Transakcja (V)

with 18 komentarzy

uklad na miłość ebook erotyczny dla kobiet
 
Ponieważ wiele osób prosi o dalszy ciąg, dziś dodam dwa posty. Drugi będzie za chwilę z babą 🙂

 

Wszystkie jej pomysły wzięły w łeb, gdy znalazła się przy stoliku, gdzie siedziały już trzy osoby. Po pierwsze, cioteczka nie była wcale słodka. Była podstarzałą raszplą, o haczykowatym nosie, świdrującym spojrzeniu i wyraźnie sztucznej szczęce. Obwieszona precjozami, w eleganckiej garsonce Chanel, wbiła w nią zimny wzrok, jednocześnie wykrzywiając usta. Jakby właśnie zjadła coś wyjątkowo niesmacznego. Za to Eliza wyglądała jak marzenie. Była tak idealna, że znakomite samopoczucie Izy błyskawicznie się ulotniło. Znów czuła się szarą myszką, zasiadającą wśród rodziny lwów.

– To ona? – Staruszka odezwała się skrzekliwym głosem. Widać było, że niewiele jej brakuje, aby przenieść się na tamten świat.

– Tak – głos Sebastiana był dziwnie opryskliwy, jakby wcale nie zamierzał nadskakiwać upiornie bogatej ciotce. – I ma na imię Iza, nie zapomnij tego sklerotyczko – dodał drwiąco.

– Bezczelny gad – odgryzła mu się cioteczka. – Bo cię wydziedziczę, jak będziesz pyskował!

– Bo się popłaczę z rozpaczy – warknął, po czym prawie siłą posadził Izę na jednym z krzeseł. – Przestań krakać, bo dziewczyna się wystraszy.

– Wystraszyłaś się? – Wyblakłe, świdrujące oczka spoczęły na Izie, która może nie czuła strachu, ale za to osłupienie z pewnością. Te stosunki rodzinne to mieli ho ho!

– Czy chociaż raz możecie zachowywać się normalnie? – odezwał się z rezygnacją Adam. – Jeden wieczór, błagam!

Ciotka i Sebastian zerknęli na siebie ze wstrętem. I wtedy Izę olśniło. Mimo wszystko, oni się lubili! Staranie ukrywali tę swoją sympatię, pod szorstkimi słowami i ocierającym się o chamstwo zachowaniem, ale lubili się. Może nawet podziwiali? Nic dziwnego, bo charakterki zdaje się mieli podobne.

– No dobrze, panny już poznałam. Chociaż zdaje mi się, że powinniście się zamienić – zrzędziła ciotka. – Jestem Klara i tak macie się do mnie zwracać. Zrozumiano?

Iza tylko skinęła głową. Sebastian miał rację, niech lepiej na nim spocznie ciężar konwersacji.

– Wy! – Ciotka wskazała na Adama i Elizę. – Na zakochanych nie wyglądacie!

– Łączy nas seks, firma i zamiłowanie do luksusu – Adam wzruszył ramionami. – Po cholerę nam jeszcze jakaś burza hormonów, która skłania ludzi do irracjonalnych zachowań?

– Słusznie, słusznie – Klara pokiwała z aprobatą głowa. – A wy? Dziewczyna wygląda, jakbyś ją tu przywlekł siłą.

– Ślepa jesteś, co ty tam możesz widzieć.

– Ja ślepa? Bo cię…

– …wydziedziczę – dokończył za nią znudzonym tonem Sebastian. – Wymyśl lepiej coś nowego, bo to już zaczęło być żałosne.

– Dlaczego uważa pani, że do siebie nie pasujemy? – spytała z ciekawością Iza.

– Gąska z ciebie. On jest jak drapieżnik. Pożre cię w całości, nawet piór nie zostawi. I miałaś mi mówić Klaro.

– Nikt mnie nie pożre – oburzyła się dziewczyna. Była coraz bardziej wściekła, a coraz mniej onieśmielona. – Poza tym jeśli nawet, to dopadnie go niezła niestrawność.

– No patrzcie! – staruszka zmrużyła oczy. – A taka niepozorna się wydaje.

Na szczęście zjawił się kelner i chwilowo ogłoszono zawieszenie broni. Zaś po jego odejściu, ciotka zaczęła maglować Adama i Elizę. Sebastian milczał, wyglądając na znużonego, a Iza zdążyła ochłonąć. Ukradkiem zerkała na pogrążoną w konwersacji brunetkę, podziwiając każdy szczegół jej wyglądu z narastającą zazdrością. Później naszła ją zupełnie nieoczekiwana myśl. Dlaczego Sebastian chciał się zamienić? Przecież ta kobieta wyglądała jak marzenie, a do tego była inteligentna, wygadana i pewnie świetna w łóżku. Tam, na biurku wykazała się przecież całkiem niezłym doświadczeniem. Iza zarumieniła się. Ona nie dałaby rady wsadzić sobie do buzi, tak wielkiego kutasa nawet do połowy.

