Newsletter nr 47

with 4 komentarze

Spagetti opowiadanie erotyczne z humorem w tleWakacje pełną parą!
U mnie co prawda wyjazd jeszcze w planach, ale może to i dobrze. Wciąż mogę o nim fantazjować.
W zeszłym roku zamykałam knajpę i czas ten wypadł akurat na lipiec do września, więc nie marzyłam nawet o wyjeździe.
W tym roku nie tylko marzę, ale i planuję. Chorwacja mnie przyzywa i na bank odciśnie swoje piętno w opowiadaniach.
Na początek na “Zmieniona przez mrok”.
W tym tygodniu nie dałam rady napisać kolejnej części, ale to dla tego, że nad stroną było muuuuultum pracy. Jakby podliczyć w godzinach (tylko w tym tygodniu) to porządki zajęły mi około czterdziestu godzin 🙂 Kupa czasu. Jednodniowe opóźnienie w newsletterze też jest tym spowodowane.
Mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu nadgonię i dam dwie części.
Pisząc końcówkę opowiadania powinnam być tam, gdzie odgrywa się akcja. Może nie w tej wiosce, ale na pewno w okolicy. Miejsca w ukochanej wiosce były zajęte. A sama Karolina wynajmuje apartament, który wynajmowałam i ja. Nie ma to jak pisać o rzeczach widzianych i zapachach, czy barwach, które się poczuło.

Nad czym tyle pracowałam?
Między innymi nad okładkami. Zajrzyj TUTAJ i TUTAJ
Doszłyśmy z Babeczką (wreszcie!!!) do momentu, kiedy kupujemy porządne, piękne zdjęcia na okładki. W “sklepie” ze zdjęciami czułyśmy się, jak dzieci w sklepie z zabawkami.
Co ja mówię?! Jak w sklepie z cukrowymi zabawkami 😀

Wracając do “Spagetti”, to przepraszam, ale dopiero teraz namieszam 😀 Nic nie poradzę, łysy wyskoczył mi w akcji, niczym Filip z konopi. Takie też dostał imię.

A poza tym życzę tym, którzy przed urlopem, by do niego dotrwali.
Tym, którzy już urlop zakończyli, by jak najdłużej płynęli na fali urlopowego rozluźnienia.
Tym, którzy urlopu nie mogą mieć, by czerpali piękno z każdej najmniejszej nawet przyjemności dnia. Choćby miałby to być tylko prysznic z ulubionym płynem kąpielowym, czy nowy odcinek ukochanego serialu.
Na Netflix “wszedł” właśnie drugi sezon “Ania, nie Anna”. Adaptacja “Ani z Zielonego Wzgórza”, przy której przepłakałam cały pierwszy sezon. Nie wiem, czy to TEN czas w miesiącu to sprawił, czy po prostu serial jest tak cudowny.
Obstawiam to drugie 🙂

Rozpisałam się, ale brakowało mi “paplania” do Was.
Teraz zapraszam do skrzynek i proszę o odrobinę cierpliwości. Do niektórych mail może iść dłużej.
Nad tym też pracujemy.

ps. jeśli nie jesteś jeszcze zapisana/ zapisany na newsletter, to zapisz się w okienku poniżej.
W najbliższy piątek otrzymasz dziesięć odcinków “Spagetti” 🙂

Darmowe opowiadania mailem!

Wystarczy zapisać się na listę

I agree to have my personal information transfered to MailChimp ( more information )

I will never give away, trade or sell your email address. You can unsubscribe at any time.

Powered by Optin Forms
Oto Mikakamaka:

Matka i żona, do zeszłego roku również gastronom. Miłość do pisania pojawiła się nagle i intensywnie trwa od pięciu lat. Kocham pisać o ludziach i tym, co dzieje się w ich głowach. Miłość i seks rodzi się w głowie, więc staram się nie pomijać niczego istotnego ;-)

Ostatnio dodane przez

Odpowiedzi

  1. Ana
    | Odpowiedz

    Jezu, kocham i Ciebie, i Babeczkę! Nic mi rąk nie poprawia humoru, jak czytanie Waszych opowiadań 🙂 szczerze powiem, że kiedy miałaś swoją stronę (osobną), to nie przepadałam za Twoim stylem, ale teraz… Bomba! 🙂

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      Nic tak nie poprawia humoru, jak czytanie takich komentarzy :-))))))

      • Mikakamaka
        |

        Dokładnie 😀

  2. Maria Smolińska
    | Odpowiedz

    Och tez uwielbiam ten serial! 🙂

Napisz nam też coś :-)