Dług (III)

with 4 komentarze

Dług opowiadanie romantyczno erotyczne o miłości Zainteresowania Zbyszka i Tomka rozbiegły się w różne strony i tak oto młodzieńcy wylądowali na dwu różnych uczelniach. Zbyszek postawił na modny w tamtym czasie kierunek zarządzania i marketingu, Tomek na informatykę. Jego ścisły umysł czuł się jak ryba w wodzie, wykorzystując matematyczną wiedzę, oraz zdolność abstrakcyjnego i logicznego myślenia. Zbyszek widział siebie na wysokim stanowisku w banku, reszta miała się doprecyzować później.

Każdy z nich miał nowe towarzystwo, przewijały się dziewczyny, które jak i oni eksperymentowały z seksem. Zbyszkowi wydawało się nawet, że się zakochał. Przeszło mu po dwu dniach spędzonych ze swoją „miłością” w górach. Była ładna, ale głupia. Paplała za dużo i bez głębszego sensu. Znów ożyły wspomnienia o Agatce. W głowie Tomka nawet nie przycichły. Była jego dyżurną fantazją podczas samotnych zabaw ze swoim drągalem, w którego wyposażyła go natura. Nie poskąpiła mu przy tym.

Co do Agatki, to zgodnie ze swoimi podstawówkowymi planami studiowała medycynę. Była oczywiście prymuską i tutaj, ale jakże mogło być inaczej? Stypendium odkładała, pozwalając sobie na szaleństwo raz na pół roku. Były to perfumy, używała męskich bo damskie były jak dla niej zbyt słodkie.
Nadmiar propozycji matrymonialnych zalewał ją od początku. Większość zainteresowanych stanowili jednak Arabowie, studiujący w Polsce. Agatka wolała blondynów, propozycje małżeństwa odrzucała bez bólu dziwiąc się, jak wiele blondynek wybrało studia medyczne. Wiele z nich przerywało naukę w trakcie pierwszego roku, zostały pięknie zaobrączkowane i dodatkowo zaciążone.
To nie był jednak jej tok myślenia, przyszła się tutaj uczyć.
Koniec i kropka pl.
W wieku mniej więcej dwudziestu lat zaczęła jej ciążyć cnota. Koleżanki opowiadały o seksie i swoich przeżyciach.
Ona wiedziała tyle, ile o tym przeczytała.
Zaplanowała swoje rozdziewiczenie.
Od lat, jej kuzynka ze swymi czarnymi włosami i błękitnymi oczkami była gwiazdą rodzinną. Piękna w swojej lizotaylerowatości i obklejona kasą tatusia, przyprawiała Agatkę o odruch wymiotny. Zawsze miała wszystko, o czym w młodzieńczych czasach marzyła każda dziewczyna. Najlepsze ciuchy z Peweksu, pierwsza lalka Barbi, pierwsze lego… Później było tylko gorzej. Drogie perfumy, auto w prezencie osiemnastkowym, fryzjer, kosmetyczka dla idealnego ciałka i narty z najwyższej półki. Agatka dostawała mdłości na samą myśl o odwiedzinach kuzynki, która rozglądając się po jej pokoju, marszczyła zniesmaczona nos, jakby weszła do obory. Co z tego, że Agatka wolała spać na materacu i wywaliła do piwnicy ramę łóżka z własnej woli? Dla jej dystyngowanej kuzynki to było fe! Sama spała w ogromnym pokoju, na ogromnym łóżku i w satynowej pościeli. Kuzyneczka lubiła jej również dosrywać z powodu braku mężczyzny u boku. Kuzynka miała Damiana, a ten kochał ją na zabój i świata poza nią nie widział.
Krew przesłoniła Agatce oczy podczas urodzin młodszej o dwa lata kuzynki, do udziału w której została zmuszona podstępem. Rodzina wiedziała, jak naciskać.
Pinda wachlowała się kluczykami do krwisto czerwonego autka, które otrzymała w podziękowaniu za dożycie pełnoletności i patrzyła na Agatkę z pogardą. Tak w rzeczywistości pogardą zakrywała strach. Strach, że pieniędzy rodziców nie starczy do końca jej życia, że zbliża się do wieku, w którym trzeba samodzielnie zarabiać na życie.
Pewnie tatuś pomoże, ale przecież nie sfinansuje mieszkania i jedzenia, plus najdroższa część jej codzienności, liczne kosmetyczki! Damian pochodził co prawda z jeszcze bogatszej niż jej rodziny, ale zbyt często przebąkiwał o samodzielności i życiu w małym mieszkanku. To nie było dla niej. Głupek patrzył na nią jak ciele w cycek mamy, ale nie przesądzi to przecież o ich wspólnym życiu. Do udanego życia potrzebna jest kasa. Jeśli on jej nie zarobi, to zmieni się w innego onego.
Podczas imprezy urodzinowej, kuzynka łaskawym okiem spoglądała na piętrowy tort z najlepszej cukierni. Spoglądała jeno, gdyż jej drakońska dieta oparta o sałatę z sokiem cytrynowym nie zakładała odstępstw. Nic ponad ziarna siemienia lnianego, zalanego wodą i dosłodzonego dwiema tabletkami aspartamu. Musiała dbać o linię, tą przecie linią miała zapewnić sobie tłuste życie. Cycki jej nie urosły, cholerna Agatka…
Urodziny rozkręcały się z każdą opróżnioną przez gości butelką czerwonego wina. Żaden sikacz to nie był.
Ponoć donduparnią, z winiarni przyjaciela domu. Gospodarze tylko takich przyjaciół kolekcjonowali, żadnych cieniasów. Rodziny się nie wybiera, więc na rodzicieli Agatki musieli się zgodzić. Nie było konfliktu, gdyż żadna ze stron nie parła do kontaktu.
Jedno najbardziej wkurwiało kuzynkę, jej tatuś za bardzo lubił Agatkę, że taka mądra i poukładana…
Przed północą rodzice kuzynki taktownie opuścili imprezę, zaszywając się we wschodnim skrzydle willi i pozostawiając rozbrykaną i nabuzowaną alkoholem i hormonami młodzież.
Nagle ktoś wyciągnął trawkę i mocny alkohol. Jakaś parka zniknęła w jednym z pokoi, zamykając drzwi na klucz.
Po chwili inna czwórka zniknęła na najwyraźniej grupenseks.
Seks wisiał w powietrzu i wszyscy zachowywali się jak nagrzanie koty w rui. Ocieractwo, śliskie pocałunki i rozbiegane łapska.
Agatce się udzieliło, ale nie chciała tracić dziewictwa z przypadkowym facetem.
Wybór padł na Damiana. Damiana od jej kuzynki. Postanowiła sprawdzić, jak bardzo ten ją kocha. Jeśli niezbyt mocno, dowie się o tym.
Nie podejrzewała nawet, że pójdzie jej tak łatwo. Wystarczyło przysiąść obok Damiana na oparciu kanapy i seksownie pochylić się ku niemu, eksponując imponujący dekolt. Damianek zawisł w myślowej próżni, z oczami wbitymi w apetyczny przedziałek między piersiami, sfokusowany na tym wyjątkowo smakowitym elemencie kobiety.
Poszedł za nią jak po sznurku do sypialni kuzynki.
Czy seks rozdziewiczanej dziewczyny może być udany? Pewnie może…
Agatka zapamiętała przyspieszony oddech Damiana, gdy ten wyswobadzał się z odzienia, pomijając skarpetki, mało ważny drobiazg i jego wzwiedziony aparat rozdziewiczający, którym miał zedrzeć jej „błonę dziewiczą z ryja”, jak „żartobliwie” wypominały jej koleżanki.
Przed wbiciem w nią rozdygotanego sprzętu młodziaka, przemknęły prze głowę Agatki wszystkie opisy Pani Wisłockiej, na temat nieudanej defloracji. Krwotoki, pęknięcia…
Stłumiła myśli, mając nadzieję na jak najszybszy zabieg i ciesząc się z mniej idealnego w jej głowie wizerunku kuzynki.
Zdziwiony chłopak przebił barierę w jej wnętrzu i po minucie zakończył mało romantyczny akt przeniesienia Agatki do grona KOBIET.
Agatka nie miała już wianka.
Agatka nie czuła się z tą okolicznością ani trochę lepiej.
Agatką owładnęły wyrzuty sumienia i żal…
Oto Mikakamaka:

