Trzynaście randek (XLVI)

with 39 komentarzy

Rozdział 46

Trzynaście randek - okładka ebooka

Złapiesz mnie dzisiaj, czy powinienem dać ci fory? – Jeremy odwrócił się w stronę Ellen, gdy ta usiłowała go dogonić. Z zaskoczeniem poczuł, że dziewczyna po prostu na niego wskoczyła. Wtedy wpadli do basenu.

Nadal uważasz, że czegokolwiek potrzebuję, żeby cię pokonać? – Ellen po wynurzeniu się, spoglądała na niego z wypisaną na twarzy satysfakcją.

Ok, ok, wygrałaś. Tym razem... – dodał po kilku sekundach. Ellen podpłynęła do barierki i wspięła się, żeby wyjść z basenu. Jej uwadze nie umknęło spojrzenie Jeremy’ego, gdy mokre ubranie przykleiło się do niej jak druga skóra. Jednak odwróciła twarz, by nie zobaczył jej uśmiechu. Z gracją ruszyła na taras. Zniknęła na chwilę w domu, a po kilku minutach wróciła przebrana, trzymając w dłoni wielki ręcznik kąpielowy. Rzuciła go Jeremy’emu, który zdążył wyjść z basenu. Starała się nie patrzeć na jego nagi tors, bo mężczyzna ściągnął z siebie przemoczoną koszulkę.

Chcesz, by wszystkie moje sąsiadki się zleciały? – spytała niby żartem, przyglądając mu się ukradkiem.

Przecież nie jestem nagi. No chyba, że chcesz, to się rozbiorę. – Mrugnął oczkiem, przesuwając ręcznikiem po swoim ciele. Z trudem przełknęła ślinę. Jak w takich warunkach miała udawać, że Jeremy jest jej obojętny? Odwróciła się, by usiąść na bujanym fotelu na tarasie. Jeremy skończył się wycierać i zajął miejsce obok. – Załatwiłaś mnie dzisiaj. Następnym razem muszę pamiętać, by kobietom nie ufać.

To nie moja wina. Sam wziąłeś za pewnik, iż nigdy cię nie złapię. Nie doceniasz przeciwnika, Jeremy. – Ellen miała nadzieję, że Jeremy nie zabawi już długo, bo nie wiedziała, ile da radę powstrzymywać się, zanim zrobi coś głupiego.

Masz rację. Przyznaję się do błędu. – Uśmiechnął się leniwie. – Chyba będę się już zbierał. Obiecałem Johnowi spojrzeć na to, co wysłał mi na maila.

Myślałam, że macie wolne. – Obserwowała go, jak wstał i zszedł na trawnik, żeby pozbierać bałagan zostawiony po pikniku. Ruszyła, aby mu pomóc. Wnieśli wszystko do domu.

Od trasy. Ale ciągle coś jest do zrobienia, do tego dochodzą nowe teksty, które powstają w międzyczasie. Powinnaś to wiedzieć, w twojej pracy też nigdy do końca nie jest spokojnie.

W zasadzie tak. Dziękuję za piknik, Jeremy – odezwała się, gdy perkusista skupił na niej wzrok. To, co było między nimi, było dziwne, ale i tak lepsze niż kłótnie oraz walki, które ze sobą toczyli.

Cieszę się, że sprawiłem ci dzisiaj przyjemność... – Oddech Ellen przyśpieszył, gdy mężczyzna zaczął się nad nią nachylać. Ku jej rozczarowaniu tylko przelotnie musnął jej policzek, po czym się odsunął. – Do zobaczenia, Ellen! – Jeremy pomachał na pożegnanie, wychodząc z domu szatynki. Tymczasem ona stała jak słup soli i gapiła się w miejsce, gdzie Jeremy znajdował się jeszcze przed sekundą. Jeśli tak miała wyglądać ich przyjaźń, to Bóg jej świadkiem, wkrótce przyjdzie jej zwariować od tych emocji. Już teraz miała wielki chaos w głowie. Musiała napisać do Jareda, bo w rzeczywistości nie planowała jutro żadnej randki. To wyszło samoistnie, kiedy Jeremy zapytał o plany. Chciała zobaczyć jego reakcję. A teraz musiała wybrać się z Jaredem na kolację.

Mitchell nie zachował się w tamtym momencie jak przyjaciel, przyrzekłaby, że widziała jego zazdrość. Przynajmniej miała nadzieję, że to była zazdrość. Bo ona nie chciała tkwić w czymś, co nazywało się przyjaźnią, ale dla niej tym nie było. Owszem, cieszyła się, iż rozmawiali ze sobą, nawet bardzo. Ale ona chciała Jeremy’ego tylko dla siebie, nieodwołalnie. Musiała wymyślić sposób, jak przekonać go do tego samego.

Wstał w dobrym nastroju Zszedł na dół, żeby zaparzyć sobie kawę. Przygotował posiłek dla psów, po czym wszedł do salonu, aby obejrzeć poranne wiadomości. Na dzisiejszy dzień nie miał w sumie nic zaplanowane. Wrócił myślami do wczorajszej wizyty u Ellen. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie fakt, że zaczęła wypytywać go o to, co sądzi o niej i o Jaredzie.

Aż mu się cisnęło na usta, by powiedzieć, co naprawdę o tym myśli. Nie tolerował innego mężczyzny w życiu Ellen. Wiedział, że zdania nie zmieni. Próbował ją zbyć,  nie odpowiadać, ale dziewczyna pozostała uparta. Chciała poznać opinię Jeremy’ego. To była ta chwila, gdy żałował odwiedzin oraz przygotowania pikniku na zgodę.

Później, ze zmianą tematu, zmienił się nastrój. Rozmawiali swobodnie, od czasu do czasu dyskretnie ją obserwował, gdy Ellen spoglądała gdzieś indziej. Chciał ją przytulić i pocałować, ale przecież miał być tylko przyjacielem. Przynajmniej na razie, dopóki jej nie przekona, że Jared nie jest dla niej, a ona nie będzie z nim szczęśliwa.

