fbpx

Po drugiej stronie lustra (XII)

with Brak komentarzy

To już dwanaście części pofrunie do Ciebie na e-mail 🙂

Jeśli jesteś zapisana/ny, to dziś przyjdą do Ciebie na mail

Co zrobić, by je otrzymywać?

Jeśli jesteś na naszej newsletterowej liście, to nic już nie musisz robić. Jeśli nie zapisałaś się, to zrób to teraz i oczekuj w poniedziałek kilku części na raz.

Newsletter wylatuje około południa, więc jeśli zapiszesz się przed południem, to otrzymasz pięć odcinków.

Jeśli nie widzisz maila od nas, to koniecznie zajrzyj do folderu SPAM albo OFERTY.

Maile lubią się tam chować 🙂

Jeśli mimo to nie widzisz maila, pisz do nas TUTAJ

 

Na dobry początek tygodnia dobry kawałek historii miłosnej 🙂


(...) Wiedziałam, że nie powinnam, ale przecież kochaliśmy się już. Poprawka – my się rżnęliśmy.

Rozebrałam się i stanęłam przed Sławkiem na wyciągnięcie ręki.

Nie zrobił nic, nie wykonał żadnego ruchu, choć widziałam, że jest podniecony. Wyraźnie odznaczało się to kształtem pod luźnymi spodniami.

– Nie dotkniesz mnie? – Nie rozumiałam jego zachowania.

– Nie.

Nie patrzył mi w oczy. Błądził rozpalonym wzrokiem po moim ciele, ale nie wyciągnął nawet dłoni, by tknąć choćby palcem. Co tu dopiero mówić o czymś więcej?

– Przecież chciałeś tego. – Nie wiedziałam, czy płakać z upokorzenia, czy śmiać się z absurdalności całej sytuacji. – Powiedziałeś to. Teraz mnie odrzucasz?

– Nie odrzucam… Jak ty właściwie masz na imię?

Jego poważna i zdenerwowana mina, plus maszt w spodniach. Materiał sterczał wojowniczo, przez co nie mogłam oderwać oczu od tej części jego ubioru. Pytanie o prawdziwe imię, było tylko elementem odwrócenia uwagi.

– Larga. – Wzruszyłam ramionami, po czym zaplotłam je pod nagimi piersiami.

Parsknęłam, po czym zakryłam twarz dłońmi.

Nie chciałam, by myślał, że śmieję się z jego pobudzenia, czy odrzucenia zalotów nagiej i chętnej mu kobiety. Jednakowoż było to zabawne, a po przeżyciach ostatnich dni nie reagowałam racjonalnie i wcale się sobie nie dziwiłam.

– Nie pytam o pseudo. – Zdenerwowałam go. – Chcę znać twoje prawdziwe imię.

Poprawił sterczącego penisa, jakby chciał go ukarać za własne podniecenie.

– Powiem ci, jeśli wyjaśnisz mi przyczynę swojego zachowania. – Starałam się spoważnieć. – Nie rozumiem szczególnie jednej rzeczy? W głowach zabawiamy się sobą prawie przy każdym spotkaniu. Tutaj – wskazałam jaskinię – też mnie napastujesz mentalnie. Kusisz, podniecasz, podsuwasz zbereźne obrazy. Oferuję ci siebie – rozłożyłam ramiona – a ty co? Odrzucasz mnie.

– Nie od…

– Odrzucasz! – przerwałam mu, celując oskarżycielsko palcem. – Co to niby innego jest? Po co mnie podpuszczałeś?

– Sprawdzałem – łgał, jak z nut.

– Srałeś! – Wulgaryzm sam mi wyskoczył z ust. – Swojego fiuta też sprawdzałeś? Podnieciłeś się myśląc, że ja cię odrzucę?

Widziałam, że przegięłam. (...)

Opis "Po drugiej stronie lustra"

Larga to pracownik tajnej organizacji, trudniącej się odkrywaniem sekretów przestępców. Wchodzi w ich umysły, przeczesuje wspomnienia. Zazwyczaj znajduje tam koszmary. W głowie Sławka czeka na nią niespodzianka.

Oto Monika Liga:

Ostatnio dodane przez

Napisz nam też coś :-)