Takaja i świąteczne jaja

with 166 komentarzy

Idą święta. Sprzątanie, zakupy, prezenty i inne pierdoły. Ważne pierdoły.
Zajmijmy się więc czymś mniej poważnym.
Zaczynamy dziś zabawę i ta skończy się z końcem świąt.
W tym oto poście ja piszę tylko kilka zdań opowiadania, Wy je kontynuujecie i dowolność pełna.
W komentarzu można napisać jedno zdanie i zobaczymy co z tego wyjdzie.
Jestem pieronowo ciekawa :D.
Po świętach połączę komentarze i wrzucę pod ten początek i mam nadzieję, że śmiesznie będzie, czego Wam i sobie życzę!
ps. (22 kwietnia) Nie dam rady tego wrzucić w całości pod początek tej części, gdyż zaskoczyliście mnie ilością tekstu wymyślonego własno ręcznie, a poza tym do wcześniejszych komentarzy dopisywane są w formie odpowiedzi kolejne. Niech więc trwa ów proces twórczy :D.

Jak ja nie cierpię świąt! Wszystkich!
Sprzątanie, nadmierne zakupy i prezenty z dupy!
Pucowałam okno trąc szkło, jakbym chciała je przetrzeć na wylot. Może kiedyś pokocham nawet atmosferę świąteczną, ale dotąd nie dane mi było przeżyć żadnych na tyle uroczyście i rodzinnie, bym chciała je pamiętać.
Każde spotkanie w domu rodzinnym kojarzy mi się z zachlanymi twarzami rodziców, później awantura do kompletu i ja z braćmi w tym wszystkim. Ogłupiali, bo przecież święta i miało być fajnie…

Tak właściwie dom lśnił już czystością, zakupy zostały zrobione, Mira ustroiła wszystkie pomieszczenia żonkilami i pozostało tylko oczekiwanie na…
Prezenty dla chłopaków mam.
Starsi dostaną ciuchy, bo te ich ucieszą na pewno, dla Kacperka kupiłam zestaw Lego i będą to pierwsze nowe klocki w jego życiu. Drogie cholerstwo! Mirze sprezentuję piękną, ciepłą chustę, czy właściwie poncho. Owinie się nim w chłodne dni nawet, gdy nas tu już nie będzie.
Co kupić Adamowi? Nie wiem! Może w sklepie coś mi doradzą.
Co kupić dorosłemu facetowi, który ma wszystko?!

Darmowe opowiadania mailem!

Wystarczy zapisać się na listę

I agree to have my personal information transfered to MailChimp ( more information )

I will never give away, trade or sell your email address. You can unsubscribe at any time.

Powered by Optin Forms
Oto Mikakamaka:

Matka i żona, do zeszłego roku również gastronom. Miłość do pisania pojawiła się nagle i intensywnie trwa od pięciu lat. Kocham pisać o ludziach i tym, co dzieje się w ich głowach. Miłość i seks rodzi się w głowie, więc staram się nie pomijać niczego istotnego ;-)

Ostatnio dodane przez

Komentarze

  1. Anonymous
    | Odpowiedz

    A może po prostu wezmę farbki i pomaluję mu jajka we wzorki?

  2. Anonymous
    | Odpowiedz

    Lepiej nie, bo każe mi to później zlizać!

    • Anonymous
      | Odpowiedz

      Mam pomysł-kupon na hydrokolonoterapię:jak się oczyści ,to nie będzie taki spięty!

    • Anonymous
      | Odpowiedz

      Wizja solidnej rury rozrywającej odbyt Adama wywołała na twarzy dziewczyny rozmarzony uśmiech.

  3. Anonymous
    | Odpowiedz

    Odrzuciła tą wizję, gdyż wolała Adama zdrowego, nie z rozerwanym dupskiem i nie jako jego pielęgniarka, ale kochanka:]

  4. Anonymous
    | Odpowiedz

    Ale zdrugiej strony przebrana w kostium pielęgniarki wyglądałaby tak podniecająco!

  5. Anonymous
    | Odpowiedz

    On mógłby się dla kontrastu przebrać za strażaka, albo policjanta.

  6. Anonymous
    | Odpowiedz

    Przecież tak dobrze operuje sikawką tudzież pałką…

  7. Anonymous
    | Odpowiedz

    Kasia poczuła, że coraz bardziej pragnie zaspokojenia… Odszukała więc rurę od odkurzacza, zdjęła końcówkę i jęła się nią zaspokajać…

  8. Anonymous
    | Odpowiedz

    Przypomniało jej się jednak coś o roztoczach w kurzu i higienie dróg rodnych, więc rzuciła rurę precz i poszła do kuchni, do lodówki.