Gdy Jeremy pochylił się, by musnąć ustami jej policzek, w oczach szatynki dostrzegł żal, iż poprzestał tylko na tym. To mu dało nadzieję, że sytuacja między nimi w końcu ulegnie zmianie. Musiał być cierpliwy i nie pozwolić odejść Ellen na zawsze.

Do południa pokręcił się po domu, posprawdzał maile, chwilę pograł na perkusji. Gdy mu się to znudziło, wsiadł w auto, ruszając do centrum handlowego. Był już w drodze, kiedy postanowił zadzwonić do Ellen. Chciał sprawdzić, jak się ma dziewczyna. W zasadzie to pragnął usłyszeć jej głos. Tęsknił za obecnością panny Harvelle w swoim życiu. Wybrał numer i czekał, aż ona odbierze.

Jeremy? – odezwała się, a on uśmiechnął szeroko. – Chyba przywołałam cię myślami – zaśmiała się. Mężczyzna uniósł do góry brwi w geście zdziwienia.

Naprawdę? A co dokładnie o mnie myślałaś? – Nie mógł powstrzymać się przed zadaniem tego pytania. Przypomniał sobie, jak kiedyś wyglądały ich rozmowy telefoniczne. Lubił je, nawet bardzo.

W sumie mam mały problem i przydałby mi się męski punkt widzenia. Jesteś teraz zajęty? – Jej głos brzmiał, jakby to była bardzo istotna kwestia.

W zasadzie to nie robię nic kreatywnego. – Jeremy spojrzał na godzinę. – Mogę być u ciebie za trzydzieści minut, pasuje ci?

Naprawdę? Jeremy, jesteś cudownym przyjacielem! – krzyknęła do słuchawki, a on skrzywił się na samo wspomnienie. Przecież sam to zainicjował.

To żaden problem. Do zobaczenia, Ellen. – Perkusista rozłączył się i przyśpieszył na drodze. Był ciekaw, o co mogło jej chodzić. Niestety zbyt dobrze pamiętał, że Ellen miała mieć dzisiaj randkę z Jaredem. Może ją odwołała i po prostu chciała z nim pobyć? Uśmiechnął się do tej myśli. Taki obrót sytuacji bardzo by mu odpowiadał. Pół godziny później wjechał na podjazd przed domem szatynki. Wysiadł swobodnie z auta i ruszył po schodach.

Jesteś! – Radość na twarzy Ellen była autentyczna. To tylko pogłębiło jego uśmiech. Wszedł do środka, gdy kobieta zrobiła mu przejście.

Gdybym wiedział, że tak się ucieszysz na mój widok, już dawno bym przyjechał. – Odwrócił się w jej stronę, a ona skinęła głową, żeby szedł za nią na górę. Aż spojrzał, ale posłusznie zrobił to, o co prosiła Ellen. Jeremy zastanawiał się, w czym potrzebowała jego pomocy.

Jestem w kropce! – westchnęła, otwierając drzwi do swojej sypialni. Jeremy spoglądał na nią zaciekawiony. Gdy zerknął w stronę łóżka, przeszedł go dreszcz. – Nie wiem, w co mam się ubrać!

Słucham? – spytał zdekoncentrowany, przenosząc na nią wzrok. – Ubrać się?

No tak. Jeremy, pomóż mi, bo inaczej nie wyrobię się do przyjazdu Jareda. Pamiętasz? Mam dzisiaj randkę i nie wiem, co na siebie założyć. Myślałam o jednej z tych trzech sukienek... – Wskazała dłonią na trzy kreacje wiszące na drzwiach do garderoby. – Co ty na to, Jeremy?

Chcesz, żebym ci pomógł wybrać strój na randkę, na którą pójdziesz z innym facetem? – spytał ostrzejszym tonem, niż zamierzał to zrobić. Nie zdołał się powstrzymać, bo gdy poznał ten wielce naglący powód, dla którego był potrzebny, szlag go trafił.

To chyba nic trudnego? Masz świetny gust i ufam ci. Caroline jest zajęta i nie mogła przyjechać, zostałeś mi tylko ty. Chciałabym dobrze wyglądać, czy to coś złego? – zapytała takim tonem, jakby wyczuła jego złość. Wziął kilka oddechów i dopiero spojrzał jej w oczy.

Nie, to nic złego. Pomogę ci, jeśli tego potrzebujesz – odpowiedział i podszedł bliżej sukienek. Od razu rozpoznał wszystkie trzy. Pamiętał je, bo dokładnie w tych trzech sukienkach Ellen była na randkach z nim. Mnóstwo szczegółów z tamtego okresu wbiło mu się w pamięć. Poczuł, że napływa kolejna fala wściekłości i zazdrości, bo Ellen chciała iść w jednej z tych sukienek na randkę z innym mężczyzną. Nie pamiętała, że zakładała je na spotkania z nim? – Ale na pewno nie pójdziesz w żadnej z tych, które wybrałaś.

Dlaczego? – Usłyszał rozczarowanie i dezorientację w głosie Ellen, więc odwrócił się do niej.

Bo żadna nie nadaje się na pierwszą randkę. Są zbyt odważne. – Wymyślił pierwszy lepszy argument, uśmiechając się lekko. Ellen chciała jego pomocy? To ją dostanie i to tak profesjonalną, jak tylko się da.

Zbyt odważne? – powtórzyła zdumiona. - Jeremy, to są moje normalne sukienki. Poza tym – tu Ellen uśmiechnęła się chytrze, wskazując na jedną z nich – w tej właśnie sukience byłam na pierwszej randce z tobą. Wtedy nie wydawała ci się zbyt odważna?

Oczywiście, masz rację. – Doskonale wiedział, że będzie próbowała obrócić to przeciwko niemu. – Rozpraszałaś moją uwagę. Nie mogłem się przez nią skupić i jestem pewien, że gdybyś założyła inną, nie miałbym takiego problemu. Dlatego sugeruję, że powinnaś założyć coś spokojnego. Chyba zależy ci na tym, żeby ten cały Jared cię szanował?