– Myślisz o czymś niegrzecznym, prawda? – Niski tembr głosu Sebastiana przyjemnie łaskotał płatek jej ucha. – Nie zaprzeczaj, widać to w twoich oczach.

– Myślę… Na co ci była ta zamiana? – odwróciła głowę, napotykając jego niezgłębione spojrzenie. – Eliza jest taka piękna.

– Ona? – Uniósł brwi zdumiony. – Jest, to fakt. I co z tego? Jest też doskonała w łóżku.

– No tak – zakłopotała się. Co gorsza, zazdrość stała się bardziej piekąca, jakby w jej wnętrzu zamieszkał mały ludzki, który rozpalił wielkie ognisko. Każde spojrzenie na rywalkę, każde słowo wypowiedziane przez Sebastiana, podsycało jego płomienie. – Zapomniałam, że byliście zaręczeni. Potem zamieniła cię na brata.

– To nie do końca tak było – zabębnił palcami w blat stołu. Już dawno zauważyła, że robi to dosyć często. – Powiedzmy, że nie mogła się zdecydować na żadnego z nas.

– Więc?

– Na początku to było nawet ekscytujące, ale jednak seks w trójkąciku jest przereklamowany – wzruszył ramionami.

– Jak to… w trójkąciku? – wyszeptała zaszokowana Iza. – Czy wy… znaczy się…

– No co ty? Nie wiesz co to znaczy, czy wstydzisz się wypowiedzieć na głos? – zadrwił. – Zresztą, nie ma się czym chwalić. W realu to strasznie niewygodna pozycja. Trzeba umieć się zgrać.

Oto Babeczka:

Czyli Agnieszka - matka, żona, fizyk. Piszę od bardzo dawna, publikuję od kilku lat. Staram się pisać z humorem, polotem i barwnie. Uwielbiam wywoływać w Czytelniku rozbawienie, podniecenie, a czasami zatrzymać Was w miejscu. Nie wyobrażam sobie życia bez pisania :-)

Ostatnio dodane przez

Komentarze

  1. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Też mi wymówka Adama! Zgodził się tylko dlatego, aby braciszek nie wyjechał. Coś tu jest nie tak!

  2. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Też mi wymówka! Zamienił się, żeby braciszek nie wyjechał… coś tutaj jest nie tak!

  3. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Tak czy siak mało, ale czekam z cierpliwością na kolejnął część. 😉

  4. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Ciekawy koniec.

  5. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Ciekawie się robi ;-D

  6. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Mało i tak. 🙁

  7. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Błagam cię Aga dodaj może całość i po kłopocie 😀
    Jest super, tobie to chyba nigdy nie zabraknie pomysłów, gratuluję i zazdroszczę!

  8. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Super Babeczko super !!!!!!

  9. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Mam nadzieje, że kiedyś będzie kontynuacja! ?

    • A
      Anonimowy
      | Odpowiedz

      Nie głupi pomysł. 😀

    • A
      Anonimowy
      | Odpowiedz

      Możesz Babeczko kiedyś się nad tym zastanowić bo to wcale nie jest głupi pomysł. ;>
      A i większość by się na pewno ucieszyła.

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      A może zaczekacie, aż najpierw skończę? ;-D

    • A
      Anonimowy
      | Odpowiedz

      A ile części przewidujesz?

    • A
      Anonimowy
      | Odpowiedz

      Widzisz babeczko jak każdy z nas się wkrecił, nie powinno więc dziwić że chcemy więcej i więcej 😀

    • A
      Anonimowy
      | Odpowiedz

      Pewnie 6-7 części będzie jak to w płatnych. 😉

  10. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Czy będzie kiedyś trójkącik Iza, Adam i Sebastian? 😀

  11. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Babeczko,
    kontynuuj to trochę dłużej, bardzo przyjemnie się czyta to opowiadanie. Wywołuje we mnie emocje, które powinno wywoływać. Nie jest kuriozalnie śmieszne, a to naprawdę wielki plus. Lubię twoje opowiadania, ale nasze poczucia humoru chyba nie interferują, bo zawsze gdy próbujesz wplątać zabawny wątek, ja łapię się za głowę.
    Iza to bardzo przyjemna postać, jedyne co mnie zdenerwowało w tej części to :"Nic z tego nie rozumiem, jak to się mogło stać, że mnie podniecasz.". Dla mnie mogłoby się bez tego obejść, do niej akurat pasuje raczej wewnętrzna wymiana zdań.
    K.

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      Powiem ci szczerze, że gdybym mogła te wszystkie teksty odłożyć na pół roku, potem na kolejne pół roku, to z pewnością znalazłoby się sporo rzeczy do poprawienia. Tak właśnie robię ze starymi tekstami publikowanymi na blogu, chociaż czytelnicy tego nie dostrzegają 🙂

Napisz nam też coś :-)