Granica uczuć (V)

with 4 komentarze

Powieść erotyczna by Joe WinchesterChciałam tylko powiedzieć, że "Granicę uczuć" zaczęłam pisać w pierwszej kolejności i jeśli pewne rzeczy, które zdarzyły się w "Trzynastu randkach", powtarzają się również tutaj, to wybaczcie mi. Czasami muszę użyć i tu i tu pewnej sytuacji, dlatego chciałam to wyjaśnić, żeby nie było nieporozumienia 🙂


Rozdział 9

Kiedy weszła do pomieszczenia, ledwo przestąpiła próg, a już go dostrzegła siedzącego pod jedną ze ścian. Nie widział jej, zajęty grą na gitarze, którą trzymał na kolanach. Uśmiechnęła się pod nosem i stanęła przez chwilę, żeby móc podziwiać go w takim wydaniu.

Uwielbiała na niego patrzeć, bo był jak najlepszej jakości narkotyk. Na dodatek tak wpatrzyła się w niego, że nie dostrzegła momentu, kiedy podniósł wzrok i sam wlepił w nią swoje spojrzenie.

– Przyszłaś… – Odłożył gitarę i wstał z ławeczki, którą zajmował.

Dziewczyna drgnęła, widząc, jak powoli się do niej zbliża. Na plecach poczuła dreszcz. Ciało już znajdowało się w stanie gotowości. I wiedziała, że on to widzi.

– Wiesz, że jesteśmy tu absolutnie sami? – Nachylił się nad nią i ciepły oddech owionął jej szyję. Upadłaby, gdyby nie podparła się ściany. Tak jego ciało na nią oddziaływało.

– Chciałam sprawdzić, jak ci idzie – skłamała.

– I jak wypadł twój rekonesans? – Ironiczny uśmiech igrał na jego ustach. – Czy idzie mi dobrze? A może powinienem więcej ćwiczyć? – Krzyk ugrzęzł jej w gardle, kiedy poczuła męską dłoń przesuwającą się po ciele. Nagle jakby miliony igieł zaczęły wkłuwać się w jej skórę, z taką różnicą, że to uczucie było przyjemne. Tak wspaniale rozlewało się po całym organizmie.

– Nie jestem specjalistą… – jąkała się niezdolna do normalnego wysłowienia się.

– Jednak zapewne masz swoje zdanie. Powiesz mi o nim? – wyszeptał wprost do ucha, zahaczając językiem o płatek. Aż zacisnęła dłonie, czując, jak paznokcie wbijają się w skórę.

– Myślę, że powinieneś… zdecydowanie więcej ćwiczyć.

– Czyli jeszcze nie opanowałem wszystkiego do końca? – Kolanem rozsunął jej kolana i zaczął delikatnie przesuwać nim po wewnętrznej stronie uda. Teraz mogła jedynie odczuwać; trwała przy nim jak zahipnotyzowana. – Będę ćwiczył zgodnie z zaleceniem, bardzo skrupulatnie… W końcu nie chcę, by widownia była zawiedziona.

Reszta wyglądała jak bajka. Wymarzona i najpiękniejsza, taka prawdziwa. Dłonie obejmujące plecy, gdy usiłował pochłonąć jej usta, następnie przesuwające się na przód, by objąć piersi, które tylko na to czekały.

Zduszone jęki i gwałtowna walka o każdy oddech. Wilgoć, którą czuła między nogami i ten nieznośny ból, który tak bardzo chciała zaspokoić. Wzwód, który czuła na swoim brzuchu, gdy on dociskał tułów do tułowia.

Wypełniały ją tak potężne emocje, że niemożliwym byłoby przestać je odczuwać. Gdy w końcu złączyli się razem, w jej wnętrzu wybuchła euforia. Raz chaotyczne, a raz zharmonizowane ruchy sprawiały, że miała ochotę wykrzyczeć swoją radość i uczucia, ale nie pozwalał jej na to.

Orgazm nadszedł szybko i sprawił, że straciła poczucie bytu. Nie wiedziała, czy istnieje naprawdę, czy tylko jej się to wydaje. Jak powolne wybudzanie ze snu, tak zaczęła wracać świadomość.

