Kilka słów specjalnie do Was

with 30 komentarzy
wiadomość od autorki

Kilka słów ode mnie, skierowanych specjalnie do Was.

Po pierwsze, z pewnością dało się zauważyć, że na stronie panuje bałagan, brakuje okładek, nie wszystkie teksty są czytelne, czasami nawet część brakuje. Powód jest prosty. Robię porządki, zmieniam okładki, ale niestety, pomimo siedzenia w domu, moje pociechy są na tyle absorbujące, że nie da się tego zrobić szybko, sprawnie i niezauważalnie dla czytelników 🙂 Za tymczasowy rozgardiasz przepraszam, na pewno wkrótce zniknie.

Po drugie. Komentarze. Przyznam szczerze, że czasami mam wrażenie, iż motylków nikt nie odwiedza. Wtedy wchodzę na google analystic i tam kurna na liczniku online 22 osoby. Wejść na dzień ponad 4 tys, poprzedniego dnia jeszcze więcej. A do tego… dwa komentarze. I wcale nie chodzi o to, aby komentować każdy kawałek, każdy wpis. Pamiętajcie jednak, że wasze komentarze potrafią uskrzydlić, zmobilizować, albo pokazać nam, co robimy źle, lub w jakiej kwestii przynudzamy. Czasami bywają impulsem do zmian, czasami inspiracją do napisania nowego tekstu.

I ja naprawdę gdy wieczorem opublikuję świeży kawałek, z przyjemnością czytam komentarze przy porannej kawce 😀

Po trzecie. Trochę przystopujemy. Wiem, że na każdy kawałek czekacie z utęsknieniem, ale muszę odetchnąć, żeby nie zamienić jakości w ilość 😉 Na razie jestem w trakcje przygotowywania tekstów do publikacji papierowej, pisaniem nowej wersji Długu oraz zmianą całego zakończenia Czarnych oczu. W zasadzie to jestem na samym początku, bo jeszcze nie zaczęłam 😉

Kiedy dotrzemy do finału Nie to miejsce oraz Czerwonego Kapturka, ogłaszam przerwę. Pewnie krótką, ale przerwę. Będzie jedynie newsletter z Wilkiem, przypominam że co dwa tygodnie każda kolejna część. Co do tekstów dziewczyn, bo idą one własnym trybem, ja się nie wtrącam, więc tutaj pewnie nic się nie zmieni. A jeśli tak, to one same Wam to zakomunikują.

A na sam koniec zmieniam okładki. Poniżej kilka świeżutkich zmian, a co do Pechowej to już pisałam na fb, że w końcu udało mi się znaleźć tą idealną 🙂

ebook online
ebook online
ebook online
ebook online
B
Oto Babeczka:

Czyli Agnieszka - matka, żona, fizyk. Piszę od bardzo dawna, publikuję od kilku lat. Staram się pisać z humorem, polotem i barwnie. Uwielbiam wywoływać w Czytelniku rozbawienie, podniecenie, a czasami zatrzymać Was w miejscu. Nie wyobrażam sobie życia bez pisania :-)

B
Ostatnio dodane przez

Komentarze

  1. A
    AR
    | Odpowiedz

    Okładka do Pechowej dziewczyny sztos 😍
    Jestem też bardzo ciekawa zmienionego zakończenia Czarnych oczy 🤔

    Mam również pytanie z innej beczki… Czy wiesz może co Miką? Słuch o niej zaginął nawet na jej własnej stronie 😥

    • B
      Babeczka
      | Odpowiedz

      Proszę 🙂 Rozwija się na razie w nieco innym kierunku: https://gastrofilka.pl/

      • A
        AR
        |

        hohoho :O Fajnie, że ma jeszcze inne pasje :), szkoda jednak, że tak nagle przestała pisać 🙁 czekam z niecierpliwością na jej powrót do opowiadań tych zaczętych i nieskończonych oraz tych nieopublikowanych.

      • B
        Babeczka
        |

        Myślę że na pewno wróci, trochę cierpliwości!