  9. Anonymous
    | Odpowiedz

    A na ścianie wisiał zegar z kukułką.

  10. Anonymous
    | Odpowiedz

    Zegar wybił godzinę, a w lodówce posucha… Nie ma ogóra, ani pora… Nie ma nawet marchwii ani pietruszki… Parówek brak… O jest kiełbasa senatorska! Gruba jak jasny gwint, ale cosik krótka. Zupełnie jak u Adama

    • Anonymous
      | Odpowiedz

      Gruba jak u Adama, ale dużo dłuższa!

  11. Anonymous
    | Odpowiedz

    Które to ptaszysko,zamiast standardowego kuku-kuku skrzeczało coś podobnego do fuck me-fuck me,o każdej pełnej godzinie…

  12. Anonymous
    | Odpowiedz

    Ptaszyna była na kształt wibratora… Zegar zawieszony na wysokości trzech metrów salonowej ściany…. Jak tam się wdrapać dupą? I godzinę czekać?

  13. Anonymous
    | Odpowiedz

    Zrezygnowana wymyśliła więc, że da Adamowi męskiego potomka…

  14. Anonymous
    | Odpowiedz

    A może jednak użyć komórki, zostawionej nieopatrznie przez Adama? Włączyć tryb cichy z wibracjami, włożyć i zadzwonić do samej siebie.

  15. Anonymous
    | Odpowiedz

    Dobry pomysł pomyślała o wizji syna i telefonu-wibratora i jęła obmyślać szczegóły wkładając sobie telefon… Niestety nastąpiło przepięcie i poczuła, jak z jej krocza rozchodzi się rozkoszne 9V

  16. Anonymous
    | Odpowiedz

    Doszła wtedy do wniosku że, pomimo zbieżności nazw, nie taką komórką Adama robi się dzieci.

  17. Anonymous
    | Odpowiedz

    Poza tym gustowała w innych, bardziej obłych kształtach i właściwie nie planowała jeszcze dziecka, bo za młoda dupa była! (weźcie kurna! Co ją tak w te pieluchy już ciśniecie?!)

  18. Anonymous
    | Odpowiedz

    Porzuciła myśli o dziecku i korzystając z samotności poszła zrobić kupę 🙂

  19. Anonymous
    | Odpowiedz

    A tu klops- kibelek zapchany resztkami sianka po jeżu (bo Kacperek chciał pomóc w sprzątaniu przedświątecznym), a najbliższe działające WC znajdowało się przy sypialni Adasia, ale cóż, nie ma wyjścia…

  20. Anonymous
    | Odpowiedz

    Wejścia też nie było.Konkretnie-Adam pierwszy raz z nieznanych przyczyn zamknął drzwi sypialni na klucz…

  21. Anonymous
    | Odpowiedz

    Poszla wiec po cichu do prywatnego kibelka Adama, korzystając z okazji, że nie ma go ani w pokoju, ani w lazience.

  22. Anonymous
    | Odpowiedz

    Postanowiła więc doradzić się Miry gdzie ma pójść z ta pilną sprawą.

  23. Anonymous
    | Odpowiedz

    A ona doradzila jej isc tam gdzie miala jako sluzaca Adama mieszkac na poczatku.

  24. Anonymous
    | Odpowiedz

    Jednak najpierw musiała przejść przez pokój braci, a oni popatrzyli na nią pytająco i zaczęła tłumaczyć, że…

  25. Anonymous
    | Odpowiedz

    …jej rozgorączkowanie nie jest wynikiem samogwałtu,ale innego parcia…

  26. Anonymous
    | Odpowiedz

    ale jej bracia jako, że byli mimo wszystko zwykłymi nastolatkami jej nie uwierzyli

  27. Anonymous
    | Odpowiedz

    Powiedzieli Kaśce, że skoro naprawdę ma potrzebe zrobienia kupy, to niech idzie zapytać sąsiada, czy może u niego..

  28. Anonymous
    | Odpowiedz

    Swoją drogą,bezczelne i niewdzięczne gnojki!

  29. Anonymous
    | Odpowiedz

    Zła dziewczyna postanowiła, że nie da im tej satysfakcji i…

  30. Anonymous
    | Odpowiedz

    …postanowiła zrobić kretom konkurencję i postawić kopiec na trawniku!

