Trzynaście randek (XXVII)

with 63 komentarze

Rozdział 27

Trzynaście randek

Trzynaście randek - okładka ebooka

.

Moje drogie Panie 😉

Oto obiecane zdjęcie, głównie za prośbą czytelniczki Asi 😉 Jak Wam się podoba? Czekam na Wasze opinie o tym panu 😉

Tak z wyglądu zewnętrznego prezentuje się mój główny bohater 🙂

A tak poza tym, to bardzo bym się ucieszyła z Waszych komentarzy, byłoby mi niezmiernie miło je przeczytać. Nie tylko te pozytywne, jeśli coś Wam się nie podoba, to PISZCIE o tym 🙂 Komentowanie na motylach jest mega proste 🙂 To, co? Napiszecie mi coś dzisiaj? 😉

Nie chciał się spóźniać. Jeśli Ellen powiedziała mu, że impreza zaczyna się o dwudziestej, to o tej godzinie chciał być już na miejscu. Może nawet wcześniej. Gdy odwiózł dziewczynę do pracy, pojechał do siebie i doprowadził się do porządku. Przez ostatnie dni chodził notorycznie niewyspany, ale wolał to niż niezaspokojenie. Poprzednia noc również obfitowała w bogactwo wrażeń i doznań.

Wydawali się nienasyceni sobą. Jeśli ona spała, on ją budził i dopadał jak zwierzę. Gdy on spał, budziła go pocałunkami i dosiadała jak kowbojka. Bardzo mu to pasowało, jego relacja z Ellen rozwinęła się dokładnie tak, jak tego chciał. Nie nudziła się mu, więc zaczynało być ciekawie.

Zastanawiał się, jak ubrać się na imprezę, na szczęście nie miał z tym wielkiego problemu. W końcu założył spodnie z łatami i różnymi przetarciami oraz białą kamizelkę z naszywkami. Ułożył irokeza i mógł jechać. Idealnym autem na dzisiaj była jego dziecinka. Wziął kluczyki od Porsche i ruszył w drogę.

Na parkingu przed Grillem było już mnóstwo samochodów. Na szczęście jeszcze znalazł miejsce. Reszta niech martwi się o siebie. Wysiadł i spokojnym krokiem udał się do środka.

Miejsce w środku wyglądało nieco inaczej ze względu na porozwieszane ozdoby, tam gdzie tylko można było je zawiesić. Zgromadziło się naprawdę dużo osób, dlatego z trudem przebijał się wzrokiem przez tłum. Ellen napisała mu, że będzie wcześniej, ale póki co, nie zlokalizował jej. Tak samo Caroline i Deana, którzy też mieli gdzieś tu być.

Dostrzegł Jake’a, który rozmawiał z jedną z kelnerek. Jeremy przyjrzał się jej strojowi. Sukienka była bardzo krótka, oczywiście w kolorze zielonym. U dołu wyglądała bardziej jak strzępek materiału, na górze też jakby go brakowało. Wysokie kowbojki prawie do kolan. Jeśli Ellen wyglądała tak samo…

Nie wspominała mu o żadnym stroju, ale też z drugiej strony nie musiała tego robić. Przecież nie byli parą, nie miał prawa, by żądać, żeby mu się tłumaczyła. Cały czas szedł przez salę, aż zobaczył Caroline, szepczącą coś na ucho swojemu facetowi. Ona na pewno mu powie, gdzie jest Ellen.

Cześć. – Stanął przy ich loży, aż para spojrzała na niego. – Widzieliście może Ellen?

Jasne, że ją widzieliśmy. Jest na czym oko zawiesić! – Caro się roześmiała, jednocześnie pokazując mu dłońmi, co ma dokładnie na myśli.

Domyśliłem się tego po strojach innych kelnerek. To powiesz mi, gdzie jest? – Nadal nie mógł jej zobaczyć, co odrobinę zaczynało go frustrować.

Jak się obrócisz na godzinę trzecią, zobaczysz ją przy tamtym stoliku. – Jeremy jak na komendę spojrzał w tamtą stronę i pierwsze, co rzuciło mu się w oczy, były nogi. Długie i zgrabne, odsłonięte prawie w całej okazałości. Imitacja materiału, która miała być sukienką, ledwo zakrywała jej pośladki. Właśnie rozmawiała z jakimiś klientami.