Co te sukienki mają do szacunku? Przecież w żadnej nie jestem naga! – Ellen usiłowała protestować, ale prędzej sprzedałby duszę diabłu, niż pozwolił jej ubrać się w którąś.

Oczywiście, że nie jesteś. Ale facet, który idzie z tobą na randkę, myśli tylko o tym, co masz pod spodem. Sama twierdziłaś, że mężczyzna musi na ciebie zasłużyć, więc chyba temu Evansowi nic się nie stanie, jak przejdzie się z tobą na kilka kolacji bez gapienia się w twoje piersi? Chyba nie chciałaś od razu mu się oddawać? – spytał spokojnie, ale aż krew w nim wrzała.

No nie... Tylko jak długo można wyładowywać seksualną frustrację za pomocą wibratora? – mruknęła jakby sama do siebie, a Jeremy przeklął w duchu. Wiedział, że prędzej czy później, oszaleje przez nią.

No cóż... Myślałem, że wolisz, kiedy facet okazuje ci szacunek. Zrobisz, jak uważasz.. Ale czy ty szanowałabyś mężczyznę, który po długim rozstaniu idzie z tobą na pierwszą randkę i od razu chce cię zaciągnąć do łóżka?

Nie znoszę cię. Wcale nie brzmisz jak rockman.

Napiszę o tym kolejną biografię. – Nie mógł sobie darować napomknięcia o tym.

To może znajdź mi w końcu coś odpowiedniego. – Ellen otworzyła drzwi garderoby na oścież i zaprosiła Jeremy’ego do środka.

Biorę się do roboty! – Mężczyzna wszedł i zaczął się rozglądać. Ellen miała mnóstwo sukienek i Jeremy  liczył, że będzie wśród nich coś, co chociaż odrobinę odbiegało od jej stylu. Bo inaczej klapa. Przesuwał po kolei wieszak za wieszakiem, odnotowując, że wychodziło na to, iż Jeremy może ponieść klęskę. Zacisnął zęby i dalej przesuwał ubrania. Ostatecznie mu się poszczęściło. – Mam!

Ta? – Ellen nie posiadała się ze zdumienia. Jeremy wzruszył ramionami. Nie mógł znaleźć bardziej aseksualnego stroju na spotkanie z facetem. Kreacja miała bladoróżowy kolor, ale nie o niego tutaj chodziło. Góra była cała zabudowana, na dwóch grubszych ramiączkach. Dół prosty i do kolana, bez żadnych rozporków. Normalnie jako facet Ellen, wyrzuciłby tę sukienkę z garderoby. Ale na randkę z wielkoludem ten strój nadawał się idealnie.

Co w niej złego? Jest bardzo ładna. Na naszą pierwszą kolację też mogłaś ją założyć – skłamał. Perkusista spoglądał na Ellen, czekając na protesty i kontrargumenty. Szatynka mierzyła go wzrokiem, aż podeszła.

Będę wyglądała w niej jak babcia. Totalnie zapomniałam, że ją mam. Miałam ją wyrzucić. – Jeremy przewrócił oczami. Jak tak dalej pójdzie, Ellen zignoruje jego zdanie i wybierze coś wystrzałowego.

Będziesz w niej wyglądała ślicznie i skromnie. Prosiłaś mnie o pomoc, a teraz widzę, że nie jesteś z tego zbytnio zadowolona. Może byłoby lepiej, gdybyś sama coś wybrała... – Odłożył sukienkę na wieszak i zaczął wychodzić. Jeremy został zatrzymany przez dłoń Ellen zaciskającą się na jego ramieniu. Starał się nie uśmiechnąć.

Jestem ci za to wdzięczna, że przyjechałeś, Jeremy. Wiem, że masz rację i chcesz dla mnie dobrze. Pójdę w tej sukience na randkę z Jaredem. – Ellen skapitulowała.

Możesz powtórzyć to jeszcze raz? Tę część o mojej racji? Nagram to sobie. – Mitchell odwrócił się twarzą do ukochanej, usiłując żartować. Chociaż ucieszył się, że Ellen nie wybrała żadnej ze swoich standardowych sukienek, to i tak nadal miała w zamiarze wyjść z Jaredem. Jeremy musiał pilnować się, żeby nie okazać prawdziwych emocji.

Jesteś nieoceniony. Dziękuję. – Oboje wyszli z garderoby, a Ellen po prostu rzuciła sukienkę na łóżko. – Napijesz się kawy, czy może musisz już jechać?

Bardzo chętnie się napiję. – Zeszli na dół do kuchni i Ellen nacisnęła odpowiedni przycisk w ekspresie.

Gdzie się wybieracie? – spytała Ellen , przyglądając mu się dość uważnie. Jeremy uniósł do góry brwi w geście zdziwienia.

Wybieramy? – powtórzył.

Ty i twoja dziewczyna. Wczoraj mówiłeś, że gdzieś ją zabierzesz. Więc pytam, gdzie. No chyba, że to jakaś tajemnica. – Kończąc wypowiedź, Ellen zacisnęła usta w wąską kreskę. Tym razem to on skupił na niej wzrok.

Na romantyczną kolację. Obiecałem to w ramach przeprosin. – Uśmiechnął się najpiękniej, jak tylko potrafił.

Romantyczną? No tak. – Ellen odwróciła się i zaczęła szukać kubków w szafce. – Obyś bawił się tak dobrze, jak ja zamierzam.

Będę na pewno. – Znów powrócił zły nastrój. Jeremy musiał się stąd ewakuować, by nie powiedzieć nic głupiego. Kiedy wpadł na pomysł, żeby zaproponować Ellen przyjaźń, nie sądził, że to będzie dla niego takie trudne. Mógł to porównać z powrotem do trzeźwości, który przechodził kilka lat temu. – Wiesz co, Ellen? Przypomniałem sobie, że miałem coś kupić Megan. Będę się zbierał, jeśli nie potrzebujesz nic więcej ode mnie. Zdzwonimy się, dobrze?

