fbpx

Odc. 1 – odcinek powitalny w którym mówię o tym, co czeka na Ciebie w kolejnych odcinkach

with Brak komentarzy

Gorąco polecam tą aplikację na telefon do odsłuchu podcastów. 
Pobierz na telefon, zasubskrybuj mój podcast i otrzymuj powiadomienia w momencie publikacji.

Witam Cię w podkaście „Pisz z Moniką”

Piszę od lat, sprzedaję z powodzeniem swoje ebooki, a teraz chcę Ci opowiedzieć jak to robiłam, gdzie się potknęłam, co wyszło koncertowo dobrze.

Po co w ogóle ten podcast?

Przede wszystkim po to, by odczarować niezwykłość napisania książki i pisarski żywot.

By pokazać, że tak naprawdę książkę może napisać każdy, jeśli jest to jego pragnieniem.

Również po to, by ułatwić podjęcie tej decyzji bo wiem, że bardzo wiele osób o tym marzy, ale niewiele próbuje. Gdy już spróbują, często zarzucają pisanie i czują się z tym źle.

Będę mówić o tym, jak pisać, na co zwracać uwagę podczas wymyślania książki.

Dla czego czuję się do tego uprawniona?

Nie studiowałam polonistyki, ale w wieku dwudziestu lat zwyczajnie nie wiedziałam, że napiszę tyle ebooków. 17 płatnych i 30 bezpłatnych. Część spośród tych bezpłatnych to długie opowiadania.

Skończyłam stacjonarne dwa kursy nauki pisania, ale moim największym skarbem są lata, podczas których pisałam w każdej wolnej chwili i kocham to.

O czym chcę mówić?

Przede wszystkim chcę Ci przekazać miłość do pisania bo pisanie, to wyprawa do innej strefy świadomości. Włącza się kolejna część mózgu i to jest przyjemniejsze, niż czytanie książek, oglądanie filmów, to jest bardzo, ale to baaaardzo inne inne.

Jednakże poza zapałem potrzebny jest warsztat i to będzie najważniejsza część tego podcastu. Powiem Ci o nim wszystko, co wiem. Zanim przybliżę Ci, jakie tematy planuję w najbliższym czasie, powiem Ci trochę o sobie.

W tym pierwszym odcinku chcę się przedstawić.

Mam na imię Monika i jestem gastronomem. Tak, dobrze słyszysz 🙂 Gastronomia to moja druga miłość i to z niej wykwitło pisanie.

Jak to się stało?

Jako młoda matka wraz z mężem otworzyłam lokal gastronomiczny. Pierwszy niewielki, oparty w głównej mierze na wyrobach cukierniczych moich teściów. Pewnego dnia do naszego niewielkiego lokaliku przyszło kilku panów i zaproponowało kolejny, tym razem duży lokal. Miał to być wynajem w nowo powstającym centrum rozrywki, czyli kompleksie kinowym. To był strzał w dziesiątkę, więc logicznym było, że kolejny operator, tym razem centrum handlowego, zgłosi się do nas z propozycją. Zdecydowaliśmy się i znów był to dobry wybór.

I tak w szale rozwoju firmy podpisaliśmy kolejną umowę i otworzyliśmy jeszcze jeden lokal. I to była wtopa totalna.

I nie będę opowiadała o wtopie, ale o tym, że przez kłopoty w firmie przestałam spać. Usypiałam na dwie godziny i budziłam się o drugiej w nocy, czasami o trzeciej. Nie mogłam wstać, poczytać, czy zrobić sobie herbatę, bo mieszkanie, w którym wtedy mieszkaliśmy nie pozwalało na to. Po prostu obudziłabym pozostałych domowników.

Brak snu czynił ze mnie zombie.
Musiałam coś wymyślić, by zająć czymś umysł. Wymyśliłam romantyczną historię.
Budząc się w nocy, zaczynałam opowiadać sobie tę historię, a ta z każdym dniem (a właściwie nocą), wydłużała się i działała nasennie.
Pewnego dnia spisałam ją, kolejnego opublikowałam na zaprzyjaźnionym portalu, jeszcze następnego… historia przestała działać nasennie.
Trzeba było wymyślić kolejną – nową. I tak to się zaczęło.

Tym opowiadaniem było „Przejście przez pasy”

Link do niego znajdziesz w notatkach do tego podkastu.

O czym będą odcinki „Pisz z Moniką” i skąd ten tytuł?

Bardzo często słyszałam, że ktoś chciały pisać ale… I o tym „ale” będzie osobny odcinek. Pewnie nie jeden.

Pytano mnie o narzędzia, sposoby na samodyscyplinowanie się, czy technikalia.

Dowiedzenie się tego, co wiem, zajęło mi masę czasu i chciałabym, by na początku drogi ktoś uczył mnie tego, powiedział, gdzie szukać, co zrobić, a czego uniknąć.

Dlatego też postanowiłam zacząć podcast i otworzyć nowy dział na stronie motylewnosie.pl

Dział dla osób chcących pisać, napisać, a nawet opublikować, w efekcie sprzedawać swoje treści.

