fbpx

Po drugiej stronie lustra (XII)

with Brak komentarzy

To już trzynaście części pofrunie do Ciebie na e-mail 🙂

Jeśli jesteś zapisana/ny, to dziś przyjdą do Ciebie na mail

Co zrobić, by je otrzymywać?

Jeśli jesteś na naszej newsletterowej liście, to nic już nie musisz robić. Jeśli nie zapisałaś się, to zrób to teraz i oczekuj w poniedziałek kilku części na raz.

Newsletter wylatuje około południa, więc jeśli zapiszesz się przed południem, to otrzymasz pięć odcinków.

Jeśli nie widzisz maila od nas, to koniecznie zajrzyj do folderu SPAM albo OFERTY.

Maile lubią się tam chować 🙂

Jeśli mimo to nie widzisz maila, pisz do nas TUTAJ

 

Na dobry początek tygodnia 🙂 Jeśli jeszcze nie jesteś na naszej liście newsletterowej, to zapisz się, bo dużo Cię omija 😉


(...) Widzę, że nie opuściły cię myśli o seksie. – Uśmiechnął się drapieżnie, mrużąc oczy i obracając się do mnie twarzą. – Chcesz skorzystać? Tutaj? Teraz?

Jasne. – Podpuszczałam go. – Ale nie tak, jak byś chciał tego ty.

Wredne babsko postanowiło dać o sobie znać. Znów wypełzło z mej podświadomości i zaatakowało wyobraźnię, wizją seksu ze Sławkiem. Wymyśliłam, że tym razem to ja będę się drażniła z nim, wykorzystując nowo nabytą wiedzę. To z niej, czego on się obawiał. Próbował mnie oczywiście rozproszyć i skusić sobą, wodząc palcem po moim przedramieniu. Tutaj mnie chciał, a poza programem nie, więc odpłacę mu pięknym za nadobne.

Zamknęłam oczy i wyobraziłam sobie drzwi. Białe, nieprzezierne, tradycyjnie z klamką i kluczem w zamku poniżej. Otworzyłam oczy i stwierdziłam, że znajdują się dokładnie tam, gdzie chciałam je umiejscowić.

No nieźle. – Sławek pochwalił mnie uprzejmie.

Nie podejrzewał nic i pewnie myślał, że chcę tu stworzyć pokój, jak on kiedyś zbudował myślą, dom. Dobrze, niech tak myśli. Spojrzałam mu z uśmiechem w oczy tylko po to, by obserwować reakcje. Stukanie do drzwi i wyczekiwane przeze mnie zaskoczenie, na twarzy Sławka.

Otwórz. – Już cieszyłam się na ciąg dalszy wiedząc, że mój plan jest wyjątkowo perfidny. – Nie bój się. Żadnych kosmitów, ani potworów tam nie będzie. Chciałeś seksu.

Z tobą. – Wkurzony wyraz twarzy.

Otwórz – naciskałam. – Zawsze możesz wyjść z programu, prawda?

Nic nie odpowiedział, ale z miny wnioskowałam, że jest o krok, od przerwania sesji. Podszedł jednak do drzwi, sięgnął do klamki i uchylił je ostrożnie. Nie ufał mi, ale nie dziwiło mnie to specjalnie. Skąd miał wiedzieć, czego się po mnie spodziewać. Zza drzwi wyszedł nikt inny, ale ja, we własnej postaci i tylko ubiór się różnił. Wymyśliłam sobie, że będę odziana w połyskliwy lateks i niebotycznie wysokie szpilki. Włosy upięte w wysoki, ścisły kok, mocny makijaż do kompletu.

Pasuję ci taka? – Zaplotłam ramiona pod piersiami, bo zaczęło mnie ogarniać rozdygotane podekscytowanie i bałam się, że za chwilę zacznę się trząść.

Pamiętaj Leo, że grzebiesz sobie w głowie. – Starał się mówić spokojnie, ale widziałam, że wcale spokojny nie był. – Uważaj, bo mózg masz jeden.

Więc z niego korzystam. – Wredna ja.

Lateksowo odziane odbicie nie próżnowało, a to dla tego, że moja wyobraźnia, zaczęła wchodzić na wyższe obroty. Podeszłam nią do Sławka i położyłam mu dłonie na piersi. W butach na tak wysokim obcasie, dodatkowo podniesionych platformową podeszwą, byłam mu równa wzrostem. Podobało mi się to, co stworzyłam i po rozpalonym wzroku Sławka widziałam, że i jemu również. Zerknął niespokojnie na mnie, lecz już po chwili patrzył w dół, na uciśnięte w połyskliwym materiale ciało. To ciało dotykało go, usta całowały szyję. Rozpięło mu koszulę i wodziło paznokciami, po nagiej skórze. Mruknęłam w głowie myślą, zamruczał mój twór również.

Mam na ciebie ochotę – wyszeptało lateksowe odbicie moich myśli. – Chcesz zobaczyć, co mam pod spodem?  (...)

Opis "Po drugiej stronie lustra"

Larga to pracownik tajnej organizacji, trudniącej się odkrywaniem sekretów przestępców. Wchodzi w ich umysły, przeczesuje wspomnienia. Zazwyczaj znajduje tam koszmary. W głowie Sławka czeka na nią niespodzianka.

Oto Monika Liga:

Ostatnio dodane przez

Napisz nam też coś :-)