  2. M
    Mel
    | Odpowiedz

    Babeczko, dziękuję za to że jesteś i piszesz dla nas. Odpoczywaj ile tylko trzeba poczekamy, bo warto😘Okładki są świetne, robią robotę. Od razu ma się ochotę zajrzeć do środka.
    Czytam, że szykuje się wiele zmian… Brawo Ty nasza pracowita pszczółko, albo lepiej…motylku 🦋 😊Pozdrawiam ciepło🤗

    • B
      Babeczka
      | Odpowiedz

      Długo nie wytrzymam 😉 Wiele zmian w okładkach, chciałabym też w ramach własnych możliwości poprawić stare teksty. Na razie zmieniam Dług, a potem się zobaczy. Zdradzę jedynie, że będzie o 1/3 dłuższy, bardziej rozbudowany w środku i na końcu.
      Motylek mi się podoba, chociaż ze względu na info z wagi, zostanę przy ksywce Babeczka 😀

  3. A
    Aricca
    | Odpowiedz

    🙂 zmiana zakończenia czarnych hmmm to może być ciekawe 🙂

    • B
      Babeczka
      | Odpowiedz

      Tak. Javier będzie się hajtał z inną i Julka postanowi im przeszkodzić wpadając do kościoła z bazuką. Puszek jej pomoże i będzie atakował z góry :-))) Serio piszę 😉

  4. K
    K.
    | Odpowiedz

    A ja cały czas czekam na Niekompletnych i raczen się juz nie doczekam 🙁 To moje ulubione opowiadanie a nie mogę go przeczytać juz od bardzo dawna.

  5. B
    Babeczka
    | Odpowiedz

    I właśnie dlatego chcę trochę wyluzować. Poprawić stare teksty, może dokończyć te kilka tytułów, co zaczęłam i nie skończyłam. Porządek zrobić. To jedyny moment w którym mogę to zrobić, bo jeśli kwarantanna minie, to latem pewnie nie będę miała na nic czasu ;-)))

  6. C
    Chomiczynka
    | Odpowiedz

    Babeczko – odkryłam Cię kilka dni temu i dosłownie pochłaniam opowiadania, sprawiasz mi ogromną frajdę swoją twórczością. 🙂

    • B
      Babeczka
      | Odpowiedz

      Mam nadzieję, że jeszcze na długo wystarczy 🙂 i bardzo się cieszę, że się podoba!

  7. J
    Julcia 552
    | Odpowiedz

    Droga Babeczko, ja Ciebie odkryłam kilka lat temu jeszcze jak byłam oficjalnie młodą gówniarą 😛 – publikowałaś wtedy samodzielnie na blogspocie. Komentarze piszę rzadko, bo albo nie mam czasu, albo część mnie tak powaliła na łopatki, że nie wiem jak sklecić poprawnie zdanie. ZAWSZE SĄ TO SAME POCHLEBSTWA. Właściwie zaglądam tutaj na chwilę raz/dwa razy dziennie w oczekiwaniu na moje ulubione teksty. Gdy są – czytam od razu. Gdy nie ma – pojawiam się kolejnego dnia. Twój styl pisania tak bardzo mi pasuje, że wszystko co wyjdzie z Twoich rąk, to mój ulubiony tekst. A żebyś nie dostała cukrzycy od ilości komplementów w jednym komentarzu – twierdzę, że powinnaś jeszcze częściej publikować nowe części 😛 Ps. Domyślam się, że to mission imposible 😀
    Buziaczki, nie zmieniaj się, dalej bądź taką fajną babką :*

    • B
      Babeczka
      | Odpowiedz

      Troszkę się wzruszyłam, bo od początku to… prawie 7 lat!!! Jak stare, dobre małżeństwo :-))) Co do komentarzy, sama rzadko komentuję, więc bzika na tym punkcie nie mam, tylko się nieraz na serio zastanawiam, czy mi system działa poprawnie 🙂
      Zmieniam się, ale mam nadzieję, że tylko in plus 😀 Pochlebstw nie szczędź, czasami są lepsze niż krytyka i o wiele lepiej uskrzydlają!
      Z tekstami pewnie po staremu, raz więcej, raz mniej, ale za to zabieram się za wersje papierowe.
      Rany! 7 lat! Trzeba to jakoś uczcić w czerwcu!
      Buziaczki i obyś nigdy o mnie nie zapomniała! 🙂

  8. D
    Domka
    | Odpowiedz

    Ja też chciałam zaznaczyć, iż mimo że rzadko pisze komentarze to często wchodze na motylki, czytam i czekam z niecierpliwością na kolejne części! 🙂

    • B
      Babeczka
      | Odpowiedz

      Będą, będą, zaglądaj! W tym tygodniu na pewno jeszcze się coś pojawi, mam wrażenie, że Mariel z niepokornym Marcinkiem chyba! I jak będzie okazja oraz natchnienie, komentuj, jak nie, to nie. Ja też tytanem komentowania nie jestem ;-)))

  9. L
    Lena
    | Odpowiedz

    I ja się przyznaję, że jestem prawie od początku. I że nabijam kilka wejść dziennie sprawdzając czy pojawiło się coś nowego 🙂 Masz takie niesamowite flow w tym swoim pisaniu… W ostatnim tekście “Nie to miejsce” czuję szczególnie, że stara Babeczka znowu ma niezły fun z tworzenia i płynieeee 😉 Głębokości i szerokości (czy czego się tam życzy twórcy na fali) , obyś nam pisała jak najdłużej! 😁

    • K
      Kkslechpoznan
      | Odpowiedz

      Tysiąc odcieni bieli. Kocham to. Gratuluje publikacji, można wiedzieć jakie wydawnictwo?

