Nikomu ani słowa (VIII)
with 35 komentarzy

Przepraszam, że tak późno. Od godziny dwudziestej walczę z netem. Zdążyłam zelżyć TP oraz własnego laptopa, po czym przed chwilą przyszło mi do łba, żeby zresetować router. Jak widać słusznie, bo bydlak się zawiesił i po ponownym starcie działa bez … Czytaj więcej

Nikomu ani słowa (VII)
with 25 komentarzy

Przepraszam, że tak późno, ale wcześniej nie miałam czasu :(W tym tygodniu kończymy “Nikomu ani słowa”. Kolejna, ostatnia część będzie w środę. Reklamacji co do wyboru Mariki nie przyjmuje 😉 Dla przypomnienia powtórzyłam kilka akapitów.Potem będzie trochę luzu, bo zacznę … Czytaj więcej

Nikomu ani słowa (VI)
with 39 komentarzy

Dobra. Przyznam się. Wykasowałam prawie wszystko co napisałam i zaczęłam od nowa. Liczba obejrzanych dziś przeze mnie romantycznych filmów spowodowała, że przeszła mi ochota na gnębienie głównych bohaterów. Będzie więc na koniec “i żyli długo oraz szczęśliwie”, choć z pewnością … Czytaj więcej

Nikomu ani słowa (V)
with 56 komentarzy

Pierwsze spotkanie przy kawie było nieco krępujące. Kiedy Marika, otulona w puszysty szlafrok, zeszła na dół, Maks wesoło pogwizdując, szykował śniadanie wraz z roześmianą Amelką.Zdumiona uniosła brwi, widząc tych dwoje w tak dobrej komitywie.– Ubrałem małą. Pokazała co chce włożyć. I … Czytaj więcej

Nikomu ani słowa (IV)
with 86 komentarzy

Mam nadzieję, że się nie pomyliłam, bo oczy mi się same zamykają, taka jestem śpiąca :)No i kogo wolicie?  Siedziała, otulona grubym kocem, wpatrując się w padający za oknem deszcz. Nadchodząca jesień witała ich paskudną pogodą.Jednostajny, rytmiczny szum, normalnie działał na … Czytaj więcej

Nikomu ani słowa (III)
with 15 komentarzy

Nie będzie mnie przez kilka dni – jadę się plażować :))) Na pocieszenie kawałek nowego tekstu oraz dla tych, którzy jeszcze nie czytali, kawałek starego.Mam nadzieję, że wrócę z całkiem świeżutkimi opowiadaniami… Maks delikatnie gładził smukły kark dziewczyny. W głowie miał prawdziwy … Czytaj więcej

Nikomu ani słowa (II)
with 16 komentarzy

Oprócz “Pomyłki”, którą oczywiście będę kontynuować, daję drugą cześć nowego opowiadania. Ponieważ szybciej czytacie niż ja piszę, proponuję jedno z dwóch rozwiązań: albo będę dodawać nowy tekst co drugi, trzeci dzień, albo codziennie, ale za to krótsze kawałki. Niestety, proza życia … Czytaj więcej

Nikomu ani słowa (I)
with 9 komentarzy

Oczywiście nie zapomniałam, że muszę zakończyć dwa inne wątki. Ale akurat ten tekst poniżej traktuję raczej jako zapowiedź.          1. To, że czasem musiał zostać w pracy aż do późnego wieczoru, nigdy nie budziło niczyjego zdziwienia. Ale to, … Czytaj więcej

1 2