fbpx

Piekło zmysłów (IX)

with 8 komentarzy

Wyobraź sobie, że piszesz scenę erotyczną, a tu non stop ktoś Ci wchodzi w pisanie:

  • Kiedy będzie pizza?
  • A czy możemy zrobić naleśnika na słodko?
  • Pralka wyprała i pika!
  • itd itp

Wtedy mam ochotę na nich krzyczeć, albo wziąć kompa pod pachę i uciekać. To drugie jest niewykonalne, bo mój komputer jest stacjonarny, więc ja również 🙂 A wena ciśnie tym bardziej, że przez dobę byłam bez prądu i nie mogłam pisać. Cóż, może jutro uda się wyrwać więcej czasu 🙂

ps. tak, wie, krótko, ale mam w planach często 😉 

Rozdział 9

Kuszenie

Jak Ci się spało?

Wysłanie wiadomości było pierwszym co zrobiłem tuż po przebudzeniu.

Ledwo się obudziłeś i już nie możesz wytrzymać bez napisania do mnie?

Myłem zęby, gdy telefon piknął i wypluł odpowiedź.

Dziwisz się? Doprowadziłaś mnie do takiego stanu, że nie byłem w stanie odmówić sobie jeszcze jednego orgazmu. Inaczej bym nie usnął.

Stałem ze szczoteczką w ustach, wpatrując się w wyświetlacz, wkurwiając się na falujące trzy kropki. To takie przedłużanie oczekiwania na odpowiedź. Właściwie wkurwianie człowieka tym, że widzisz, że ktoś właśnie pisze, a ty się niecierpliwisz. Co napisze?

- Ile można pisać odpowiedź? - warknąłem, opluwając przy okazji ekran pastą do zębów.

- Coś się stało? Z kim piszesz?

Aż podskoczyłem, telefon wysunął mi się spomiędzy palców, wpadł do umywalki.

- Ewa! - Wyciągnąłem aparat, na szczęście nic mu się nie stało. - Zawału przez ciebie dostanę. - Wyplułem pianę z ust, choć zdążyłem upstrzyć białymi kropkami powierzchnię lustra. - Umawiam się na siłownię. - Zełgałem.

- Dlaczego nie korzystasz z domowej?

- Czasami trzeba się spotkać z kolegami – mruknąłem, odłożyłem szczoteczkę do kubka. - Jedni idą na piwo, my wolimy siłownię.

Przyglądałem się, jak czesze włosy, spina je na czubku głowy. Patrząc na nią zachodziłem w głowę, na jaką cholerę tak atrakcyjna kobieta wiąże się akurat ze mną. Bogata, ładna, mogłaby mieć każdego, a wybrała mnie. Może też czuje się wmanewrowana w to małżeństwo. Zapytać ją o to, czy to może za trudne pytanie. Niezręczne i nie na miejscu?

- Mam prośbę. - Otwierałem właśnie usta, by je zadać, ale była pierwsza.

- Tak?

- Chciałabym jechać z tobą do sklepu. - Telefon piknął, wiedziałem że to odpowiedź Kasi.

- Dobrze – zgodziłem się szybko, by odwrócić jej uwagę od aparatu. Muszę go zacząć odkładać wyświetlaczem do dołu. - Do jakiego? Kiedy?

- Po śniadaniu. - Odwróciła się do lustra, sięgnęła po kosmetyk. - Możesz?

- Jasne.

Wypłukałem usta, wróciłem do sypialni z zamiarem schowania się w garderobie. Ciekawiło mnie co napisała Kasia.

Jurny chłop z Ciebie 🙂 Uzupełnij poziom białka przy śniadaniu.

Wyłączyłem dźwięk w telefonie, wygasiłem go, bo do garderoby właśnie weszła Ewa. Na szczęście udało mi się powstrzymać uśmiech. Nie chciałem niewygodnych pytań.

- Chcę kupić ubranka dla dziecka i kilka dla siebie – mówiła, ubierając się.

Teraz, gdy stała w samej bieliźnie widziałem zaokrąglony brzuch. Lekko, pod ubraniami był praktycznie niewidoczny. Będę ojcem, cholera. Fakt ten zaczynał do mnie powoli docierać. Czy jestem na to gotowy? Czy człowiek w wieku dwudziestu czterech lat może być na coś takiego gotowy?

- Co, jestem gruba? - Podążyła za moim wzrokiem.

- Nie, ani trochę – zaprzeczyłem. - Ładne wyglądasz z brzuszkiem.

Nie kłamałem, pasowały jej te zmiany. Była bardzo kobieca, a fakt, że nosi moje dziecko czynił ją jeszcze atrakcyjniejszą.

- Naprawdę ci się podobam? - Przyłożyła dłonie, nakryła nimi wypukłość. - Mi też. Chcesz dotknąć? - zapytała z uśmiechem, mnie w efekcie zatkało.

- Po co? - Moje baranie pytanie.

