Bo tylko czarne oczy… (XVI)

with 46 komentarzy
powieść erotyczna dla kobiet
Przypominam że musicie wziąć poprawkę na moje warunki życiowe 🙂 Czas na pisanie mam jedynie wieczorem i nie zawsze jest go dużo. Szczyt szaleństwa to dwie godzinki pisania i popijania herbatki. Po 23 umysł zaczynia mi szwankować, literki się dwoją, a oczy zamykają. Mały budzi się na karmienie, a w konsekwencji zasypiamy oboje. I tak to leci dzień za dniem... A na dodatek opowiadanie poniżej zaczęło żyć własnym życiem i czuję się tak, jakbym nie miała najmniejszego wpływu na kierunek, w którym zmierza akcja...

 

Ten tytuł wkrótce ukaże się w formie książki drukowanej. Zapraszam do motylowego sklepu - klik! gdzie będzie można go kupić!
Oto Babeczka:

Czyli Agnieszka - matka, żona, fizyk. Piszę od bardzo dawna, publikuję od kilku lat. Staram się pisać z humorem, polotem i barwnie. Uwielbiam wywoływać w Czytelniku rozbawienie, podniecenie, a czasami zatrzymać Was w miejscu. Nie wyobrażam sobie życia bez pisania :-)

Ostatnio dodane przez

Komentarze

  1. A
    Asia
    | Odpowiedz

    Czekam z utęsknieniem na Jawiera 🙁

  2. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Zaczynam obawiac sie o pieknego Javiera… jesli szybko sie nie zjawi to obawiam sie, ze nie bedzie mial po co przyjezdzac 🙂 Brawo Babeczko 🙂

  3. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Gdzie jest Javier ? Co się w ogóle dzieje ? Babeczko, błagam, wyjaśnij to szybko

  4. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Ja chce Javiera !!! Zakochałam się w nim 🙂 proszę, niech po nią przyjedzie, w następnej części, blaaaaagam 🙁

  5. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Uwielbiam, gdy dodajesz kolejne części dzień po dniu. Tylko błagam nie dopuść do żadnego zbliżenia między Julią i tym całym Adánem 😮

  6. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Javier, Javierem, ale trzeba przyznać, że Adan podkręcił atmosferę i zabrał się za naszą bohaterkę od razu. Uderzył ją, ale coś mi się wydaję, że to Javier jest tutaj tym złym. No nic 🙂 Czekać trzeba.

    PS: Więcej Adana.

  7. M
    Meska
    | Odpowiedz

    Jak pewnie wiekszosc wolalabym Javiera, ale jednak wolalabym chyba zeby okazalo sie ze jest nie tylko pisarzem. Najlepiej tez jakims czarnym charakterem mimo wszystko i dopiero da popalic porywaczom:)

  8. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Adan wzbudził kontrowersję!!!!!!!!!

  9. E
    Elen Basima
    | Odpowiedz

    Hej 🙂
    Z góry przepraszam za spam, ale chciałam Cię zaprosić na mojego bloga:
    Jeśli Ci się spodoba, zapraszam do czytania i częstego odwiedzania mnie 🙂

  10. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    O niee! Nienawidze mężczyzn którzy biją kobiety! Przez ten jeden ruch Adan jest dla mnie skreślony na starcie i na zawsze. Jeśli babeczko Julia go wybierze to ja się chyba załamie

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      W sumie to ja też…

  11. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Szybko potrzeba Javiera i jego bardziej opiekuńczej strony 🙂 Julka musi być z Javierem i nie dopuśc do zbliżenia z Adanem

  12. o
    oleszko
    | Odpowiedz

    Oj tam Javier . Gdyby Adan zdobyl jej serce to na prawde to bylo by cos ! Nie zawsze wszystko musi konczyc sie w sposob oczywisty . pozdrawiam 😉

    • A
      Anonimowy
      | Odpowiedz

      Przecież ona nie jest dziwką. Raz z Javierem, a raz z Adanem …beez przesady. Javier sie liczy i tylko on !

    • O
      Ola Czerwczak
      | Odpowiedz

      bylaby idiotka gdyby wybrala damskiego boksera ktory ma chrapke na ruda, leci na Julie przy okazji ja bijac i calujac.

  13. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Więcej Adana ! Popieram 🙂

  14. Babeczka
    | Odpowiedz

    Ależ się narobiło. Ta moja upiorna wyobraźnia – nie mogłam wymyślić zwyczajnego happy endu?

