fbpx

Tajemnica (IV)

with 18 komentarzy

tajemnica i seks
 
Słowo wstępu? Cieszę się, z pozytywnego odbioru Tysiąca odcieni biel. Już teraz wiem, że będzie to jeden z moich najdłuższych tekstów. A poniżej oczywiście wersja dla chętnych. Jeszcze chciałabym dodać, że niestety nic nie mogę zrobić z brakiem możliwości smsowania zza granicy 🙁 Na razie.
 

Jeszcze jeden taki numer, a sam będziesz to wszystko sprzątał. Kawy? Byłaby lepsza na kaca.

– Wolę klina – mruknął, podchodząc do lodówki. – Cholera! Nie zostało nic do picia.

– Jest woda w kranie.

– Nie bądź głupia. Masz prawo jazdy? Albo chociaż umiesz prowadzić samochód?

Chciałam zaprzeczyć, ale przyszło mi do głowy, że być może zyskam niepowtarzalną okazję do przyjrzenia się felernemu bagażnikowi.

– Nie mam, ale umiem prowadzić. Podobno bardzo dobrze – pochwaliłam się. – Na wiosnę zdaję egzamin.

– To dobrze. W drugiej szufladzie od góry jest forsa. Jedź do sklepu i kup piwo, pół litra i coś gazowanego.

– Nieletniej nie sprzedadzą alkoholu.

– Powiesz, że to dla mnie.

– I uwierzą na piękne oczy?

Trzasnął drzwiami lodówki.

– Ale już! Bo jak nie, to wynoś się stąd i nie wracaj!

Chyba mówił serio. Pokazałam mu język w całej okazałości, czym zasłużyłam na pogardliwe prychnięcie, a następnie wzięłam pieniądze, kluczyki i udałam się do sklepu. Po drodze zatrzymałam się na poboczu i skrupulatnie przeszukałam samochód. Cały, nie tylko bagażnik. Znalazłam masę igliwia, błoto na wycieraczce po stronie kierowcy oraz zamkniętą jeszcze paczkę prezerwatyw o smaku bekonu. Tak mnie to zdumiało, że mało brakowało, a zapomniałabym odłożyć je na miejsce. No dobra, rozumiem gumki, ale bekonowe? Więcej niż dziwaczny wybór. Zastanowiłam się, jakich doznań mogłyby dostarczyć podczas upojnego seksu, lecz tym razem moja wyobraźnia zawiodła. Nie z powodu doświadczenia, w końcu po dwóch burzliwych, acz nieudanych związkach jakieś tam miałam. Raczej z powodu oryginalnego połączenia zapachu gumy i smaku bekonu. Rety! To dopiero musiało być dziwne. Zadumana po raz kolejny przejrzałam bagażnik, ale nic więcej nie znalazłam. Było czysto, schludnie, porządnie. I pachniało lawendą. I to właśnie ten zapach wydał mi się podejrzany. Niestety, nic poza tym. Z hukiem zatrzasnęłam klapę i ruszyłam do celu.

Kiedy wróciłam do leśniczówki, Kuba siedział na kanapie z okładem na czole, a telewizor wciąż śnieżył.

– Może jednak zrobię kawy? – spytałam ostrożnie, podchodząc bliżej. Otworzył prawe oko, które okazało się mocno przekrwione i zmierzył mnie nieprzyjaznym spojrzeniem.

– Masz wszystko?

– Tak. – Położyłam na stole. – Hucznie świętowałeś. Co to była za okazja? – spytałam powtórnie.

– Była – mruknął. – Zawsze się jakaś znajdzie.

– Zrobić ci nowy okład?

– Nie, kawy. Obiad zostaw na piecyku i możesz iść.

– Już? Przecież nic nie zrobiłam?

– Obcięłaś mi brodę. To i tak zbyt dużo.

Usiadłam w fotelu stojącym tuż obok kanapy, na której pół siedział, pół leżał cierpiący Kuba. Zagryzłam wargi, żeby się nie roześmiać. Nie, stanowczo nie wyglądał na seryjnego mordercę, na zabójcę w amoku czy na groźnego gwałciciela. Nic z tych rzeczy. Był za to rozczulająco ponury i, choć to dziwne stwierdzenie, wydał mi się bezbronny. Aż mi się serce ścisnęło z żalu.