  31. Anonymous
    | Odpowiedz

    Jednak przed domem, rozmysliła się i poszła do sąsiada prosic o nietypową rzecz…

  32. Anonymous
    | Odpowiedz

    a sąsiad był przystojnym studentem.

    • Anonymous
      | Odpowiedz

      Uroda rzecz wzgledna,teraz liczyła sie przede wszystkim POTRZEBA…

  33. Anonymous
    | Odpowiedz

    Zaprosił ją do środka i powiedział, że może skorzystać z ubikacji, wskazał jej drogę i uśmiechnął się dwuznacznie.

  34. Anonymous
    | Odpowiedz

    W tym czasie Adam wracał z pracy i zauważył Kasię wchodzącą do domu sąsiada ze ściśniętymi kolanami i zaklął głośno “och, ta cwana smarkula!”

  35. Anonymous
    | Odpowiedz

    A ona niczego nieświadoma pobiegła szybko o wskazanej łazienki.

  36. Anonymous
    | Odpowiedz

    Myjąc ręcę po zakończeniu misji Kasia uśmiechnęła się do swojego odbicia w lustrze toalety i zaczęła ponownie rozmyślać nad prezentem dla Adama i z tym rozanielonym uśmiechem na twarzy wyszła z domu sąsiada wpadając wprost na wściekłego Adama, który właśnie wciskał dzwonek przy drzwiach

  37. Anonymous
    | Odpowiedz

    – Co ty tu robisz? – zapytała rozpromieniona Kasia, ponieważ załatwiła potrzebę. W tym czasie student podszedł do drzwi chcąc otworzyć sąsiadowi

  38. mika kamaka
    | Odpowiedz

    Ja nie mogę!
    Zajebiście piszecie :D:D:D

    • Anonymous
      | Odpowiedz

      a kiedy nowa czesc Takajej z Twojej strony ? 🙂

    • Anonymous
      | Odpowiedz

      najpierw powinna dać nasz kawałek, kontynuować go jeszcze przed świętami, a potem do świąt dać nam dalej wymyslać 😀 prawda Mika, że wspaniały pomysł? :D:D

    • Anonymous
      | Odpowiedz

      Nie, moze jest smiesznie, ale glupio.. Psuje to cale opowiadanie. Mika moglaby zrobić takie cos z zupełnie innym opowiadaniem, jakies nowe stworzyc, bo to fajna zabawa, a tak zepsuło to całą Takaje.. No prosze was, poszla robic kupe? Adam ma “sikawkę”? Większość ludzi tu pisze dla beki. I już nie wiem czy dalej chcę to czytać, jak takie coś powstanie 😉

    • Anonymous
      | Odpowiedz

      O tak, z tym sie akurat zgodze. Pewnie Mika sie wkurzy, bo nie umie przyjmowac krytyki, tylko robi na zlosc, ale SERIO MOGLAS ZROBIC TAKIE COS Z NOWYM OPOWIADANIEM! :PP

    • Anonymous
      | Odpowiedz

      no to moze Mika sama wybierze co nalezy stad pominac albo inaczej ujac i zostawi? w koncu jest profesjonalistka, a napisala ze zrobi z TEGO czesc opowiadania w koncu

    • mika kamaka
      | Odpowiedz

      Spokojnie 😀
      Ja piszę swoim torem, a tutaj jest po prostu zabawnie i tak miało być.
      Nie szukam pomysłów, mam plan i trzymam się go.
      Nie będę się sugerować zegarem z fiutkułką i kupą Kasi, czy studentem.
      Bawmy się, ja się bawię 🙂

    • Anonymous
      | Odpowiedz

      Zabawa zabawą nawet jeżeli trochę idiotyczną, ale my CHCEMY NOWYCH POWAŻNYCH CZĘŚCI TAKAJEJ

  39. Anonymous
    | Odpowiedz

    -Co tu się dzieje właściwie?! – spytał rozzłoszczony Adam, dziewczyna otworzyła buzię chcąc coś powiedzieć, lecz ich sąsiad był szybszy
    -Koleżanka miała pilną potrzebę, dlatego przyszła do mnie – uśmiechnął się patrząc na tyłek Kasi

  40. Anonymous
    | Odpowiedz

    Potwornie wściekły i czerwony na licu Adam(jakby sam cierpiał na obstrukcję) postanowił,że jednak nie wręczy niewiernej prezentu przetrzymywanego w zamkniętej sypialni…

  41. Anonymous
    | Odpowiedz

    Mika przeszkadzasz w tworzeniu dziela 😀

  42. Anonymous
    | Odpowiedz

    Toaleta wspólna jest zapchana siankiem po jeżu a klucze do mojego pokoju wyrzuciłem przez okno. Dopiero potem zorientowałem się, że to najpierw wchodzi się do pokoju z dziewczyną, zamyka drzwi i wyrzuca klucz a nie wychodzi i wyrzuca, odpowiedział Adam

  43. Joanna Szac
    | Odpowiedz

    Ten komentarz został usunięty przez autora.