- Oj, Przemku. - Podeszła, kiwając głową z politowaniem. - Bo tak robią przyszli rodzice. Witają się z rosnącym dzieckiem i oswajają z byciem rodzicem.

Ujęła moją dłoń, docisnęła do brzucha. Ciepła, miękka skóra była przyjemna w dotyku. Aż żal mi się zrobiło, że Ewa nie czuje do mnie pociągu seksualnego. Takie ciało i nie używanie go zgodnie z pragnieniem. Nie jej oczywiście, ale moim.

Jakby odczytując myśli pociągnęła moją rękę w dół, wsunęła ją pod gumkę majtek. Zaskoczony przenosiłem wzrok to na twarz Ewy, to na moje palce niknące pod materiałem.

- I co się tak dziwisz? - Uśmiechnęła się, przysunęła do mnie bliżej. - Przystojny facet z ciebie, a kobiety w ciąży mają dużo większe potrzeby seksualne.

Zagłębiłem palce pomiędzy płatki cipki, Ewa przymknęła oczy, westchnęła, przylgnęła do mnie. Zaskoczyła mnie, jak jasny gwint! Czyli jednak ma ochotę na seks. Czy to minie wraz z pojawieniem się dziecka? Po co o tym teraz myśleć?! Podniecałem się, luźne spodnie pidżamy nie kryły tego. Nie musiały.

- Czyli chciała pani jechać na zakupy, ale naszła panią inna potrzeba?

Uniosłem jej podbródek, zajrzałem w oczy. Chciałem sprawdzić czy gra, czy to faktycznie podniecenie. Rumieńce i rozszerzone źrenice potwierdzały jej słowa. Wilgoć na palcu, którym badałem między nogami była kolejnym dowodem.

- Czyli chce się pani pieprzyć w garderobie – mruknąłem, odwracając Ewę tyłem do siebie.

Objąłem ją w pasie, pchnąłem sobą tak, by przylgnęła do ściany. Masowałem palcem coraz bardziej wypukły guziczek, Ewa w odpowiedzi jęknęła, wypięła pupę, ocierając się o moje pobudzenie.

- To skoro tego pani chce, to proszę uprzejmie.

Opuściłem materiał fig, te zsunęły się po nogach na miękki dywan. Ugiąłem kolana, rozszerzając je na boki, nakierowując siebie na śliskie wejście. Wszedłem w nią powoli, Ewa przylgnęła policzkiem do ściany, zamknęła oczy. Poruszałem się w niej miarowo, trąc palcem, wywołując tym coraz głośniejsze jęki.

- Ciszej, bo nas usłyszą. - Bawiła mnie jej żywiołowa reakcja i przyznaję, że poczułem odrobinę nadziei.

Może jest dla nas przyszłość? Może los zdecydował za mnie i zrobił to mądrzej, niż ja? Może…

Myśli urwały się w momencie, gdy przyciągnęła mnie dłonią, wbijając mi paznokcie w biodro. Ból pomieszał się z przyjemnością, gdy naparła na mnie biodrami.

- Chcesz mocniej? - szepnąłem jej w ucho, wbijając się szybkim pchnięciem. - To będzie mocniej.

Zamknąłem oczy, odbierałem bodźce. Pieprzyłem swoją żonę, ale czułem się, jakbym uprawiał seks z nieznaną mi kobietą.

- Tak! - zakwiliła, wbijając mi paznokcie w udo, napierając na mnie. - Tak!

Skurcz orgazmu wypełzł z brzucha, mrowił w podbrzuszu i dotarło do mnie, że po raz pierwszy w życiu uprawiam seks bez zabezpieczenia.


Oto Monika Liga:

Ostatnio dodane przez

Komentarze

  1. j
    julita
    | Odpowiedz

    A co jeżeli to było wszystko udawane i dopiero teraz zajdzie.?

    Ja tam bym na jego miejscu ja napaliła i zostawiła taka napalona 😁

    • Monika Liga
      | Odpowiedz

      No ale Wiesz, Przemcio to raczej nie myśli głową 😉

  2. M
    Mruczna
    | Odpowiedz

    A jeśli to nie jego dziecko ? 😉 a on sie jednak w tej Ewie zakocha

    • Monika Liga
      | Odpowiedz

      No to będzie klops 😀

  3. K
    Karolina
    | Odpowiedz

    Skoro Przemek uprawiał pierwszy raz seks bez zabezpieczenia, to na pewno nie jego dziecko… Ewka zaczyna go uwodzić, oj będzie się działo… Już nie mogę doczekać się kolejnego rozdziału😊😊😊

    • Monika Liga
      | Odpowiedz

      :-*

  4. zu
    | Odpowiedz

    “Są mężczyźni, którzy nie doceniają swoich kobiet.
    Pozostawiają to zwykle innym.”
    Oscar Wilde

    • Monika Liga
      | Odpowiedz

      Mocno powiedziane

Napisz nam też coś :-)