Nie ta kobieta (XVIII)

with 19 komentarzy

mocny erotyk

 

Na razie cieszcie się wraz z nimi, bo przed dwie, trzy części będzie po prostu przyjemnie ;-)))

 

W zasadzie tylko jednej rzeczy, zdefiniowanej przez jedno słowo, o którym nie ośmieliła się nawet pomyśleć.

I nagle poweselała. Powinna dać mu trochę czasu. Przecież wyraźnie było widać początki zmian, był mniej spięty, bardziej spontaniczny i nawet pokazał, że potrafi się śmiać. To już było całkiem sporo. Nucąc pod nosem skoczną melodię, nazbierała cały bukiet kwiatów oraz ziół, po czym wróciła na koc.

Konrad wyglądał jakby spał, a ona nie zamierzała go budzić. Zaczęła pleść wianek, skupiając się na tej czynności. Starannie dobierała każdą łodyżkę, łączyła ją z całością i poprawiała, jeśli było trzeba. Tak pochłonęło ją to zajęcie, że nie zwróciła uwagi, iż mężczyzna już dawno nie śpi, wpatrując się w nią nieodgadnionym spojrzeniem. A w zasadzie w ruchy smukłych dłoni, harmonijne, pewne siebie i jednocześnie niezwykle delikatne.

Nie był fetyszystą, ale jej ręce doprowadzały go do szaleństwa. Podniecały, budziły pożądanie, uruchamiały wyobraźnię. Tak jak teraz, gdy twardniejąca męskość, zaczęła pulsować w rytm uderzeń serca. Lecz nie poruszył się, aby nie zwrócić na siebie jej uwagi. Leżał, wpatrując się w pochłoniętą pracą dziewczynę, rozpaczliwie pragnąc seksu i jednocześnie wymyślając sobie od egoistycznych dupków. Nic nie mógł poradzić na to, że sama obecność Jagny, sprawiała, iż tracił zmysły. Jak na razie to zbytnio się nie popisał. Dwa falstarty, seks, który z pewnością był dla niej bolesny i… Jasny gwint! Konrada o mało co nie poderwało. Nie zabezpieczał się. Ona z pewnością także, bo po co? Przy Magdzie mógł sobie pozwolić na szaleństwo, bo już na samym początku przyznała się, że bierze pigułki.

No to kurwa super! zaklął w duchu. Niestety, było za późno na próżne żale. Za to postanowił, że następnym razem w porę się wycofa. Trochę szkoda, bo uwielbił kończyć środku, ale trudno. Trzeba ograniczyć ryzyko do minimum.

Jagna odłożyła swoje dzieło, po czym rozpuściła włosy. Przez chwilę przeczesywała je palcami, budząc w Konradzie coraz mroczniejsze pragnienia, po czym założyła na głowę upleciony wianek. Dopiero wtedy na niego spojrzała.

– Nie śpisz?

– Nie – mruknął. Rozmyślał przy tym, że nawet w tym wiechciu wyglądała prześlicznie. Eterycznie, zjawiskowo.

– Jesteś głodny?

– Tak. Seksu.

– A ty znów o jednym! – zakpiła, zataczając oczyma. Po czym zdobywając się wręcz na straceńczą odwagę, spytała:

– Może mogłabym jakoś pomóc?

Nie zaprzeczył, tylko błyskawicznie zmienił pozycję, kładąc się na plecach. Zafascynowana Jagna utkwiła spojrzenie w wybrzuszonych bokserkach. Co prawda doświadczenie osobiste miała niewielkie, ale jako kobieta i studentka medycyny, jakąś tam skalę porównawczą miała. I według niej Konrad spokojnie plasował się gdzieś w górnych granicach.

– Możesz – odezwał się w końcu, obserwując emocje malujące się na twarzy dziewczyny. Starał się zachować spokój, chociaż najchętniej chwyciłby ją za kark i pokazał, jak ma to zrobić. Szybko, brutalnie i bez odrobiny subtelności. Aż do samego końca, sięgając gardła i nie pozwalając na złapanie oddechu. Tylko że to mogło się skończyć ucieczką Jagienki, która, jak już się przekonał, zbyt wielkiego doświadczenia nie miała. Cholera, być może nawet żadnego?

– Robiłaś to kiedyś? – spytał, nie owijając w bawełnę. Zaczerwieniła się, a później powoli zaprzeczyła ruchem głowy.

– No ja pierdolę! – syknął. – Czy ty dziewczyno nadal wierzysz w pszczółki i zapylanie?

