fbpx

Na zawsze IX

with 3 komentarze

ebook erotyczny
 

Rose i Alex spotkali się na kolacji w pałacu.

Wyglądasz prześlicznie.

Dziękuję. – Skłoniła się.

Porozmawiajmy o naszej przyszłości.

Usiadła i poczekała, aż służący odejdzie. Nie było sensu zaczynać dyskusji, zanim nie usłyszy, co król ma jej do powiedzenia.

Tak?

Miałem dla ciebie różne propozycje, myślałem o tym przez parę godzin. Ale postawię wszystko na jedną kartę. Nie chcę, żeby były między nami jakieś niejasności. Będę cię zabierał na oficjalne imprezy, bankiety i spotkania jako moją partnerkę. Wiem, że ta perspektywa może nie wydać ci się atrakcyjna...

No wiesz... – skrzywiła się.

Wolałbym, żeby odbywało się to inaczej, ale nie mam wyjścia. Wszystko jest wystawione na widok publiczny.

Chyba nie wszystko. – Mrugnęła do niego porozumiewawczo.

Rose, uwielbiam twoje riposty. Oczywiście będę romantyczny. Nie chcę cię stracić przez to, że jestem królem i mam obowiązki, dlatego mówię to na początku. Daj nam szansę.

A jeśli nam nie wyjdzie?

Nie wiem, co wtedy.

A wiesz, że odzierasz naszą relację z całej spontaniczności? Będziemy musieli planować. Będziemy musieli się zdeklarować, zanim spróbujemy, czy to naprawdę działa.

Wiem i przykro mi, ale nie mam wyjścia. – Uniósł jej rękę do swoich ust.

Tak, wiedziała o tym, że ukradkowe spotkania nie wchodzą w grę.

Po kolacji zabrał ją na spacer po królewskim ogrodzie.

Podoba ci się?

Bardzo.

Nie dałaś mi odpowiedzi.

To chyba oczywiste, że jeśli jeszcze nie uciekłam, to mam ku temu powody.

Pocałował ją.

Uczyniłaś mnie najszczęśliwszym mężczyzną na świecie. To miłe uczucie, kiedy jest się zakochanym. A kiedy kobieta odwzajemnia zainteresowanie, to naprawdę uskrzydla.

W końcu Alex-erudyta, jakiego znałam.

Obiecuję ci, że już zawsze będę taki.

Rose, a mogłabyś zobaczyć moje ramię? – spytał, kiedy wrócili do pałacu. – Dwa dni temu upadłem na nie w czasie treningu squasha i do tej pory mnie boli.

Pewnie. Oglądał cię jakiś lekarz?

Tak, ale nie mam do niego zaufania.

Poszli do jego sypialni, gdzie zdjął marynarkę i koszulę. Przeprowadziła parę prostych badań.

Wygląda nieźle. To tylko stłuczenie.

Stanęła za nim i przesunęła opuszkami palców po jego plecach, ustami musnęła jego kark. Przymknął oczy.

Rose... – wyszeptał.

Chcesz, żebym przestała?

Nie, ale naprawdę wariuję przez ciebie. Nie wiem, co się wydarzy, jeśli nie przestaniesz.

Chcę, żeby to się wydarzyło, Alex – wyszeptała.

Dotknęła jego ramion i pogłaskała je, schodząc niżej i niżej. Potem pocałowała go w usta... Jego ręce błądziły po jej ciele, jakby trochę nie wiedział, co z nią zrobić. Zamruczała, żeby dodatkowo go zachęcić. Wszystkie wątpliwości, co do Nicole, co do jego zawodu, zniknęły. Był jej.

Rose obudziła się wcześnie rano, powoli napływały do niej wspomnienia wczorajszej nocy... Poczuła na swojej szyi miarowy oddech Alexa, musiał jeszcze spać. Zaczęły nachodzić ją mieszane uczucia. Trzymała facetów na dystans, bo wydawali jej się tacy powierzchowni i płytcy. Alex był inny – lub chciała w to wierzyć. Im bardziej go odpychała, tym bardziej pragnęła, żeby ją gonił... A co, jeśli Nicole mówiła prawdę?

Wiesz, że naprężają ci się żyłki na skroni, gdy mocno myślisz? – Rose niemal drgnęła, usłyszawszy nad uchem głos Alexa.