  44. Anonymous
    | Odpowiedz

    To prawda? – Wydukał Adaś, ponieważ na nic innego nie było go stać żeby wymyslić

  45. Anonymous
    | Odpowiedz

    – Bardzo pilną- odpowiedziała zarumienuina Kasia. – Pan sąsiad naprawdę mi pomógł- zarumieniła się jeszcze bardziej spoglądając na Adama, który z furią w oczach obserwował niedopięty zamek w dżinsach Kasi

  46. Anonymous
    | Odpowiedz

    – I bardzo chętnie znów pomoge uroczej sąsiadce – odpowiedział student, a dziewczyna się tylko zarumieniła

  47. Anonymous
    | Odpowiedz

    ponownie

  48. Anonymous
    | Odpowiedz

    A była już tak zarumieniona,że przypominała kurczę pieczone…

  49. Anonymous
    | Odpowiedz

    – Jak mogłaś?! – wrzasnął Adam

  50. Anonymous
    | Odpowiedz

    Ale świstak już wychylał główkę z norki!-z oburzeniem sapnęła Kasia.

  51. Anonymous
    | Odpowiedz

    -To była przecież tylko potrzeba fizjologiczna…- powiedziała cicho Kaśka

  52. Anonymous
    | Odpowiedz

    – Och Adaś, przecież takiego życzliwego sąsiada mamy, chętnie mnie uratował- Mira doskonale mi podpowiedziała, gdzie szukać pomocy.- odpowiedziała uśmiechnięta dziewczyna

  53. Anonymous
    | Odpowiedz

    No to my już pojdziemy- Adam zwrócił się do sąsiada- a z tobą porozmawiam w domu.

  54. Anonymous
    | Odpowiedz

    – tu popatrzył na zdezorientowaną dziewczynę

  55. Anonymous
    | Odpowiedz

    – No nie rozumiem, o co się tak złościsz- powiedziała Kasia w drodze do domu

  56. Anonymous
    | Odpowiedz

    -Jak w ogóle możesz pytać o co?! – Uniósł się Adam- Myslałem, że jesteś inna i nie pojdziesz do kolejnego z pieniędzmi, kiedy tylko wyjdę na chwile z domu..

  57. Anonymous
    | Odpowiedz

    – Naprawdę nie mogłam już wytrzymać, a hydraulik przyjedzie dopiero za godzinę…- dodała zawstydzona patrząc na swoje trampki

  58. Anonymous
    | Odpowiedz

    – Masz mnie za idiotę?

  59. Anonymous
    | Odpowiedz

    -Ależ skąd- odparła bez wahania

  60. Anonymous
    | Odpowiedz

    – Jakimś cudem wszystkie toalety w Twoim domu są nieczynne, więc wezwaliśmy hydraulika, ale miał kilka zleceń przed nam, a ja już nie mogłam wytrzymać i poprosiłam tego miłlego sąsiada, by pozwolił mi skorzystaćc z toalety – zaczęła opowiadać Kasia

  61. Anonymous
    | Odpowiedz

    Adam patrzył na nią, jakby nagle wyrosły jej dwie głowy

  62. Anonymous
    | Odpowiedz

    – Poniesiesz za to srogą karę suczko – powiedział, wyciągając z kieszeni kajdanki. – Przygotuj się dla Pana!

  63. Anonymous
    | Odpowiedz

    – och, Adasiu nie wiedziałam, że lubisz takie zabawy- odarła patrząc mu zalotnie w oczy

  64. Anonymous
    | Odpowiedz

    – Wielu rzeczy jeszcze o mnie nie wiesz, maleńka – odpowiedział, masując się przez spodnie. – Moja pała czeka na ciebie!

  65. Anonymous
    | Odpowiedz

    Kasia wybuchnęła śmiechem.

  66. Anonymous
    | Odpowiedz

    Hałas sprowadził do dyskutująacej pary pozostałych domowników.

  67. Anonymous
    | Odpowiedz

    -Tylko spokonie, dobrze sie czujesz?