– Pewnie, powinnam się łajdaczyć na prawo i lewo! – obraziła się. – Obciągać każdemu w ramach powitania i nadstawiać się w ramach pożegnania. To jest twój ideał kobiety?

– To przydatne umiejętności.

– To zbieraj się i ruszaj w świat, szukać kandydatki odpowiednio przygotowanej technicznie! – Odsunęła się, krzyżując ramiona na piersi i mierząc go groźnym spojrzeniem. – A ode mnie trzymaj się z daleka, przynajmniej dopóki nie opanuję przydatnych umiejętności.

– Jaguś! – warknął. – Nie przeciągaj struny.

– Ja?

– Nie lubię zabaw typu marchewka na kijku. Spytałaś, potaknąłem, więc bierz się do roboty.

Aż ją zatchnęło z oburzenia, zwłaszcza że Konrad uniósł biodra i zsunął bokserki, jego męskość sterczała teraz dumnie, a on ani trochę nie wyglądał na skrępowanego swym ekshibicjonizmem.

– Palant! – rzuciła przez zaciśnięte zęby, zrywając się na równe nogi. Była rozgniewana, rozczarowana i zbierało jej się na płacz. Potrafiła zrozumieć jego podniecenie, ale to obsceniczne zachowanie już nie. Konrad spojrzał na nią, po czym uśmiechnął się wrednie i zacisnąwszy dłoń na członku, zaczął się onanizować. Przestał, gdy Jagna zniknęła z jego pola widzenia. Zaklął, wstał, po czym schował nabrzmiałego penisa i przetarł spoconą twarz dłońmi.

To się popisał, nie ma co.

Największą goryczą napełniała go myśl, że kilka lat temu nigdy nie zachowałby się w podobny sposób. Brak normalnych kontaktów, płatny seks, a w końcu erotyczna ruletka z Magdą sprawiły, że nie potrafił być normalny.

I tak dobrze, że po tych słowach, Jagna mu nie przywaliła. W sumie to zasłużył.

Westchnął, po czym ruszył na poszukiwanie dziewczyny.

Była w domu. Leżała na łóżku, z twarzą wtuloną w poduszkę i cicho łkała.

– Jaguś – powiedział bezradnie, siadając obok i ostrożnie gładząc wstrząsane płaczem plecy. – Przepraszam. Zachowałem się jak dupek.

Znieruchomiała. Dopiero po chwili zmieniła pozycje, kładąc się na boku i spoglądając mu w z dziwną przenikliwością.

– Dlaczego?

– Co dlaczego?

– Dlaczego zachowałeś się jak dupek? Przeze mnie? To ja jestem do niczego, prawda? Magda ma rację, brzydka, chuda, bezużyteczna… – znów się rozpłakała, a Konrada aż ścisnęło w żołądku.

– Ejże, to do ciebie niepodobne! I nie, Magda nie ma racji – oznajmił ze spokojem, po czym przyciągnął ją ku sobie. – Chodź tu do mnie!

Zmusił ją, aby usiadła i wtedy przytulił. Trzymanie tej kruchej kobietki w ramionach samo w sobie było przyjemnością.

– Nie jesteś chuda, tylko szczupła – szeptał do zaczerwienionego uszka. – I nie brzydka, ale pełna wdzięku. Zdaniem mojej kuzynki się nie przejmuj, ona kompletnie nie ma gustu.

– Teraz to obrażasz mojego tatę.

– Obrażam? Oboje wiemy, że Magda leci na kasę i to jest dla niej najważniejsze.

– Chyba niezbyt ją lubisz, skoro mówisz te słowa z taką goryczą.

– Powiedzmy, że prostolinijny ze mnie facet.

– Prostolinijny? – Uniosła głowę, łapiąc jego spojrzenie. – Nie, tego na pewno bym o tobie nie powiedziała.

– Uhm – mruknął, bo ta bliskość wyraźnie zaczynała dawać mu się we znaki. – Jaguś, może zaczniemy od nowa.

– Niby co?

– Konkretnie od momentu gdy zaproponowałaś swoją pomoc.

– Kara powinna być – odparła nieco złośliwie, jednocześnie nieśmiało sprawdzając, czy mówił prawdę. Mówił, bo jego członek był twardy jak głaz. Jęknął, gdy go dotknęła. I wtedy ośmieliła się na więcej. Wsunęła dłoń za skraj materiału, po czym powoli objęła grubego penisa smukłymi palcami. Pomyślała, że w ramach zemsty podrażni go i zostawi, ewakuując się ucieczką.

– Jaga! – jęknął, zaciskając palce na smukłym karku dziewczyny. – Mocniej!

– Poproś.

