fbpx

Piekło zmysłów (VII)

with 8 komentarzy

Na dobry koniec dnia 🙂


Rozdział 7

Zaczepka

Patrzyłem na kilka fotek Kasi. Widać nie obnosiła się zbytnio z życiem osobistym, ale też nie zaznaczyła, że jest mężatką. Siedziałem w fotelu w swoim gabinecie i niczym sroka w kość, wbijałem wzrok w ekran komputera. Dochodziła północ, Ewa już dawno spała, ja nie czułem ani krztyny zmęczenia. Byłem nabuzowany mimo płatnego seksu. Ze złością musiałem przyznać, że spotkanie z Katarzyną wstrząsnęło mną. Do mózgu dobijały się myśli o tym, że jestem w super chujowym miejscu w swoim życiu i stan posiadania nijak tego nie zmienia. Jasne, że lepiej cierpieć będąc bogatym niż biednym, ale pieniędzmi nie wyłączysz uczuć.

Tok pikujących w dół myśli przerwało pojawienie się zielonej kropki przy ikonce ze zdjęciem Kasi. Zadziałałem spontanicznie i napisałem pierwsze, co przyszło mi do głowy.

Co robi kobieta, która nie śpi o tej porze?

Wcisnąłem klawisz Enter i w napięciu czekałem ciekaw, czy odpowie, czy też za chwilę stanie się offline.

Rozmawia z obcymi, żonatymi facetami.

Wyskoczyło, w odpowiedzi, ja w efekcie podskoczyłem z wrażenia.

O czym na przykład rozmawiasz? O co Cię pytają?

Zauważyłem, że drżą mi ręce. Normalnie, jak dzieciakowi!

O różne głupoty jak na przykład ta, w co jestem ubrana.

Parsknąłem, ale w myśl zasady „nie myśl o różowym słoniu” wyobraziłem sobie, co Kasia ma na sobie o tej porze.

Zważywszy na dzisiejszą pogodę, to pewnie w pidżamę i grube skarpety?

Postanowiłem nie zastanawiać się zbyt długo nad odpowiedziami.

I tu się bardzo mylisz. Siedzę przy kominku, więc poza majtkami i kusą koszulką nie mam na sobie nic.

- Kurwa. - Usiadłem prosto, bo właśnie zaczęła się jakaś dziwna gra.

Nie chciała mnie pocałować, bo jestem żonaty, ale nie ma oporu by ze mną flirtować? Dziwne, ale mi pasowało.

Na miejscu Twojego faceta nie dałbym Ci spokojnie siedzieć tak ubranej. Sorry – miało być „tak rozebranej” 🙂

- Podejmiesz piłeczkę? - mruknąłem, ciekaw ciągu dalszego.

Rozumiem, że w ten mało subtelny sposób chcesz wybadać czy z kimś mieszkam 🙂

- Sprytna bestia z ciebie. - Senność odeszła ode mnie jeszcze dalej. Byłem podekscytowany.

Tak. Chcę się dowiedzieć, czy masz regularny dostęp do seksu 🙂

- Przegiąłem? - Podrapałem zarost na brodzie. - Każesz mi spierdalać?

Jestem dużą dziewczynką i radzę sobie z zaspokajaniem własnych potrzeb seksualnych. Ha ha 🙂

Jak? - Te trzy litery wyskoczyły ze mnie automatycznie.

Działo się oto coś, czego nigdy dotąd nie doświadczyłem. Flirtowałem z kobietą! Rozmawiałem i choć jasne, że chętnie bym ją zerżnął, to o dziwo bardziej ciekawiło mnie, co ma do powiedzenia! Przynajmniej w tym momencie.

Najbardziej lubię robić to pod prysznicem. Ustawiam strumień wody na bicz i dochodzę w kilkadziesiąt sekund. A Ty?

Opadła mi szczęka i właśnie zbierałem zęby z biurka. Przez dobre pół minuty siedziałem pochylony, nie mrugając i wpatrując się ostatnią odpowiedź Kasi. Pierwszy raz kobieta szczerze odpowiedziała mi na pytanie dotyczące seksu. Bez krępacji, krygowania się na kogoś wstrzemięźliwego, prostolinijnie.

Zazwyczaj kończę w czyichś ustach. Lubię korzystać z zawodowo zajmujących się tym kobiet. Znają się na tym.