    • Anonymous
      | Odpowiedz

      -spytal jej najstarszy brat, gdy przybiegl

  68. Anonymous
    | Odpowiedz

    – Będziemy się bawić w policjantów!- zapiszczał uradowany Kacperek, wyrwał kajdanki z rąk zdumionnego Adama i zaczął gonić Arka, który widocznie mmiał grać rolę złodzieja

  69. Anonymous
    | Odpowiedz

    – Widzę Kasiu,że sąsiad pomógł. – powiedział Mira patrząc na Kasię, ktor nie ptzebierała nogami.- Dobrze, że co to doradziłlam.

    • Anonymous
      | Odpowiedz

      Że ci to doradziłam

  70. Anonymous
    | Odpowiedz

    A w czym do cholery mial jej pomoc? Ktos mi to wyjaśni?! – Spytał krzykiem Adam

  71. Anonymous
    | Odpowiedz

    – No przecież ci mówiłam, że toalety nie działają, a mnie tak przycisnęło, że musiałam biec do sąsiada. – powiedziała spokojnie Kasia

  72. Anonymous
    | Odpowiedz

    Kasię oświeciło.- A ty myślałeś, że po co tam poszłam?- zapytała Adama.

  73. Anonymous
    | Odpowiedz

    -Łazienkę ma może mniejszą,ale przynajmniej hydraulika działa,jak należy-dodała niewinnie.

  74. Anonymous
    | Odpowiedz

    Wściekły wyraz twarzy Adama zaczął ustępować miejsca zrozumieniu, następnie zakłopotaniu. – Nic nie myślałem…- odparł nie patrząc Kasi w oczy i udając obojętny ton.

  75. Anonymous
    | Odpowiedz

    Zruzumiał że, krytyka hydrauliki nie dotyczy jego możliwości a słowo rura czasami oznacza zwykłą rurę.

  76. Anonymous
    | Odpowiedz

    – wiczorem mogę przyjść do ciebie przeprowadzić serwis twojej rury. – Szpnęła Kasia do ucha Adama.

  77. Anonymous
    | Odpowiedz

    I tak też się stało. Wieczorem, gdy odgłosy domu ucichły, Kasia włożyła elektroniczną nianię do kieszeni bluzy i poszła do pokoju Adama.

  78. Anonymous
    | Odpowiedz

    Okna sypialni Adama zostały zasłonięte roletą przez co w pomieszczeniu panowały ciemności egipskie. Dziewczyna na paluszkach podeszła do łóżka, odrzuciła kołdrę i przytuliła się do leżącego w pościeli ciała – Czekałaam na ciebie Adasiu- usłyszała zaspany kobiecy głos swojej rywalki- Oliwi.

  79. Anonymous
    | Odpowiedz

    Zanim zdążyła zareagować, do sypiani wkroczył Adam. Skamieniał z wrażenia, obserwując dziewczyny, które patrzyły na siebie z jawną nienawiścią i rzucił się w ich stronę, rozdzierając swoje ubrania rycząc na całe gardło: “Trójkącik!!!!!”

  80. Anonymous
    | Odpowiedz

    Okazalo sie Adas w ramach prezentu swiatecznego postanowil zoorganizowac Kasi trojkat!

  81. mika kamaka
    | Odpowiedz

    tylko błagam! psów już nie przyprowadzajcie! 😀

    • Anonymous
      | Odpowiedz

      Mika,miałaś się nie wtrącać,choćbyśmy żyrafę przywlekli.Ten rozdział należy do czytelników!
      Żadnej moderacji,na tym polega zabawa!
      l_b

  82. Anonymous
    | Odpowiedz

    Jednak gdy zobaczył wściekłe spojrzenia kobiet w swoim łóżku, zaczął się zastanawiać na słusznością tego pomysłu i bezpieczeństwem klejnotów rodowych.

  83. Anonymous
    | Odpowiedz

    Dlatego tez przepraszajac Oliwie poprosil ja o opuszczenie domu.

    • Anonymous
      | Odpowiedz

      Oliwia,jak to ona ,przekonana o własnej wartości,zainkasowała honorarium i zniknęła jak sen(w złotych).

  84. Anonymous
    | Odpowiedz

    Oliwia niechetnie spełnila jego oczekiwania a Kasia dalej wscieklym wzrokiem spogladala na Adasia.

  85. Anonymous
    | Odpowiedz

    – Jak mogłeś?!

