fbpx

Piekło zmysłów (XXIII)

with 5 komentarzy

Dawno nie napisałam rozdziału, który byłby samym seksem 🙂

Mam nadzieję,  że się spodoba. Zdradzę też, że nie dotarliśmy nawet do 1/3 powieści. To będzie długa historia.


Rozdział 23

Przełamanie

Pieściła mnie ustami bardzo powoli. Lizała wzdłuż, jak lizaka, ledwie muskała żołądź. Przez umysł przemknęła myśl, że robi to świetnie. Ilu kochanków miała dotąd? Co mnie to obchodzi? No właśnie obchodziło i złościło równocześnie. Byłem zazdrosny o tych, których pieprzyła wcześniej. Zazdrościłem im i zawstydzał mnie fakt, że pewnie byłem gorszy od nich. Cholera, od kiedy mam takie myśli?!

Uniosła się, zawisła na przedramionach. Nie pytałem, co planuje, widziałem tajemnicę w jej oczach. Podeszła na czworaka wyżej, miałem cudowną i kuszącą pierś nad wargami. Uniosłem głowę, zamknąłem sutek w ustach. Jęknęła gardłowo, docisnęła pierś do moich warg i nosa, blokując oddech, po chwili odsunęła się. Smak soli na gładkiej skórze był czymś nowym. Nigdy ne kochałem się ze spoconą kobietą.

- Poliż mnie.

Nim zapytałem gdzie mam polizać, nie zdążyłem. Przerzuciła nade mną udo, ramieniem wsparła się na zagłówku, drugą dłonią odchyliła bieliznę. Obniżyła biodra tak, bym miał dostęp do cipki. Niesamowita perspektywa z poziomu łóżka i ona, Kasia, taka inna i otwarta.

Dotarło do mnie, że zaczynam czuć coś, czego nigdy nie poczułem do kobiety. Coraz bardziej mi na niej zależało. Inaczej, niż na którejkolwiek z kobiet dotąd. Zachwycała mnie swoją naturalnością, otwartością i… co tu ukrywać, braniem mnie takim, jakim jestem. Nie zadawała banalnych pytań, nie planowała, tylko była ze mną tu i teraz. Coś całkiem nowego i innego, niż w kontaktach z poprzednimi kochankami.

- Dobrze. - Cichy szept oderwał mnie od myśli.

Chciałem skupić się na całowaniu Kasi, ale odsunęła się. Szybko pozbyła się bielizny, po czym zmieniła pozycję. Przerzuciła nade mną udo, zawisając nad moimi biodrami. Objęła kutasa palcami, nakierowała go na cipkę i powoli obniżyła się, nabijając na mnie. Odchyliła się i oparła dłonie przy moich kolanach. Zacisnąłem powieki od nadmiaru przyjemności ale myśl, że mogę widzieć ją w odbiciu w lustrze na suficie, kazała patrzeć. Widziałem jej piękną twarz, rozchylone przyjemnością usta i zamknięte oczy. Siedziała i nie poruszała ciałem. Delikatnie naparła biodrami, cofnęła je i znów ruch w przód. Wykonywała minimalne ruchy miednicą, ja chciałem więcej i mocniej.

- Nie dokazuj! - skarciła mnie pochylając w przód, dociskając dłoń do piersi, gdy próbowałem unieść biodra, wbić się szybciej. - Ja teraz żądzę.

Podejrzewałem, że chce to przeciągnąć, rozwlec w czasie. Myliłem się. Nie tracąc kontaktu z moim ciałem obróciła się tyłem do mnie tak, że miałem teraz piękny widok na jej tyłeczek. Pochyliła się do przodu, odginając fiuta w taki sposób, że każdy delikatny ruch dawał mocny nacisk w jej wnętrzu i tarcie o nie. To było bardzo intensywne mimo powolności. Zacisnąłem wargi, czując zbyt wiele. Bałem się, że za szybko skończę. Wystarczyło unieść głowę, by widzieć cipkę i mnie w niej. To, jak wsuwam się w nią i wysuwam. Wolałem nie patrzeć, bo to zbyt mocno stymulowało. I bezbronność i to, że ma w tej chwili władzę nad moim ciałem. Ja nie mogłem nic. Tylko brać i robić to, co mi karze.

