fbpx

Piekło zmysłów (XI)

with 8 komentarzy

Na dobranoc 😉

Rozdział 11

Piekło zmysłów

- Tutaj prosimy zostawić telefony na przechowanie – posągowa brunetka wyciągnęła w naszym kierunku srebrną tacę. - Jak również wszystkie urządzenia nagrywające.

Druga dziewczyna podeszła z czymś, co dotąd widziałem tylko na filmach. Przesuwała wykrywaczem metalu wzdłuż moich ramion, sprawdziła przód tułowia i tył, po czym nogi.

- Może pan wejść – tą samą czynność powtórzyła przy ojcu.

Chciałem zapytać, skąd taka ostrożność, ale po przekroczeniu drzwi nie musiałem. Pierwszy rzut oka na na twarz mijającego mnie mężczyzny i wykrzyknik w głowie. Przecież to dyrektor banku z którym negocjowaliśmy kredyt pod ostatnią budowę! A ja się dziwiłem, że dostaliśmy go tak szybko i na tak dobrych warunkach.

- Chodź, poznam cię z kimś. - Ojciec ujął mnie za łokieć, poprowadził ku schodom wiodącym na piętro.

Milczałem, ale wywołane to było zaskoczeniem. Znajome twarze, ludzie polityki, finansów, a nawet biskup. Ten ostatni prowadził dziewczynę na smyczy. Nie powstrzymałem się, obejrzałem się, gdy nas minęli. Spomiędzy pośladków blondynki wystawał koński ogon w odcieniu jej włosów. To musiał być korek analny, bo nie miała na sobie nic poza paskiem na szyi i wysokimi szpilkami.

- Chcę wam przedstawić mojego syna. - Z tymi słowy wprowadził mnie do większej sali.

Stół zajmował większość pomieszczenia. Na blacie leżały nagie dziewczyny, na nich ułożono jedzenie. Wędliny pokrywały brzuch jednej z nich, na piersiach również ułożono misterną kompozycję z mięsiw. Druga służyła jako taca z przekąskami w formie koreczków, trzecia na sushi, czwarta na cząstki owoców. Musiałem mieć minę, jak baran. Ktoś się zaśmiał i życzył mi smacznego. Naga kobieta podeszła z tacą, proponując kieliszek szampana. Wypiłem jeden duszkiem, odstawiłem puste szkło, sięgnąłem po kolejną porcję.

- Nareszcie poznamy twoją latorośl. - Elegancki, starszy mężczyzna z uśmiechem wyciągnął dłoń w geście powitania. - Damian Zagrobny.

Nie powstrzymałem wędrówki brwi w górę. Witałem się oto z prokuratorem okręgowym. W głowie zaczynały mi się łączyć różne wydarzenia z zawodowego rozwoju firmy ojca. Przypuszczam, ba! - jestem prawie pewny, że wiele z robionych przez niego interesów nie wyszłoby tak dobrze, gdyby nie znajomości z tymi mężczyznami.

- Bardzo mi miło. - Uścisnąłem wyciągniętą dłoń. - Przemysław…

- Wiem, kim jesteś – przerwał mi, uśmiechając się, mrugając do mnie okiem. - Częstuj się, baw się i witaj w gronie mężczyzn.

Pchnął mnie w kierunku stołu i nie umknął mi gest, gdy łokciem szturchnął ojca.

- Ma pan ochotę? - Kolejna, krążąca kobieta z obsługi wskazała dziewczynę rozciągniętą na stole, na którą wcześniej nie zwróciłem uwagi.

Była piękna i wątpiłem, by osiągnęła pełnoletniość. Na jej brzuchu leżało niewielkie, kwadratowe lustro, szklana rurka, obok srebrny prostokąt na kształt karty kredytowej i równiuteńkie paski…

- Kokaina? - wskazałem palcem, zaglądając w ubawione oczy dziewczyny.

Dla niej musiałem być młokosem, którego wpuszczono w męski świat. Cóż, kimś takim właśnie byłem i tak się czułem. Mieszanina ekscytacji, zniesmaczenia i podniecenia tym, że czuję coś intensywnego. Bardziej i mocniej, w dodatku co rusz mnie coś zaskakuje. Pochyliłem się nad dziewczyną, ta nie spojrzała mi nawet w oczy. Była nader spokojna, jakby faktycznie zmieniła się w przedmiot. Ściągnąłem pół kreski, po niej resztę do drugiej dziurki nosa. Roztarłem płatki, oddychałem przez usta. Była mocna, czysta i wystrzeliła mi w mózg jasnym promieniem mocy.

- Chodź. - Znów dłoń ojca na moim łokciu. Prowadził mnie ku drzwiom.

- Dokąd idziemy? - Nie chciałem nikogo poznawać, miałem ochotę na seks.

- Prywatny pokój zabaw. - Odpowiedź brzmiała tajemniczo.

- Ok.

Schodami w górę i wprost wąskim korytarzem. Mijaliśmy drzwi, zza których dobiegał śmiech, jęki, krzyki i wszystko, co kojarzyło się z seksem. Poprowadził mnie do ostatnich drzwi, otworzył i czekał, bym wszedł.

- To Tatiana i Olga – wskazał dwie ubrane w czarny lateks kobiety. Stały przy drewnianych belkach biegnących od sufitu do podłogi, z których zwisały łańcuchy. - Są specjalistkami w swoim fachu. Uwierz, że tego właśnie potrzebujesz. Natasza jest moja.