– Nie gniewaj się – odparłam ugodowo. – Może ci to jakoś wynagrodzę?

Tym razem wyprostował się, spoglądając na mnie z dziwnie złośliwą uciechą.

– Tak? To na kolana i obciągnij mi z połykiem.

– To już wolę wrócić do domu – warknęłam, gwałtownie czerwieniejąc. Ciepłe uczucia diabli wzięli, bo oczywiście od razu się zdenerwowałam. No co za cham!

– To nie truj dupy i wynocha.

– Jak ty się do mnie zwracasz? – powiedziałam oburzona. I niestety, nie potrafiłam się powstrzymać przed zadaniem kolejnego pytania. – A tak poza tym po co ci gumki o smaku bekonu?

Zatkało go. Gapił się we mnie niczym sroka w malowane wrota. Nawet okład z głuchym plaśnięciem zleciał na podłogę.

Oto Babeczka:

Czyli Agnieszka - matka, żona, fizyk. Piszę od bardzo dawna, publikuję od kilku lat. Staram się pisać z humorem, polotem i barwnie. Uwielbiam wywoływać w Czytelniku rozbawienie, podniecenie, a czasami zatrzymać Was w miejscu. Nie wyobrażam sobie życia bez pisania :-)

Ostatnio dodane przez

Komentarze

  1. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    A ja osobiście wolę Tajemnicę! ?

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      Cóż… Teksty wybieram losowo, nie mam jakiś szczególnych preferencji, że płatne muszą być lepsze, a darmowe gorsze. Po prostu losowo, akurat to, co mam na tapecie i chce mi się pisać 🙂

  2. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Babeczko, mam problem z kodem, podobno jest ważny 8 dni ale działa mi tylko na I części tajemnicy ?

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      Jeden kod, jedna część. Możesz też zaczekać na całość. Jedynie co zaraz poprawię, to czas dostępu zmienię na nieograniczony.

  3. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Za krótkie, stanowczo za krótkie te kawałki? a tak z ciekawości: ile planujesz części?

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      Siedem. Zdaje się, że gdzieś tam już o tym wspominałam. Na koniec będzie również całość do kupienie, ale jedynie z możliwością płatności przez konto.

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      I długie są 🙂 Założyłam sobie, że min 20 tys znaków, jedynie pierwsza część wyszła inaczej, bo zaczynałam i nie wiedziałam, jak to wszystko powinno wyglądać.

  4. s
    shaswen
    | Odpowiedz

    Tez dziala mi tylko na 1. On chyba daje dostep do pierwszej czesci przez 8 dni. Poki co co czesc sms. Ale Babeczce sie nalezy 🙂 chociaz wolalabym opcje ebook za przelew. Pozdrawiam

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      Będzie opcja ebook za przelew. Na końcu. Zresztą, być może w przyszłości okaże się, ze taka forma jest lepsza? Nie wiem, wypróbuję, porównam i zadecyduję.

  5. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Może po prostu wystawiaj ebooki na Allegro? Chyba to dozwolone?

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      Niestety, w tym kraju nic nie jest proste… Z pozoru się takie wydaje, ale ja dochodzi do konkretów, to masakra! Jednak to chyba lepszy pomysł? Na razie "próbuję", a co będzie dalej… zobaczymy 😀

  6. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Tajemnica, tajemnicą, ale ciekawi mnie jak masz na imię, Babeczko? 😉

    • A
      Anonimowy
      | Odpowiedz

      Agnieszka 🙂

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      No właśnie 😉

  7. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    tak jest zaprojektowane ze jedne kod na jedna czesc dziala.

  8. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    No to czytania nie ma XD

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      Uszy do góry! Jest TOB i za niedługo będzie wspaniała niespodzianka!!!

  9. M
    Marta Ratajczak
    | Odpowiedz

    Babeczko jedna część opowiadania to jeden sms ?

Napisz nam też coś :-)