Transakcja (VI)

with 23 komentarze

uklad na miłość ebook erotyczny dla kobiet
 
Teraz będę Wam winna dwie baby pod rząd 🙂 Normalnie bym tak szybko nie dodawała płatnej, ale dawno nie miałam tylu komentarzy z prośbą o więcej.

Poza tym burza idzie, fajnie!

 

Najbardziej bała się reakcji rodziny. Lecz przecież nie mogła ukrywać przed nimi faktu zamążpójścia. Oczywiście, na samym początku rodzice się wzruszyli, rodzeństwo zdziwiło, ale wszyscy byli pewni, że to Kuba się oświadczył. Iza musiała więc głęboko odetchnąć, po czym rzuciła swą bombę.

– Jak to za tydzień? – biadoliła jej mama. – Nawet go nie znamy, a ty chcesz za niego wyjść i to tak szybko?

– Powiedzmy, że decydują o tym względy biznesowe – oparła ostrożnie Iza. – Poza tym, będziecie mieli dużo czasu, aby go poznać.

– Jak w tydzień mamy zorganizować wesele? Suknię? Księdza? Całkiem oszalałaś dziewczyno!

– Mamo! – Iza starała się przekrzyczeć gwar wokół niej. – To będzie ślub cywilny. W gronie najbliższej rodziny.

– Nie jesteś aby w ciąży? – siostra zerknęła na nią podejrzliwie.

– Nie. Jeszcze ze sobą… No wiecie – zarumieniła się, bo przed oczyma stanęła jej scena z samochodu. – Zapylenie chyba odpada, więc nie jestem w ciąży.

Po godzinie sytuacja uspokoiła się na tyle, że Iza mogła w końcu odetchnąć. Nie na długo, bo ktoś zaczął natarczywie dobijać się do drzwi wejściowych.

– Sebastian? – powiedziała zdumiona na widok wysokiego mężczyzny z ogromnym bukietem kwiatów, na dodatek w garniturze i pod krawatem. – Co ty tu…

– Przyszedłem się przedstawić – burknął. – Skoro chcesz spraszać całą rodzinę, wypada abyśmy się chociaż poznali.

Uczciwie trzeba przyznać, że tego się po nim nie spodziewała. Tkwiła nieruchomo w drzwiach, aż syknął ze zniecierpliwienia.

– Masz – podał kwiaty, które odruchowo przyjęła. – Niech będzie oficjalnie i takie tam. Wpuścisz mnie w końcu, czy nie?

Chociaż spytał, to nie czekał na reakcję. Po prostu bezczelnie wepchnął się do środka.

– Zdążyłam im powiedzieć o ślubie – wydusiła z siebie Iza. – Piękne, dziękuję.

– Nie ja wybierałem.

– A kto? Eliza? – spytała czując niemiłe ukłucie w sercu.

– Sekretarka – zerknął na zegarek. – Mam pół godziny wolnego.

– Pół godziny? – głos Izy ociekał podejrzaną słodyczą. Co za cham! Wlazł bez pozwolenia, rzucił w nią bukietem kupionym przez sekretarkę, a teraz jeszcze to! Już ona mu da pół godziny! – W takim razie chodź. Rodzice są w kuchni. Napijemy się kawy – dodała podstępnie. W kilka sekund obmyśliła, jakby tu parszywca podenerwować.

Oczywiście, nie pozwolono mu zasiąść przy kuchennym stole. Stremowani rodzice zaprosili gościa do salonu, w duchu zastanawiając się, co może łączyć ich córkę z tym mężczyzną. Nie zachowywał się jak zakochany, a momentami wręcz przeciwnie. Iza przedstawiła ich sobie, po czym nie brała udziału w tej pożal się boże, rozmowie. Kursowała pomiędzy kuchnią, a salonem. Na samym końcu wyjęła z lodówki amunicję, w postaci soku porzeczkowego. Do szklanek rzuciła lód w kostkach, po czym zalała to sokiem, postawiła na tacy i zaniosła do salonu. Sebastian siedział na fotelu, po swojemu odrobinę naburmuszony i oczywiście patrzący na wszystko z góry, wykazując jawne lekceważenie. W salonie pojawiła się już cała rodzina, z ciekawością przyglądając się nieznajomemu.

– Spragniony? – zaćwierkała słodko. Po czym podając mu jedną ze szklanek, zrobiła to na tyle nieostrożnie, iż cała jej zawartość wylądowała na spodniach Sebastiana, a nawet częściowo na jego koszuli i marynarce.

– Ależ ze mnie gapa! – krzyknęła, teatralnym gestem zasłaniając usta. Głównie po to, aby nie zauważył jej drwiącego uśmiechu. Siedział teraz nieruchomy niczym posąg, gapiąc się na ogromną, ciemną plamę. Rodzina również milczała, dla odmiany gapiąc się na przyszłego pana młodego. A ten w końcu odzyskał głos…

– Ty!… – ryknął, zrywając się z miejsca. Po czym zauważył wyraźnie zdziwione spojrzenia. Zacisnął zęby, zmełł w ustach przekleństwo. – Kochanie, poplamiłaś mi spodnie! – wysyczał.

– Uhm – Iza wzruszyła ramionami. – Trudno. Ale mamy pralkę z suszarką, dwie godzinki i po plamie nie będzie nawet wspomnienia.

– Dwie godziny?!

– No, może trochę krócej. Zależy jak szybko zdejmiesz z siebie ubranie.

