Newsletter nr. 44 – osobiście

with 2 komentarze

Spagetti - okładka opowiadanie erotyczneZmieniam trochę formę wysyłanych Ci przeze mnie listów.
Będą bardziej osobiste, bardziej o mnie 🙂
Bez obaw, opowiadanie będzie w nich również 😉
Zapraszam więc do skrzyneczek i proszę o cierpliwość bo wiem, że niektórych z Was poczta “idzie” i dwa dni.
Sześć części opowiadania o Tomciu i Izie i ich międzynarodowych perypetiach.
Jeśli chcesz, by mail lądował w skrzynce odbiorczej, a nie w spamie to wystarczy, że wyślesz odpowiedź na niego 🙂
Nie musisz w nim nic pisać. Wystarczy, że wyślesz pusty.
Jeśli zapiszesz się na newsletter dziś, to w piątek, lub w sobotę otrzymasz siedem części opowiadania.
Nie zapisałaś/łeś się jeszcze? Nic straconego!
Okienko zapisu jest pod tekstem.

Udanego weekendu i wszystkiego najlepszego tatusiom.
W końcu Dzień Ojca 🙂
Ja mojemu mogłam już tylko zaświecić znicz.
Śpiesz się kochać ludzi, bo za szybko odchodzą.

Darmowe opowiadania mailem!

Wystarczy zapisać się na listę

I agree to have my personal information transfered to MailChimp ( more information )

I will never give away, trade or sell your email address. You can unsubscribe at any time.

Powered by Optin Forms
Oto Mikakamaka:

Czyli Monika - matka i żona, do zeszłego roku również gastronom. Miłość do pisania pojawiła się nagle i intensywnie trwa od pięciu lat. Kocham pisać o ludziach i tym, co dzieje się w ich głowach. Miłość i seks rodzi się w głowie, więc staram się nie pomijać niczego istotnego ;-)

Ostatnio dodane przez

Odpowiedzi

  1. Jo Winchester
    | Odpowiedz

    Osobiście podoba mi się nowa forma newslettera. Jest taka naprawdę bardziej osobista. Jeśli zaś chodzi o treść dzisiejszego rozdziału. Tomeczek nie popuszcza, bardzo go pochwalam za to. On ewidentnie jakby nie przejmował się tym, że są (choć moim zdaniem jednak nie będą) rodzeństwem. Iza również zdaje się jakoś to odsuwać od siebie i nie brać tego na poważnie. I pewnie wszystko byłoby ładnie i pięknie, gdyby nie ten “pyszczek”. Tomek jakoś mi nie pasuje na faceta, który by miał przyprawiać rogi na prawo i lewo nawet takiemu pustakowi, jak ta laska od pyszczka. A może się mylę. W każdym bądź razie dla mnie to grubymi nićmi szyte jest. Nie dziwię się, że Izabeli opadł nastrój, też bym się poczuła, jakby ktoś wylał na mnie wiadro zimnej wody. Ciekawi mnie reakcja pana doktora na zniknięcie Izy, bo zniknąć na bank zniknie.

  2. Tony Porter
    | Odpowiedz

    Zupełnie zapomniałam o blondi z pociągu. A i Tomek jakoś nie pasuje mi na faceta, któremu odpowiada bycie nazywanym “pyszczkiem”. Ani na takiego, co podrywa dziewczyny pod nosem swojej “pyszczki” 🙂 Do blondi to określenie pasuje jak ulał:) Przecież Tomek w pociągu więcej uwagi poświęcał starszej pani w rozmiarze XXL, niż jej. A najwięcej uwagi to poświęcał Izie. Nie wydaje mi się, żeby Iza zniknęła. Ona jest raczej z tych, co zadają pytania wprost i oczekują konkretnych odpowiedzi. Może się nasz Tomcio mocno zdziwić.

Napisz nam też coś :-)