Dzień dobry – zamruczała.

O czym myślałaś?

"Jego oczy tak niesamowicie błyszczą." – Rose uśmiechnęła się zalotnie.

Nie za szybko chciałbyś poznać moje sekrety?

Spędziliśmy noc w jednym łóżku. Myślę, nasz związek wszedł w fazę poznawania sekretów.

Hmm...

Przynajmniej poznałem jeden twój! – szepnął Alex.

Rose poruszyła się niespokojnie i – starając się jak najlepiej ukryć zdenerwowanie – westchnęła.

Tak?

Bardzo bała się, że Alex odkrył to, co tak staranie próbowała ukryć. Zadrżała, gdy jeszcze bardziej przybliżył się do niej.

Jesteś niesamowita, inteligentna, a jakby to nie wystarczało, żeby się zakochać, to niesamowicie całujesz.

"Uff!" – Przyszło jej do głowy, tylko na krótką chwilę, by zamącić zaraz spokój inną myślą... "W porównaniu do?..."

Wolała nie zastanawiam się nad tym dłużej. Alex delikatnie sunął palcami po jej karku, ale na nic więcej nie zrobił… Rozumiał, że to za wcześnie. Zamknęła oczy.

Rose popatrzyła na wiszący na ścianie zegarek. Dochodziło południe, więc najwyraźniej znowu zasnęli. Odwróciła na drugi bok. Spodziewała się, że Alexa nie będzie, ale wciąż leżał obok niej, pogrążony we śnie. Ostrożnie zsunęła się z łóżka, żeby pójść do łazienki. Kiedy z niej wyszła, patrzył na nią zaspany.

Chodź, chcę cię przytulić – powiedział.

Myślałam, że jak już dostaniesz to, co chcesz, przestaniesz się mną interesować.

Nie wierzysz we mnie, co? Powinienem się obrazić. Teraz pragnę cię jeszcze bardziej. Wiem, że potrafisz mnie zaskoczyć. Ale wolałbym wiedzieć, jakie są twoje odczucia.

Wydaje mi się, że doskonale wiesz, jakie są i po prostu chcesz zaspokoić swoją próżność. – Pocałowała go w policzek.

Rose... To jest jak sen. Ty jesteś, jak sen. Boję się, że rozpłyniesz się i znikniesz. Byłem bardzo samotny, a nagle pojawiłaś się ty. Możesz sobie myśleć, że dobrze być królem, bo wszyscy cię kochają, ale to nie jest prawdziwa miłość.

Hmmm... Wszystko tu jest iluzją – zamruczała, wpadając w dziwny nastrój.

Uwielbiała takiego Alexa, ale przecież za parę, paręnaście minut on zmieni się w króla i będzie rządził kilkudziesięcio-milionowym państwem. Po czułym prawie-kochanku nie zostanie nawet ślad.

Ale między nami jest coś prawdziwego, prawda? – spytał, patrząc na nią z nadzieją.

Tak mi się wydaje – odpowiedziała.

Możemy tak przez chwilę zostać?

Leżał obok niej, a ona głaskała go po plecach. Jego twarz znajdowała się kilka centymetrów od jej twarzy, wtulił się w jej włosy i szyję.

Mmm…

Chciałbym, żeby ten moment trwał jak najdłużej.

Jakby czytał jej w myślach...

Nicole, musisz zacząć działać – powiedział minister Donovan do swojej asystentki.

Próbowałam, ale ich związek jest zbyt świeży, przecież ich widziałeś, spijają sobie miód z dzióbków...

Moje źródło doniosło mi, że Rose nie opuściła dziś pałacu. Została na noc!

Masz jakieś tajne źródła?

Tak, ale nikomu nic nie mów. Jak Howlett się dowie, przeprowadzi śledztwo i wywali go z pracy.

Więc co mam zrobić?

Rose włączyła swoją komórkę i przyglądała się, jak pomału spływają do niej kolejne wiadomości. Nieodebrane połączenia od Alice. Kilka smsów, w których przyjaciółka pytała, czy wszystko ok. I jeden od bosmana Greya. Właściwie nie od niego, od jego kolegi, z prośbą o kontakt. Hmm... Rose wybrała numer Johna, ale nikt nie odbierał.

Do kogo dzwonisz? – spytał Alex. Poprawiał kołnierzyk śnieżnobiałej koszuli.