Podążyłem za jego drapieżnym spojrzeniem. W rogu pomieszczenia, na ogromnym fotelu siedziała odziana w czerwoną sukienkę brunetka. Wysoko upięte włosy odsłaniały smukłą szyję. Ściśnięte materiałem piersi rozsadzały dekolt. Niebotycznie długie nogi obute w czarne szpilki dopełniały jej drapieżny obraz.

- Drogie panie, przyprowadziłem wam mojego jedynego syna.

Dla mnie zabrzmiało to idiotycznie, ale zachęciło je do działania. Jedna z nich wzięła mnie za rękę, poprowadziła do koleżanki. Ta zdjęła mi z ramion marynarkę, zsunęła koszulę, rozpięła spodnie. Rzut oka na ojca upewnił mnie, że zamierza zostać w tym samym pomieszczeniu. Rozsiadł się w fotelu, kobieta w czerwonej sukience stanęła za nim i masowała mu ramiona.

- Bądź grzecznym chłopcem – dobiegło bardziej wymruczane, niż wypowiedziane . - Daj rączkę.

Uniosła moje ramię, zapięła je w klamrę na końcu łańcucha przymocowanego do jednej z belek. Po chwili to samo zrobiła z drugim. Jej koleżanka w tym czasie pozbawiła mnie spodni, odrzuciła je na bok i uklękła.

- Szerzej stopy! - warknęła, uderzając w wewnętrzną część łydki. - Jeszcze trochę. - Zmusiła mnie do rozkroku, uwięziła kostki nóg w klamrach.

Nie wiedziałem, co czuję. Obecność ojca deprymowała, ale o dziwo dodawała otuchy. Byłem oto bezbronny, opór mogłem wyrażać jedynie słowami.

- Dobrze. - Jakby w nagrodę wzięła mnie w usta, possała, pracowała nad moim podnieceniem. - Właśnie tak.

Gdy byłem sztywny, wypuściła kutasa z ust, obeszła, stając z tyłu. Druga z nich przejęła mnie ustami, jej poprzedniczka gładziła plecy, drażniła paznokciami pośladki, mruczała do ucha.

- Taki męski, taki twardy.

Zacząłem odpływać, zaciskałem palce na łańcuchach, czułem, że coraz bardziej drżą mi mięśnie. Z oczekiwania na orgazm, z unieruchomienia. I nagle przerwały. Ta przede nią wstała i z tajemniczym uśmiechem odebrała coś, co dała jej koleżanka. To była świeca. Biała, gruba, zapalona. Przechyliła ją tuż przy mojej twarzy, gorące krople polały się w dół. Na moją pierś, pociekły niżej bolesnymi strumykami.

- Kurwa – syknąłem, zaciskając szczęki.

W tym samym czasie dłoń drugiej głaskała jądra, poczułem jej język między pośladkami. Brak kontaktu z tą za mną, ale znów znalazłem się w ustach tej ze świecą.

Zamknąłem oczy, bo nadmiar bodźców oszałamiał zbyt mocno. Bólu nie spiąłem dotąd z przyjemnością. Tym razem tak się właśnie działo – ból i rozkosz zlały się w jedno. Znów gorące krople parzyły skórę, tym razem na barkach, ramionach i płynęły w dół na plecy. Jęknąłem, gdy ssąca mnie kobieta zacisnęła palce na sutkach. Przejechała paznokciami po skórze, raniąc tors, dostarczając więcej doznań.

- Kurwa – jęknąłem czując, że sekundy mnie dzielą od orgazmu. - Tak.

Odgiąłem głowę w tył i eksplodowałem w ustach kobiety, z językiem tej drugiej między pośladkami i zastygającym woskiem na skórze.

Mam cię – zaśmiał się diabeł.

Stał za plecami ojca i uśmiechał się w krwawym grymasie.


Oto Monika Liga:

Ostatnio dodane przez

Komentarze

  1. Zu
    | Odpowiedz

    Przełykam szybko drinka…i czekam

    • Monika Liga
      | Odpowiedz

      🙂

  2. J
    Julia
    | Odpowiedz

    I juz wiadomo czemu jest jaki jest

    • Monika Liga
      | Odpowiedz

      Czym skorupka…

  3. A
    AinaIgn
    | Odpowiedz

    Monia no sorry ale rodzice Przemka ojciec szczególnie odrażający…. Ja wiem i rozumiem konieczność wyrazistości charakterologicznej bohaterów ale tak mnie dziad wnerwia od samego początku…. Zastanawiam się czy Przemek kiedykolwiek miał szanse stać się normalnym facetem. Przy takim ojcu niestety nie.
    Ech no wku… Mnie gościa nieziemsko…. 😈🤔🤬☠️

    • A
      AinaIgn
      | Odpowiedz

      Gabriel od Ewki to przy Przemku milutki misiaczek. Taki przytul mnie i kochaj a przy okazji ja ci zrobię miodzio…. 😁😁😁

    • Monika Liga
      | Odpowiedz

      Wiem, że tatuś jest wkurwiający, ale takie mendy niestety chodzą po świecie. Ten ma jeszcze do dyspozycji kasę, więc szaleje. Ale spokojnie, przyjdzie kryska na matyska 😉 I to taka, że JA PIERDZIU! 😀 😀

      • A
        AinaIgn
        |

        Yesss i dobrze dziadu. I żeby nie było ja kocham świat i ludzi … Z naciskiem na ludzi 😎😁😁😁

Napisz nam też coś :-)