– Mogę nawet błagać, ale mocniej!

I chyba wtedy po raz pierwszy dotarło do niej, jak silnie przeżywał każde ich zbliżenie. Może dlatego się nie wycofała? Zmieniła tylko pozycję, po czym pchnęła Konrada na łóżko. Potem powolnym wystudiowanym ruchem zdjęła sukienkę, zostając w samych majtkach. Uklękła pomiędzy jego udami, przyglądając się z namysłem sporemu wybrzuszeniu. A kiedy chciał zsunąć bokserki, nie pozwoliła mu na to. Za to pochyliła się i przywarła rozchylonymi wargami do szorstkiego materiału.

Tym razem jęk był o wiele głośniejszy.

Podniecający.

Świadomość, że miała tak elektryzujący wpływ na takiego mężczyznę, pobudzała zmysły i dodawała odwagi. Myśl o zemście także. Zaśmiała się w duchu, wyobrażając sobie wściekłego Konrada. Jednak nie wierzyła, aby mógł zrobić jej krzywdę.

Znów się pochyliła. Palcami przebiegła po owłosionych udach, paznokciami wyrzeźbiła głębokie bruzdy po ich wewnętrznej stronie, a ustami przesuwała wzdłuż doskonale wyczuwalnej wypukłości. Poczuła, jak naprężył ciało, unosząc biodra w górę. Sama również poczuła kiełkujące podniecenie. Podniosła się i zagryzając dolną wargę, powoli ściągnęła z niego bieliznę.

Widok był wspaniały. Naprężony członek, w kolorze ciemnej purpury, poprzecinany grubymi żyłami, z odrobiną wilgoci na samym czubku. Duże, twarde jądra tuż pod nim. Widok jak z najbardziej erotycznego snu.

Tylko dlaczego nagle poczuła również niepewność?

– Konrad… – zaczęła, podczas gdy on wpatrywał się w nią zamglonym wzrokiem. – Może później…?

– Weź go do buzi – wydyszał, w ogólnie nie zwracając uwagi na wypowiedziane przed chwilą słowa. – Proszę!

W końcu odważyła się na pierwszy ruch. Jakby na próbę wyciągnęła język i dotknęła nim sterczącej męskości. Poczuła lekko słonawy smak i silne męskie dłonie na swojej głowie, które umiejętnie nakierowały ją na cel. Przez chwilę błądziły we wzburzonych włosach, po czym przestały być delikatne. Twardy członek gwałtownie wszedł pomiędzy rozchylone wargi. Jagna szarpnęła się, krztusząc, lecz Konrad nie zamierzał odpuścić. Przez chwilę patrzył z satysfakcją jak wije się w jego uścisku, jak desperacko pragnie wycofać, a potem ją puścił.

– Zwariowałeś? – wyjąkała, łapiąc spazmatycznie oddech.

– Dopiero zacząłem – odparł z błyskiem o oku. – Zdejmij majtki i usiądź mi na twarzy.

– Co?!

– Chciałbym aby i tobie było przyjemnie. No dalej tchórzu!

– Ale…

Musiał działać. Inaczej nawet przez miesiąc będą się tak bawić w kotka i myszkę. A on nie miał miesiąca, tylko cztery dni. Dlatego bez słowa zerwał z niej bieliznę, po czym odwrócił i zmusił do zajęcia odpowiedniej pozycji. Zanurzył twarz w pachnącej, lekko mokrej cipce, podczas gdy zaszokowana Jagna dotknęła drżącymi wargami nabrzmiałej męskości. Chciała zaprotestować przeciwko takiemu zachowaniu, lecz nie zdążyła. Konrad brutalnie ścisnął jej biodra i wtargnął językiem pomiędzy dwa różowe płatki.

Krzyknęła, prostując się, po czym opadła ciężko dysząc. Przestała protestować, za to delikatnie zlizała wilgoć z czubka penisa, obejmując go u nasady dłonią.