Do Johna.

Nie było sensu kłamać.

Bosmana Greya?

Tak.

Jak wy dwoje się poznaliście?

Nie kazałeś Jasonowi tego sprawdzić? – Zmrużyła oczy, patrząc na niego.

Jason ma na głowie inne rzeczy. Chociaż przyznam, że mógłbym...

John był moim pacjentem. Odniósł kontuzję w czasie treningu i trafił do mnie na dyżur.

Jestem zazdrosny.

Dlaczego? – Autentycznie się zdziwiła.

To dziwnie, że tak łatwo z ciebie zrezygnował. Ja bym nie odpuścił tak łatwo.

Ty nie musiałeś konkurować z królem.

Jest niesamowicie przystojny.

Alex, jesteś najprzystojniejszym mężczyzną na ziemi, nie tylko dla mnie, chyba czytasz gazety.

Nie za często.

Nie masz chyba jakiś kompleksów? Wyglądasz jak rasowy samiec alfa.

Uśmiechnął się, ale po chwili spochmurniał.

Jezu, Rose, co ty ze mną robisz?

Co TY ze mną robisz? Dlaczego tłumaczę się z czegoś totalnie niewinnego?!

Jestem naprawdę opanowany, ale kiedy cię widzę, tracę głowę. Chyba nigdy, do tej pory, nie byłem zazdrosny. Czasem nie wiem, dokąd mnie to zaprowadzi.

Wzięła jego dłoń i położyła ją na swoim sercu.

Ty jesteś zazdrosny, a co ja mam powiedzieć? Widziałam te kobiety, które się ciebie boją i równocześnie cię pożądają... Ich spojrzenia, ich nerwowe ruchy, to, że starają się być blisko ciebie. Nie dostrzegasz tego, Alex?

Szczerze mówiąc, nie.

A to ciekawostka.

Muszę iść. Zobaczymy się potem, prawda?

Dotknął jej ramion. Zamruczała rozkosznie.

Tak.

Rose zadzwoniła do Alice, żeby poinformować ją, że żyje i ma się dobrze, a nawet lepiej.

Przepraszam, że dopiero się odzywam...

Aaa, to nic. Co się tu działo, Rose! Rodzice Jasona chcieli wyswatać go z jego ex, zaprosili ją na obiad, a on stwierdził w obecności swojej rodziny, że się ze mną ożeni.

Czekaj. Nic nie rozumiem.

Alice zaśmiała się i opowiedziała przyjaciółce wszystko w mniejszym skrócie, nie pomijając szczegółów dotyczących wyglądu pierścionka, jaki Jason wręczył jej, kiedy skończył odstawiać szopkę z rodzicami i niedoszłymi teściami. Pierścionek miał wielki brylant i prezentował się na palcu Alice całkiem nieźle. Podziwiała jego blask, kiedy Rose powiedziała:

Ja i Alex spędziliśmy razem noc.

Masz na myśli, że uprawialiście seks?

Nie, tylko spaliśmy razem. Ty to potrafisz wszystkich sprowadzić na ziemię.

Chyba pomału tracę tę umiejętność, bo sama już nie wiem, co robić… Myśleć… Pogrążam się coraz bardziej.

Ty Alice? – zaśmiała się Rose. – Czy to miłość?

Raczej lęk przed zaangażowaniem się na sto procent. Skoro ja trzymam trupa w szafie, to co takiego może mieć przyszły pan młody?

Rodzinkę z piekła rodem.

Nie, to nie to... A ty, Rose? Nie boisz się, że cała ta sielanka runie, jak talia z kart?

Boje się. Zwłaszcza, jak dostanie to, czego chce. Czego chce każdy facet.

Może każdy, ale nie Alex. To nie zabrzmi pocieszająco, ale mógłby mieć jakąkolwiek kobietę, dosłownie każdą. Wybrał cię, bo zobaczył w tobie coś więcej. To romantyczne.

Odezwała się ta, która ma na co narzekać... – Rose roześmiała się. – Dostałam dziwnego smsa z numeru Johna.

Możesz powiedzieć coś więcej?

Jego kolega napisał, żebym do niego zadzwoniła. A jak oddzwoniłam, to telefon był poza zasięgiem. Tylko tyle.