Poczułem, że zmienia pozycję. Znów nie przerywając kontaktu z moim ciałem, wciąż tkwiłem w jej mokrym wnętrzu. Ułożyła się na mnie, wilgotne od potu włosy opadły mi na twarz. Spojrzałem przez nie w lustro. Leżała na mnie plecami do dołu. Nogi rozszerzone, dłonie zaciśnięte na prześcieradle po bokach naszych ciał. Znów miała zamknięte oczy i rozchylone usta. Ponownie delikatnie ruszała biodrami, jakby chciała rozciągnąć przyjemność w czasie. Byłem świadkiem robienia sobie mną dobrze. Bez skupiania się na mojej przyjemności, pytania o to, czego pragnę. To było tak kompletnie inne i nowe. Kobieta rozumiejąca przyjemność. Co tu ukrywać, robiąca to o wiele bardziej świadomie niż ja.

I wtedy zatoczyła biodrami kółko, z jej gardła wyrwał się jęk. Byłem tak zachwycony widokiem i połączonym z nim dźwiękiem, że skupiłem się wyłącznie na tym. Przyspieszała ruchy, mocniej rozszerzyła uda, zgięła nogi w kolanach. Nabijała się teraz na mnie posuwistymi ruchami, ja walczyłem z przyjemnością i odruchem zamknięcia oczu. Nie chciałem stracić takich widoków. Najchętniej wyłączyłbym własną rozkosz. Przeszkadzała mi w tym momencie.

I nagle zamarła, uniosła się do siadu, po czym przechyliła w bok, schodząc ze mnie. Zaskoczony patrzyłem, jak klęczy, siadając na piętach na materacu obok mnie.

- Lubisz, gdy jęczę? - Jak zahipnotyzowany patrzyłem na spuchnięte usta. Sens słów dotarł do mnie z opóźnieniem. - Lubisz, gdy wydaję dźwięki podczas seksu?

- Tak – stęknąłem.

Właśnie poczułem ból w dłoniach, tak mocno zaciskałem je na łańcuchach. Chciałem, by wróciła do tego, co przerwała.

- Ja też lubię słuchać, jak przeżywasz seks. - Palcem kreśliła wzory na mojej piersi. - A słyszę jedynie stłumiony oddech przez zaciśnięte usta.

- Bo ja… - urwałem, nie wiedząc co powiedzieć. Ja nie wiedziałem! Niemożliwe!

- To zapamiętaj, że tak jak na ciebie działają moje jęki, tak na mnie działają twoje. - Sunęła palcami w dół mojego ciała, zamknęła dłoń na kutasie. Mocno, po prostu oplotła trzon. - Jeśli nie zaczniesz jęczeć, to nie pozwolę ci dojść. Rozumiesz?

Że co? Mam robić coś na siłę? Nie ma mowy!

- Rozumiesz? - Puściła kutasa, splotła dłonie na udach. - Albo zostawię cię w ty stanie na dłużej. Wiesz, że to zrobię. Będziesz leżał rozpięty na łóżku do chwili, gdy będziesz gotowy. Zrozumiałeś?

- Tak… - stęknąłem zaskoczony.

Zszokowała mnie jej stanowczość i odruchowa reakcja organizmu i umysłu na to. Byłem zachwycony, a krzywa podniecenia błyskawicznie podskoczyła w górę. Nie myślałem, że to możliwe, że podniecę się jeszcze bardziej.

- Pamiętaj o tym – mruknęła, ponownie zmieniając pozycję. Przyglądała mi się uważnie, gdy znów przyjmowała go w siebie. Wyglądało, jakby wyłączyła branie przyjemności i tylko mnie obserwowała. - Chcę cię słyszeć.

Poruszyła biodrami w przód, w efekcie syknąłem, palcami miażdżąc łańcuchy.

- Chcę cię słyszeć! - Znów ruch bioder i przerwa. - Albo zaraz z ciebie zejdę i zostawię cię w tym stanie na kilka godzin.

Czy zrobiłaby to? Tak, byłaby w stanie. Jakby dla potwierdzenia słów uniosła się i wyglądało, że szykuje się do wstania z łóżka.

- Dobrze! - krzyknąłem. Uczucia zdominowała złość na nią i pomieszany z tym dziwny rodzaj przyjemności.

- Co, dobrze? - Zamarła w pół ruchu.

Uniosłem głowę, ledwie czubek tkwił w cipce, a ja już czułem głód, jakby Kasia stała na drugim końcu pomieszczenia.

- Będę głośny! - mówiłem to przez zaciśnięte zęby. - Gdybyś mnie tera rozwiązała, to wyjebałbym cię tak, że przez tydzień nie usiadłabyś na tyłku! - warczałem, a podniecenie gotowało mi jądra.

- Ale cię nie rozwiążę i to ja jestem górą. - Opuściła ciało, nabijając się na mnie z impetem.

Krzyknąłem, napinając całe ciało, wbijając tył głowy w poduszkę.