– Werdykt? – Z początku nie wiedziała, o co mu chodzi. Zaczęła się śmiać po chwili.

– Jesteś na dobrej drodze do osiągnięcia perfekcji. A ja muszę już iść. – Niechętnie wysunęła się z ciepłych ramion, które jeszcze sekundę temu otulały ją niczym puchowa kołdra w zimie. Wiedziała, że jej się przyglądał kiedy poprawiała ubranie i włosy. To było ostatnie, co zapamiętała.

Kiedy obudziła się, jej oddech szalał. Usiadła gwałtownie na łóżku i usiłowała się uspokoić. Obrazy zaczęły powracać na nowo i fala gorąca przetoczyła się przez całe ciało. Odrzuciła z siebie okrycie i wstała powoli, przypominając sobie o uszkodzonej kostce.

Nadal bolała, ale przecież uraz był świeży. Spojrzała na zegarek i poszła pod prysznic. Poranna toaleta zajęła jej pół godziny, później szybko ubrała się i założyła na nogę stabilizator. Z utęsknieniem spojrzała na szpilki stojące na szafce z butami.

O nich mogła pomarzyć przez najbliższe kilka tygodni, lekarz uświadomił jej to wczoraj, przestrzegając, by stosowała się do zaleceń, inaczej może tylko pogorszyć sprawę. Z usztywnioną kostką poszła do kuchni, gdzie zaparzyła sobie kawę oraz włożyła do mikrofalówki kawałek wczorajszej pizzy.

Nadal nie była specjalnie głodna, ale jeśli chciała pracować i nie czuć bólu, musiała zażyć tabletkę przeciwbólową. Ledwo zdążyła posprzątać za sobą, kiedy usłyszała domofon.

– Jak się dzisiaj czujesz? – Gdy tylko otworzyła drzwi, uśmiechnięta twarz Josha wychyliła się zza ściany.

 

 

Oto Jo Winchester:

Kobieta po trzydziestce, której dziesięć lat temu zamarzyło się spisywanie powstających w głowie historii. Nie poddałam się mimo ciężkiego startu i staram się podnosić poziom swojego pisania. Uwielbiam erotyki, dlatego w swoje opowiadania wplatam bogate sceny seksu.

Ostatnio dodane przez

Odpowiedzi

  1. Monika G.
    | Odpowiedz

    Ach Josh. Co za troskliwosc. A z tym powtarzaniem to chyba przesadzasz. Nie zauwazylam zbyt duzego podobienstwa. Dobrze jest. Nawet lepiej niz dobrze.
    No juz! Rece do gory i nos w klawiature! Czy odwrotnie… Jak wolisz. Ale pisz i pisz. Bo dobrze ci to wychodzi.

    • Jo Winchester
      | Odpowiedz

      To dobrze, że nie ma dużego podobieństwa 🙂 Czasami takie podobne sytuacje są mi potrzebne, a wolę od razu powiedzieć, dlaczego jest tak, a nie inaczej 🙂
      Josh jest bardzo troskliwym… przyjacielem! Dziękuję za komentarz.

  2. W
    Wisienka
    | Odpowiedz

    Czy ja tylko mam wrażenie że czytam co drugi rozdział?? Coś mi tutaj nie pasuje.

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      Wrażenie słuszne, bo to akurat jest opowiadanie płatne. Czyli kawałek tekstu jest, ale aby przeczytać resztę, trzeba kliknąć w ikonkę motylowego sklepu 😉
      Lecz jeśli jesteś u nas “nowa” to zapraszamy do skorzystania z szerokiej, bardzo obszernej oferty opowiadań i ebooków bezpłatnych. Znajdziesz je zarówno z w zakończonych, jak i trwających, wystarczy kliknąć w zakładkę opowiadania. Na motylach jest też publikowane bezpłatne opowiadanie autorki Granicy, Jo Winchester “Trzynaście randek”. Przyjemnej lektury!

Napisz nam też coś :-)