A kawa? – Dziewczyna nie wyglądała na zadowoloną, że Jeremy chce wyjść. Mimo to mężczyzna musiał to zrobić.

Wypijemy następnym razem. Obiecuję. – Tym razem Jeremy nie podszedł, żeby cmoknąć szatynkę w policzek. Obawiał się, że mógłby zrobić coś więcej. Wytrwanie w swoich postanowieniach było koszmarne.

Pa. – Mężczyzna usłyszał na pożegnanie i pośpiesznie opuścił dom. Zapowiadał się ciężki wieczór. Jeremy czuł frustrację i wszechogarniającą zazdrość na myśl, że to nie z nim Ellen pójdzie dzisiaj na randkę. Nie mógł kolejny raz wezwać do siebie Johna, bo przyjaciel nie był niańką, która powinna go zabawić. Jeremy’ego czekał koszmarny wieczór, podczas którego będzie się zastanawiał, co Ellen robi z Jaredem na kolacji.

Ja pierdolę! – warknął sam do siebie, siedząc za kierownicą. Spojrzał w lusterko, ale niestety Ellen za nim nie wyszła. Na co on zresztą liczył? Jedyną metodą, by wyrzucić z siebie złość, był seks albo ostra gra na perkusji. Na przygodny seks nie miał już ochoty. Do Megan tak naprawdę nie zamierzał wracać, ona istniała tylko jako podstawiona figura. Nie chciał nikogo, oprócz Elen. Tylko teraz nie mógł jej mieć. Pozostawała perkusja. Nacisnął pedał gazu i przyśpieszył. Zapowiadał się długi wieczór i jeszcze dłuższa noc.

Pięknie wyglądasz, Ellen. – Gdy kobieta otworzyła drzwi swojego domu, uśmiechnęła się lekko. Jared wyglądał świetnie w sportowej marynarce, do tego czarne spodnie i taki sam kolor koszuli. Zarost miał dłuższy, na jej oko przynajmniej tygodniowy. Czyżby pamiętał, jak on na nią kiedyś działał? – Jesteś już gotowa?

Dziękuję. Tak, oczywiście. – Ellen zamknęła drzwi i przyjęła ramię chłopaka. Chociaż przed Jeremym grała osobę, która nie może doczekać się wieczoru, to wcale tak nie było. Owszem, nadal bardzo lubiła Jareda i pozostawał dla niej kimś bliskim. Ale w obecnej chwili nie sądziła, żeby cokolwiek miało się między nimi zmienić.

Ta sukienka... – Mężczyzna otaksował ją badawczym spojrzeniem. Ellen znała je doskonale. – Wyglądasz zaskakująco.

To znaczy gorzej? – roześmiała się, bo oczywiście wiedziała, co Jared chciał przekazać. Uwielbiał jej sukienki, które odsłaniały kobiece atrybuty. Nie różnił się tutaj zbytnio od większości mężczyzn. Ale i tak nie żałowała, że uległa Jeremy’emu w tym wyborze. Warto było popatrzeć na nieco zawiedzioną minę Jareda.

Nie! – zaprotestował żywo, aż Ellen uniosła brew do góry. – Ty nawet w worku po ziemniakach wyglądałabyś ślicznie. Cieszę się, że zechciałaś ze mną wyjść. Nie masz pojęcia, ile to dla mnie znaczy. Od dawna liczyłem, że wybierzemy się gdzieś i spędzimy miły wieczór.

Jakoś nie garnąłeś się do przyjazdu do Las Vegas – stwierdziła filozoficznie Ellen, kiedy wsiadła do jego Bentleya. Jared zawsze lubił otaczać się luksusem i to akurat nic a nic się nie zmieniło.

Byłem dosyć zajęty, kręciliśmy końcówkę sezonu i praktycznie nie opuszczałem Vancouver. Poza tym przerwa nam się przydała, oboje ochłonęliśmy i teraz możemy....

Nie rozmawiajmy już o tym, dobrze? – Ellen poprosiła grzecznie, ale stanowczo. Nie chciała słuchać, że Jared się zmienił, że to będzie ich nowy początek. Nadal żywiła do niego pewną słabość, ale w tej chwili chciała tylko spędzić miły wieczór, nic poza tym. Chociaż Ellen odnosiła wrażenie, że Jared liczył na coś więcej, bo widziała, jak obrzucał ją pożądliwym spojrzeniem.

Co tylko zechcesz. – Evans uśmiechnął się, a ona pomyślała, że to jeden z najpiękniejszych uśmiechów, jakie widziała. Tylko nie do końca ten, który chciała oglądać. – Co porabiałaś przez ten czas? Niewiele mi mówiłaś, a później w ogóle zamilkłaś. Chyba to pytanie mogę zadać?

Możesz zadać każde pytanie, po prostu nie na wszystkie z nich dostaniesz upragnione odpowiedzi. – Ellen przyglądała mu się ostrożnie i jednocześnie z jakąś nostalgią. Ile kobiet oddałoby wszystko, żeby być teraz na jej miejscu? A ona nie umiała się tym cieszyć tak na sto procent, chociaż nadal bardzo lubiła Jareda. W końcu był kimś bliskim, z kim łączyło ją mnóstwo pięknych wspomnień.

Zrobiłaś się strasznie tajemnicza. – Przez krótką chwilę, gdy stali na światłach, Ellen wydawało się, że Jared chce ją pocałować. Utkwił wzrok w jej ustach, ale nic więcej nie zrobił. Uśmiechnął się pod nosem, jak to on i ruszył dalej. W końcu zajechali pod restaurację. Tu również mężczyzna wykazał się świetnym gustem. Wybrał jedną z najlepszych, a jednocześnie najbardziej znanych restauracji w mieście, gdzie często krążyli paparazzi. Wysiadł i jak przystało na prawdziwego dżentelmena, otworzył przed nią drzwi i pomógł wysiąść.

