fbpx

Po drugiej stronie lustra (X)

with Brak komentarzy

To już dziesięć części pofrunie do Ciebie na e-mail 🙂

Jeśli jesteś zapisana/ny, to dziś przyjdą do Ciebie na mail

Co zrobić, by je otrzymywać?

Jeśli jesteś na naszej newsletterowej liście, to nic już nie musisz robić. Jeśli nie zapisałaś się, to zrób to teraz i oczekuj w poniedziałek kilku części na raz.

Newsletter wylatuje około południa, więc jeśli zapiszesz się przed południem, to otrzymasz pięć odcinków.

Jeśli nie widzisz maila od nas, to koniecznie zajrzyj do folderu SPAM albo OFERTY.

Maile lubią się tam chować 🙂

Jeśli mimo to nie widzisz maila, pisz do nas TUTAJ

W tym tygodniu lekka obsuwa, ale nie bez powodu. Mam je nareszcie! Odebrałam książki z drukarni i zaczynam pakować, a tym samym wysyłać do Was 🙂

 

TUTAJ ZNAJDZIESZ INFORMACJE O KSIĄŻCE LUB E-BOOKU

 

Bardzo proszę wszystkie osoby, które kupiły książki papierowe o sprawdzenie skrzynki mailowej. Pytam Was tam o dedykację i przesyłam "Pomyłka telefoniczna"
A powyżej zdjęcia nowego wystroju mojej sypialni 🙂

 

Od jakiegoś czasu widzę, że postaci moich powieści lubią jedzenie. Gotują i smakują, nie raz bawią się konsumowaniem siebie w kuchni 🙂 Nie raz też ktoś z Was mówił, że moich powieści i opowiadań lepiej nie czytać na głodnego 🙂

Poniżej taki właśnie kawałek kulinarnego opisu z dziesiątego odcinka "Po drugiej stronie lustra"

No i jeszcze jedna uwaga - zmieniłam okładkę, bo tamta mi nie pasowała. Ta jest o niebo lepsza 🙂


(...) Stałam, podziwiając projekt i wykonanie ściany kuchennej. Kuchnia, jadalnia, spiżarnia. Wszystko na jednej płaszczyźnie, bogato wyposażone i gotowe do użycia. Poczułam potrzebę przygotowania czegoś smacznego. Dla siebie, dla Sławka. Nasz pierwszy, wspólny posiłek. Mocno symboliczne i kuszące normalnością, w tych pokręconych okolicznościach.

Wyciągnęłam dużą patelnię z pokrywką i postawiłam na płycie grzewczej. Z lodówki wyjmowałam układając na stole jajka, pomidory, ser żółty i paczkę szynki. Widok cebuli ucieszył mnie i tylko kawy brakowało do wizji idealnego śniadania. Herbatę na szczęście znalazłam, syrop malinowy również. Mleko, jajka, mąkę wymieszałam. Warzywa i plastry szynki poszatkowałam, wrzuciłam na patelnię na roztapiające się masło. Zalałam płynną masą z miski, przykryłam plastrami sera, w końcu pokrywką. Zapachy obudziły fabrykę w moim brzuchu. Rozgadał się donośnym burczeniem, w ustach nadprodukowała się ślina. Wodę zagotowałam w garnku, nie namierzyłam czajnika. Zaparzyłam dwie saszetki, posłodziłam cukrem i sokiem malinowym. Talerze, szklanki, sztućce. Wszystko to znalazłam bez trudu i ułożyłam na stole. Było idealnie. Domowo, w tym niedomowym otoczeniu.

Kawy? – Dobiegło mnie zza pleców.

Krzyknęłam wystraszona, prawie upuszczając pokrywkę, którą zdejmowałam właśnie z patelni. Ten człowiek naprawdę poruszał się jak kot. Może, jak ninja.

Czy mógłbyś przemieszczać się głośniej?! – krzyknęłam wkurzona. – Zawału przez ciebie dostanę.

Nie umiem. – Wyszczerzył się, węsząc niczym pies ponad moim ramieniem. – Co tak smakowicie pachnie? (...)

Opis "Po drugiej stronie lustra"

Larga to pracownik tajnej organizacji, trudniącej się odkrywaniem sekretów przestępców. Wchodzi w ich umysły, przeczesuje wspomnienia. Zazwyczaj znajduje tam koszmary. W głowie Sławka czeka na nią niespodzianka.

Oto Monika Liga:

Ostatnio dodane przez

Napisz nam też coś :-)