W ciemności (IV)

with Brak komentarzy

Zapraszam do nowej odsłony jednego z moich starszych opowiadań. W dodatku również w wersji audio 🙂


Rozdział 4

Jechałem do lasu, w moje ulubione miejsce przy jeziorku. W taką pogodę było tam wielu spacerowiczów z psami i matek z dziećmi, ale znałem jedno z miejsc, w które niewielu chciało się zapuszczać.
Ominąłem błotnisty, zarośnięty gęsto kawałek terenu i pojechałem dalej, nad jezioro.

To tu – zaparkowałem przy wysokich, dziko rosnących krzewach. – Pięknie tu. Nie uważasz? – spytałem ściągając kask.
– Faktycznie – stwierdziła, wygładzając rozczochrane włosy. – Tak blisko centrum miasta, a tak cicho.

Miała zarumienione policzki, a oczy jej błyszczały.

Podobało ci się? – ciekawe, czy to jej pierwsza przejażdżka na motorze.
– Tak – uśmiechnęła się patrząc mi w oczy. – Dziękuję, że przegoniłeś tych imbecyli.
– Nie ma za co – podszedłem do niej bliżej. – Chętnie przyjmę całusa w nagrodę – bezwstydnie wpatrywałem się w jej usta.

Pokonała dzielący nas dystans, wspięła się na palce i przymykając oczy, pocałowała mnie delikatnie. Nie miałem ochoty na buziaka, tylko na pocałunek. Przypomniały mi się jej zachłanne usta nocą. Przyciągnąłem ją do siebie i wpiłem się w miękkie wargi, penetrując językiem wnętrze jej ust. Z jękiem oddała pocałunek, obejmując dłońmi moją szyję i tak jak w nocy, wplatając mi palce we włosy. Miałem ochotę wziąć ją tutaj, na trawie. Ręce same zjechały na jej pośladki, głaszcząc je i dociskając jej biodra do moich. Nie mogła nie zauważyć mojego podniecenia. Nie odsunęła się jednak, zaczęła się zatracać w pocałunku przylegając do mnie. Odchyliła głowę do tyłu, odsłaniając szyję. Badałem ustami płatek jej ucha i niżej, wyczułem tętnicę na jej szyi, przez którą w szaleńczym tempie przepływała krew, pompowana w przyśpieszonym tempie przez serce. Mój puls również zwariował. Dyszałem jak podczas biegu. Kolana same ugięły się, jakby niezdolne do utrzymania nas w pozycji pionowej.

Leżeliśmy na rozgrzanej słońcem trawie, pozwalając dłoniom poznawać swoje ciała nawzajem. Agnieszka zaczęła ze mnie ściągać koszulkę, więc pomogłem jej jednym szarpnięciem. Następna była jej sukienka, stanik i majtki. Wreszcie widziałem ją w świetle dnia. Przez głowę przemknęła mi myśl, że w nocy oddała się jednemu mężczyźnie, a teraz innemu. W końcu nie wiedziała, że to jeden i ten sam facet. Myśl ta jednak tak samo szybko zniknęła, jak się wcześniej pojawiła w momencie, gdy poczułem jej dłoń na brzuchu, wciskającą się do spodni i palce dotykające główki penisa. (...)

ciąg dalszy po kliknięciu w przycisk poniżej

Oto Monika Liga:

Ostatnio dodane przez

Napisz nam też coś :-)