Posapał chwilę z wściekłości, po czy wyraźnie uznał, że nie ma wyjścia.

– Dobrze. Tu mam się rozebrać?

– A nie – zreflektowała się. Cała rodzina wsłuchiwała się w ich słowa, patrząc raz w stronę Izy, raz w stronę Sebastiana. Zachowywali się jak na pieprzonym meczu pingpongowym. – U mnie. Chodź.

Jej pokój znajdował się na piętrze. Nie grzeszył wielkością, za to był niezwykle przytulny.

– Ble! – syknął Sebastian. – Już więcej pocukrzyć się nie dało? Trzeba było sobie zawiesić jeszcze różowe maskotki w oknach.

– Nie przesadzaj. Lubię motyle. I ściągaj portki – rozkazała. Trochę dziwnie się czuła goszcząc go w swoim małym, przytulnym pokoiku. Pana prezesa, zarozumiałego sukinsyna, a na dodatek zatwardziałego kobieciarza. Kilka godzin temu zdążyła umówić się na przyjacielską pogawędkę przy kawie z Inką, która miała jej sporo do opowiedzenia. O obu panach prezesach.

– Wszystko tu jest różowe! To jakieś zboczenie czy fetysz? – Rozpinał koszulę, zezując na nią drwiąco.

– Tak, fetysz. Wibrator i zestaw pejczów też mam różowe – dodała złośliwie. – Nie przesadzaj. Ściany są białe, meble sosnowe, a dywan w odcieniach pastelowych. Dodatki faktycznie są w różnych odcieniach różu i fioletu, ale tylko one. Ciekawa jestem jak wygląda twój pokój.

– Dom. I mieszkanie. A w zasadzie trzy – uśmiechnął się szeroko. – Jaki wibrator?

Iza przewróciła oczyma, sięgając po porzuconą na łóżku marynarkę.

– Na co ci trzy mieszkania?

– Na trzy zmiany kochanek. Głupio by było, gdyby mijały się w drzwiach.

Roześmiała się. Co bardziej niezwykłe, on również wyglądał na rozluźnionego. Przestał być nawet wściekły o poplamione ubranie. Iza przygryzła wargi. Ciekawe czy ten kretyn wiedział, że garnituru nie pierze się w pralce? Była szalenie ciekawa, co wyjmie z jej wnętrza, po użyciu programu dla temperatury sześćdziesięciu stopni. Zakładała, że niewiele.

Oto Babeczka:

Czyli Agnieszka - matka, żona, fizyk. Piszę od bardzo dawna, publikuję od kilku lat. Staram się pisać z humorem, polotem i barwnie. Uwielbiam wywoływać w Czytelniku rozbawienie, podniecenie, a czasami zatrzymać Was w miejscu. Nie wyobrażam sobie życia bez pisania :-)

Ostatnio dodane przez

Odpowiedzi

  1. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Czyli seks dopiero po ślubie? ;-D

  2. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Ja tam już czekam na finał i kontynuację! ^^

  3. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Może po "Transakcji" dodasz "Zamianę"? 😀

  4. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    O nie chyba nie planujesz przerwy w publikacji transakcji 🙂

    • A
      Anonimowy
      | Odpowiedz

      Oby nie :c

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      Nie, ale muszę też dodawać Babę 🙂 bo taki mam system, chociaż ostatnio i tak go troszkę omijałam.

  5. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Aż boje się co będzie się działo na tym ślubie. ;-D

  6. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Nauki przedmalzenskie, suknia, ślub, wesele do białego rana, noc poślubna, tu jeszcze sporo części się zapowiada i czuję że będzie się działo 🙂
    Swoją drogą jestem ciekawa tańczącego Sebastiana…
    No to czekamy na kolejną część, może jeszcze dłuższe fragmenty? 😀

    • A
      Anonimowy
      | Odpowiedz

      Ta, a Sebastian będzie tańczył… pewnie będzie inne panienki obrabiał. 😀

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      A może się jednak chłopina zakochał? 😉

    • A
      Anonimowy
      | Odpowiedz

      Myślę że jest to bardzo możliwe, ale wygrać z męska dumą.. 🙂

    • A
      Anonimowy
      | Odpowiedz

      Jeżeli się zakochał… No to z góry przepraszamy 😀

  7. J
    Jo
    | Odpowiedz

    Właśnie miałam pisać. Niby fragmenty długie, a jakoś tak szybko uciekają. .. ?

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      Pewnie i przy całości byłoby mało 🙂

    • J
      Jo
      | Odpowiedz

      A może tak rozdziały długości całości dotychczasowej? 😛

  8. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    No to czekamy teraz na babę! 😀

  9. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Kiedy kolejna cześć? 🙁

  10. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Prosimy o więcej 😀

  11. Babeczka
    | Odpowiedz

    Będzie więcej. Wkrótce. Jak zdążę to dziś dam Babę, a jutro Transakcję.

    • A
      Anonimowy
      | Odpowiedz

      Mi pasuje 😉

  12. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Zapowiada się, że Sebastian będzie jedną z moich ulubionych męskich postaci na przestrzeni czytanych opowiadań. Może nie jest realistycznym obrazem mężczyzny, ale wpisuje się w wakacyjny klimat.

  13. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Wciąga bardzooooo ? jak dla mnie możesz samą Transakcję dodawać i tak kupuję wszystkie płatne bo piszesz rewelacyjnie. Pozdrawiam.

  14. A
    Anonimowy
    | Odpowiedz

    Kiedy Baba będzie?

Napisz nam też coś :-)