    • B
      Babeczka
      | Odpowiedz

      Obawiam się, że już do końca życia to pisanie mi zostanie 🙂 Co do wydań papierowych, będę to robić sama. Z wydawnictw tylko Harlequin jest zainteresowany, ale jedynie świeżym, nie publikowanym tekstem. Może kiedyś… Na razie wolę pisać na motyle :-))) A do TOB wciąż szukam okładki idealnej… normalnie, wykończe się, bo wiem, czego chcę, ale nigdzie nie mogę znaleźć odpowiedniej fotki…
      Fun mam, bo chyba też lubię pisać o tych mięknących (i twardniejących ;-))) seksownych draniach…

  10. P
    P.
    | Odpowiedz

    Uwilbam Twoje opowiadania Babeczko 😊

    • B
      Babeczka
      | Odpowiedz

      Dziękuję 🙂

  11. P
    P.
    | Odpowiedz

    Czytam od półtora roku i rzadko się zdarza taki dzień abym nie odwiedziła Motylków 😊

    • B
      Babeczka
      | Odpowiedz

      Super i obiecuję, że będę się starała – razem z dziewczynami – aby codziennie było coś nowego!

  12. W
    Wiktor68
    | Odpowiedz

    Czytam, czytam komentarze i nie zauważyłem koma faceta. To muszę być i ja. Babeczkę odkryłem jeszcze za czasów bloga. Czytam cały czas ( od czasu do czasu wracając do starych książek).
    Babeczko spokojnie my poczekamy, rób co masz zrobić i pisz dla nas
    Wiktor68

    • B
      Babeczka
      | Odpowiedz

      Zdarzały się, ale rzadko 🙂 Czuj się niczym rodzynek!
      A piszę przede wszystkim dla Was…

  13. E
    Ewqa Green
    | Odpowiedz

    Myślę, że nie skłamie mówiąc, że od ponad 5 lat jestem stałą czytelniczką. Nie pamiętam kiedy dokładnie trafiłam do babeczkarni, ale jeśli sobie przypomnę to zaznaczę na czerwono w kalendarzu :D. Każdego dnia zaglądałam ze zniecierpliwieniem czekając na kolejne teksty. Nie raz śmiałam się i płakałam. Z ręką na sercu przyznaję, rzadko zostawiałam po sobie ślad, w sumie sama nie wiem dlaczego… chyba po prostu brakowało mi słów. Myślę, że nie tylko mi. Ale pamiętaj, że z Tobą jesteśmy, nie ważne czy milczymy, czy krzyczymy na całe gardło. Jesteśmy 😀 i nigdzie się nie wybieramy!

    • B
      Babeczka
      | Odpowiedz

      I szczerze mówiąc, to mi wystarczy! Nie musicie ani szeptać, ani krzyczeć – bądźcie! To też widać, zapewniam :-)))

  14. L
    Lite
    | Odpowiedz

    Teraz to się czuję jak prawdziwy dinozaur, bo zaczęłam Cię czytać, gdy jeszcze nie miałaś bloga, a publikowałaś teksty na pokątnych.. dopiero później ruszyłaś z babeczkarnią 🙂 i tak sobie jestem z Tobą, niezmiennie, na bieżąco z każdą częścią opowiadania i wciąż zaglądam na bloga codziennie!
    Co tu dużo mówić, kupiłaś mnie wtedy tą ‘Wygraną’ raz, a dobrze i tak już zostało 😉

    • B
      Babeczka
      | Odpowiedz

      O matko! Aż z pokątnych? To same początki początku! 🙂
      Ech, te czasy Wygranej, gdzie każdą scenę erotyczną pisałam z dwa tygodnie ;-D
      I mam nadzieję, że uda mi się Cię kupić jeszcze nie jednym tekstem, może nie każdym, ale chociaż niektórymi 🙂

  15. J
    Jo Winchester
    | Odpowiedz

    Potwierdzam 🙂 Bardzo miłe czytać komentarze od czytelników. A przerwa należy się jak najbardziej 🙂

Napisz nam też coś :-)