I żeby nie było, że nikt mi w niczym nie pomógł. O nie! Spotkałam całą rzeszę dobrych dusz i o tym też pewnie nagram odcinek.

W podkaście „Pisz z Moniką” będę między innymi mówić o:

  • O tym, jak zacząć pisać i napisać książkę.

Czyli zjedzenie słonia, ale po kawałku. Wyznaczenie małych celów i sposoby na ich realizację. Powiem ci, jak się zmotywować, jakich narzędzi do tego użyć, a czego unikać, gdy piszesz.

  • O planowaniu i konstruowaniu fabuły.

Powiem ci jak zacząć i jak ją prowadzić, by było ciekawie. I znów o narzędziach, bo jest ich wiele i sporo spośród nich wypróbowałam. Powiem ci które działają, a na które nie warto tracić czasu.

  • O tworzeniu ciekawego bohatera.

Mam sposoby na wymyślanie bohatera ciekawego, niebanalnego, wywołującego emocje Czytelnika. Jest kilka super sposobów na to, by pomóc sobie w tym procesie twórczym i będę o nich mówiła.

  • O dialogach.

Zmora jednych i konik innych. Dialogi trzeba umieć pisać i tego też można się zwyczajnie „naumieć” i nie jest to trudne.

  • O korygowaniu tekstu.

I tutaj czuję się bardzo uprawniona, bo jestem dyslektyczką. Mogę napisać tysiąc razy słowo „świeży”, a za tysiąc pierwszym razem zrobię błąd.

  • O najczęściej popełnianych błędach.

I tu znowu mam super kwalifikacje, bo popełniłam ich masę. Wierzę jednak bardzo gorąco, że błędów nie popełnia ten, kto nic nie robi 🙂 Ja robię multum.

  • O „przeszkadzajkach” przy pisaniu.

Tak, jest kilka zmór odciągających nas od pisania i podpowiem Ci, oczywiście na własnym przykładzie i testach), jak te „przeszkadzajki” wyłączyć., bo z nimi pisze się ciężko, powoli i nerwowo.

  • Podam alternatywę dla pisania ebooka „na gotowo” czyli to, co robię ja.

Nie wiem czy wiesz, ale ja wydaję ebooki w częściach. Piszę kilkanaście stron i sprzedaję je, jak świeże bułeczki w piekarni. Czy są chętni? O tak! Często jestem poganiana, by dodać kolejną część 🙂

  • Pokażę Ci, jak ułożyć tekst, by był wygodny w czytaniu dla Czytelnika.

Często popełnianym błędem jest taki, że tekst jest ciągiem zdań wielokrotnie złożonych, zbitych w „twardą” kolumnę, ze zbyt długimi rozdziałami, albo nawet ich pozbawiony. Powiem Ci, co mi się sprawdziło i jak do tego doszłam i dlaczego przy tym zostanę.

  • Zrobimy razem okładkę.

Nie ważne, na którym etapie pisania jesteś. Może to właśnie okładka pomoże Ci się zebrać do pisania i będzie impulsem popychającym Cię do tworzenia historii.

To jest tylko kilka spośród tematów, które chcę Ci przybliżyć.

Część tutaj, resztę na stronie, lub w filmach, czy lajwach, bo niektóre sprawy trzeba pokazać.
Zaznaczę jeszcze raz, że wszystkie informacje zdobywałam sama, lub jako często dosyć drogie kursy i wdrażałam u siebie. Jedne działały, inne nie i o tym też będę mówić. Są kursy, które mogę polecić z czystym sumieniem i takie, które nie wniosły ABSOLUTNIE NIC i uważam je za finansową wtopę.

Możesz również poczytać moją twórczość.

Do roku 2017 pisałam i publikowałam bezpłatnie. Starałam się ułożyć te e-booki chronologicznie, by można było zobaczyć postępy w rozwoju warsztatu. Czy szybko się rozwijałam? Tego nie osądzę sama. Powiem tylko, że przez pierwsze dwa lata publikowałam się na cudzym portalu i to tam przekonałam się, że ludzie chcą moich tekstów. Otwarcie strony było następstwem i to też temat na osobny odcinek. Wiem już, że nie raz powtórzę tą kwestię 🙂 Osobny odcinek…

Na dzisiaj to tyle, ale zapraszam Cię do drugiego odcinka, w którym powiem Ci, jakie widzę blaski i cienie bycia pisarzem. Że blasków jest więcej, to widać choćby po tym, że piszę od tak dawna i nie zamierzam przestać. Siedem lat na własnych stronach, wcześniej u kogoś. Kawał czasu.

Tak więc dziękuję Ci za odsłuchanie odcinka i zapraszam do kolejnego.

Zakończę hasłem, bo lubię powtarzalność.

PISAĆ KAŻDY MOŻE, A MONIKA CI W TYM POMOŻE 🙂

Oto Monika Liga:

Ostatnio dodane przez

Napisz nam też coś :-)