Nie lepiej powoli odkrywać tajemnice? – Dziewczyna roześmiała się, widząc jego minę. Dobrze go znała i domyślała się, że Jareda zżerała ciekawość. Ale Ellen na razie nie chciała, żeby Evans wiedział, co teraz dzieje się w jej życiu, bo ona sama nie umiała tego wyjaśnić. Relacja z Jeremym od początku nie była łatwa, a teraz skomplikowała się jeszcze bardziej. – Lepiej mi powiedz, jak się zakończy sezon twojego serialu.

Dobrze wiesz, że akurat tego nie mogę ci powiedzieć. Ale jeśli chcesz, możemy obejrzeć go razem na finałowym spotkaniu dla aktorów i całej ekipy.

Zapraszasz mnie? – Już raz była na takim wydarzeniu i bardzo miło to wspominała.

Oczywiście. W zasadzie to miałem cię spytać o to później, ale skoro już zaczęliśmy temat...

Przemyślę to – odpowiedziała krótko Ellen. Nie miała zamiaru zgadzać się, czy odmawiać od razu. Pójście tam oznaczałoby bardzo realny powrót do „Padalca”, a akurat tego Ellen była najmniej pewna.

Uraziłem cię czymś? Jesteś dzisiaj strasznie zdystansowana. Wiem, że to nasze pierwsze takie wyjście, ale chciałbym, żebyś dobrze się ze mną bawiła. – Ten uśmiech aktora był bardzo szczery, a ona poczuła wyrzuty sumienia. Chyba zbyt surowo go oceniała.

Miałam ostatnio na głowie wiele spraw. Długo zostaniesz w Las Vegas? – spytała, gdy zostali poprowadzeni do stolika i wreszcie usiedli.

Myślę, że na pewno do końca przyszłego tygodnia. – Jared przyglądał się jej intensywnie, ale już nie czuła się tak osaczona, jak na początku. – Później mamy konwent w Nowym Jorku, więc będę musiał polecieć tam na kilka dni. Ale po nim mam nadzieję mieć powód, by znowu odwiedzić Vegas.

Naprawdę potrzebujesz powodu? – zachichotała. – Wielki Jared Evans, kto by pomyślał. Bo uznam, że naprawdę się zmieniłeś albo co gorsze, iż ktoś cię podmienił.

Nie potrzebuję usprawiedliwienia – odpowiedział pewnym siebie głosem, który kiedyś Ellen tak uwielbiała. – Ale nie uważasz, że milej by się wracało, mając do tego motywację?

Zapewne masz rację. Więc tylko pracowałeś przez ten okres, kiedy się nie widzieliśmy?

Przeważnie tak. Zająłem się również poukładaniem kilku spraw i moich priorytetów. Nauczyłem się medytacji. Byłem na krótkim wypoczynku na Seszelach. – Mężczyzna zaczął wyliczać na palcach, co rozbawiło Ellen. Zawsze to robił, kiedy chciał ją rozerwać. Jak zwykle mu się udało.

Całkiem mało, jak na tak skromną osobę, jak pan, panie Evans. – Ellen uniosła do góry kieliszek z winem, który kelner przed chwilą jej napełnił. Jared pił wodę. – Za co wypijemy?

Słowa - klucze na dzisiaj: utalentowanym aktorem, komplemenciarz, całował, pragnęła, przyjacielskiej wizycie, na skraju wybuchu, uspokoić się, wściekła i pociągająca, pomóc,  pożądanie.

Nie licząc dzisiejszego rozdziału, zostało jeszcze 16 części "Trzynastu randek" 🙂

A tu link do facebookowego opowiadania, które tworzę razem z czytelnikami 🙂 Jakby ktoś chciał poczytać albo przyłączyć się 😉 #CzarownicaZKlockówLego

Oto Jo Winchester:

Kobieta po trzydziestce, której dziesięć lat temu zamarzyło się spisywanie powstających w głowie historii. Nie poddałam się mimo ciężkiego startu i staram się podnosić poziom swojego pisania. Uwielbiam erotyki, dlatego w swoje opowiadania wplatam bogate sceny seksu.

Ostatnio dodane przez

Komentarze

  1. J.Gibson
    | Odpowiedz

    No no no… Ellen sie wychytrzyła a lepsza w tym jest niz chytra baba z Radomia
    😂😂😂
    Aqrat wybrala tylko takie sukienki, w ktorych randkowala z Jeremiaszem😂😂😂
    Az mu współczuję, biedak… Nie lubię go ale w tym wypadku to mi go szkoda.
    Ale brawo Jeremiaszku “załóż inną, bo jak pojdziesz w tej to cie facet nie poszanuje… Na pierwszą randke ze mna ja zalozylas i zobacz jak cie poszanowalem” – zaoranie lewel master😂😂😂
    Autobiografię…
    Do tej pory myslalam, ze biografie ma sie tylko jedną, ale Jeremiasz napisze drugą! Hit empiku bedzie. Mnie ciekawi, czy po prostu poprawi tę juz wydana, czy to jego druga osobowosc sie ukaze – z ta opcją to juz tam pod Bialystok sie dzwoni i przyjezdzaja z takim trendy kamizelkiem jak dla slendermanama i oni juz wiedza jak traktowac takich co mają po dwie, trzy, a moze i cztery biografie😂😂😂😂

    Noooo i Jared tez nie zapunktowal.
    Ze niby moglaby w worku po ziemniakach chodzic? Facet, ktory myslalby o niej powaznie, to by zareagowal tak jak moj Zygmunt: Po domu moze być, ale nie wychodz w tym do ludzi😂😂😂😂.
    I wstyd zaoszczedzony.
    Ellen tez odwazna. W babcinej kiecce do restauracji, gdzie jakis paparazzi moglby im nacykac fotoskow do pudelka!
    No dziewczyno, lubisz ty sie krzywdzic.

    Już widzę nowy odcinek ‘Trudne sprawy’ w oparciu o przugody Ellen😂😂😂
    Jo, takie bogate sexy nam zafundowalas juz dawno temu, ze tu znow potrzeba jakis całoweekendowych bzykanek, blow jobow, etc….