    • Anonymous
      | Odpowiedz

      -Hodor!

    • Anonymous
      | Odpowiedz

      U know nothing,Adam Snow 😉

  86. Anonymous
    | Odpowiedz

    -Kochanie,należy ci się edukacja nie tylko z internetu.Oliwia by ci w tym pomogła…-“I przy okazji wzięła w kakao,ty cnotko-niewydymko”-pomyślał Adam.

  87. Anonymous
    | Odpowiedz

    – Domyślam się, że Oliwka mogłaby napisać nową “Kamasatrę”, ale jak mogłeś wogóle pomyśleć, że zechcę wziąć udział w wieczorze autorskim?! Zwariowałeś?!- wykrzyczała Kasia.

  88. Anonymous
    | Odpowiedz

    -Masz ochotę na kakao?- Adam próbował nieudolnie zmienić temat. – Mleko czekoladowe zawsze poprawia mi humor.

  89. Anonymous
    | Odpowiedz

    -Nie cierpię czekolady,wolę chipsy!Gdybyś mnie kochał ,to byś to wiedziaaał!-rozdarła sie młoda.

  90. Anonymous
    | Odpowiedz

    – No to chodźmy do Żabki po te twoje chipsy

  91. Anonymous
    | Odpowiedz

    – A kochać to ja mogę moje psy, kolekcję płyt, które zniszczyłaś albo 40- letnią whisky którą piję litrami. Ciebie co najwyżej chędożę. A teraz weź farbki z szafki przy łóżku i zabieraj się za malowanie jajek. W koncu mamy Wielkanoc!

  92. Anonymous
    | Odpowiedz

    -Ale…ale,te farbki…są… przeterminowane…-chlipała-Nie chcę,żeby ci jaja spuchły!I tak,gdy czterdziestka chłopu mija,dłuższa torba niz fuzyja…smark…

  93. Anonymous
    | Odpowiedz

    -Pisanek,durna!-autentycznie się wściekł.-Wynocha do kuchni,wywłoko,tobie tylko jedno w głowie!Nie trójkąta,nie ma seksu!

    • Anonymous
      | Odpowiedz

      nie ma 😉

  94. Anonymous
    | Odpowiedz

    – Dobrze Adasiu – odparła moda zadzierając dumnie głowę. – Pójdę zrobić pisanki sąsiadowi. On przynajmniej to doceni i dał mi u siebie zrobić kupę!

  95. Anonymous
    | Odpowiedz

    – A jednak. – Odparował Adam. – Wpadł Ci w oko, przyznaj się!

  96. Anonymous
    | Odpowiedz

    – Oczywiście że tak. Widziałeś jego tyłek? Jak dwa jędrne jabłuszka. Założę się, ze potrafi klaskać pośladkami. I na pewno nie kazałby mi malować jajek przeterminowanymi farbkami!

  97. Anonymous
    | Odpowiedz

    Na wspomnienie pośladków sąsiada Adam poczuł miłe ożywienie w kroczu.Ostatecznie trójkącik mógłby się odbyć i bez Oliwii…

  98. Anonymous
    | Odpowiedz

    Ciekawe czy sąsiad też jest biseksem?

  99. Anonymous
    | Odpowiedz

    Trzeba się o tym przekonać,niech ta mała zdzira znajdzie pretekst do sąsiedzkiej wizyty…

  100. Anonymous
    | Odpowiedz

    -Uwazam , ze to bylo niestostowne tak wyjsc bez pozegnania sasiada, ktory byl tak mily ze pozwolil ci zalatwic potrzebe- powiedzial Adam- trzeba mu ladnie podziewkowac

    • Anonymous
      | Odpowiedz

      *podziękować
      (Pisze z telefonu i dlatego tak)

    • Anonymous
      | Odpowiedz

      Może to być nowe fajne wyrażenie – baraszkować z dziewką – podziewkować. Takie trochę w stronę staropolszczyzny.

  101. Anonymous
    | Odpowiedz

    I poszli. Zapukali do drzwi, które otworzył z zaskoczony, ale i uśmiechnięty sąsiad.

  102. Anonymous
    | Odpowiedz

    Sąsiad rzucił się na Kasię, nie zważając na obecność Adama, który na dodatek do nich dołączył i zaczął całować Kasię po wrażliwym miejscu tuż za uchem.

  103. Anonymous
    | Odpowiedz

    Kasia zaczęła jęczeć z przyjemności i wtedy… obudziła się w ubraniu w łóżku Adama, który przytulał się do niej i całował tuż za uchem szepcząc jednocześnie – Dzień dobry. Dobrze spałaś?- Kasia zrozumiała, że to był tylko dziwny sen.