Dzięki – wymruczał krótkie podziękowanie i skierował się w jej stronę. Dziewczyna właśnie rozstawiała drinki przed każdą osobą przy tym stoliku. Odwróciła się, a on był już przy niej.

Cześć. – Przód był jeszcze ciekawszy jak tył. Posiadał spory dekolt, aż można było zrobić w nim helikopter. Uśmiechnął się pod nosem, wyobrażając to sobie. – Wyglądasz…

Jak? – Nieco odsunęła się od stolika, aby tamci nie słuchali ich rozmowy.

Kusząco. Może urwiemy się stąd na moment? – spytał bardziej w żartach, chociaż jakby Ellen się zgodziła… Aż poczuł przyjemne łaskotanie w okolicach krocza.

Jeremy! – Szturchnęła go ręką, gdy chciał ją objąć i pocałować. – Jestem w pracy!

To znaczy, że nie mogę cię dotykać? – Zrobił minę zbitego psiaka.

Na pewno nie teraz. Przyjęcie dopiero się zaczyna. Zaprowadzić cię do Caro i Deana? – spytała, a on miał szaloną ochotę, by zrobić coś, czego nie powinien.

Wiem, gdzie siedzą, dopiero przywitałem się z nimi. Czyli zero dotykania i całowania? – Przechylił zabawnie głowę. Ellen się roześmiała.

Idź do stolika, za moment przyniosę wam coś do picia i jedzenia. – Szybko musnęła go po policzku i się oddaliła. Spojrzał, gdzie idzie, po czym zawrócił do loży.

Zakaz dotykania, stary? – spytał Dean, gdy usiadł na wprost nich. – Dobrze, że Caroline tutaj nie pracuje. Nie dałbym rady. – Na dowód prawdomówności, przytulił ją mocniej do siebie. Jeremy zazdrościł im tego momentu, sam chciałby mieć teraz Ellen przy sobie. Jednak musiał czekać, aż lokal trochę się wyludni, a na to na razie się nie zapowiadało.

Uważaj, bo ci go sama zarządzę. – Caroline pogroziła mu palcem przed nosem, a Rosh chwycił go zębami i delikatnie zainicjował, że go odgryzie. Ślepy by zauważył dreszcz, jaki wstrząsnął jej ciałem.

Niemożliwe. Nie wytrzymałabyś ani minuty. – Dean spojrzał na nią wzrokiem, który Jeremy określał jako „Zaraz ściągnę z ciebie majtki”. Dziewczyna zaczęła się wiercić na swoim miejscu.

Nie wiem, czy wiecie, ale nie jesteście tutaj sami… – Chrząknął Jeremy w obawie, że zaraz mógłby być świadkiem czegoś nieprzyzwoitego. Nie żeby go to brzydziło, o nie. Ale w sytuacji, w jakiej się znajdował, nie mógłby iść do Ellen, żeby móc z nią zrobić to samo.

A nie chcesz się przejść? – spytał Anderson, nie patrząc nawet na niego. Jednak to się szybko zmieniło. – W sumie to muszę cię o coś spytać.

Mnie? – Jeremy zdawał się zaskoczony.

Dlaczego wysłałeś kwiaty mojej dziewczynie? Nie masz swojej? – Mitchell mógłby przysiąc, że dostrzega zazdrość na twarzy mężczyzny. Gdy przypadkowo zerknął na Caroline, ta wlepiała swoje rozanielone spojrzenie w swojego partnera.

Aktualnie nie mam. – W sumie to powiedział prawdę. Przecież Ellen nie należała oficjalnie do niego, tylko się spotykali i przeżyli ze sobą zajebisty seks. Nawet bardziej niż zajebisty.

To może ją sobie znajdź! – warknął, ale wtedy Caro nakierowała na siebie jego twarz i pocałowała go. Nie zdążył nic więcej powiedzieć, bo zaatakowała go ze zdwojoną siłą. Jeremy musiał podziwiać sufit.

Myślę, że Jeremy jest już blisko znalezienia swojej kobiety, mam rację? – Usłyszał po chwili głos przyjaciółki Ellen, więc obniżył wzrok do poziomu ich twarzy. Po złości na obliczu Deana nie było ani śladu. Kobiety i ich magiczne oddziaływanie.

Nie wiem, o czym mówisz, Caroline. – Uśmiechnął się lekko do dziewczyny, której uśmiech poszerzył się jeszcze bardziej, gdy zobaczyła kogoś za jego plecami. Odwrócił się automatycznie i zobaczył, że Ellen się zbliża, niosąc pełną tacę.