    • Jo Winchester
      | Odpowiedz

      Ellen oglądała “Trudne sprawy”, to się kilku sztuczek nauczyła 😀 😂😂😂 Jeszcze Jadzia się zdziwisz, co moja dziewucha chowa w kapeluszu 😀 Królik to pikuś przy tym 😂😂😂
      U mnie, Jadzia, taki zakład to na ulicy Kościuszki się mieści 😀 Taki, co te kamizelki rozdają 😀 Sama kiedyś chciałam jedną sobie pożyczyć, ale dla mnie brakło 😀 Cholerka!
      Jeremy to sprytne chłopisko i stara się jak może 😀 A, że może 😂😂😂
      Jadzia, Ty spytaj się Zygmunta, czy on by Jareda na jakiś kurs dobrego wychowania nie przyjął… Albo jakikolwiek inny. Da się coś załatwić po znajomości? 😀
      Jadzia! Ja się tak z Tobą nie bawię! A w co się nie bawię, to wyjaśnię wkrótce 😂😂😂😂😂😂

  2. P
    PAT
    | Odpowiedz

    Jeremy wie co robi … 😎 po co miał podkładać swoją kobietę Jaredowi… 😂 to jest dobra taktyka 😀 wracając do Jareda… facet to mnie tak irytuje, że sama bym mu mordę obiła… 🤷‍♀️ mam wrażenie, że to taki Laluś, który myśli, że kobiety będą przed nim rozchylać nogi na zawołanie 🤷‍♀️🤦‍♀️Jeremy weź przejmij nad tym wszystkim kontrolę i pokaż Ellen, kto tu rządzi 😂

    • Jo Winchester
      | Odpowiedz

      PAT, pomyśl, jaki facet potrafi być kreatywny, żeby wystraszyć konkurenta 😀 A raczej go zniechęcić 😀
      Jeśli chodzi o Jareda, z pewnością gość jest przyzwyczajony do tego, że nie musi się natrudzić przy kobiecie. Chociaż Ellen to zupełnie inna bajka i Jared przekona się o tym za tydzień. Ale też uważam, że może Cię zaskoczyć wkrótce 😂😂😂 Jared, nie Jeremy.
      Jeśli chodzi o Twojego ulubionego mężczyznę z “Trzynastu randek” to on już przejmuje powoli kontrolę 😀

      • P
        PAT
        |

        Miałaś na myśli mojego ulubionego mężczyznę ever, nie tylko z Trzynastu randek 😂😂😂 jestem przekonana, że Jeremy dopiero się rozkręca i wkrótce pokaże Ellen kto jest prawdziwym mężczyzną 😂😎 Jared ma mnie zaskoczyć??? Niech próbuje szczęścia… I tak pozostanę wierna 😂

      • Jo Winchester
        |

        Hahaha, dokładnie Twojego ulubieńca ever 😂😂😂 Choć nie jestem tak do końca o tym przekonana… Ten Josh… Namieszał Ci w głowie 😂😂😂
        Jeremy jak już poszedł po rozum do głowy, to nie odpuści 😀 Choćby miał Ellen sam rozumu wlać do głowy (ewentualnie zaciągnąć ją do włosy do jaskini, czy coś w tym stylu 😂😂😂).
        Tak! Myślę, że Jared może Ci pokazać, że nie jest taki najgorszy. Facet może i chciałby odzyskać Ellen, ale głupi nie jest 😛 Sama zobaczysz, bo to już niedługo 🙂
        I słusznie! Kto będzie wierny, jak nie Ty? 😂😂😂

      • P
        PAT
        |

        Jo! Co do Josha…. Ty mi już lepiej nie przypominaj! 🤷‍♀️ do dziś się mi po nocach biedak śni… ok… OFICJALNIE, Josh i Jeremy u mnie na miejscu pierwszym! Mam nadzieję, że się polubią 😂🤷‍♀️tak byś to wiesz co mi obiecałaś… 😎 trzymam za słowo moja droga! No ja od początku wiedziałam, że Ellen to się zgubiła dziewczyna… 😂 potrzebuje Jeremiego do powrotu 😎 wracając do Jareda… No nie mogę go przetrawić…nie zostaniemy przyjaciółmi 🤷‍♀️

      • Jo Winchester
        |

        Oooo, a Ty mi nic o tych snach nie wspominałaś! PAT! Nieładnie 😀 😂😂😂 Gadaj mi tu, jak na świętej spowiedzi! 😀
        Kurde, Mitchell może być niepocieszony, że stoi obok Josha. On nie lubi się dzielić 😀 Nawet miejscami 😂😂😂
        Trzymaj za słowo, przypominaj, upominaj się 😀 A będzie Ci dane 😀
        Przecież Jared to taki grzeczny i kulturalny mężczyzna 😀

      • P
        PAT
        |

        Sny zachowam dla siebie 😎 sorry Jo…. spoookojnie nic mu się nie stanie jak raz się z kimś czymś podzieli 😂 rzucę dobrymi argumentami i jeszcze przyzna mi rację 😂 no jak już wspominałam, nie pozbędziesz się mnie tak łatwo 😎 ten cały Jared to…. A szkoda nawet pisać już 😂 niech się już zwija …. 🤷‍♀️

      • Jo Winchester
        |

        Tajemnicza bestia z Ciebie 😀
        Jeremy prosi o podanie tych argumentów 😀 Inaczej nici z Waszych negocjacji 😀
        Tak w zasadzie to już czuję Twój oddech na karku 😛 I to pytanie: Napisałaś, napisałaś? 😂😂😂

      • P
        PAT
        |

        Muszę być tajemnicza 😂😎 skoro tak bardzo chce znać te argumenty to przekieruj go proszę do mnie 😂 ja mu chętnie na wszystko odpowiem 😎 mam jeszcze resztki cierpliwości w sobie więc możesz być spokojna 😂

