Bo tylko czarne oczy… (XX)

with 28 komentarzy
powieść erotyczna dla kobietOd kiedy pamiętam, zawsze chciałam pisać. Przelewać na papier, to co siedziało w mej głowie, pragnienia, uczucia, marzenia. Złościło mnie, że nie potrafiłam zrobić tego w taki sposób, który by mnie satysfakcjonował. Niepotrzebnie. Do wszystkiego trzeba dojrzeć. Jednym zajmuje to kilka lat, innym kilkanaście. Ja jestem tym drugim przypadkiem. Swoją drogę odnalazłam w prostych, pełnych miłości i oczywiście erotyki opowiadaniach. Mam na blogu wiele komentarzy, że marnuję swój talent, że powinnam zając się czymś ambitniejszym, itd. Może i słusznych, ale jeśli pisze się to, co podpowiada serce, bez przymusu, z radością, wiem że czytelnicy to docenią. Zawsze bałam się, że nie potrafię wzbudzić zainteresowania moją pisaniną. Teraz już wiem, że potrafię i nie ma w tym nic z zadufania. Stwierdzam fakt. Fakt, który mnie cieszy, napędza, motywuje.
Więc piszcie komentarze, nie tylko te pozytywne, ociekające lukrem, ale i te, które zawierają w sobie uzasadnioną krytykę. Nie jest prawdą, że takie usuwam. Wymazuję tylko te chamskie, było ich bodajże sześć czy siedem w całej historii bloga. Dzięki motywującemu marudzeniu niektórych czytelników powstał np: Czas poświęcony zemście. Nota bene jeden z lepszych tekstów na blogu. Zmotywowaliście mnie do napisania czegoś zupełnie nie w moim stylu, czegoś nowego. Opłaciło się. Wiem że nie na wszystkie komentarze odpowiadam, i że mogę za to tylko przeprosić. W ferworze życia, ten blog, to miejsce jest moją odskocznią, malutką wysepką na morzu codzienności, rajem, największym skarbem. Wy również, bo dajecie mi poczucie, że to co robię, ma sens. Też jesteście moim skarbem.
Ależ mi się zebrało 😉

Wracamy do opowiadania. A propos po jego zakończeniu mała niespodzianka. Ale to na później. Teraz część przedostatnia.I dodam, że połączenie niemowlak+wymioty+biegunka=koszmarne noce+zombie mama i tata 😀

A! I jeszcze coś, odnośnie waszych komentarzy. Pisałam wyraźnie, że skończymy Czarne oczy, a potem wracamy do Głupstwa, które być może będziemy przeplatać z czymś nowym. I wsio 😉

 

Ten tytuł wkrótce ukaże się w formie książki drukowanej. Zapraszam do motylowego sklepu - klik! gdzie będzie można go kupić!
Oto Babeczka:

Czyli Agnieszka - matka, żona, fizyk. Piszę od bardzo dawna, publikuję od kilku lat. Staram się pisać z humorem, polotem i barwnie. Uwielbiam wywoływać w Czytelniku rozbawienie, podniecenie, a czasami zatrzymać Was w miejscu. Nie wyobrażam sobie życia bez pisania :-)

Ostatnio dodane przez

Komentarze

  1. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Ocho Adán przyleciał czy już Javier nie mógł powstrzymać wzwodu. ;>

  2. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Za bardzo pokręcone jak dla mnie…

    Dziewczyna Siergieja 😉

  3. M
    Martynica
    | Odpowiedz

    W takim momencie? Teraz będę zaglądać tu co godzinę sprawdzając czy jest ciąg dalszy… Błagam o kontynuację 🙂

  4. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Mi się podoba takie troszkę zabawne szalone:)

  5. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Hmm znów skończone w takim momencie żeby nas po torturować 🙂 ale czekam z niecierpliwością na ostatnią część 🙂

  6. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    To miała być ostatnia czesc, ale widze, ze nie możesz się powstrzymać. W sumie nie wiem czy to dobrze czy źle, ale najważniejsze, że piszesz! Pozdrowienia dla Coebie i synka 🙂

  7. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Babeczko jakis czas temu prosiliśmy ciebie żebyś troszke przyciemniła tło strony. Mam nadzieje ze nie dlugo to zrealizujesz, bo wieczorami na prawde jest to męczarnia dla oczu

  8. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Tak kończyć jedno i nie mówić (pisać) kiedy będzie drugie!? Nieładnie, oj nieładnie 😀

  9. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Mam nadzieje ze jej sie to nie snilo ?

  10. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Dodaj następną część! 😀

  11. m
    manieczka
    | Odpowiedz

    cudownie, po prostu cudownie

  12. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Więcej, więcej, więcej! *,*

  13. m
    manieczka
    | Odpowiedz

    babeczko kochana prosimy o kolejna czesc

  14. V
    Vicky
    | Odpowiedz

    I świetnie, że dalej piszesz – ja chociaż sama miałam długie przerwy w prowadzeniu bloga to do Ciebie bezustannie wracam.

  15. J
    Joasia B. S.
    | Odpowiedz

    Zawsze się zastanawiam czy te sceny pełne wymarzonego seksu rodem z filmów są odzwierciedleniem życia prywatnego piszącego, czy po prostu sennymi marzeniami, które nigdy się nie spełniły, ani nie spełnią.
    Czekam na koniec! 😀

  16. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    A dlaczego Babeczki Ty się nie zgłosiłaś do blogu roku? Masz świetne opowiadania i wielu czytelników :))

  17. M
    Michalina xlgi
    | Odpowiedz

    Kiedy następna część?

  18. M
    Michalina xlgi
    | Odpowiedz

    Kiedy następna część?

  19. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Babeczko! Kiedy następna część?! ^^

  20. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Ktoś tu chyba o nas zapomniał… ;(

  21. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Chcemy następny, chcemy następny, chcemy, chcemy !!!!!!

  22. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Dziś kolejna?

  23. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Kiedy kolejna część???

  24. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Kiedy pojawi się ostatnia część? Nie możemy się doczekać :*

    Pozdrawiamy :)) Twoje fanki 😀

  25. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Babeczko… już 8 dni… dodaj coś proszę bo zwariuje !

  26. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Haloo!! Babeczko żyjesz?

  27. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Kochana Babeczko jak możesz trzymać nas w takich nerwach ??? 😉 przy świątecznych pracach domowych myślę sobie tylko jedno : "Na pewno dziś wieczorem Babeczka wstawi zakończenie na bloga a ja wreszcie oderwe się od spraw domowych". Mam nadzieję, że dziś wreszcie będzie mi dań przeczytać Twój kolejny wpis 🙂
    Pozdrawiam K. :*

  28. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Kochana Babeczko jak możesz trzymać nas w takich nerwach ??? 😉 przy świątecznych pracach domowych myślę sobie tylko jedno : "Na pewno dziś wieczorem Babeczka wstawi zakończenie na bloga a ja wreszcie oderwe się od spraw domowych". Mam nadzieję, że dziś wreszcie będzie mi dane przeczytać Twój kolejny wpis 🙂
    Pozdrawiam K. :*

Napisz nam też coś :-)