Ellen…. – Caro aż oblizała usta, patrząc, jakie pyszności przyjaciółka dostarczyła im na stół. – Mówiłam ci już, że cię kocham?

To znaczy, że chcesz jeszcze więcej frytek? – spytała Ellen, rozkładając wszystko na stoliku. Burgery, frytki, colę i dwa drinki, jakieś sosy oraz nugetsy dopełniały całości.

Jeśli to nie sprawiłoby by ci problemu. Gdzie pchasz te ręce? – spytała nagle Deana, który chciał sięgnąć do jej kartoniku z frytkami.

Ostatnio nie miałaś obiekcji, żeby się nimi podzielić ze mną – odpowiedział mężczyzna i chciał spróbować kolejny raz. Oberwał.

Ostatnio miałam wspaniałomyślny nastrój, a teraz musisz poczekać, aż Ellen doniesie frytki. Masz burgera! – Kobieta wcisnęła mu w dłonie bogatego w składniki hamburgera. Mina Andersona była bezcenna. Jeremy wybuchł gromkim śmiechem, po czym spojrzał na Ellen.

Spokojnie, zaraz przyniosę więcej. – Już miała odchodzić, kiedy Jeremy chwycił ją za dłoń.

Może usiądziesz chwilę z nami? – zapytał, sięgając drugą dłonią po nugetsa.

Muszę obsługiwać ludzi. – Posłała mu całusa i odeszła.

Słyszałeś Jeremy? Ellen musi obsługiwać klientów. Tylko wtedy może pobyć z nimi dłużej. – Dean, który zdołał uspokoić się przy burgerze, zerknął wymownie na niego. Jeremy poczuł się jak kretyn. Że też sam nie wpadł na to wcześniej. Wdzięczny, skinął mu głową.

Masz mocną głowę? – Uśmiechnął się pod nosem, jakby właśnie odkrył złoty środek na swoje problemy.

Chcesz pić ze mną? – Obaj panowie patrzyli na siebie porozumiewawczo.

Ja nie mogę. Od przeszło sześciu lat nie piję alkoholu. – Jeremy dostrzegł lekkie zaskoczenie na twarzy Andersona, ale się tym nie przejął. Nie każdy wiedział, że kiedyś miał z tym spore problemy. Żeby odbić się od dna, musiał porzucić dawny styl życia.

Spoko, nie ma problemu. Możesz zamówić mi kilka drinków. – Dean potakująco skinął głową.

Dla mnie też coś zamówisz, Jeremy? – spytała nagle Caroline.

Dla ciebie będę ja zamawiał, kochanie! – odpowiedział jej Dean, aż Caro posłała mu znaczący uśmiech. Facet był o nią ewidentnie zazdrosny i nie znosił zbyt dobrze tego, gdy inny mężczyzna okazywał jej zainteresowanie. W jakiejkolwiek, nawet bardzo niewinnej formie. Mitchell nie skomentował tego, wolał nie prowokować Andersona. Nie żeby się go bał, o nie. To byli przyjaciele Ellen i szanował to, co iskrzyło pomiędzy nimi. Nie był jakimś świętym, to też nie. Sypiał już z zajętymi kobietami, ale między tę parę na pewno nie zamierzał wkraczać.

Mój mężczyzna! – Caroline wetknęła mu w usta jedną frytkę.

Macie więcej frytek. – Ellen wróciła do nich na chwilę, uśmiechając się do niego. Naprawdę wyglądała jak marzenie każdego faceta. – Życzycie sobie coś jeszcze?

Tak – odpowiedział Jeremy, przez moment przyglądając się biustowi, którym chciałby się teraz zająć. – Przynieś Deanowi jeszcze jednego drinka, a dla mnie… Ta sałatka, którą je tamten chłopak, wygląda zachęcająco. Miałbym ochotę ją spróbować.

Sałatkę? – powtórzyła Ellen, patrząc w stronę, gdzie jej pokazywał. – Wedle życzenia.

Ellen? – zawołał ją, gdy chciała odejść.

Tak? – Przyjrzała mu się uważnie, jakby zauważyła, że celowo trzymał ją jak najdłużej przy ich loży.