  104. Anonymous
    | Odpowiedz

    No tak. Poszła do sypialni Adama skorzystać z toalety, potem położyła się na chwilę w pościeli pachnącej jej pierwszym mężczyzną i chyba zasnęła…

    • Anonymous
      | Odpowiedz

      (czyli tej kupy w końcu nie zrobiła?!)

    • Anonymous
      | Odpowiedz

      Zrobiła w łazience Adama

  105. Anonymous
    | Odpowiedz

    Spojrzała na ścianę i zobaczyła pająka, który patrzył na nią, myjąc zęby.

  106. Anonymous
    | Odpowiedz

    I w tym miejscu proponuje zakończyć odcinek i tym samym wywrzeć presję na Mikę aby w końcu napisała coś od siebie.

    • Anonymous
      | Odpowiedz

      Dokładnie tak. Z tą właśnie myślą pisałam o tym, że to był tylko sen… Za bardzo się zakręciło to “nasze” opowiadanie 🙂

  107. Anonymous
    | Odpowiedz

    Napisała wyraźnie “zabawa kończy się wraz z KOŃCEM ŚWIĄT” ;]

  108. mika kamaka
    | Odpowiedz

    Kochane moje!
    Wy piszcie dalej, ja piszę i wrzucę kolejną część pewnie dziś.
    Przeć na mnie nie trzeba, bo mam parcie bliskie akcji porodowej i tak od stycznia.
    Więc miłej zabawy i nie przeszkadzajcie sobie.
    Ja bawię się świetnie 😀

  109. Anonymous
    | Odpowiedz

    Wcale się nie zakręciło,jest dobrze jest dobrze dobrze jeeeest!
    Pajączek mył zęby wyjątkowo wybielającą pastą z porostu islandzkiego,żeby przy okazji świecić w ciemności ,wabiąc muszki,oraz pachnieć,jak reniferze łajno…

  110. mika kamaka
    | Odpowiedz

    Którego to pokaźną kolekcję Adam trzymał w pudełku w szafie z ubraniami.

  111. Anonymous
    | Odpowiedz

    Zamiast kulek na mole.W końcu prawdziwy facet pachnie moczem ,potem,oraz koniem(ew.reniferem dla podkreślenia statusu).

  112. Anonymous
    | Odpowiedz

    Pająk nie lubił ludzi, wolał muchy, lecz ta przedstawicielka rasy ludzkiej wydała mu się bardzo apetyczna.

  113. Anonymous
    | Odpowiedz

    W końcu mieszkając w sypialni Adama, miał nie raz i nie dwa okazję zobaczyć, że Kasia również dobrze bzyka!

  114. Anonymous
    | Odpowiedz

    Zniechęcił się jednak do tego pomysłu, gdy uzmysłowił sobie ile musiałby się napracować aby zrobić dużą sieć, w którą ona wpadnie.

  115. Anonymous
    | Odpowiedz

    I wtedy pająk wpadł na pomysł: po co tkać sieć, lepiej zrobić groźną minę i Kasia jak każda baba padnie ze strachu na widok pająaka

  116. Anonymous
    | Odpowiedz

    Kachna pochodziła jednak z rodziny łopatologicznej i żadne mocno owłosione odnóża nie były jej obce.Nawet jeśli było ich więcej niż 2 i miały więcej niż standardowa liczbę stawów.Dzielna niczym Ellen Ripley ruszyła na szczerzącego zębiska wroga uzbrojona w domowej roboty miotacz płomieni (dezodorant oraz Zippo Adasia wreszcie się na coś przydały)…

  117. Anonymous
    | Odpowiedz

    Pająk nawet nie zdążył zastanowić się czy warto umierać z nadmiaru seksu, szczególnie nieskonsumowanego i spłoną w jakże trywialny sposób po potraktowaniu go miotaczem. Kasia została z niezaspokojonymi potrzebami, które pojawiły się dnia poprzedniego tzn 16 kwietnia 2014 o godzinie 11:35

  118. Anonymous
    | Odpowiedz

    Spojrzała na trzymany ręce dezodorant i… włala- wibrator home made idealny do samogwałtu- pomyślała ciesząc się, że wkońcu sobie ulży.

  119. Anonymous
    | Odpowiedz

    Więc postanowiła wykorzystać owy dezodorant..

