Jak pies z kotem (IX)
with 6 komentarzy

  Niestety, dzień zamiast upłynąć mi na tym, co zawsze, czyli sprzątaniu, gotowaniu oraz praniu, spędziłam rozważając moje zapętlone życie osobiste. Głównie dlatego, że była to niedziela, a ja niedziele po przygotowaniu śniadania miałam wolną. Zaszyłam się we własnej sypialni, … Czytaj więcej

Jak pies z kotem (VIII)
with Jeden komentarz

  – Chcesz wrócić do domu? – Tak. Ty nie musisz. Wystarczy że zamówisz dla mnie taksówkę, a wszystkim powiesz, że źle się poczułam. W końcu jestem w ciąży – dodałam kpiąco. – Wrócę z tobą. – Rozumiem, nadzieja umiera … Czytaj więcej

Jak pies z kotem (VII)
with 19 komentarzy

Wiem, że troszkę Was zaniedbujemy ostatnio, ani w komentarzach się nie udzielamy, ani słówka nie skrobniemy przy publikacji, ale mamy nadzieję, że jak już ruszy sklep, to wszystko się unormuje 🙂 I będą smsy, bo zarówno na stronie, jak i … Czytaj więcej

Jak pies z kotem (VI)
with 17 komentarzy

  Zdrętwiałam. Ton był niby żartobliwy, ale skądś pojawiła się pewność, że on wcale nie żartował. I szczerz mówiąc, nie mam pojęcia z jakimi kobietami miał dotąd do czynienia oraz jak reagowały one na tak roszczeniowe słowa, ale ja nie … Czytaj więcej

Jak pies z kotem (V)
with 12 komentarzy

  Miało być w czwartek, ale tak mi zdrowie zaczęło szwankować, że wszystko zajmuje trzy razy tyle czasu niż zwykle 🙁   Teraz to ja poczułam się zaskoczona. Tylko nie było czasu się nad tym zastanawiać, bo tatuś przystąpił do … Czytaj więcej

Jak pies z kotem (IV)
with 6 komentarzy

  A ja zamarłam w bezruchu, bo gdzieś w pobliżu drzwi rozległ się głos Łukasza. Nie wiedząc, co powinnam zrobić, narzuciłam na Przemusia leżący w pobliżu koc, a potem kilka poduch z kanapy. – Idę! – W ułamku sekundy uświadomiłam sobie, … Czytaj więcej

Jak pies z kotem (III)
with 3 komentarze

  – Tylko ubijcie koniecznie śmietankę do tej kawy! – zawołał Przemek, gdy już wychodziliśmy. Odwróciłam się więc i pogroziłam mu pięścią. Tyle mojej satysfakcji. Zresztą szybko zapomniałam o Młodym Bogu. – Serio, chcesz mnie poczęstować kawą? – spytałam, gdy szliśmy zaśnieżonym … Czytaj więcej

Jak pies z kotem (II)
with 15 komentarzy

  Bezlitosne światło poranka ukazało krajobraz po bitwie. Na dodatek część towarzystwa pochrapywała błogo, w różnych pozach rozwalona w salonie. W milczeniu pozbierałam wszystkie śmieci oraz naczynia, kurze i podłogę zostawiając na później. Przygotowałam też kawę dla siebie oraz śniadanie … Czytaj więcej

1 2