Nikita (XXIII)

with 6 komentarzy

 

Nie rozstali się na hotelowym korytarzu. Podążył za nią, po czym bez słowa padł na łóżko i zagapił się w sufit. Nie potrafiła odgadnąć o czym teraz myślał, ale była pewna, że nie jest to nic dobrego. Koszulkę i spodnie miał brudne od krwi, na twarzy czerwone smugi, dłonie również poplamione.

Nikita – zaczęła z wahaniem, siadając tuż obok, na brzegu łóżka. – Jeśli chcesz, możemy o tym porozmawiać.

Nie ma o czym – uciął krótko. – Obiecałaś mi pomoc.

I dotrzymam słowa.

Masz coś do picia? Wódkę, wino?

Nie. Coś lepszego, co potrafi upoić znacznie mocniej. – Pochyliła się i oparłszy dłonie o szeroką pierś, zawisła nad jego ustami.

Nie mam ochoty – burknął, chociaż uniósł ramiona, oplatając nimi kobiecą talię.

To dopiero dziwy – roześmiała się, a później musnęła jego wargi. – Wiesz, czego ci potrzeba? Długiej, gorącej i odprężającej kąpieli. Te hotelowe łazienki mają spore prysznice.

Nie.

Najpierw rozmasuję mięśnie, pocieszę. Później wrócimy do łóżka i obciągnę ci tak, że do jutra nawet nie pomyślisz o seksie – kusiła namiętnym szeptem.

Obciągniesz? – Uniósł głowę, a w czarnych oczach pojawił się niebezpieczny błysk.

Chodź! – Powoli wstała, pociągając go za sobą. Nie zaprotestował, chociaż nie wyglądał też na przekonanego. Podejrzewała dlaczego, lecz nawet nie próbowała napomknąć o tym w rozmowie. Bez pośpiechu zsunęła z jego ramion skórzaną kurtkę. Potem zdjęła swoje spodnie i bluzkę, pozostając w samej bieliźnie. A na końcu chwyciła skraj czarnej koszulki i uniosła ją w górę. Przez krótką chwilę miała wrażenie, że Nikita zaprotestuje, wycofa się, ale o dziwo, nie zrobił tego, posłusznie unosząc ramiona.

Westchnęła cichutko i nie mogąc się oprzeć pokusie, przebiegła palcami po szerokim torsie. Musnęła napięte linie brzucha, powiodła opuszką po doskonale zarysowanych mięśniach. Obrysowała jeden z tatuaży, a na końcu rozpięła spodnie, zsuwając je razem z bokserkami.

To nie był pierwszy raz, gdy patrzyła na jego męskość, ale nadal nie mogła wyjść z podziwu nad rozmiarami stwardniałego już penisa. Nad jego długością, grubością, nabrzmiałymi żyłami, które tak wyraźnie się rysowały pod cienką skórką, nad kształtnym czubkiem. Nic dziwnego, że gdy w nią wchodził, miała wrażenie szczelnego wypełniania, albo wręcz obawy, iż za chwilę ją rozerwie. Przypomniała sobie gwałt. Beznamiętnie, jakby tamto wydarzenie dotyczyło kogoś innego. Wtedy bolało i pewnie jeśli zdecydują się na seks analny, ten ból powróci. Na razie miała w planach coś innego.

Pchnęła go w kierunku prysznica. Sama pozbyła się bielizny i też za nim podążyła, po czym odkręciła wodę i wyregulowała strumień. Nikita milczał, chociaż dostrzegła, że na każdy dotyk reagował mimowolnym drżeniem ciała.

Nigdy się tak nie kochałeś, prawda? Zawsze byłeś ubrany?

Tak – mruknął.

Dlaczego?

Brzydzi mnie to.

Teraz też?

Nie – zawahał się, jakby zaskoczony własnymi słowami. – Teraz nie.