    • A
      Anonimowy
      | Odpowiedz

      Brakuje tylko rekinów ,które wcinają kogoś żywcem albo czyjeś zwłoki … 😀

  15. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Błagam o Javiera ! 🙂 ale co z kuzynką naszej bohaterki? Nie mogłaby się zjawić? Może próbowałaby wrócić do Javiera ?

  16. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Teraz by się przydała brawurowa akcja ratunkowa w wykonaniu Javiera.

  17. m
    manieczka
    | Odpowiedz

    babeczko wybacz, ale ja również wole bohaterskie zjawienie się Javiera, inaczej nie może się to skończyć, Adan za to uderzenie zginął w naszej kobiecej wyobraźni

    ps. Jesteś wspaniała, kocham cie

  18. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Gdyby nie to ze ja uderzyl, to jeszcze dalabym szanse mu.. Ale tak to jest u mnie skreslony. Nie wiem jak kobiety moga wolec Adana, zważając na to, ze ja uderzyl. Jak to moze ktorakolwiek z was krecic?? Szacunek do kobiety to podstawa!! Mysle ze adna z was, ktora chce "wiecej Adana", ne przezyla przemocy na wlasnej skorze! I naprawde wam tego nie zucze.. Amen.

    • A
      Anonimowy
      | Odpowiedz

      Jezu życie to nie bajka. To nie znaczy, że to że ją uderzył 'nas kręci' – po prostu jest bardziej realistyczne niż gdyby tego nie zrobil. Połowa facetów na świecie by ją trzasnęła po tych akcjach, które wyrabiała Javierowi… zwłaszcza tak podejrzany typ jak Adan – to nie znaczy, że ona nie może go zmienić i ucywilizować zwłaszcza ze Javier w zasadzie sam nie wie czego chce i jakiś taki jest (jak słusznie zauważyła Babeczka) – letni 🙂

    • A
      Anonimowy
      | Odpowiedz

      Połowa facetow by ją trzasnęła?? Serioo? Nie wiem czy wtedy można ich jeszcze nazwać facetami 😉

    • A
      Anonimowy
      | Odpowiedz

      Piszesz, ze "życie to nie bajka", a później ze ona go może zmienić i ucywilizowac.. Takie rzeczy to tylko w filmach. Facet któremu tak łatwo puszczaja nerwy nie da rady się zmienic. Prędzej czy później wyjdzie jego natura tak czy siak, wystarczy jeden mały impuls. I co? Kobieta ma wtedy cale życie chodzić wokół niego na paluszkach by go czasami czymś nie zdenerwowac? Dla mnie to jest niewyobrażalne godzić się na takie traktowanie. Uwierz, wiem co mowie, bo przezylam niejedno. No a co do tej polowy facetów to w sumie wspolczuje, ze się w kręgu takich "facetów" obracasz i takich znasz. Ja z "mojego" kręgu się uwolnilam. I wien ze istnieją na tym świecie porządnie faceci. I życzę każdej kobiecie, by takiego właśnie znalazła.

    • A
      Anonimowy
      | Odpowiedz

      Czekaj czekaj 🙂 Nie wiem czy nie mylę opowiadań, ale czy ona go czasem nie postrzeliła w nogę :)? Ja bym ją trzasnęła na jego miejscu, ale fakt – faktem – mnie nie można nazwać facetem 🙂 PS. Żeby byla jasnosc- nienawidze damskich bokserow 🙂 Ale to nie zmienia faktu, iz mysle ze Adan moze okazac sie taki nie do konca zly …

    • A
      Anonimowy
      | Odpowiedz

      Nie rozumiem dlaczego mam tłumaczyć zdrowej umysłowo kobiecie dlaczego wybaczalne jest jeżeli kobieta uderzy mężczyzne, lecz w odwrotną strone jest to już całkowicie sprzeczne z zasadami moralnymi. Błagam.. ręce opadają

    • A
      Anonimowy
      | Odpowiedz

      A czy ja gdzies napisalam, ze kobieta, ktora uderzyla mezczyzne jest ok? Nie wiem skad to wzięłaź. Zastanów się czasem i dopiero pisz. KAŻDA PRZEMOC czy z jednej czy z drugiej strony jest niewybaczalna. I koniec tematu. Kropka