Bardzo tajemnicze. Może padła mu bateria. Albo po prostu nie było zasiegu?

Mam złe przeczucia, Alice...

Może ten kolega chce cię przekonać, żebyś jednak wybrała Johna? – podsunęła Alice, ale była pewna, że jej przyjaciółka się nie myli. Stało się coś złego.

Mogłabyś poprosić Jasona, żeby dowiedział się czegoś na ten temat? Alex jest zazdrosny, nie chciałabym dawać mu powodów... A skoro Jason i John się znali...

Dobrze. Postaram się namówić go, żeby podzwonił po swoich informatorach i znajomych. Jak tylko czegoś się dowiem, to dam znać. Muszę już iść. Wybieramy się z dziećmi do kina, żeby uciec przed wilczymi spojrzeniami.

Jason? – Alice oplotła się wokół ramienia mężczyzny.

Tak?

Zrobisz coś dla mnie?

Hmm, czy to jest niemoralne albo nielegalne?

Nie!

To zrobię. Ale miałem nadzieję, że powiesz, że jest niemoralne...

Chodzi o Johna Greya. Rose dostała dziwnego smsa z jego numeru. Jego kolega prosił o kontakt, ale potem nie odbierał...

Rose musi teraz bardzo uważać. Będzie na świeczniku. Różne osoby spróbują to wykorzystać.

No dobrze, więc powiem jej, żeby nic nie robiła, jeśli nam pomożesz.

Co mam zrobić?

Dowiedzieć się, czy John jest cały i zdrowy. Tylko tyle.

A to nie będzie duży problem, bo znam jego aktualnego dowódcę.

Dzięki. Powiedzmy, że odpracujesz tym częściowo swój teatrzyk z oświadczynami.

Wciąż jesteś na mnie zła?

Szybko mi nie przejdzie.

Alice ogarnął niepokój. Patrzyła przez okno na Jasona. Chodził po ogrodzie ze słuchawką przy uchu, w to i z powrotem. Wyglądał na zdenerwowanego. Na myśl przyszło jej pytanie, czy kiedykolwiek widziała, żeby się denerwował? A teraz mowa jego ciała świadczyła, że coś go zaniepokoiło. Wszedł do domu i usłyszała kroki na schodach, a potem skrzypnięcie drzwi.

Kochanie?

Coś stało się z Johnem, prawda? – spytała, nie odwracając się.

Wolała patrzeć na ogród, niż na twarz Jasona, który zaraz przekaże jej złe wieści.

Jego konwój został ostrzelany, on sam jest ranny i nikt nie wie, czy przeżyje.

Cholera.

Teraz rozmawiałem z jego przełożonym. Spróbuję jeszcze zadzwonić do ambasady, może mają nowsze

Oto Rebel G.:

Rebel Girl – kocha podróże, gotowanie i domowe wypieki, fanka motocykli. W pracy poukładana, zorganizowana, analityczna, otwarta i ekstrawertyczna, prywatnie – emocjonalna introwertyczka. Pisze od dziecka, ma nadzieję stworzyć kiedyś coś dłuższego, na bazie własnych doświadczeń, bo sytuacje z jej życia czasem deklasują rzeczywistość.

Ostatnio dodane przez

Odpowiedzi

  1. A
    Aricca
    | Odpowiedz

    Jeeeeeeejjjjj ,już myślałam że nie będzie kolejnego odcinka 🥰♥️

    • Rebel G.
      | Odpowiedz

      Będą, będą. Na 100% to opowiadanie nie zostanie porzucone. Wstyd mi, ale naprawdę sporo się działo. Zawodowo: urlopy, choroby, awanse, prywatnie: nowy facet, a w weekendy na pomoc siostrze… Obiecuję, że przerw już nie będzie, chyba że z przyczyn technicznych.

  2. T
    Tony Porter
    | Odpowiedz

    Relacja Rose i Alexa rozwija się bardzo ładnie, ale czuć, że na horyzoncie gromadzą się chmury – tu knucie Nicole, tam umierający John… wiele się zdarzyć może. Ciekawa jestem co też Rose ukrywa. Alice wcale nieźle odnajduje się w roli narzeczonej i mam nadzieję, że im się z Jasonem uda. O ile jego rodzinka nie uknuje intrygi rodem z królewskiego dworu i ich nie poróżni.

Napisz nam też coś :-)