fbpx
Bo tylko czarne oczy… (VII)
with 31 komentarzy

  Trzeciego sik biedny Javier nie wytrzymał. Rzucił się na mnie niczym tygrys, pantera, tudzież inne dzikie zwierzę, ale ja byłam przygotowana. Zgrabnie odsunęłam się na bok i biedak wpadł prosto głową w jakieś kolczaste zarośla za sceną. – Sikuuu, … Czytaj więcej

Bo tylko czarne oczy… (VI)
with 34 komentarze

  Przepraszam 🙂 Tekst dodaję zawsze wieczorem, ale wczoraj po powrocie nawet nie otworzyłam komputera, tylko od razu poszłam spać :-)))   Jednak ciężko było zapomnieć, o tym co zaszło. Rany! On naprawdę chciał mnie pocałować! A ja zachowałam się … Czytaj więcej

Bo tylko czarne oczy… (V)
with 46 komentarzy

  Z drugiej strony to było takie zabawne. Roześmiałam się, postanawiając pójść na plażę. Poczekam do wieczora, może Javierowi choć trochę przejdzie złość. Zresztą co za głupek zostawia broń na wierzchu? Jak ja go udobrucham? Wiem, przyrzeknę, że wezmę winę … Czytaj więcej

Bo tylko czarne oczy… (IV)
with 34 komentarze

  Aż do końca kolacji udało nam się nie pokłócić, głównie dlatego, że wciąż byłam zamyślona. Potem poczułam się śpiąca, więc szeroko ziewając rzuciłam krótkie pożegnanie i wróciłam do sypialni. Zasnęłam natychmiast po zmyciu makijażu. Sen miałam twardy, bez żadnych … Czytaj więcej

Bo tylko czarne oczy… (III)
with 13 komentarzy

Przepraszam, że nie odpowiadam na komentarze, obiecuję poprawę od dziś 🙂   – El Matadore! – wrzasnęłam, wchodząc do domu. – Gdzie jesteś?! Od razu pojawiła się pokojówka. – Pan ma gości – wyjaśniła cichym głosem. – Prosił aby panienka udała … Czytaj więcej

Bo tylko czarne oczy… (II)
with 15 komentarzy

  – Co robisz? – spytał podejrzliwie, a ja o mało co nie zemdlałam. – Nie strasz, bo zawału dostanę! – warknęłam, teatralnym gestem łapiąc się za pierś. – Pytałem co robisz? – Wącham. Nie widać? – Co wąchasz? – Jasna cholera! – syknęłam. – A … Czytaj więcej

Bo tylko czarne oczy… (I)
with 12 komentarzy

Jeśli jakiś mój tekst zasługuje na miano komedii romantycznej, to właśnie ten. Przedstawiam Wam chyba jeden z najzabawniejszych kawałków, jakie napisałam. Poprawiony, dopieszczony i zdecydowanie wydłużony, wkrótce doczeka się też wersji papierowej.   Otworzyłam oczy i osłupiałam. Nade mną czystym … Czytaj więcej