Fajny strój. – Dziewczyna się roześmiała, po czym oddaliła w swoją stronę. Ciekawe, co by zrobiła, gdyby poszedł za nią i zaciągnął ją w jakiś ciemny zaułek. Czy też krzyczałaby, że musi pracować i nie ma dla niego zbyt dużo czasu? Czy może… Aż musiał wziąć głęboki oddech, żeby się opanować. Jego myśli zmierzały w dość jednoznacznym kierunku.

Gdzie odleciałeś? – Usłyszał nagle tuż przy swoim uchu, aż spojrzał do góry. Jak za pstryknięciem palców Caro i Dean wstali ze swoich miejsc.

Gdzie idziecie? – spytała Ellen.

Potańczyć. Dean obiecał mi, że poszalejemy trochę na parkiecie. – Caroline wzięła swojego partnera za dłoń i bez żadnych oporów ruszyli na miejsce, gdzie tańczyło już naprawdę sporo osób. Wkrótce zniknęli im z oczu.

Twoja sałatka i drink Deana. – Ellen przyniosła zamówienie, ale nadal stała przy stoliku.

Usiądziesz ze mną chociaż na pięć minut? – Zrobił jej miejsce koło siebie i ku swojemu zaskoczeniu Ellen skorzystała z zaproszenia.

Jak ci się podoba impreza, Jeremy? – Zauważył, że przyjrzała mu się dokładnie, oblizując przy tym usta.

Bardziej podoba mi się taka jedna kelnerka. Jednak cały czas mam wrażenie, że dziś mnie ignoruje. Nie wiem, co powinienem z tym zrobić… – Założył jej kosmyk włosów za ucho. Czuł zapach perfum. Przybliżył się tak, żeby mieć jej usta na odległość ledwie kilku centymetrów.

Ciebie? To w ogóle możliwe? – Wpatrywała się w niego, jakby ktoś rzucił na nią jakiś czar. Nie odpowiedział na pytanie, bo miał dosyć czekania. Chciał posiąść te wargi już teraz, bez zbędnego oczekiwania. Zdusił jęk Ellen. Wzmocnił pocałunek, kiedy przechylił jej głowę lekko do tyłu, łapiąc dłonią za kark. Ledwo zdołał się opanować, żeby nie posunąć się dalej.

Przez ciebie tracę panowanie nad sobą! – mruknął, gdy odkleił się od niej. Teraz patrzyła na niego rozmarzonym wzrokiem, co wcale nie ułatwiało mu sytuacji.

Lepiej już pójdę. – Wstała, ale było widać, że nie robi tego zbyt chętnie.

Oto Jo Winchester:

Piszę, bo to uwielbiam. Tworzenie postaci, świata w którym żyją, sprawia mi niewiarygodną przyjemność. Pisanie jest moim hobby, dzięki któremu robię coś dla siebie, ale również dla innych. Czy zechcecie przenieść się ze mną do świata mej wyobraźni?

Ostatnio dodane przez

Odpowiedzi

  1. M
    Megan
    | Odpowiedz

    No powiem szczerze, że zupełnie inaczej wyobrażałam sobie głównego bohatera ? zupełnie inaczej XD

    • Jo Winchester
      | Odpowiedz

      Czyli jak? ☺ A co uważasz o tym? ?

      • M
        Megan
        |

        Wyobrażam Go sobie bardziej w stylu Synystera Gates’a. Szczerze mówiąc cały czas miałam go przed oczami, natomiast ten pan absolutnie zniszczył mój obraz całego kształtu. Przepraszam cię bardzo, ale to moje zdanie. Na szczęście dla mnie najważniejszy jest tekst, a on jest po prostu doskonały 😀 ?❤?

      • Jo Winchester
        |

        Megan! Znam Synystera!!! I powiem Ci, że gdyby nie ten pan u góry, to kto wie?Może byłabym skłonna podstawić naczelnego gitarzystę A7X ? Megan, dobrze wnioskuję, że jesteś fanką rocka i metalu, tak jak ja? ?
        Jestem mega szczęśliwa, że tak uważasz. Staram się, żeby był jak najlepszy ☺?

      • M
        Megan
        |

        Oj i to ogromną 😀 szczególnie, że gdyby nie ta muzyka to nigdy nie była bym tym kim jestem. A7X kocham, ale BFMV wielbię 😛 a opowiadanie MEGA mi się podoba bo jest właśnie w tonie moich ulubionych książek ?❤? Oby tak dalej. Natomiast i tak będę w tyle głowy miała Obraz Jeremiego jako Synystera, a Ellen jako Charlotte Riley ???

