Piekło zmysłów (XXXXX)

with Brak komentarzy

Od razu ostrzegam, że już drugi odcinech zazębienia się z częścią książki "Kalejdoskop zmysłów". Jeśli nie znasz jeszcze treści, to postanowiłam zrobić Ci niespodziankę i mam dla Ciebie kod rabatowy na zakup "Kalejdoskop zmysłów" w wersji e-book, lub jako książkę.

  - 25%  tylko na "Kalejdoskop zmysłów" i  tylko do 4 czerwca 2021

Kod kuponu: KALEJDOSKOP


Rozdział 50

Badanie

– Co tutaj robisz? – Starałem się wyglądać na wkurzonego, chociaż miałem ochotę się roześmiać.

– Jak widać coś innego, niż ty – Ona dla odmiany próbowała być spokojna, choć widziałem złość wypływającą rumieńcami na jej policzki.

– Dlaczego nie jesteś z innymi na górze? – Ciekawiło mnie, po co siedzi w ubikacji, zamiast bawić się zresztą.

– Szukam miejsca, w którym nie ma rżnących się ludzi. – Wyglądało na to, ze najpierw odpowiada, dopiero myśliChyba, że mówienie wprost jest u niej czymś zwyczajnym. – Nie udało się.

– Mogłaś się zamknąć w pokoju.

– Gdybym znalazła jakikolwiek wolny, to bym się zamknęła, ale wszyscy się tutaj najwyraźniej nażarli afrodyzjaku i postanowili to uczcić! – cedziła przez zaciśnięte zęby.

Patrzyłem na jej drobną postać i odruchowo porównałem ją z Kasią. Ten sam wzrost, postura i tylko trochę ciemniejsze włosy. Podobny kolor oczu i ta bojowość i hardość w nich. Widziałem, że dziewczyna ledwie żyje, może już miała kaca. Rozczuliła mnie, poczułem chęć pomocy jej.

– Gdzie śpisz?

– Zejdę do recepcji i coś znajdę.

Sprytna bestia. Postanowiłem zmanipulować ją odrobinę.

– Jasne! – zaśmiałem się. – Bo to jest Hilton i o trzeciej w nocy czekają tam na ciebie.

Zrzedła jej mina, czyli uwierzyła.

– Śpij u mnie w pokoju – zaproponowałem, widząc, że pewnie najchętniej położyłaby się tutaj teraz i usnęła na posadzce, gdyby ta była wygodniejsza.

– Jasne! – parsknęła i zaplotła ręce pod piersiami. – Równie dobrze mogę się przyłączyć do którejkolwiek z parek!

– Nie pochlebiaj sobie, dziecko. – Ledwie panowałem nad uśmiechemBawiła mnie tą bezsensowną buńczucznością. – Właśnie obsłużyła mnie profesjonalistka, a poza tym nie sypiam z pracownicami.

Znów patrzyłem na uczucia, które falami przepływały po jej twarzy. Zaskoczenie, zakłopotanie, w końcu rezygnacja, przez którą w ostatnim zrywie przemknęła jeszcze złość.

– A jutro cała firma będzie huczała o tym, że szarpnęłam się na najwyższy szczebel, żeby awansować? – Zakłopotała się i wyglądało na to, że mówi szczerze.

Zaskakujące! Dawno nie spotkałem nikogo, komu zależałoby w tej firmie na reputacji.

– To akurat może ci tylko pomóc. – Oparłem się o ścianę, przyglądając jej się uważnie. Chciałem ją podpuścić i sprawdzić, czy się zaczerwieni. – Inni faceci dadzą ci spokój myśląc, że jesteś zaklepana. Wszyscy będą się zastanawiać, jak skłoniłaś mnie do złamania zasady nierżnięcia pracownic.

Słowo „rżnięcia” wypowiedziałem powoli i w bardzo sugestywny sposób tak, by przywołać w umyśle obraz seksu, nadać mu zmysłowy wydźwięk.

Przez chwilę milczała, zaciskając wargi i czerwieniąc się niczym piwonia.  (...)

Oto Monika Liga:

https://monikaliga.pl/

Ostatnio dodane przez

Napisz nam też coś :-)