fbpx

Po drugiej stronie lustra (VII)

with 5 komentarzy

Siedem części pofrunie do Ciebie na e-mail o 12-tej

Jeśli jesteś zapisana/ny, to dziś przyjdą do Ciebie na mail

Co zrobić, by je otrzymywać?

Jeśli jesteś na naszej newsletterowej liście, to nic już nie musisz robić. Jeśli nie zapisałaś się, to zrób to teraz i oczekuj w poniedziałek kilku części na raz.

Newsletter wylatuje około południa, więc jeśli zapiszesz się przed południem, to otrzymasz pięć odcinków.

Jeśli nie widzisz maila od nas, to koniecznie zajrzyj do folderu SPAM albo OFERTY.

Maile lubią się tam chować 🙂

Jeśli mimo to nie widzisz maila, pisz do nas TUTAJ

 

 

FRAGMENT

(...) – Gdzie Roman? – Byłam w laboratorium przed czasem. – Co się dzieje?

– Nie wiem. – Asystentka była zdenerwowana bardziej, niż zwykle. Dużo bardziej. – Coś z zasilaniem fiksuje. A Romanowi telefon się pali w ręku. I tak już od godziny. Powinien zaraz wrócić.

Lampy błysnęły, rozświetlając żarniki pełnią mocy, by po chwili przygasnąć i przejść w tryb zasilania awaryjnego.

– Działamy coś dzisiaj, czy mogę się ulotnić do domu? – Ziewnęłam wymownie.

Naprawdę wykończyły mnie ostatnie dni.

– Wątpię. – Skrzywiła się. – Roman kazał nam działać, choćbyśmy mieli pracować po ciemku. Poza tym więzień jest już przygotowany. – Wskazała pokój do zejścia w stan alfa. – Przywieźli go godzinę temu, więc wkurzyliby się co poniektórzy, że nawet nie próbowaliśmy.

– Kurwa – warknęłam pod nosem. – Po tej sprawie biorę urlop i zaszywam się w głuszy. Z dala od ludzi.

– Też tak zrobię. – Zaśmiała się.

Coś w tym jej pozornym luzie, zwróciło moją uwagę. Nie zachowywała się naturalnie. Tak, jakby wesołością chciała ukryć inne uczucia. Powinnam była pomyśleć, miało mnie to zastanowić. Byłam jednak wyczerpana, nie piłam w dodatku kawy i marzyłam jedynie o tym, by być już w domu. Wieczór, ja i łóżko.

Przebrałam się w kombinezon, wróciłam do laboratorium i stanęłam przy leżance Sławka. Ogolony, zmęczony, ale niebezpiecznie piękny. Surowość twarzy i spokój narkotycznego snu. Miałam ochotę go pocałować. Przesunęłam wzrokiem po jego ciele. Ubrany inaczej, niż zwykle. Wojskowe spodnie, czarna koszulka. Znów coś ukłuło moją podświadomość i ponownie zbagatelizowałam to ukłucie.

– Wpuść mnie wreszcie do tego zakutego łba! – warknęłam, zawisając nad nim. – Lecę przez ciebie na pysk i mam już dość. Zwolnię się przez tą sprawę, albo wykituję!

– Larga? – Asystenta stanęła w drzwiach.

Musiałam ją co najmniej zaniepokoić, tym niecodziennym zachowaniem.

– No co? – Rodził się we mnie bunt. – Mam kurwa dosyć i tyle. Jak jakaś maszynka! I gdzie do kurwy nędzy jest Roman?!

– Po co ci on, słoneczko?

Głos dobiegał z dołu. Sławek nie spał, lecz przyglądał mi się z uśmiechem. Asystentka wydała zdławiony odgłos. Coś pomiędzy krzykiem, a stęknięciem. Nie wiem, co chciała zrobić. Nie mam pojęcia, czy jest w laboratorium przycisk uruchamiający alarm, blokadę wejść, cokolwiek. Nigdy czegoś takiego nie potrzebowaliśmy. Przywożono więźnia, uspokajacze dostawał jeszcze w więzieniu, u nas unieruchamiało się go permanentnie i na długo.

Sławek jednym, zwinnym ruchem zerwał się z leżanki, odepchnął mnie i skoczył w kierunku asystentki. Wyjął coś z tylnej kieszeni i spiął tym jej ręce z tylu ciała. Nie krzyknęła nawet, nie próbowała się wyrywać. Podobnie jak mnie, sparaliżował ją strach. Sławek usadził ją w fotelu, po czym zakneblował jej usta. Użył w tym celu swetra, w którym przyszła do pracy.

– Nie piśnij nawet i nie ruszaj się. – Pochylił się ku jej twarzy. – Chyba, że chcesz, by komuś stała się krzywda.

Widać było, że jest przerażona. Łzy spływały z wybałuszonych oczu i wsiąkały w czerwień swetra, którego rękawy zawiązane miała z tyłu głowy.

– Siedź tu i licz do sześćdziesięciu . – Jeszcze głębiej wcisnął materiał w jej usta. – Rozumiesz?

Mrugnęła w odpowiedzi. Jemu to wystarczyło.

I wtedy się odblokowałam. (...)


Opis "Po drugiej stronie lustra"

Larga to pracownik tajnej organizacji, trudniącej się odkrywaniem sekretów przestępców. Wchodzi w ich umysły, przeczesuje wspomnienia. Zazwyczaj znajduje tam koszmary. W głowie Sławka czeka na nią niespodzianka.

Oto Monika Liga:

Ostatnio dodane przez

Komentarze

  1. A
    Asia
    | Odpowiedz

    Urywek jak zawsze świetny. Chciałoby się tych części nie czytać tylko czekać na całość, ale za bardzo wciąga. Zastanawiam się czy Sławek czegoś nie ukrywa. Może ma za zadanie tylko się dowiedzieć co Larga potrafi? Oby nie, bo mam wrażenie, że w Leo powoli budzi się jakieś uczucie.

    • Monika Liga
      | Odpowiedz

      Wiesz, że lubię zaskakiwać 🙂 Mam nadzieję, że uda mi się zaskoczyć Cię jeszcze nie raz 🙂

  2. P
    Paulina
    | Odpowiedz

    Wszystko faje, ale mam znowu problem z mailem z newsletterem. Zarówno tydzień temu jaki dziś w mailu jest rozdział 5, a tekst jest ucięty po kilku akapitach w tym samym miejscu. 🙁

    • Monika Liga
      | Odpowiedz

      Na samym dole po lewej stronie powinnaś mieć link “Pokaż całą wiadomość”. Maile nie otwierają tak długich wiadomości, więc tak jakby trzeba ją było rozwinąć. Jest jeszcze opcja wysyłania Wam pliku do pobrania, ale nie chcę zaśmiecać komputerów, a co gorsza telefonów 🙂 Daj znać, czy się uda otworzyć 🙂

      • P
        Paulina
        |

        Udało się otworzyć 🙂

Napisz nam też coś :-)