Wysłałem wiadomość. Byłem szczery, ale nie chciałem udawać kogoś kim nie jestem. Ona tego nie robiła i czułem, że nie muszę przy niej starać się być kimś lepszym. Nie jestem dobry, nigdy nie byłem.

W sumie dobre podejście i tylko jedno pytanie – co na to Twoja żona?

Moja żona. No tak. Powinienem jak przykładny mąż w moim wieku kochać żonę i mieć z nią udany seks. Cóż, nie wymyśliłbym dla siebie planu, w który włożyło mnie życie, a ojciec temu dopomógł.

Moja żona nie jest zainteresowana TĄ sferą życia. Nie dobraliśmy się pod względem temperamentów, a ja nie zamierzam jej do tego zmuszać.

Zdawałem sobie sprawę, jak żałośnie to brzmi.

To po co było się żenić? Przecież takie rzeczy sprawdza się przed ślubem. Jakby nie było, seks to bardzo ważna część życia.

No tak, pytała o oczywistość i o oczywistości mówiła.

Bo to małżeństwo to ustawka. Dwie bogate rodziny i połączenie interesów.

Znowu dziwnie odpowiedziałem, ale jak to inaczej wyjaśnić?

Przemek! Przecież mamy dwudziesty pierwszy wiek! Takie praktyki miały miejsce dawno temu!

Chciałem napisać o ciąży, ale coś mnie powstrzymało. Nie będę się tłumaczył.

Zdziwiłabyś się, jak wiele małżeństw jest opartych na pieniądzach. Ale wróćmy do seksu. Kiedy ostatnio robiłaś to sama?

Nie chciałem z nią rozkładać mojego życia na części proste. Wolałem dowiedzieć się czegoś o niej samej.

Praktycznie codziennie. Dzisiaj na pewno też, bo przez Ciebie będę miała problem z uśnięciem.

Podnieciłem ją! Właśnie to przyznała! Cholera, jak mnie kręciła ta rozmowa! Niewiele myśląc otworzyłem teczkę z papierami, które dzisiaj podpisałem i oderwałem wizytówkę przypiętą do jej brzegu.

- No Kasiu, to sobie porozmawiamy – mrucząc wybierałem numer jej telefonu.

- Halo. - W głosie słyszałem zdziwienie.

- Cześć, to ja, Przemek. - I co teraz zrobi?

- Nie dzwoń do mnie!

Krótkie zdanie po którym połączenie zostało przerwane. Patrzyłem osłupiały na telefon, po chwili na ikonkę messengera. Zielona kropka zniknęła, czyli Kasia wyszła z Facebooka.

O co w tym wszystkim chodziło?

Oto Monika Liga:

Ostatnio dodane przez

Komentarze

  1. Anonim
    | Odpowiedz

    Robi się coraz ciekawiej 🤪

    • Monika Liga
      | Odpowiedz

      :-*

  2. M
    MariTH
    | Odpowiedz

    Dokładnie. O co w tym wszystkim chodzi?🤔

  3. M
    Mel
    | Odpowiedz

    Świetnie się to czyta😄

    • Monika Liga
      | Odpowiedz

      Dziękuję 🙂

  4. j
    julita
    | Odpowiedz

    Co tu się stało.
    Ciekawe czy to ona z nim pisała czy ktoś inny

  5. A
    AinaIgn
    | Odpowiedz

    Wow…. Kto z nas nie prowadził takich rozmów…. 😁😁😁😁 …. Zastanawiam się czy Kasia tak jak on jest w związku, a niespodziewane spotkanie otworzyło coś o czym oboje zapomnieli… Aura tajemniczości, poczucie robienia czegoś co jest delikatnie mówiąc niewłaściwe i wiszący w powietrzu erotyzm zdecydowanie podsycają atmosferę. Aż szkoda, że się rozłączyła….. Zapowiadało się ciekawie. 😎😎😎😎😎

  6. G
    Gabriela
    | Odpowiedz

    Czyżby Ewa była odważna podczas pisania wiadomości na Facebooku i mówieniu o tym jak lubi się zaspokajać, a jak przychodzi do rozmowy telefonicznej, to nie chce mieć z Przemkiem nic wspólnego? Dlaczego to robi? A to Przemka podnieca i intryguje ,na pewno jej sobie nie odpuści.

Napisz nam też coś :-)