcy opiekują się młodszymi siostrami. Chciał Lidkę nawet nauczyć jeździć autem. Obiecał, że odda jej swoją starą betę, oby tylko zdała egzamin na prawko. Niestety, po pierwszej lekcji praktycznej z Lidką za kierownicą, osiwiały mu baki i dostał migotania przedsionków. Do tematu prawa jazdy już nigdy więcej nie wracał.

Dosłownie jedno przejście dla pieszych dzieliło Lidkę od przystanku autobusowego. Z pośpiechu wbiegła na pasy, bez uprzedniego rozejrzenia się. Poczuła uderzenie z boku, a potem chłód asfaltu. Powoli otworzyła prawe oko jęcząc. Potem zamrugała lewym. W poświacie słońca ujrzała dziwną postać.

Jezus? – szeptała, mrużąc oczy.

Nic ci nie jest? – zapytał baryton tak niski, że drgania poczuła pod czaszką.

Jezus, to naprawdę ty? – spytała głośniej, by ją dosłyszał.

Nie – zaśmiał się obcy. – Coś cię boli? – Przeniósł Lidkę na przystankową ławkę. – Wygląda na to że jesteś cała. Wezwać karetkę?

Nie trzeba. – Usiadła pewniej. – Co się stało?

Wbiegłaś mi wprost pod koła. Zdążyłem co prawda zahamować motor, ale wyrzuciło mnie do przodu i zmiotłem cię na glebę. Przepraszam. Na pewno nic ci nie jest? Chcesz wezwać policję? Zadzwonić po kogoś?

Nie! Żadnej policji. A ty? – Zacisnęła usta obserwując czarne skóry opięte na cud miód męskim mięchu. – Jesteś ok?

Miałem miękkie lądowanie – zażartował – Na tobie. Miłosz jestem – wyciągnął dłoń.

Lidia. – Podała mu swoją.

Podwieźć cię?

Tym? – Wskazała z nietęgą miną leżący po drugiej stronie ulicy motor.

Tym – zaśmiał się, zapraszając gestem.

Lidka miała się nie zgodzić. Widok Oliwiera wsiadającego do auta na hotelowym parkingu, skłonił ją do zmiany zdania.

Mam drugi kask i obiecuję jechać zgodnie z przepisami – kusił, nie wiedząc, że schowanie głowy we współczesną wersję hełmu, od razu przekonało Lidkę.

Założyła go w ostatniej chwili, by uniknąć bycia rozpoznaną przez przejeżdżającego obok nich Oliwiera. Podała adres szkoły Gabi, po czym poczuła drżenie maszyny między nogami. Motor był głośny, więc Miłosz bez tłumaczenia pociągnął jej ręce na swój tors, sugerując, by się mocno go trzymała. Pierwszy raz siedziała na motorze ściskając całkiem przystojnego mięśniaka. Silnik zawył, windując Lidkowy podniecometr o kilka stopni w górę. Ruszył nagłym szarpnięciem z podniesionym przednim kołem.

 

Chcesz dostać rozdział PIĄTY za FREE? Skomentuj poniżej! Czy podoba ci się Ale klapa! ?
Spośród komentujących wybiorę jedną (lub jednego) czytelniczkę (czyteliczka ;)), która/y dostanie ode mnie rozdział PIĄTY.
Warto komentować?
Warto!
Nie zapomnij zostawić maila!

Jadzia Gibson

Oto Jadzia Gibson:

Cześć! Jestem taką samą dziewczyną jak ty. Mam dwie nogi, dwie ręce, a nawet i dwa cycki by się znalazły. Szczęśliwie posiadam również palce, którymi dla was wystukuję moje sprośne fantazje. Mam też ogromne poczucie humoru – twierdzą tak przynajmniej dwie osoby: ja i mój Zygmunt. A czy wy dołączycie do tego grona?

Ostatnio dodane przez

Komentarze

  1. J.Gibson
    | Odpowiedz

    Szczęśliwa!
    Szczeście cie dziś uszczęśliwi.
    Za chwile zasiadam do lapka, by wysłać ci linka do całości rozdzialu 4!
    Gratulacje.

  2. Jo Winchester
    | Odpowiedz

    Ha! Rzekłabym, że nie tylko trzech ich było. Miłosz, a tu nagle Roman pokazał zwinność pewnej części swojego ciała. Żeby nie było , nie robie spoilerów innym.