Zamruczała jak zadowolona kotka. Nabrała w dłonie odrobinę płynu do kąpieli, po czym kolistymi muśnięciami rysowała na jego torsie abstrakcyjne wzory. Męskie ciało stało się płótnem, na którym powstawał pejzaż jej pożądania. Ekspresjonistyczny, nasycony barwami, z odrobiną nieśmiałej intymności czającej się gdzieś za głównym tłem.

Kiedy zniknęła nienawiść? W którym momencie zamiast niechęci, zakiełkowała fascynacja? I dlaczego właśnie on budził w niej tyle różnorakich uczuć? Nadzieję, na coś więcej niż kilka dni upojnego seksu.

Stał nieruchomo, patrząc na nią z góry. Mokre włosy przylgnęły do skroni, woda spływała po szczupłej twarzy, szerokich, barczystych ramionach, doskonale zarysowanych mięśniach brzucha. Lecz w oczach płonął żar, którego nic nie potrafiło ugasić, chociaż pozornie bez sprzeciwu oddał się pieszczocie kobiecych rąk. Nie potrafiła odgadnąć, o czym myślał, ale jednego była pewna.

Pragnął jej. Nie tylko fizycznie, bowiem powoli kiełkowało w nim coś, co dotychczas nie miało szans na istnienie. Pozostało pytanie, czy tego chciała? Nieustannej walki o odrobinę człowieczeństwa, o banalne ludzkie odruchy, o to, by stała się dla niego czymś więcej niż seksualnym mięsem.

Kobiece dłonie w swej wędrówce dotarły do sterczącego, nabrzmiałego członka. Niewiele było trzeba, aby osiągnął stan maksymalnego podniecenia. Już chciała osunąć się na kolana, gdy Nikita ujął jej twarz w obie ręce, pochylił się i pocałował. Przeplatał brutalność z delikatnością, badając językiem kształt soczystych warg, delektując się wilgocią zbieraną z czubków zębów. Kusił i obiecywał rozkosz, oszałamiał niczym łyk mocnego wina.

Tak jeszcze nikt jej nie całował, a tym bardziej nie spodziewała się tego po nim. W kokonie splecionym z palców, trzymał jej twarz i całował, zabierając ją w otchłań pełną erotycznej, leniwej namiętności. Oparła się o męskie ciało, w oddechu przekazując głośny jęk rozkoszy, gdy poczuła twardość członka na swoim brzuchu, gdy napięte do granic możliwości sutki, otarły się o umięśniony tors. A Nikita jedynie pogłębił pocałunek, wdzierając się dalej i głębiej, tak, że jego język muskał teraz tylną część podniebienia. Silne dłonie zsunęły się w dół, zacisnęły na pośladkach. Znów jęknęła, chociaż był to dźwięk absolutnie niemy, ginący gdzieś w ciszy pomiędzy nimi, ciszy rozmytej przez szum lecącej wody.

Co on z nią robił!

A kiedy jeszcze uniósł jej ciało w górę, kiedy odwrócił się i przycisnął do mokrej ściany, pomyślała, że zwariuje, jeśli natychmiast go w sobie nie poczuje. Tylko że ku zaskoczeniu Iwony, Nikita miał całkiem inne plany. Wiła się w silnych objęciach, jęczała z rozkoszy, bo po namiętnych pocałunkach nadszedł czas na pieszczoty. Sunął wargami po wygiętej w łuk szyi, czasami zahaczał koniuszkami zębów o wrażliwą skórę, czasami czubkiem języka rysował na niej erotyczne wzory; dłońmi ugniatał krągłe pośladki. Świat ukryty za kurtyną utkaną z tysięcy kropelek, należał tylko do nich. Nie było w nim miejsca na bolesne wspomnienia, na złe emocje, na nienawiść.

Jak on to zrobił?

Nikita! – wydyszała, wbijając palce w mięśnie jego ramion. – Błagam!

O co? – Nie wydawał się być zdziwiony jej zachowaniem. Przeciwnie, rozciągnął wargi w szerokim uśmiechu, napierając całym sobą na drobne, kobiece ciało. – Całym zdaniem, bo inaczej ubieram się i jadę na dziwki.

