Ale klapa! (całość) – słowo od autorki

with 4 komentarze

Ale klapa! (całość) - słowo od autorki

pół żartem, pół serio

Hej ho!

Już jest!

Cała Klapsa gotowa do zakupu!

A teraz kilka słów o książce.

Kategoryzowana jako romans typu MODERN KOPCIUSZEK lub uczuciowa komedia z zagadką. Bogata w sceny, które wywołują łzy na wiele sposobów: od śmiechu po wzruszenie. Pełna prawdziwych dialogów i oryginalnych postaci. Zaskakująca - nie wszystko jest oczywiste i podane na tacy, więc jeśli jesteś leniwym odbiorcą, nie klikaj "kupuję". Jeśli szukasz scen gwałtów - tu ich nie znajdziesz! Lubisz jak w tekście fruwają penisy na przemian z kutasami? Nope, to nie jest książka dla ciebie. Co w takim razie oferuje Ale klapa! ? Lekką historię miłości nieoczywistej.

Ona młoda, bogata w negatywne doświadczenia z mężczyznami, posiadaczka pupy cud-miód-marzenie. Żywiołowa, energiczna i egzotyczna. Władająca językiem jadu, lecz przyjemna i kochana przy bliższym poznaniu.

On, starszy od niej o dobrą dekadę. Spokojny i rozważny mistrz taktyki. Myśliwy na tropie, który skrywa tajemnicę.

To tak w skrócie. Jeśli chcecie poznać więcej szczegółów, zapraszam na profil FB Jadzia Gibson, gdzie co jakiś czas będę przedstawiała wam sylwetki bohaterów pierwszo-, jak i drugoplanowych z bliska.

Pomyślałam też, że niektórzy chcieliby przekonać się, co ukrywa okładka z gruszką, więc dam wam tu spis treści.

    1. O pechowym wieczorze i dziwnym poranku.
    2. O Geni, owsikach i lodach bez loda.
    3. O jak obsesja. Tylko czyja?
    4. O Miłoszu co Nobla nie dostał, ale zmoczył Lidkę, choć nic o tym nie wiedział.
    5. O jak ochroniarz, który wie kiedy przerwać.
    6. O dniu, który wyczerpał roczny przydział pechowy Lidki – miejmy nadzieję.
    7. O logice w gramatyce, czyli czas przeszły nieprosty, a teraźniejszy tym bardziej.
    8. O układzie zamkniętym diatermicznie.
    9. O pierwszych razach i rewolcie emocjonalnej, ale też o zbrodniach Oliwiera.
    10. O podejrzeniach i wątpliwościach, oraz o tym jak Lidka walczyła z komplementami.
    11. O matko! To chyba najdłuższy rozdział w tej książce. W skrócie: o poszerzaniu horyzontów i zmianie kąta patrzenia.
    12. O zemście słodkiej niczym czekoladka po adwencie. I o tym, jak należy się godzić.
    13. O opadaniu z wdziękiem motyla i kobiecie ze zdjęcia.

Czy warto?

Przekonaj się na własne oczy!

 

Do zobaczenia w środę.

J.Gibson

Oto Jadzia Gibson:

Cześć! Jestem taką samą dziewczyną jak ty. Mam dwie nogi, dwie ręce, a nawet i dwa cycki by się znalazły. Szczęśliwie posiadam również palce, którymi dla was wystukuję moje sprośne fantazje. Mam też ogromne poczucie humoru – twierdzą tak przynajmniej dwie osoby: ja i mój Zygmunt. A czy wy dołączycie do tego grona?

Ostatnio dodane przez

Odpowiedzi

  1. Anonim
    | Odpowiedz

    Jadzia! Gdzie zniknęłaś?

    • T
      Tony Porter
      | Odpowiedz

      Zaczynam się bać, że Jadzia podzieliła los nimf boga boru – Benji, weźże rusz z misją ratunkową.

      • Anonim
        |

        A gdzie w ogóle jest Sarnina? Wycofana? Dlaczego nie mogę znaleźć tego opowiadania? Wchodzę w Jadzię, ale tam tylko stare opowiadania.

      • Babeczka
        |

        Jest w trwających, a Jadzia nie bój się, wróci :-)))

Napisz nam też coś :-)