Bo tylko czarne oczy…

with Brak komentarzy
zabawne, pozytywnie zakręcone opowiadanie erotyczne

Bo tylko czarne oczy...

Ulotka dołączona do ebooka: informacja dla czytających.

Należy uważnie zapoznać się z treścią ulotki przed przeczytaniem ebooka.

Czym jest ebook Bo tylko czarne oczy i w jakim celu się go czyta? Jest to tekst wysoce humorystyczny, o szerokim spektrum erotycznym. Działa odprężająco, relaksująco, wywołując napady śmiechu i całkowicie odseparowując od ponurej rzeczywistości.

Ważne informacje przed czytaniem Bo tylko czarne oczy.

Jeśli czytający ma uczulenie na dobry humor, natychmiast odstawić.

Jeśli czytający gustuje w książkach poruszających filozoficzno-psychologiczną głębię naszego marnego bytu, natychmiast odstawić. I zgłosić się do psychiatry.

Nie należy stosować poniżej 16 roku życia.

Bezpośrednio po lekturze, nie należy prowadzić pojazdów ani obsługiwać maszyn.

Dawkowanie. Zaleca się czytanie codziennie jednej części. Przy ostrych objawach zimowej depresji, nawet dwóch.

Możliwe działania niepożądane podczas lektury. Nie czytać w miejscach publicznych, bo grozi to kompromitacją. Nie czytać podczas posiłków, bo grozi to zadławieniem. Podczas czytania nie leżeć na skraju łóżka, bo można z niego zlecieć. Przed lekturą zmyć makijaż, przygotować chusteczki i zapomnieć o zdrowym rozsądku!

Opis. Julia zostaje porwana przez seksownego i tajemniczego Javiera. Zostaje uwięziona na jego wyspie i… Jeśli spodziewacie się super romansu, gdzie on to twardziel o nieciekawej przeszłości, a ona to płochliwa dziewica, zdolna rozkochać w sobie nawet najbardziej niedostępnego faceta, to grubo się mylicie. Po pierwsze Javier porwał Julię nie z miłości, a przez przypadek. Po drugie, Julka jest krnąbrna, zwariowana, szalona i bezczelna. Działa mu na nerwy na każdym kroku, podpala dom, atakuje kokosami, rzuca kotem w jego eks żonę, pyskuje, prowokuje i nieoczekiwanie… fascynuje! Ale gdy już w końcu nasz mafiozo dochodzi do wniosku, że pora działać, Julkę znów ktoś porywa!

Polecane

Oto Babeczka:

Czyli Agnieszka - matka, żona, fizyk. Piszę od bardzo dawna, publikuję od kilku lat. Staram się pisać z humorem, polotem i barwnie. Uwielbiam wywoływać w Czytelniku rozbawienie, podniecenie, a czasami zatrzymać Was w miejscu. Nie wyobrażam sobie życia bez pisania :-)

Ostatnio dodane przez
Komentowanie możliwe dla odcinków, nie okładek. Kliknij prosimy w którąś z części ;-)