fbpx

Po drugiej stronie lustra (VIII)

with Brak komentarzy

Osiem części pofrunie do Ciebie na e-mail o 12-tej

Jeśli jesteś zapisana/ny, to dziś przyjdą do Ciebie na mail

Co zrobić, by je otrzymywać?

Jeśli jesteś na naszej newsletterowej liście, to nic już nie musisz robić. Jeśli nie zapisałaś się, to zrób to teraz i oczekuj w poniedziałek kilku części na raz.

Newsletter wylatuje około południa, więc jeśli zapiszesz się przed południem, to otrzymasz pięć odcinków.

Jeśli nie widzisz maila od nas, to koniecznie zajrzyj do folderu SPAM albo OFERTY.

Maile lubią się tam chować 🙂

Jeśli mimo to nie widzisz maila, pisz do nas TUTAJ

 

 

FRAGMENT

(...)

– Gdzie jestem? – Odzyskiwałam mowę, koncentrowałam aparat wzroku. – Dokąd mnie zabierasz? Po co ci jestem potrzebna? To porwanie!

– To ochrona, nie porwanie. – Nie zdenerwował się nawet. – Wszystko ci wyjaśnię, ale nie teraz. Nie jest jeszcze bezpiecznie.

– A gdzie będzie i kto jest w niebezpieczeństwie? – Rozkręcałam się, strach wzrastał. – Dokąd jedziemy?

– Tam, gdzie będzie bezpiecznie. – Zakręcił kartonik z sokiem, zapiął pas i ruszył.

Znów podskoczyłam na siedzeniu, gdy opuszczaliśmy pobocze wjeżdżając na asfalt.

– Nie powiesz mi nic więcej? – Przyglądałam mu się.

– Powiem. - I umilkł.

Za dwa kilometry skręć w prawo”– zaskrzeczała nawigacja.

Nie moja, jego. Gdzie mój telefon?

– Wyrzuciłem – powiedział, jakby czytając mi w myślach. – Zaraz by nas namierzono.

Podciągnęłam kolana pod brodę ciesząc się, że mam na sobie kombinezon. Nie krępował ruchów, nie przegrzewał, ani nie ziębił. Był jak druga skóra.

Za oknami przesuwał się mało ciekawy krajobraz. Puste pola, gdzieniegdzie snopki siana. Pojedyncze drzewa przy drodze i czasami dziury w asfalcie. Widać było, że jedziemy mało uczęszczaną drogą.

Podglądałam Sławka ukradkiem. Lekki zarost na twarzy, czarna koszulka i wojskowe spodnie pasowały do niego o wiele bardziej, niż więzienny uniform, w którym widywałam go wcześniej.  Chyba miałam dni płodne, bo jak inaczej wytłumaczyć fakt, że nie potrafiłam oderwać wzroku od opiętego materiałem uda, od mięśni przedramienia. Od widocznej ich pracy pod skórą, ciemnych włosków na niej.  Przełknęłam ślinę, ale szło mi to z trudem. Od pragnienia picia, czy może czegoś innego?

Spojrzał na mnie i miałam wrażenie, że znów czyta mi w myślach. Objęłam kolana ciaśniej, wciskając brodę między nie.

Nie myśleć. Nie o seksie! Nie teraz. (...)


Opis "Po drugiej stronie lustra"

Larga to pracownik tajnej organizacji, trudniącej się odkrywaniem sekretów przestępców. Wchodzi w ich umysły, przeczesuje wspomnienia. Zazwyczaj znajduje tam koszmary. W głowie Sławka czeka na nią niespodzianka.

Napisz nam też coś :-)