Tym razem nie zamierzał tylko brać. Chciał jej pokazać, że może być więcej niż cudownie. Chciał podarować tak samo obezwładniającą rozkosz, jaką ona podarowała jemu. Nie pamiętał kiedy tak bardzo przykładał się do pieszczot oralnych. I co dziwniejsze, nie zdawał sobie dotąd sprawy, że dawanie przyjemności, może być jeszcze większą przyjemnością. Jego język pieścił każdy zakamarek, wślizgiwał się do środka, smakował i drażnił. Jednocześnie czuł jej usta przesuwające się po całej długości nabrzmiałego członka, ciepło i wilgoć, kiedy zaburzał się pomiędzy rozchylonymi wargami. Robiła to z coraz większą śmiałością; brakowało jej wprawy, ale nie zapału. Poruszała głową w coraz szybszym tempie, a szczupłe ciało drżało, gdy tylko gibki język docierał w swej wędrówce do łechtaczki. A kiedy do języka dołączył najpierw jeden palec, a potem drugi, który delikatnie zaczął naciskać na drugą dziurkę, nie była w stanie kontynuować pieszczot. Krzycząc, wygięła się w łuk, zaciskając palce niczym szpony na jego udach. Chciała się wyrwać, ale trzymał ją zbyt mocno. Przez całe ciało przebiegł dreszcz spełnienia i Jagna przeżyła pierwszy w swoim życiu orgazm.

Konradowi również niewiele brakowało. Błyskawicznie zmienił pozycję. Teraz to ona leżała na plecach ciężko dysząc, a on ukląkł nad zarumienioną dziewczyną i kilkoma szybkimi ruchami doprowadził się do wytrysku. Głucho jęknął, po czym opadł tuż obok niej.

– Dobrze że tuż obok mamy jezioro – powiedziała w końcu schrypniętym głosem, kładąc się na boku i delikatnie gładząc jego spocone czoło. Wcześniej dyskretnie wytarła piersi oraz brzuszek.

Oto Babeczka:

Czyli Agnieszka - matka, żona, fizyk. Piszę od bardzo dawna, publikuję od kilku lat. Staram się pisać z humorem, polotem i barwnie. Uwielbiam wywoływać w Czytelniku rozbawienie, podniecenie, a czasami zatrzymać Was w miejscu. Nie wyobrażam sobie życia bez pisania :-)

Ostatnio dodane przez

Komentarze

  1. Anonim
    | Odpowiedz

    O matko i córko 🙂
    Ja poproszę o jeszcze 😍😈
    Czy będzie można w sierpniu zakupić pierwsza cześć? Teraz wyjeżdżamy na urlop i będziemy za dwa tygodnie. Wystarczy jeszcze książek ?🙏😍

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      Napisz na priv, zarezerwuję, bo chyba będę musiała dodrukować, a to dopiero we wrześniu, bo pan specjalista idzie na urlop w sierpniu :-)))

  2. K
    Kamila Gałecka
    | Odpowiedz

    No w mordę 😱😂😘 idę szukać mojego Kundzia

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      Tak od rana??? 😉

  3. D
    Domi
    | Odpowiedz

    ❤️

  4. S
    Syla
    | Odpowiedz

    No no rozkręca nam się “towarzystwo” 😉

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      Takie niby mini wakacje, więc tańce, hulanki, swawola 😀

  5. M
    MariTH
    | Odpowiedz

    👌 śniadanie przy takiej oprawie to ja lubię 😁

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      Seksik z rana jak śmietana :-)))

  6. K
    Karolina
    | Odpowiedz

    No to Ci się Kondziu w porę przypomniało o gumce😉. Jagna z jednej strony nieśmiała a z drugiej odważna…podoba mi się jak ich tutaj połączyłaś❤ Konrad myśl, że wie czego się po Jagnie spodziewac, ale ona tego drania jeszcze nie raz zaskoczy. W głowie mam milon pomysłów co się dalej wydarzy ale zdaje się na Ciebie😚 miłego weekendu😊

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      Ja już mam częściowo spisane te pomysły 🙂
      Kondziowi jeszcze nie raz będzie się przypominało o gumce, ale zwykle po fakcie 😀

      • K
        Karolina
        |

        A kiedy będzie ciąg dalszy tych przyjemności?

      • Babeczka
        |

        Za chwile 😉

  7. D
    Dorota
    | Odpowiedz

    O Jagna dałaś czasu 😂 Konrad daliście czadu 😂 teraz jak oboje wskoczycie do jeziora to biedne jezioro wyparuje 😂❤️

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      Teraz Kondziowi włączą się szczątkowe wyrzuty sumienia 😉

      • A
        AinaIgn
        |

        Tia tzw płacz nad rozlanym mlekiem 😁

      • Babeczka
        |

        Jakoś trzeba będzie je zebrać 😀

  8. A
    Ania
    | Odpowiedz

    😀😀😀codziennie rano z niecierpliwością sprawdzam, czy są kolejne rozdziały! To jest meega! 😀już się nie mogę doczekać powrotu Magdy. Ojjjj będzie się działo😀 Jagienka zajdzie w ciążę, Magda będzie ja udawać😀 ojj będzie gorąco😀

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      No nie wiem, nie wiem… ;-))

Napisz nam też coś :-)