    • J.Gibson
      | Odpowiedz

      Romcio to troche inna kategoria😉
      Ale mam nadzieje, ze zaskoczył swym narządem😁

  3. A
    Asia
    | Odpowiedz

    Miłosza pokochałam od pierwszej wstawki o nim!! Ale czuje, ze na długo on tu nie zagości i ze to Oliwier jest tym wybranym w podświadomości Lidki 🤨 moze ta szczala amora, która został ustrzelony o tym zadecydowała nie wiem… 🤷‍♀️ Roman… Roman … Roman!!! Nie wiem czy dlatego, ze zazdroszczę jej takiego przyjaciela😜 tak bardzo doszukuje sie w nim drugiej osobowości… No cos mi w nim nie pasuje po tym jego koleżeńskim geście 😅

    • J.Gibson
      | Odpowiedz

      Milosz to faktycznie slodziutki eklerek nafaszerowany rowno😍 az po samiusienkie krawedzie. Czy chlopak, ktory moze miec kazda zainteresuje się Lidką i Gabrysia? Bo nie zapominajmy, ze dziewczyny są w pakiecie buy 1 get 1 free. Intencje Milosza jeszcze się wyklaruują i juz teraz mogę zdradzić, że pojawi się ponownie. Nawet dwukrotnie. Takze nie lekcewazcie go drogie panie! Chlopak ma potencjal, jeszcze nie wiadomo, czy potencje tez ma, ale potencjałem zaskoczy…Czy Lidkowe wyobrazenia o Miłoszu nieCzesławie okażą się strzałem w 10?
      Czy dorowna on umiejetnosciami Romanowi? Jeszcze tyle przed Tobą Asia do odkrycia. Tak pamietam o nagrodzie za zostawienie rekomendacji na Fb. Za tydzien rozdzial 5 poleci do ciebie chwile po publikacji na MWN.

  4. T
    Tony Porter
    | Odpowiedz

    Muzycznie wzięło mnie dzisiaj na Llibre Vermell de Montserrat i o dziwo, jakoś mi się te benedyktyńskie pieśni z późnego średniowiecza nie kłócą z czytanym tekstem:) Powiem więcej – idealnie mi się wpasowały.
    No dobra, karteczek samoprzylepnych z notatkami, sporządzonymi w trakcie czytania, mam sporo – dobrze, że samoprzylepne, to nie fruwają po biurku.
    “Primo po pierwsze” – Lidka! “Kundla”? “Kundla”? Kochana, Tobie się nie jakaś podwawelska, ale porządne, oryginalne salami, na węgierskim bazarku kupione, należy. I to bez żadnej łaski. Ja wiem, że atrakcyjne męskie ciało, odziane w czarną skórę może zmącić umył i zmysł wzroku zbałamucić, alby czy aby na pewno Miłosz wyglądał nobilnie?
    Natalia?! Ki cholera? Jakież trupy w szafie skrywa Oliwier? I kim jest dla niego jest to nastoletnie dziewczątko? No, no, ciekawe.
    Motyw z nauką jazdy i osiwiałymi bakami Antoniego – przedni:)
    “Jezus?” – he, he, ryknęłam śmiechem. Co do “Poematu…”, to mnie zachwyca fragment z “Rano”:
    “Kocham materię, która jest tylko lustrem wirującym.
    Kocham ruch mojej krwi jedyną świata przyczynę.
    Wierzę w zniszczalność wszystkiego co istnieje.
    Aby nie zgubić drogi mam na ręku siną mapę żył.”
    Ciekawe, jakby Miłosz się spisał w czytaniu poezji.
    “…była miła do urzygu…” – jak dla mnie, poziom prawie, że nieosiągalny:)
    Podśpiewywanie Rubika – “Ćpałaś!” – he, he, komentarz jest zbędny:)
    “Całujesz chujowo!” – hasło reklamowe specjalistki od orala:)
    “Gdyby pipka Lidki miała oczy…” – i może małą kamerkę?:) Nie miałoby się wątpliwości, czy panu naprawdę podoba się to co widzi:)
    Ech, Roman, szkoda, że wolisz mężczyzn – mądrość życiowa przez Ciebie przemawia – “… Lidka zasługuje na to, by być pieszczoną, nie pieprzoną.”
    Oho! Kolejna zagadka! Czyżby Lidka uratowała Romanowi życie? No, no… ciekawe…
    Żonkil – prawdziwy bohater – zderzenie nadwrażliwego zęba z sorbetem… Auć!!!! Szacun, Bazyli, szacun. Ech, no fajny chłopak jest i pewnie by Liduchnę na rękach nosił i doił wróbelki, żeby jej ptasiego mleka nie brakło, ale co z tego, skoro z jej strony zero zainteresowania i pociągu? Aż szkoda.
    “Kudłata z tiwi” – he, he, lokowanie produktu – Pani Gessler reklamuje się u Jadzi:)
    “Też wolę koty.” – Żonkil, jesteś wielki:)
    Teodor Delojer to TEN Teodor? TEN NASZ?
    Bracia Żonkila rządzą – basenik przy szkole to świetny pomysł:)
    Reasumując – mocno wypasiony odcinek:) Mimo, że pani Genia nie pojawiła się osobiście:)
    Podoba mi się wątek Lidki i Romana. I tak na dzisiaj, to widzę dla Lidki dwie opcje – Oliwier albo Roman. Miłosz, Żonkil… to nie to. Ha! A przecież jeszcze Nikodem się czai w pobliżu. Mam nadzieję, że jakby co, to go fan-club Lidki pogoni. Daaaleko, daaaaleko.

    • J.Gibson
      | Odpowiedz

      Tonyczku!
      Chyba ci sprezentuję samoprzylepne karteczki w kształcie gruszki, zebyś miała na czym notować, bo teraz to będzie zakręt za zakrętem.