      • Jo Winchester
        |

        Też bardzo lubię Bulletów, choć jakoś ich zagorzałą fanką nie jestem 😉 Ale mają naprawdę fajną muzykę i podoba mi się ich ostatnia płyta 😀 Z ciekawości zapytam, jak trafiłaś na moje Randki? Byłaś już tu na motylach, czy jakoś inaczej? 🙂
        Ellen jako Charlotte? Dość fajna kombinacja. Przyznam, że co do Ellen, to nie wzorowałam się na żadnym zdjęciu 🙂

      • M
        Megan
        |

        Oj bardzo mi ją przypomina szczególnie na jednym zdjęciu, jeśli chcesz wyślę ci prywatnie to zdjęcie na FB ??? szczerze mówiąc to opowiadania Babeczki czytam plus minus trzy lata już o ile nie dłużej i bardzo się cieszę, że dzięki temu, że dziewczyny, postanowiły rozwijać stronę poznałam ciebie ❤?❤

      • Jo Winchester
        |

        Wyślij 🙂
        Miło mi mieć fankę rocka i metalu wśród czytelniczek 🙂 A jeszcze bardziej się cieszę, że trafiłam w Twój gust 🙂

  2. A
    Ania Mikrut-Podgórska
    | Odpowiedz

    Jakoś mało przystojny ?

  3. Babeczka
    | Odpowiedz

    No i ja mam mieszane uczucia. Ten z fotki to takie miękkie kluchy, mimo tych tatuaży. Wybacz Jo 🙂 A Jeremy z tekstu, to facet silny, z poczuciem humoru.
    Ale tak to jest jak się daje fotkę i pisze – to mnie inspirowało, tak widzę głównego bohatera 😀

    • Jo Winchester
      | Odpowiedz

      Masz prawo mieć takie odczucia 🙂 Nie gniewam się 😉
      To prawda, mój Jeremy jest silny, a już na pewno z charakterkiem. Jakim? Zobaczysz później 🙂 Zewnętrzna powłoka to w dalszym ciągu tylko powłoka 🙂 Facet może mieć mnóstwo tatuaży i być przysłowiową cipą, a może ich nie mieć i być prawdziwym samcem. Albo na odwrót ? Wybrałam taką, a nie inną powłokę, bo tak go widzę 🙂 Charakter to inna sprawa.

  4. J
    Judyta
    | Odpowiedz

    Głowny bohater – eee… Nope? o.O
    Zupełnie inaczej wyobrażałam sobie Jeremiego. Tego z fotki z moim wyobrażeniem łączy jedynie obecność tatuaży. Same tatuaże też takie hmm… nędzne. Generalnie – jestem na nie i pozostanę przy swoim wyobrażeniu ;D

    • Jo Winchester
      | Odpowiedz

      A pochwalisz się, jak wygląda Twój? Widzę, że nie przypadła Wam do gustu “moja inspiracja”☺ Ale to nic 😉 Każdy może widzieć go inaczej i to jest fajne 🙂 W końcu każdy gustuje w czymś innym.

  5. Babeczka
    | Odpowiedz

    Ale tak to bywa z inspiracjami. Tylko mnie się wydaje, że Jeremy ma też w sobie wiele chłopięcego uroku, a ten z fotki to raczej nie…

    • Jo Winchester
      | Odpowiedz

      Możliwe, że trochę go ma 🙂 Ma jeszcze też wiele innych rzeczy i to już jest niekoniecznie chlopięcy urok. Mężczyzna ze zdjęcia jest po prostu specyficzny.

  6. Babeczka
    | Odpowiedz

    Właśnie znalazłam coś w necie i mi szczeka opadła, dosłownie. Nie mogę wstawić tu grafiki, ale jak jesteście ciekawe, to zerknijcie pod tego linka.
    https://www.taniaksiazka.pl/buntownik-jay-crownover-p-444796.html

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      Kurczę… I tłumacz tu człowieku, że nie popelniłeś plagiatu… Tak to jest z tymi bankami zdjęć.

    • Jo Winchester
      | Odpowiedz

      Przecież to okładka z Twojego opowiadania!!!