      • Jo Winchester
        |

        Aż się boję zapytać – jak będzie wyglądała taka rozmowa? 😂😂😂 Jeremy ją przeżyje? Bo wiesz, chciałabym go odzyskać w jednym kawałku 😀 Może spiszemy wstępną umowę wypożyczenia? 😛

  3. P
    Pati
    | Odpowiedz

    Czy piątek nie mógłby być codziennie ? 🙏🏻

    • Jo Winchester
      | Odpowiedz

      Dobre pytanie 😛 Wnioskuję, że się podobało? 😉 Dziękuję 🙂

  4. A
    Aaaaa
    | Odpowiedz

    No no no….
    I to sie nazywa akcja.
    Ciekawe co sie wydarzy w tych 16 częściach jeszcze.
    A co do slow kluczy…
    Hmm🤔🤔🤔

    Elen pochwali Jareda za to ze jest utalentowanym aktorem
    Za to on bez przerwy bedzie prawil jej komplementy. Elen zapragnela by na jego miejscu siedzial Jeremy a nie on. W pewnej chwili Jared zechce pocalowac Elen zas ona odwroci sie. Bedzie na siebie wsciekla dlaczego wymyslila ta durna randke.
    Nastepnego dnia Jeremy wpadnie do Elen z przyjacielska wizyta . Elen podziekuje mu za pomoc w wyborze sukienki i ugotuje obiad. Zjedza razem. Zapragnrla by Jeremy poclalowal ja lecz ob tego nie zrobi. Bedzie sie za to wypytywal jak bylo na randce z Jaredem.

    Alw polecialam po bandzie.
    Kompletnie nie trzyma sie to kupy xD
    Ah ten Jared.
    Co jeszcze szykujesz dla nas Jo?

    • Jo Winchester
      | Odpowiedz

      Witaj, Aaaaa 😉
      Dziękuję, staram się, jak tylko mogę 🙂 Nie każdemu podejdzie, ale wszystkich zadowolić się nie da 🙂
      Troszkę się wydarzy 🙂 Co? Wpadaj w piątki, to przeczytasz 🙂 No chyba, że dalej będziesz zgadywać, to w środy 😀
      Wcale aż tak źle Ci nie poszło 😛 Wkrótce przekonasz się, co jest prawdą, a co nie 🙂
      A jak oceniasz Jareda? Też Cię wkurza? A może go lubisz? Wolałabyś, żeby zastąpił Jeremy;ego? 😀
      Oj szykuje, szykuje 😀 Same cuda i wianki 😂😂😂

      • A
        Aaaaa
        |

        Wedlug mnie Pan Jared nienjest zly.
        Ale dla Elen nie zastapi jeremego.
        Chociaz jakby sie nie staral.
        To I Tak nie bedzie nim.
        Pokazalabys jak wyglada Elen i Jeremy?

      • Jo Winchester
        |

        To prawda, Jared to fajny facet, ale ma jedną główną wadę – nie jest Jeremym 😀
        Jeremy’ego już kiedyś pokazywałam, ale mogę jeszcze raz. Co do Ellen – gorsza sprawa, bo przy niej nie używałam żadnego zdjęcia. Może Ty masz jakieś jej wyobrażenie? Możesz wrzucić link, chętnie się przyjrzę 🙂 A oto “mój” Jeremy: https://i.pinimg.com/564x/70/a5/c0/70a5c045e7b120943fa7fac15f0c54c1.jpg

      • Jo Winchester
        |

        https://drive.google.com/open?id=0B3Xit8Sct_bMMVRuTmFpUDNlb3Uyam9hQmtMMUlLS0VZdTJ3 To zdjęcie przesłała mi kiedyś PAT, to jej wyobrażenie Ellen, ale muszę przyznać, że bardzo mi się podoba. Oczywiście moja Ellen jest szatynką, tylko to bym tu zmieniła 🙂

      • A
        Asia
        |

        A jak wyglada Jared ? Moze sie na niego przezuce 😅

      • Jo Winchester
        |

        Asia😉 Szukaj w komentarzach bodajże pod poprzednim rozdziałem 🙂 Ktoś o niego pytał i wysłałam link ze zdjęciem 🙂

      • A
        Asia
        |

        Znalazłam ! Na rozładowanie napięcia sie nada 😅

  5. K
    Karo
    | Odpowiedz

    Uwaga Uwaga!! na ring wszedł kolejny zawodnik…. Pan Evans…. 🙂 Jeremy będzie musiał się bardziej postarać… nie ma co… chłopak ma pod górkę haha WYSOKĄ GÓRKĘ A panienka Ellen widzę że coraz lepiej sobie radzi z Panami… ruch jak na dworcu centralnym 😉
    btw. mówiłam już że nieźle się czyta to story?? nie…. a bo ja nie lubię komplementować obcych:P

    • Jo Winchester
      | Odpowiedz

      Hahahaha😂 Pan Evans to faktycznie wysoka góra😂 Niemal jak Everest😜 Jeremy to kombinator, więc może coś wymyślić😈 Pytanie, czy na tyle będzie to skuteczne, że odzyska ukochaną?

  6. A
    Asia
    | Odpowiedz

    Wydaje mi sie, ze nie potrzebnie kombinują… a te „przyjacielskie wizyty” zaczynaja mnie wkurzać… najpierw skaczą sobie do gardeł, a pozniej jak nigdy nic bawią sie w przyjaciół? To taka jakas gra wstępna? Nastepne 13 randek czy jak? Dobrze , ze nie sa to moji znajomi bo zrobiłabym sie wrogiem nr 1, ale bym ich do pionu postawiła… 😅 rozładuj im Jo to napięcie seksualne bo myślą nie ta częścią ciała chyba co trzeba 😝 swoją droga zastanawia mnie to czy ta miłośc ich tak ogłupia czy z pozoru dorośli ludzie jednak nie sa dorośli 😏😁 Moze Jared przyda sie do przetkana tych przewodów co Elen myślenie blokują? 🤔