  120. Anonymous
    | Odpowiedz

    A gdy już miała zamiar zacząć, zjawił się Adam

  121. Anonymous
    | Odpowiedz

    Uwiedziony wizją trójkąta z apetycznym sąsiadem nie zwrócił uwagi na dziwne manewry,które jego kochanka zapamiętale wykonywała pod kołdrą…

  122. Anonymous
    | Odpowiedz

    – Kasiu- powiedział. – Nie wiedziałem, co byś chciała dostać na Święta, ale teraz już wiem. Choć najpierw proponuję swojego Wacka, bo ekologiczny- mrugnął łobuzersko okiem do napalonej dziewczyny.

  123. Anonymous
    | Odpowiedz

    Ekologia ekologią,ale po kilku razach nie skrępowanego lateksem seksu Kasia poczuła ,ze jej miejsca intymne kolonizuje jakas nieznana cywilizacja.Czyżby Adaś był nosicielem jakiejs inwazyjnej formy życia?

  124. Anonymous
    | Odpowiedz

    Postanowiła skonsultować sprawę z ginekologiem.

  125. Anonymous
    | Odpowiedz

    A gin,jak to gin,zaraz zaczął mnożyć przeciwności-po pierwsze-nie ma terminu.Potem-nie ma dogodnego”okna” do pobrania wymazu,następnie…długi weekend,”nikt tego pani nie opisze”.Czyli-można sobie obce kolonie hodowac,ale żeby zdiagnozować i wybić-tylko Battle Star Galactica!

  126. Anonymous
    | Odpowiedz

    I wtedy Adaś przyznał się, że jego penis jest wyrzutnią angry birdsów i to wściekłe świnie właśnie kolonizują jej delikatną pitkę.

  127. Anonymous
    | Odpowiedz

    – O nie, tylko nie świnie!- Krzyknęła Kasia- Musimy zapobiec ich kolonizacji. Adasiu wspomożesz biedną dziewkę w potrzebie?

  128. Anonymous
    | Odpowiedz

    Pitka skolonizowana tym bardziej prowokuje do ciągłego w niej gmerania.Rozum już Kachnie podpowiedział,co organizm dawno wiedział.
    Tfu,tfu,znowu rymy!

  129. Anonymous
    | Odpowiedz

    Gdy Adaś miał już zacząć powstrzymywać epidemię wściekłych żyjątek w organizmie Kasi do sypialni z wrzaskiem wpadł Wiedźmin wymachujący maczugą. – Nie ruszać się! Właśnie poluję na hobbita, który…

  130. Anonymous
    | Odpowiedz

    I tu Kacperek przebrany za wiedzmina zamarl- co wy robicie i czy ja tez moge? -spytal

  131. Anonymous
    | Odpowiedz

    -You shall not pass!-wrzasnął Adam,okrywając się prześcieradłem.

  132. Anonymous
    | Odpowiedz

    – My PRECIOUS!!!! – Zapiszczał Kacperek marszcząc czoło i szczerząc zęby.

  133. Anonymous
    | Odpowiedz

    -Dont be shyyyyyyy…-z diabolicznym uśmieszkiem odpowiedział Adaś,uchylajac rąbka tkaniny.

  134. Anonymous
    | Odpowiedz

    – No dobra. Czas się przyznać. Kacperku, I am your father- dodał po chwili sycząc przez zęby

    • Anonymous
      | Odpowiedz

      Jakbyś był moim ojcem, to miałbyś kuśkę z wielkimi jądrami jak ja! – odszczeknął maluch obnażając się

  135. Anonymous
    | Odpowiedz

    -Frankly, my dear, I don’t give a damn.- Odpowiedział chłopiec dumnie zadzierając nosek

    • Anonymous
      | Odpowiedz

      Cholera,a tak się szykowałam na ten cytat!
      l_b

  136. Anonymous
    | Odpowiedz

    -I am a danger!-zanim dokonał rodzicielskich obowiązków,Adaś profilaktycznie zamknął drzwi.

    • Anonymous
      | Odpowiedz

      -Say “hello”to my little friend!-Mężczyzna odrzucił wszelkie konwenanse(i prześcieradło też).

  137. Anonymous
    | Odpowiedz

    – O nie! Pałka się przegła Adasiu! Wyprowadzam się do mamusi! Hasta la vista, baby!- Wrzasnęła Kasia

  138. Anonymous
    | Odpowiedz

    -Tonight is the night…-pomyślał,idąc do kuchni po folię spożywczą.

Napisz nam też coś :-)