- Dokładnie tak. - Poczułem jej usta przy swoich, wargami musnęła moje. - I jeszcze raz.

Znów się poruszyła, po sekundzie kolejny raz. Jęknąłem, haustem wciągnąłem powietrze. Czułem tlen wdzierający się w płuca i śliskość skóry, gdy ocierała się piersiami o moją klatkę piersiową. Włosy łaskotały twarz, opadały na rozpięte w uwięzi ramiona i pachy. Każdy jej ruch wydzierał mi z gardła jęk i o dziwo czułem się z tym wspaniale. Uwolniony oddech i emocje. Silniejsze dzięki temu, że dałem im wyraz.

- Krzycz – mruknęła przygryzając mi płatek ucha. - Chcę cię słyszeć.

Jak mam krzyczeć? Czy to, na co zdobyłem się dotąd to mało?

- To mało! - Podniosła się, dosiadając mnie w pozycji na jeźdźca.

Czy ja to powiedziałem na głos? I znów ruch bioder wbijający mnie w słodkie wnętrze i kolejny i dołączająca do kakofonii doznań dziwna pieszczota. Kasia badała mnie palcem między pośladkami. Zaskoczony poderwałem głowę, wzrokiem zadając nieme pytanie. Co ona chce zrobić?! Nacisnęła palcem na odbyt, ja napiąłem się w odpowiedzi. Zakręciła biodrami, znów pchnęła, zaciskając się na mnie cipką, prąc równocześnie palcem.

- Kasia! - krzyknąłem czując, że pokonuje opór. - Nie!

Nie słuchała, ujeżdżała mnie, wciskając palec. Nie chciałem czuć takiej przyjemności, zamierzałem krzyknąć, by przestała. Krzyknąłem, lecz było to bezkształtne słowo. Coś nieokreślonego w formie, przesycone czymś bardziej zwierzęcym, niż ludzkim.

- Kasia! - Pokonała opór, pieściła mnie w szokujący sposób.

- Krzycz!

- Nie! - Przecież chcę! - Tak!!!

Rozkosz wezbrała silnym szarpnięciem i wciąż narastała, napinając ciało niczym postronek. Musiałem zacisnąć palce, najchętniej przerwałbym łańcuchy i zastopował ten strumień bezsilnego brania przyjemności. Czy na pewno? Kurwa, nie!

- Kasia!!!

To było ostatnie, co krzyknąłem tuż przed trzęsieniem ziemi, które objęło wszystko wokoło mnie i we mnie samym. Drżenie tak silne, że czułem je w każdym ścięgnie. Krzyknąłem. Poprawka, ja wrzasnąłem z nadmiaru. To był jedyny sposób, by pozbyć się choć odrobinę energii, której nie potrafiłem utrzymać w ciele. Umysł buntował się przeciwko ciągłej przyjemności. Kasia nie przestała mnie ujeżdżać. Chciałem prosić, by ze mnie zeszła, ale znów wydałem nieokreślony dźwięk. Słyszałem, że dochodzi. Opadła na mnie ciężko, dysząc mi w zagięciu szyi. Nawet to było zbyt przyjemne. Zsunęła się na bok, miałem kontakt już tylko z jej udem i ramieniem. To przyniosło ulgę.

Po dłuższej chwili delikatne palce odpięły mi sprzączkę paska unieruchamiającego nadgarstek. Materac zakołysał się. Druga sprzączka puściła, bardzo powoli przyciągnąłem ramiona wzdłuż ciała. Czułem, że to samo robi ze stopami. Nie miałem siły ruszyć kolejnej części ciała. Odpływałem w nicość. Zmęczony, czy raczej obezwładniony umysł potrzebował resetu. Jaźń wyłączała się powoli. Ostatkiem świadomości zarejestrowałem, że Kasia kładzie się obok mnie, naciąga na nas kołdrę.

Oto Monika Liga:

Ostatnio dodane przez

Komentarze

  1. K
    Karolina
    | Odpowiedz

    Świetne😍😍😍Uwielbiam Twoje opowiadania😊

    • Monika Liga
      | Odpowiedz

      Dziękuję :-* Ja uwielbiam Twoje komentarze 😀

  2. A
    AinaIgn
    | Odpowiedz

    Monia wczoraj z mężem czytaliśmy…. Ale ty potrafisz natchnąć…. 😁😁😁😁😁😁😁

    • Monika Liga
      | Odpowiedz

      Kochana! Toż to miód na moje uszy 🙂 Aż by się chciało napisać “opowiadaj!” 😀

  3. G
    Gabriela
    | Odpowiedz

    Teraz Przemek wie jak wygląda rozkosz 🤪

Napisz nam też coś :-)