Akurat – wystękała.

Poproś, abym cię zerżnął.

Nie! – Nagle odzyskała odrobinę trzeźwości. Spojrzała mu prosto w oczy i dysząc, powiedziała:

Chcę się z tobą kochać!

Dostrzegła nieznaczne zmarszczenie brwi, chwilę wahania, bo nie takich słów się spodziewał. Krzyknęła, gdy wdarł się w nią silnym, zdecydowanym ruchem. I krzyczała, gdy poruszał się jak w amoku, wtulony w zagłębienie jej szyi. Ciężko dyszał, prąc do przodu bez zastanowienia, bez uprzedniej delikatności. Oplotła jego biodra nogami, szyję ramionami, palce prawej dłoni wplotła w ciemne włosy, lewą rzeźbiła krwawe bruzdy na prężących się mięśniach i głośno jęczała w oczekiwaniu na spełnienie. Liczyła się tylko nadciągająca niczym front burzowy przyjemność. W silnych, męskich ramionach, czuła się tak drobna, taka bezbronna.

Czuła się bezpiecznie.

Ta myśl pojawiła się, zniknęła, pozostawiając po sobie oszołomienie. Lecz gdy zbliżała się ekstaza, nie był to odpowiedni czas na takie rozważania.

Mocniej! – rozkazała ochrypłym szeptem Iwona, ale on nie zwrócił na to uwagi. Znajdował się tuż u bram raju. Jeszcze jeden ruch lędźwi i nagły skurcz wstrząsnął jego ciałem. Penis drgał w mokrym, gorącym wnętrzu, wypełniając je dodatkowym ciepłem, Nikita jęczał przeciągle, a kiedy jego ekstaza splotła się z jej rozkoszą, niemal stracił świadomość.

Może nie dotarli na szczyt równocześnie, ale w przepaść zwaną spełnieniem runęli już razem, spleceni w namiętnym uścisku. Dwa drżące ciała, doskonale synchronizowane oddechy, rzeczywistość złożona z pulsującej intymności.

Potrafisz być cudownym dupkiem – wychrypiała.

Dupka rozumiem, ale cudowny? – Skrzywił się. – Bez takich, zgoda?

Roześmiała się, muskając drżącymi palcami szorstkie policzki. Cóż, resocjalizacja w jego przypadku nie miała racji bytu. Jednak patrząc w czarne oczy, na unoszoną szybkim oddechem pierś, na rozchylone wargi, była nim coraz bardziej zauroczona.

Oto Babeczka:

Czyli Agnieszka - matka, żona, fizyk. Piszę od bardzo dawna, publikuję od kilku lat. Staram się pisać z humorem, polotem i barwnie. Uwielbiam wywoływać w Czytelniku rozbawienie, podniecenie, a czasami zatrzymać Was w miejscu. Nie wyobrażam sobie życia bez pisania :-)

Ostatnio dodane przez

Komentarze

  1. @
    @fascynacja.ksiazkami
    | Odpowiedz

    Z każdym rozdziałem zachwycasz 🔥Aż mi się gorąco zrobiło 🔥🔥🔥

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      😀 bo diabełka nie umiem wkleić…

  2. J
    Jejejka
    | Odpowiedz

    Ależ gorąco! Chyba muszę powiedzieć, że to jest zdecydowanie moja ulubiona część z serii Seksownym Drani. Przymierzam się do zakupu poprzednich, po prostu muszę je wszystkie mieć na półce 🙂

  3. M
    Monia
    | Odpowiedz

    Oj,dziękuję ,że wpadł kolejny rozdział 👍🥰🔥

  4. J
    Jopis
    | Odpowiedz

    Czy będziemy jeszcze musieli długo czekać? Co Ty z nami robisz Aga z tymi swoimi cudownościami, czytam od początku a ten ostatni rozdział 5 raz 🙂

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      Nie, już idzie następny 🙂

Napisz nam też coś :-)