zamknij Informujemy, iż nasz sklep internetowy wykorzystuje technologię plików cookies a jednocześnie nie zbiera w sposób automatyczny żadnych informacji, z wyjątkiem informacji zawartych w tych plikach (tzw. „ciasteczkach”).
  • Nowość

Gorący śnieg (I)

0 Review

Publikacja na naszym profilu na

Ilość

favorite Dodaj do mojej półki

Dziękuję za maile z pochwałami dla "Trzydzieści plus". Jestem człowiekiem i uwielbiam komplementy.
Wiemy, że są kłopoty z dodawaniem komentarzy. To jeden z pierwszych podpunktów na liście informatyka, który za niedługo zabierze się za prace remontowe na motylach ;-)

Dziś zaczynamy nowe opowiadanie, ze świątasznym przytupem.
Przyjemności :D

Rozdział 1

W sumie, to dlaczego nie?
Facet przystojny, jak jasny gwint. Ewidentnie mu się podobam chyba, że udaje wzwód.  Pewnie w życiu go już nie spotkam tym bardziej, że jutro wracam do domu.
Same plusy.
Idę na całość!

Nie uśmiechałam się, bo zdenerwowanie i radosne podekscytowanie zablokowały te mięśnie twarzy. W tym momencie liczyło się bolesne wręcz pulsowanie w podbrzuszu i widok mężczyzny, który mnie pragnie i czeka na mój ruch. Przysunęłam się do niego uważając, by pośladek nie dotknął rozgrzanej deski. Byliśmy w niewielkiej saunie, oświetlenie ledwo rozjaśniało mrok. W każdej chwili ktoś mógł wejść, ale było mi to w tym momencie obojętne. Jeśli tak się stanie, to każę temu komuś wypierdalać. Chciałam tego mężczyzny. Raz, porządnie, dogłębnie.

Nic nie mówił, patrzył. Roztapiałam się pod jego świdrującym spojrzeniem. Z bliska mogłam podziwiać detale urody. Pełne usta, kilkudniowy zarost na brodzie i pod nosem, ciemne, jak noc oczy. Nie widziałam tęczówek, więc nie mogłam stwierdzić czy źrenice ma rozszerzone. Moje musiały być ogromne. Nie wierzyłam w to, co robię. Pierwszy raz rozsądek przegrał z pragnieniem.

Uniosłam się, przerzuciłam udo nad jego nogami, usiadłam, przyciskając podbrzusze do sterczącego penisa. Ruch w górę, dłoń między naszymi ciałami i kolejny ruch w dół. Jęknęłam, czując powolne wypełnianie mnie od środka. Mężczyzna warknął, docisnął mnie do siebie, unieruchomił. Przylgnęłam do niego, włoski gęsto pokrywające jego klatkę piersiową łaskotały mnie w sutki.
Nie chciałam, by mnie utrzymywał w bezruchu. Potrzebowałam czuć go w sobie, pragnęłam tego. Poruszyłam biodrami, niekontrolowany jęk wyrwał mi się z gardła. To było, jak ruszenie lawiny. Wpadłam w galop, myśli odpłynęły, został mokry, gorący, zdyszany szał.

Jeśli chcesz przeczytać całe, płatne opowiadanie,
kliknij w ikonkę patronite!

Opowiadanie

Autor
Mikakamaka
Stan
Trwające
Cena
Płatne

Zobacz także