    • Jo Winchester
      | Odpowiedz

      Asia, czy mogę przenieść Cię do fabuły “Trzynastu randek”?😀 Zrobisz mi porządki i wszyscy będą zadowoleni. A tak na serio, ja wiem, że oni zachowują się niepoważnie 🙂 Pod przykrywką przyjaźni spotykają się ze sobą, ale nie naprawili tego, co zepsuli. Jeszcze trochę cierpliwości, moja droga 🙂 Za trzy lub cztery ( nie pamiętam dokładnie) rozdziały ta kwestia się rozstrzygnie. W jedną lub w drugą stronę. I powiem Ci, że Jared będzie miał pewien wpływ na to😂

      • A
        Aaaaa
        |

        Ooo to mnie szczerze zaciekawiłaś ttm ze Jared bedzie mial na to wplyw. Ciekawe co wymysli tym razem….
        Moze bedzie chcial Elen tyllo dla siebie bądź pomoze Jerememy ja odzyskac. Moja ciekawosc jest coraz wieksza. Jak na 16 części cos cirkawego musi sie zadziac. Ciekawa jestem bardzo. I nie moge siem doczekac juz.
        Za zdjecia dziekuje. Wyobrazenie Elen jest idealne. Jeremy torche inaczej go sobie wyobrazalam. Ale coz xd

      • Jo Winchester
        |

        Wiadomo, że każdy może mieć inne 🙂 Takie jest moje 😉
        Wkrótce przekonasz się, co miałam na myśli z tą pomocą Jareda 😉 Od razu dodam, że na pewno nie będzie podpowiadał Jeremy`emu 😀

  7. A
    Asia
    | Odpowiedz

    Z chęcią tam zagoszcze 😅 oby tylko Oni nie zrobili porzadku ze mną bo moze byc rożnie 😁

    • Jo Winchester
      | Odpowiedz

      Dasz sobie z nimi radę 😀 Zagonisz do piwnicy i w nogi😂

  8. Babeczka
    | Odpowiedz

    Usunęłam cztery komentarze. Nie życzę sobie chamstwa i wylewania pomyj na innych. Jak chcecie zobaczyć jak wygląda konstruktywna krytyka to zapraszam do przestudiowania komentarzy Tony Porter.
    Jak się nie podoba, to górny prawy krzyżyk i do widzenia. Takie proste rozwiązanie, ale jak widać zabrakło inteligencji, aby na to wpaść…

    • A
      Asia
      | Odpowiedz

      Brawo Babeczka! Lubię to!

    • G
      Geo
      | Odpowiedz

      A komentarze tej Tony z krytyką to gdzie znajde? Nie widziałam tu pod randkami. A pod pozostałymi tekstami to widziałam tylko pozytywne.

      • Babeczka
        |

        Na przykład pod moimi 😉 Zresztą pod starymi tekstami mego niewątpliwego geniuszu także jest ich trochę ;-D i to autorstwa wielu osób.
        A tak na serio… Naprawdę, nic nie mamy przeciwko: nie podoba mi się, dla mnie jest nudne, mało ciekawe czy inaczej, nawet ostrzej. Można poprzestać na odczuciach własnych. Ale proszę, nie gniot, chłam czy podobne określenia. Ludzie są różni i różne mają gusta, podstawa szczęśliwej egzystencji, to pogodzenie się z tym faktem. Ja na ten przykład bardzo lubię filmy akcji, takie tam o super bohaterach, typu zabili go i uciekł. Między innymi produkcje Marvela. Lecz ostatnich Avengersów nie strawiłam. Wyłączyłam film po 20 minutach. Oczywiście zaraz po powinnam wejść na forum filmweba, wysmarować miażdżącą opinię, piknąć jedną gwiazdkę i pełna satysfakcji z dobrze wykonanej pracy, wypić kawę.
        Na forum weszłam, poczytałam opinie i po tekstach o głębi psychologicznej postaci miałam ochotę walić głową w klawiaturę 😀 Dosłownie! Zmęczyłam jeszcze kawałek i za chiny ludowe nie wiem, gdzie oni się tam dopatrzyli głębi psychologicznej którejkolwiek postaci. A jednak takie opinie były i to nie jedna… Wysoka nota, wiele pozytywów…
        No właśnie, tak to już jest 🙂 Ja zdania nie zmienię, film mi się nie podobał, innym tak. Ty też nie musisz zmieniać zdania, ale proszę jedynie o odrobinę umiaru w rzucaniu pogardą ;-)))

      • T
        Tony Porter
        |

        Skoro już zostałam wywołana do tablicy:) Geo, moje komentarze na temat “Trzynastu Randek” znajdziesz pod I częścią tej opowieści.

      • G
        Geo-metria
        |

        Babeczka, a żeby każdy po obejrzeniu dał ilość gwiazdek odpowiednią do swojej opinii, to byś się nie nacieła na byle co. Niestety, większość ludzi tak jak ty. Olewa, a potem zdziwienie, że film na filmwebie ma maxa pomimo, ze w rzeczywistość to chłam jakich mało. Podobnie jest z tekstami. Jeśli nie można wyrazić opinii negatywnych bo cenzura, to może jakiś system gwiazdkowy?

      • Babeczka
        |

        Ale ja nawet nie o gwiazdkach mówię, tylko o samych komentarzach 🙂 Co do gwiazdek – to według głosowania na filmweb, wiesz kto był w czołówce najlepszych aktorów? Stephen King 😀 Ludzie głosowali na niego, jako na AKTORA! Ubaw po pachy i to za darmochę :-)))

  9. J
    Julka
    | Odpowiedz

    Hmmm chyba zrobiło się zbyt cukierkowo.. Już sama nie wiem czy wolę jak się kłócą czy jak “przyjaźnią” 😁 a co do klucza to narazie jakoś nie mam pomysłu

    • Jo Winchester
      | Odpowiedz

      Cukierkowo?😉 Trochę inaczej bym określiła sytuację między nimi 🙂 Niedługo ona ulegnie zmianie 🙂

Napisz nam też coś :-)