Czyli Monika - matka i żona, do zeszłego roku również gastronom. Miłość do pisania pojawiła się nagle i intensywnie trwa od pięciu lat. Kocham pisać o ludziach i tym, co dzieje się w ich głowach. Miłość i seks rodzi się w głowie, więc staram się nie pomijać niczego istotnego ;-)

Ostatnio dodane przez

Odpowiedzi

  1. Anonymous
    | Odpowiedz

    Hihi xd Jednak się pomyliłam 😀
    Mika, jeśli ta historia jest prawdziwa, to Twoja przyjaciółka musi być naprawdę ciekawą osobą 😀
    Pozdrawiam, Mad.

  2. zu
    | Odpowiedz

    Rozkręca się…fajna narracja!

  3. mika kamaka
    | Odpowiedz

    Jest o wiele ciekawsza!
    Niestety była w dzieciństwie za mało chwalona i wyrosła w kompleksach.
    Głupie to, ale większość z nas tak miała. Rodzice zapominali nam przypominać o naszej zajebistości :-).
    Mi dla odmiany, tej brzydszej i głupszej 🙂 dawano Agatę za przykład.
    Do tego stopnia wierzyłam w swoją głupszość, że ostatnio wygrzebawszy przy okazji podstawówkowe świadectwa, byłam zszokowana tak dobrymi ocenami na nich!
    Agata opowiada mi przez telefon coraz nowsze wydarzenia ze swojego życia i nie wiem, jak to wszystko tutaj pomieścić 🙂

  4. Anonymous
    | Odpowiedz

    Czyli mam rozumieć, że jesteśmy, hm… na bieżąco z życiem Agaty?? 😀 Genialne.
    Hah, no to serio musieli Ci nieźle wyprać mózg! Zabiłabym! Ale mam nadzieję, że teraz już nie czujesz się od niej gorsza. To by było niezdrowe xD
    Mad.

Odpowiedz na „zuAnuluj pisanie odpowiedzi