Bo tylko czarne oczy…

with Brak komentarzy

Bo tylko czarne oczy...

Opowiadanie jak brazylijska telenowela, zakręcone niczym świński ogonek. On macho o ksywce El Diablo, ona kompletna wariatka. Na dodatek pechowe porwanie, rajska wyspa i pewien kot o imieniu Puszek. No i oczywiście wyuzdany seks.

Polecane opowiadania

Oto Babeczka:

Matka, żona, matematyk. Pisze od bardzo dawna, publikuje od kilku lat. Staram się pisać z humorem, polotem i barwnie. Uwielbiam wywoływać w Czytelniku rozbawienie, podniecenie, a czasami zatrzymać Was w miejscu. Nie wyobrażam sobie żyć bez pisania :-)

Ostatnio dodane przez
Komentowanie możliwe dla odcinków, nie okładek. Kliknij prosimy w którąś z części ;-)