Nikita (X)
with 17 komentarzy

  – Jesteś pojebanym świrusem! – Nooo… I co z tego? Na kilka sekund zamknęła oczy, nabierając w płuca potężny haust powietrza. – Jaki z ciebie dobry samarytanin – wymamrotała. – Zatroszczyłeś się, żeby nie cierpiał. Doprawdy, jestem pełna podziwu. … Czytaj więcej

Nikita (IX)
with 8 komentarzy

  Dziś bez słowa wstępu, bo pakuję ;-)))   – Przywdziej zbroję cny rycerzu i ruszamy. Tylko nie zarzygaj mi kurtki. – Ha, ha! – wykrzywił twarz, ale chyba stracił ochotę na kłótnie, bo bez zbędnych słów zajął miejsce za … Czytaj więcej

Nikita (VIII)
with 20 komentarzy

  To chyba jeden z niewielu tekstów, gdzie jest tyle brzydkich słów :-)))   Najłatwiej byłoby zebrać ekipę, rozpuścić wieści, że poszukuje pewnego typka, a później szybko i sprawnie go załatwić. Tylko że wtedy musiałby zrobić coś, na co nie … Czytaj więcej

Nikita (VII)
with 15 komentarzy

  Nić porozumienia… 😉   – Nikt mnie nie gwałcił. – Znów się zirytował. – Powody osobiste i nie musisz wiedzieć jakie. Gówno cię to obchodzi. Ciekawe gdzie ta gnida się ukryła, skoro informacja o nim nigdzie nie wypłynęła? – … Czytaj więcej

Nikita (VI)
with 16 komentarzy

  Przepraszam, że nie odpowiedziałam na Wasze komentarze przy poprzednim wpisie. Obiecuję poprawę 🙂 I ostrzejszy język u Iwonki :-)))   Niespokojnie się poruszyła. Żadne takie, zżymała się w duchu, z zaciętością pozbywając kiełkującego podniecenia. Nie pierwszy raz zresztą. Raz … Czytaj więcej

Nikita (V)
with 14 komentarzy

  Będzie ubaw. Tych dwoje znakomicie do siebie nie-pasuje ;-D   Kiedy się obudził, był już sam. Wolny, chociaż ból w pewnej części ciała świadczył o tym, że to wszystko nie było snem. Poruszył się lekko i zasyczał. Tego, co … Czytaj więcej

Nikita (IV)
with 11 komentarzy

  Jeszcze musze dorobić scenę, jak Iwonka łapie Nikitę, tak w szczegółach, ale teraz nie dam rady, bo rodzinka uparła mi się przeszkodzić za wszelką cenę. Dlatego proszę o wyrozumiałość, nie mogłam się skupić na poprawieniu tekstu :-))) No za … Czytaj więcej

Nikita (III)
with 10 komentarzy

  Nieco później czarny samochód mknął opuszczonymi ulicami, a jego kierowca uśmiechał się szeroko, wesoło podgwizdując. Plan wypalił w stu procentach. Teraz czas na jego najprzyjemniejszą część. Zastanawiał się tylko, czy ją zabije, czy nie? Zobaczy się, pomyślał, skręcają w … Czytaj więcej

1 2 3 4 83