Tajemnica (III)

with 9 komentarzy

tajemnica i seks
 
Wyrabiam normę na ten tydzień 🙂 Ogólnie, to poniższe opowiadanie stanowi mix babeczkowego romansu i kryminału. Mała odmiana po poprzednich tekstach.
 

– Puść mnie! – Walnęłam pięścią w jego pierś.

– Jak ja bym cię chętnie… – warknął, po czym równie nieoczekiwanie zerwał się na nogi.

– Przeleciał? – spytałam kpiąco, unosząc się na łokciach. Zagrożenie minęło, więc od razu poczułam się pewniej. – No wiesz! Jak to tak, dziecko?

– Dziecko? – prychnął, ale minę miał dość nietęgą. Tak mi się przynajmniej wydawało. – Zabieraj dupę z mojej sypialni. I żebym cię tu więcej nie widział!

– Dobrze, już dobrze.

Wstałam i odprowadzona czujnym wzrokiem gospodarza opuściłam jego prywatne królestwo. Bynajmniej jednak nie zamierzałam rezygnować. Zbiegłam po schodach i stanęłam pośrodku salonu, zastanawiając się, gdzie kontynuować poszukiwania, maskując je jednocześnie pilnym machaniem szmaty. Padło na gabinet czy jak tam to nazwać. Półki pełne książek dawały szerokie pole do popisu, a solidne dębowe biurko stwarzało nadzieję na znalezienie czegoś ciekawego. Gdzie, jak nie tam, mógł trzymać rodzinne zdjęcia?

– W tym tempie nie uwiniesz się do świąt – usłyszałam za plecami poirytowane prychnięcie. – Obiad ma być na drugą.

– Będzie, będzie – odparłam w roztargnieniu, zastanawiając się, dlaczego nie słyszałam, jak schodził? Skradał się specjalnie? – Nawet wcześniej, o ile gdzieś nie wychodzisz? – spytałam podstępnie.

– O ile pan gdzieś nie wychodzi!

– Cierpisz na manię wielkości – mruknęłam. – Niech ci będzie. O ile pan gdzieś nie wychodzi. Podczas seksu też każesz się tytułować? – Zerknęłam na niego figlarnie. Trzeba przyznać, że go zatkało. Kurczę, jak ja nie chciałam, żeby był mordercą. Taka strata…

Nie zdążyłam sprecyzować rodzaju straty, gdy gospodarz, sięgnąwszy po kurtkę, wyszedł z domu, trzaskając głośno drzwiami. Skrzywiłam się. Dziwne. Widać było wyraźnie, że moja obecność go irytuje, a słowa wkurzają. I jeszcze mnie nie wywalił? Przecież zaraz nie umarłby od nadmiaru brudu przez te dwa tygodnie. Z głodu raczej też nie. A jednak wolał się wściekać, niż wykopać mnie za próg. Podobałam mu się? Z powątpiewaniem spojrzałam w duże lustro, na które padały promienie popołudniowego słońca. Lekko zadarty nos, pełne usta, których kąciki przekornie unosiły się w górę, nieco kocie oczy, ni to niebieskie, ni zielone, dwa grube, rude warkocze, dołeczek w prawym policzku, gdy się uśmiechałam Delikatnie rysy twarzy, smukła sylwetka, wzrost średni, żadnych nóg sięgających nieba ani cycków gwiazdy porno. Tak przeciętnie. No dobrze, won z fałszywą skromnością, mogłam się podobać, ale raczej żaden facet nie padł jeszcze rażony moją urodą. Gorzej, zazwyczaj pełni nieufności pytali o wiek. Dwa razy na randce musiałam pokazywać dowód…

Zachichotałam. Kuba również był pewien, że ma do czynienia z nieletnią. To się porobiło! Potencjalny morderca i fałszywa małolata. Niezły duet.

Oto Babeczka:

Czyli Agnieszka - matka, żona, fizyk. Piszę od bardzo dawna, publikuję od kilku lat. Staram się pisać z humorem, polotem i barwnie. Uwielbiam wywoływać w Czytelniku rozbawienie, podniecenie, a czasami zatrzymać Was w miejscu. Nie wyobrażam sobie życia bez pisania :-)

Ostatnio dodane przez

Komentarze

  1. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    W końcu nie ma tej brody! Czekam na więcej! ;-D

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      No ba! Musiałam go ostrzyc :-)))

  2. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    szkoda ze płatne. dla osób za granicy nieosiągalne 🙁

    • A
      Anonimowy
      | Odpowiedz

      Tez mam ten problem,SMS ani przelew nie przejdą 🙁

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      Niestety, na razie nic nie mogę na to poradzić. Ale w najbliższym czasie postaram się coś z tym zrobić. Może wystawienia całości jako ebook na jakiejś platformie? Zobaczymy. Plany są, realizacja niestety trwa dłużej niż zakładałam 🙂

  3. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Kiedy następna część?

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      We wtorek. Zawsze można sobie zerknąć w zakładkę "jeszcze więcej opowiadań" i tam podaję datę publikacji.

    • A
      Anonimowy
      | Odpowiedz

      A no tak 🙂

  4. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Uhahałam się fajne?????

Napisz nam też coś :-)