      • Babeczka
        |

        No właśnie. Ale wygląda na to, że byłam druga 🙂

      • Babeczka
        |

        Ale dobrze wiedzieć, że robię okładki na takim poziomie 😀

      • Jo Winchester
        |

        Oj, robisz 😉 Tę ściągałaś z pixabay czy kupowałaś?

      • Babeczka
        |

        Z depositphotos. Twoje też są stamtąd 🙂

    • J.Gibson
      | Odpowiedz

      WOW! ale, że duże wydawnictwo taaaaakie rzeczy robi!!!! wstyd

    • J.Gibson
      | Odpowiedz

      Czy nikt nie zwrócił uwagi na opis tej tej książki? Hellouuuu! Co to niby ma być: uwaga cytuję:
      <>
      Chowając się w łazience? Żeby nikt nam nie przeszkadzał? Nie wiem jak was, ale mnie to w ogóle nie zachęca do kupna. Najwyraźniej książka jest tak słaba, że nadaje się do czytania podczas srania jako zamiennik listy składników domestosa.
      Kto im to pisze?

      • Jadzia Gibson
        |

        no i cytat mi zjadło ale szło to tak:
        Buntownik Jay Crownover to książka, którą czyta się kilka razy, chowając się w łazience, żeby nikt nam nie przeszkadzał. Można ewentualnie przynieść sobie krzesełko, ponieważ wielogodzinne siedzenie na podłodze może być męczące.

      • Jo Winchester
        |

        Może to wina przereklamowania książki? Ja nie zwróciłam uwagi na opis, bo zainteresowała mnie jedynie okładka, a raczej fakt, że to okładka z opowiadania Babeczki.
        Niektóre książki są i będą słabe, a jednak za pomocą odpowiedniej reklamy, sprzedają się niczym świeże bułeczki. Jak np. książki pani Lipińskiej, które w ogóle światła dziennego nie powinny ujrzeć, nawet jeśli dzięki temu przeczytałam najśmieszniejszą recenzję ever.

  7. A
    Asia
    | Odpowiedz

    Jestem i ja ? No i powiem Ci, ze tez mam inne wyobrażenie Jeremiego i tez przy nim zostanę ?dopelnie go tylko o te tatuaże ☺️ tak jak mówisz to kwestia gustu, ale jeśli ten na zdjęciu Cie tak motywuje to i tak go lubię ?
    P.S. Dziękuje ?

    • Jo Winchester
      | Odpowiedz

      Dziękuję Asiu :* Wiesz co Ci powiem? Fajnie, że każdy może mieć inne wyobrażenie, czy to chodzi o Jeremy’ego, czy o kogoś innego 🙂 Ja dałam opis, a każda z Was wyobraziła go sobie na swój własny sposób 🙂 I to jest właśnie najlepsze 🙂 Nie jest nudno i każda zadowolona 🙂
      Nie ma za co 😉

  8. A
    Asia
    | Odpowiedz

    https://myloview.pl/fototapeta-muskularny-macho-mezczyzna-stwarzajacych-w-studio-nr-2F89955
    Ja go sobie jakoś tak wyobrażam… ☺️ Moze sobie go kupie na ścianę ??

    • Jo Winchester
      | Odpowiedz

      Ci dwaj panowie zdecydowanie się różnią 🙂 Ale jak wspomniałam wyżej, to dobrze 🙂 Ważne, że Tobie się podoba 🙂

    • J.Gibson
      | Odpowiedz

      nieeeeeeee Asia. Jeremy nie jest typem mięśniaka karczaka których pełno pod siłownią. W mojej wyobaźni wyglada bardziej jak Eric z The 70s show

  9. A
    Asia
    | Odpowiedz

    Ja sobie go jakoś tak wyobrażam☺️ -https://myloview.pl/fototapeta-muskularny-macho-mezczyzna-stwarzajacych-w-studio-nr-2F89955
    A najlepsze jest to ze moge go mieć w domu jest tak łatwo dostępny ? moze skorzystam ?

  10. A
    Asia
    | Odpowiedz

    Niby mi nie dodało komentarza , a tu jednak 2 razy to samo…?‍♀️ Jedno opowiadanie kilku Jeremych ☺️ Fajnie pzynajmiej każda ma swojego i nie bedziemy ich sobie wydzierać… co do mięśniaka to chyba przez okładkę mam takie wyobrażenia…?