      Po 1sze: słusznie zauważyłaś, Lidka ma niską samoocenę. Przy gościu, wyglądającym jak gwiazda filmowa, który szaleje na motorze, to Lidka wypada jak szara myszka, w dodatku taka, co się po kątach chowa.

      Po 2gie: “Natalia! Natalia, Natalia w Brooklynie. Ona nigdy, nigdy w naszej pamięci nie zginie.” Ha! Nie spodziewałaś się, że znam kawałki El Doopa! A tu taki myk. Niestety ta moja Natalia to może ci nie zaprzątać główki. Nie przewiduję jej ponownego pojawienia(ale ja też często zdanie zmieniam😂😂😂). Owszem, w rozdziale 8 Oliwier zdradzi kilka słów o niej, ale to będzie takie bardziej napomknięcie niż wywód.

      Po 3cie: Czesława Miłosza lubię bardzo. Wystarczy chyba, jak nadmienię, że chciałam nazwać po nim syna.

      Po 4te: Będzie taki rozdział: O logice w gramatyce, czyli czas przeszly nieprosty, a teraźniejszy tym bardziej. – tam uchylam wieko do kufra, w którym trzymam tajemnicę Lidki i Romana.

      Po 5te: Żonkil w rozdziale 5tym pokaże Lidce, że warto byłoby zainwestować uczuciowo w niego.

      Po 6te: Gesslerowa do tej pory nie wyslala mi koszyka wędlin i przypraw, więc oficjalnie nie polecam😂

      Po 7me: tak, ten Teodor. Sugestywne nazwisko, nieprawdaż😂😂😂

      Po 8me: widzę, że zawężasz limit opcji dla Lidki😉
      Zobaczymy, czy po kolejnym rozdziale rozszerzysz wachlarz możliwości na Bazyla. Jestem ciekawa.

      PS
      Gratuluję Tony.
      Tak mnie ucieszył twój komentarz, ze juz posłałam ci rozdział piąty. Daj mi znac, czy link działa.

      • T
        Tony Porter
        |

        Karteczek ci u mnie dostatek – wprawdzie nie o kształcie gruszkowym, ale nadają się. Chociaż, po lekturze 5 odcinka to myślę sobie, że mogę potrzebować czegoś większego formatu – A4 się nada:)
        Nie, Lidka nie wypada jak szara myszka, tylko czuje się jak szara myszka – zdaje się, że dom rodzinny nie uzbroił ją na życie, a praca tancerki erotycznej też jej w tym nie pomaga. Dobra, mądra, fajna dziewczyna, a w życiu wciąż pod górkę.
        Ha! Jadzia, ja po Tobie wszystkiego (dobrego) się spodziewam:) A różnorodność muzyczna się do tego dobrego zalicza. Pomijam już muzykę i tekst, ale teledysk z tej piosenki mnie po prostu powala:) Brooklyn (New York) 🙂 Ok, to nie będę sobie główki zaprzątać i poczekam do rozdziału ósmego… hmmm… znaczy się, że do ósmego na pewnik Oliwier będzie występował w tej sztuce:)
        No i było to bardzo mądre chcenie, tym bardziej, że miałaś dwie możliwości – Czesław i Miłosz:)
        Rączki zacieram na rozdział o wspólnej przeszłości Lidki i Romana – mnie się zdaje, że przy Lidce Roman żałuje, że nie woli kobiet.
        Oj, pokazał Żonkil, pokazał. Lidkę co nieco to pokazanie ruszyło, ale jest jeden problem – Żonkil nie jest Oliwierem.
        No wiesz?! Chamstwo i drobnomieszczaństwo! Nigdy nie pójdę do restauracji Gesslerowej.
        He, he, nazwisko mocno sugestywne:) Tak właściwie, to Teo nie miał wyjścia i musiał zostać prawnikiem.
        Bazyl jest spoko, ale zdaje mi się, że nie dla Lidki. Chociaż… no nie wiem, ale zdecydowanie nie jestem trzy razy na tak. Różne przemyślenia w tym temacie mam, ale poczekam z nimi do publikacji V części. Łoj dzieje się, dzieje…

      • J.Gibson
        |

        🐰🐣🐰🐣🐰🐣🐰🐣🐰🐣🐰🐣🐰🐣🐰🐣🐰🐣🐰🐣🐇🐇🐇🐇🐇🐇🐇🐇🐇🐇
        Happy Easter Tony!

  5. M
    Miska
    | Odpowiedz

    Placki popieczone to mozna poczytac. I co ja tu Gibson wyczytalam?
    Takich rzeczy to bym sie po Romanie nie spodziewala. Zamiast meza, to ja bede przyjaciela szukala. co tam, że sie w damskie laszki przebiera. Oby mial gust i nosil moj rozmiar. Tak oddanego jak Roman chce!. Skradl mi serce chlopak. Blagam, ty ich jakos polacz w zwiazek bo ja Lidki nie widze z nikim innym. .

    • J.Gibson
      | Odpowiedz

      Miska, widze, że w koncu sie wczytałaś!
      Katriony nie przywlokłaś ze sobą?😂

Napisz nam też coś :-)