Bo tylko czarne oczy… (XXI)

with 22 komentarze
powieść erotyczna dla kobiet
Chore dzieci, chory mąż, mnie też coś usiłowało dorwać, ale się nie dałam 🙂 I tyle. Na razie zdrowiejemy. Kończymy mydlaną operę w wersji babeczkowej, a później bierzemy się za Głupstwo i coś całkiem nowego, coś całkiem innego. Kto nie lubi elementów fantastyki w moich opowiadaniach, zadowoli się pierwszym tekstem. Kto chce czegoś bardziej ambitnego, poczyta sobie ten drugi.
Ten tytuł wkrótce ukaże się w formie książki drukowanej. Zapraszam do motylowego sklepu - klik! gdzie będzie można go kupić!
Oto Babeczka:

Czyli Agnieszka - matka, żona, fizyk. Piszę od bardzo dawna, publikuję od kilku lat. Staram się pisać z humorem, polotem i barwnie. Uwielbiam wywoływać w Czytelniku rozbawienie, podniecenie, a czasami zatrzymać Was w miejscu. Nie wyobrażam sobie życia bez pisania :-)

Ostatnio dodane przez

Odpowiedzi

  1. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Opowiadanie zapierajace wprost dech w piersi, pozostawiając niedostyt i pragnienie na więcej,ale zakonczenie cóż,marniutkie i takie jakby na odpiernicz się napisane, moje zdanie takie jest nie wiem jak inni czytelnicy przyjmą zakonczenie,może się ze mną nie zgodzą a może zgodzą ,cóż Babeczko nie obraź się ale pośpieszyłaś się i nie dopracowałaś tej końcówki ,czuje się w nim wymuszenie zakończenia i chęć porzucenia tego opowiadania na rzecz innych zalegających u Ciebie w głowie i czekających niecierpliwie na swoją kolej. Pozdrawiam Anna

    • A
      Anonimowy
      | Odpowiedz

      niestety ale popieram :< da się wyczuć że chcesz zacząć coś nowego a to już ma zakonczenie żeby nie było ze jest niedokonczone, ale rozumiem, masz wenę na inne 🙂

    • A
      Anonimowy
      | Odpowiedz

      Zgadzam się! 🙂

  2. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Uśmiałam się na tym opowiadaniu 😀
    I oczywiście było świetne, i nie umiałam doczekać się końca, tak byłam ciekawa co z tego wyniknie ;p

    A teraz… Może pora na dokończenie "onego"? Już tak długo czekam.. i pewnie nie jestem jedyna 😡
    Xoxo :)) m.

    • A
      Anonimowy
      | Odpowiedz

      To samo chciałam powiedzieć ze czekam niecierpliwie na onego ?

    • A
      Anonimowy
      | Odpowiedz

      Również czekam na On'ego 🙂
      A zakończenie? Hm..zdaje ni się, że trochę za szybko i pozostawia dość duży nie fajny niedosyt. Mimo to, opowiadanie fajne 🙂
      Pozdrawiam, Monia

  3. W
    Wyznanie Tajemnic
    | Odpowiedz

    Świetne na poprawę humoru, lekkie i przyjemne. 🙂

  4. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Grunt, że się skończyło. Jedno z marniejszych opowiadań, a szkoda, bo poświęciłaś na nie dużo czasu.

    • A
      Anonimowy
      | Odpowiedz

      A mi się podobało! ^^

  5. m
    manieczka
    | Odpowiedz

    początek zapowiadal się bardzo ciekawie, ale wlasnie fajnie by było jakby się poklocili na wyspie, julia rzucalaby czym popadnie, a na koniec by się pogodzili… ale i tak cie uwielbiam

  6. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Ufff… teraz moge odetchnąć z ulgą -,-'. Dziękuje Ci za to opowiadanie i za zakończenie, którego tak się bałam. Jesteś wspaniała ♡

  7. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Teraz czekamy na Głupstwo 😉

  8. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Pewnego dnia, w innym miejscu ???????

  9. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    zgadzam się z Anna, widac że byl pospiech ale i tak cudownie 🙂

  10. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Mi się wszystko podobało 🙂 bo przecież nie wszystko musi być idealne i wykończone tak jak chcemy – tak jak w życiu. Pozdrawiam A.Ś.

  11. A
    Aya
    | Odpowiedz

    Hmmm. Ostatnio zauważyłam że, im dłużej czekam na jakieś zakończenie, tym większy czuje niedosyt po jego publikacji. No brak mi w tym tego czegoś. To tylko moje zdanie ?
    Wesołych i spokojnych świąt Babeczko. Dużo weny i zdrówka dla całej rodzinki.

  12. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Witaj Babeczko. Ja zawsze fajne opowoadanie. Wesole, dowcipne z szczypta pikanterii.
    Ja teraz z innej beczki. Probuje wejsc na strone Ani z Skryw. Pragnienia na Montane 8 a tu mi wyskakuje ze strona ma inny adres czy nie ma strony. Czy ja mam taki problem tylko. Moglabys to speawdzic. Buziaczki

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      Ja też sobie nie poczytałam 🙁

  13. Babeczka
    | Odpowiedz

    Przyznam szczerze, że kawałek z Zorro miałam napisany już wcześniej. Ale i tak czegoś mi tam zabrakło… Pazura?

  14. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Wow ale zamieszanie…opowiadanie fenomenalne…brakowało mi tylko jednego- wyznania miłości ich obojga i tego aby Javier przyznał ze Julia to nie żadne zastępstwo i ze nawet gdyby Iza nie była zajęta to i tak wybrałby ją 🙂

  15. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    1

  16. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Mi się opowiadanie bardzo podobało jednak szkoda, że Javier nie wytłumaczył Julii czym się zajmuje i ona nawet tego nie drążyła. No i sprawa Adana, który ja uderzył i próbował zgwałcić. W ogóle na to nie zareagował. Pod tym względem mam lekki niedosyt.

Napisz nam też coś :-)