    • Jo Winchester
      | Odpowiedz

      Asiu, bo jak dodajesz komentarz z linkiem, to ja muszę go zaakceptować, takie prawa wordpressa 🙂 Na przyszłość mówię, jakbyś chciała się jeszcze czymś dzielić (a dziel się śmiało 😉 ).
      Bardzo fajnie, że każdej podoba się coś innego. Byłoby nudno, gdyby każda padała z zachwytu nad moim, Twoim, czy Jadziowym Jeremym 😀 Mamy urozmaicenie i niech sobie nasze wyobraźnie hulają, ile tylko chcą 😀

  11. J.Gibson
    | Odpowiedz

    Musze powiedzieć, że miałam podobne wyobażenie Jeremiego…. w mojej głowie miał jeszcze kolczyk.
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .na języku!!!!!
    Coby mu partnerki szybciej dochodziły podczas smyrania językiem
    ;))))))

    • Jo Winchester
      | Odpowiedz

      Jadzia! 😀 Na języku nie ma 🙁 Za to radzi sobie i bez niego, chociaż jeszcze mam okazję dopisać, że Ellen wzięła go na przekłuwanie języka, bo chciała wzmocnić doznania penetrujące ??? Ewentualnie, dla rewanżu, to on jej kazał przekłuć język, co by jego lepiej smyrała przy lodzikach 😀

      • J.Gibson
        |

        Nie ma to jak posmyrać prącie biżuterią????

      • Jo Winchester
        |

        Słyszałam, że niektórych facetów to kręci 😀

  12. G
    Gabrysia
    | Odpowiedz

    O kurcze inaczej wyobrażałam sobie głównego bohatera.
    Aee rozdział wciągający jak zawsze.
    Już nie mogę doczekać się kolejnego piątku.

    • Jo Winchester
      | Odpowiedz

      Gabrysiu, to całkiem naturalne 🙂 Oczywiście możesz zostać przy swoim wyobrażeniu, nie myśl, że swoje narzucam 😉 Fajnie, że rozdział Ci się podobał i że uznałaś go jako wciągający 🙂

  13. Jo Winchester
    | Odpowiedz

    Właśnie sobie teraz uświadomiłam, że dokładnie dzisiaj mija równe pół roku od mojego debiutu na motylach!!! 22 sierpnia poszedł w eter pierwszy rozdział Trzynastu randek..
    Jak ten czas ucieka…

  14. N
    Nela
    | Odpowiedz

    Zdecydowanie wolę Jeremiego z okładki.

    • Jo Winchester
      | Odpowiedz

      To super, że podoba Ci się okładka 🙂 Zdradzę Ci sekret. Mi też 🙂

  15. A
    Agg
    | Odpowiedz

    https://www.papilot.pl/zwiazki/ciekawostki/26273/czemu-kreca-nas-faceci-z-tatuazami . Mój typ to Pan nr 3 na czarno-białym zdjeciu-choć każdego bym przyciągnęła 😉 i taki zostanie w moim wyobrażeniu 😀

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      Mnie ten pierwszy… Brałabym bez zastanowienia 😉

    • Jo Winchester
      | Odpowiedz

      Mi z nich wszystkich też widzi się trójka ☺
      Babeczko, mówisz o Davidzie?

      • Babeczka
        |

        Nie wiem któż on, ale ujęcie tutaj niezłe. Trójka dla mnie odpada, ostatnio oglądałam program (kulinarny!) gdzie facet podróżował i zajadał sie regionalnymi potrawami, ale mu sporo w tych włosach lądowało 🙁 A przecież to ma być egzemplarz funkcjonalny, na każdą okazję ;-D

  16. L
    Lite
    | Odpowiedz

    A ja z innym pytaniem, dlaczego akurat święto św Patryka? 🙂

    • Jo Winchester
      | Odpowiedz

      Lite 🙂 Dziękuję za pytanie.
      Dlaczego? Powód jest błahy. Jak zaczynałam pisać rok temu Randki, zaczynał się marzec. Planowałam wtedy fabułę i to moja przyjaciółka podpowiedziała mi, żebym zrobiła przyjęcie z okazji dnia św. Patryka. Także, to czysty przypadek 😉

  17. Rebel Girl
    | Odpowiedz

    Hmmm, pan ze zdjęcia zdecydowanie nie mój typ, ale czytając wiedziałam też, że nie w moim guście jest Jeremy… Czyli poniekąd się zgadza ? Nie przeżyłam rozczarowania… ?
    Jo, wszystkie osoby w Twoim opowiadaniu są takie miłe, gdzie jakiś czarny charakter? Gdzie wredne zołzy, podli faceci? No gdzie!? ? W życiu trafiają się tacy co chwilę.
    Dean z tą zaborczością mi się nie podoba. Wiem, że niektóre dziewczyny kręcą takie rzeczy, ale dla mnie to niedojrzale ? Przecież wiadomo, że Jeremy jest wpatrzony w Ellen, w życiu by nie podrywał jej przyjaciółki.