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      Dziewczyny, pozwolicie że się wtrącę, zanim pójdę sobie popłakać. Ja również nie toleruję takiego zachowania i facet, który bije kobietę jest dla mnie spalony. Jednak życie potrafi pisać naprawdę zadziwiające scenariusze. Mam w rodzinie małżeństwo, w którym przez pierwszych kilka lat różnie się działo. Dochodziło również do rękoczynów ze strony męża. Jeszcze przed ślubem. I to się zmieniło. On się zmienił. O równe 180 stopni. Nie jest to stan przejściowy, trwa już ponad dekadę. Tym bardziej, że ich związek został wystawiony na próbę. Zresztą do teraz jest.
      Dlatego twierdzę, że nic nie jest czarne i białe, wszystko ma swoje odcienie szarości.
      Zresztą fascynacja brutalnym przystojniakiem to częste zjawisko. Niektóre kobiety uciekają od tego gdzie pieprz rośnie, inne naiwnie wierzą, że coś się zmieni. Jeszcze inne mają to szczęście, że faktycznie się zmienia…
      I to chyba tyle na ten temat?

    • A
      Anonimowy
      | Odpowiedz

      Amen.

  19. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Happy endy są nuuuuuudne!!!

  20. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Oj nie. Tylko żeby to sie nie skończyło jak to opowiadanie "W mojej głowie, w twoim sercu." Bo to będzie porażka. ;/

    • A
      Anonimowy
      | Odpowiedz

      Zgadzam się!

  21. A
    A.
    | Odpowiedz

    A ja tam zdaje się na ciebie babeczko i nie obieram żadnej ze stron. Zwrot akcji mi się podoba, bo zaczynało powoli być zbyt… prosto. Czekam niecierpliwie na nową część ciekawa czym nas jeszcze zaskoczys ^.^
    Pozdrawiam! ;*

  22. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Może i dla niektórych happy and'y są nudne i przereklamowane. Jednak dla wielu z nas stanowią pewną odskocznie od codziennego ponurego życia. Takie male szczęśliwe zakończenie juz nie raz nie dwa przywróciło mi dobry humor i motywacje do życia 😉 pozdrawiam- Twoja wierna czytelniczka :*

  23. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Pisz kochana pisz bo robisz to świetnie. Mam nadzieje że kolejna część będzie jeszcze lepsza i pojawi się ona niebawem *.*.! Jesteś cudowna. Czekam na boskiego Javiera ♥ Oby wszystko skończyło się dobrze dla Julii i Javiera :). Nie lubię mężczyzn którzy biją kobiety, to nawet nie mężczyźni ;)).

    ~`Ewka 🙂

  24. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Kiedy następna część będzie? 🙂

  25. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Babeczko! Jutro obchodze swoje 20 urodziny i wspaniałym prezentem była by dla mnie kolejna część czarnych oczu (najlepiej z pozytywnym zakończeniem ) Czytam twoje opowiadania juz od baardzo dawna, więc mam nadzieje że się nie zawiode :*

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      Będzie dziś 🙂

  26. Babeczka
    | Odpowiedz

    O matko!… Powiem wam, że to opowiadanie poniekąd pisze się "samo", więc nie mam bladego pojęcia jak się to skończy 🙂
    Na razie Mały śpi, a ja przygotowuję kolejną część. Jeśli da mi z pół godziny, to pojawi się jeszcze dziś.

    • A
      Anonimowy
      | Odpowiedz

      W takim razie życzymy pięknych i dłuuuuuuugich snów.
      Maluszkowi oczywiście 🙂

  27. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Cudownie, dziękuje :* :*

  28. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Kochana jak nie zrobisz happy endu to chyba Cię ukatrupie 😀 Ale tak czy siak Cię uwielbiam!

  29. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Ja w piątek 4 marca kończę 18 wiec tez proszę o kolejną część w tym dniu 😀 Pozdrawiam;)

  30. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Moze i Javier nie jest typowym przykładem bohatera romantycznego, ale w tym tkwi jego cały urok! Co tu dużo mówić przyzwyczaiłyśmy sie do niego i nie wyobrażamy sobie innego zakończenia tej historii niż z jego udziałem

  31. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Mnie najbardziej usatysfakcjonowało by to : doszło do czegoś miedzy Julia i Adanem ale potem dała mu kopa w dupe i była z Javierem. Tylko niestety troche jest to niemożliwe, ale no… Może jednak

Napisz nam też coś :-)