    • Jo Winchester
      | Odpowiedz

      A mogę wiedzieć, jacy panowie są w Twoim typie, Rebel? 😉
      Spokojnie, pojawią się i te mniej fajne osoby 🙂 Nawet wczoraj dzieliłam sobie tekst na kolejne rozdziały i wyszło, że dopiero w pierwszy piątek maja zmieni się bardzo u moich bohaterów 😀 Pewnie wiele osób będzie zawiedzionych, że dopiero wtedy, ale no cóż. Nie zamierzam zmieniać fabuły 🙂
      Nie powiedziałabym, że Dean jest zaborczy, raczej zazdrosny 🙂 Gdyby wiedział, jak zazdrosny był Jeremy o Ellen, widząc, jak Dean tarzał się z jego przyszłą kochanką na dywanie w domu Ellen 😀
      Owszem, Jeremy jest wpatrzony w Ellen, ale jesteś pewna, że nie chciałby podrywać Caroline? Tak naprawdę nic o nim na razie nie wiadomo… 😉

      • Rebel G.
        |

        No tak, nie wiadomo ? ja tu dobre chęci Jeremego zakładam, a Ty mnie sprowadzasz na ziemię!
        Do maja już niedaleko ?
        W moim typie są faceci, których często opisuje Babeczka: trochę już nadgryzieni przez czas, z jakąś skazą, zarostem, najlepiej ciemne włosy i oczy, umięśniona klata… Włosy są ważne, ale żeby były nieprzestylizowane. Bardzo istotny jest seksowny głos. Hmmm, mam tylko 160cm wzrostu, więc większość facetów jest ode mnie wyższych, ale jak o głowę wyższy, to jestem przeszczęśliwa. No i raczej wolę męskich, takich nieco szorstkich w obyciu, niż chłopięcych, a taki się wydaje Jeremy – na zdjęciu i w opowiadaniu.

      • Jo Winchester
        |

        Kurde, ja też z kurduplowatych 😀 160 jak w pysk strzelił 🙂 Geny mamusi, co zrobić ???
        Aż jestem ciekawa, jak zareagujesz na późniejszego Jeremy’ego 😀 Niby do maja niedaleko, ale ja już teraz chciałabym znać opinię co niektórych osób 😀

      • Jo Winchester
        |

        Co do chłopięcości pana Mitchella, trochę masz racji, ale to, póki co, zewnętrzna powłoka. Co kryje wnętrze, wie tylko Jeremy…
        No i ja ?

      • Rebel G.
        |

        Podaj mi swój adres, a powiem Ci gdzie mieszkasz ? Możesz zawsze wysłać mi na maila… ?

      • Jo Winchester
        |

        Rebel, czy ty planujesz napad na mojego laptopa w celu zdobycia tajnie poufnych kolejnych rozdziałów Trzynastu randek? <tu udajemy, że jest gif zszokowanej twarzy jakieś tam dziołchy) ?

      • Rebel G.
        |

        No tak mnie zaintrygowałaś, że… Hmm… ? Jednak do maja jeszcze trochę czasu ?

      • Jo Winchester
        |

        Mam wrażenie, że nie łatwo Cię zaintrygować, dlatego potraktuję to jako komplement 🙂 Na razie Jeremy będzie miły, miły, za to później pokaże rogi.

  18. M
    Małgorzata Gęsiorska
    | Odpowiedz

    A ja od początku opowiadania mam wrażenie że główny bohater słynny przystojny Jeremy jest poprostu… Czarny??? i za nic w świecie żaden inny mi tu nie pasuje ?

    • Jo Winchester
      | Odpowiedz

      Hahaha, dlaczego czarny ?? Przyznam szczerze , że nie spodziewałam się takiego wyobrażenia ?

  19. M
    Monia
    | Odpowiedz

    U mnie nie wyświetla się zdjęcie bohatera 😐

Napisz nam też coś :-)