Wakacyjny epizod (XVI)

with Brak komentarzy

IZA

- Ale że co mam zrobić?! - wydukałam zapowietrzona, nie wierząc w to, co właśnie usłyszałam.

- Chcesz robić interesy – odparł, sięgając po moją i swoją szklaneczkę. - Więc się rozbierz.

Mówiąc to, podszedł do kredensu i karafki, po czym dolał z niej kolejną porcję alkoholu do szklanek.

- Powiedziałam ci, że nie oferuję seksu! - Przełknęłam słowo „baranie" i udało mi się go nie dodać, jako kropki na końcu zdania.

- Nie o seks mi chodzi, a o twoje ciało. - Wrócił i patrząc mi twardo w oczy, podał szklaneczkę. - Mam hobby. Rzeźbię w drewnie i potrzebuję modelki. Mam dosyć rzeźbienia ze zdjęć. Chcę z natury.

- I mam ci pozować na golasa?! - Omal nie zgniotłam szklanki z emocji, które mną zawładnęły.

- Taki jest mój warunek, jeśli chcesz pomocy. - Odwrócił się, podchodząc z powrotem do kanapy. - Wy potrzebujecie moich umiejętności, wiedzy i znajomości, a ja laski, która nie będzie mnie chciała zaciągnąć do łóżka.

- To jest dla ciebie problem? - Teraz omal nie wypuściłam szkła z dłoni. - Kobiety, które chcą cię zaciągnąć do łóżka?

- Nie bądź naiwna. – Skrzywił się. - Nie seks jest problemem, tylko to co jest po seksie. Tutejsze kobiety od razu chciałyby się wprowadzić, a najlepiej zostać na stałe. Nie potrzebuję komplikacji, tylko modelki.

Emocje trochę opadły, więc wychyliłam alkohol jednym haustem. Zaszumiało mi w głowie, a może to po prostu pompowana przyspieszonym biciem serca krew tak huczała mi w uszach. Odstawiłam szklankę i patrząc mu śmiało w oczy, zrzuciłam buty ze stóp. Następna była bluzka, której guziczki odpięłam, zsunęłam ją z ramion i odłożyłam na fotel za sobą. Spodenki rozpinałam powoli, obserwując grymas zdenerwowania, który zacisnął mu usta i zmrużył oczy. I dobrze, bo to znaczyło, że nie jest tak nieczuły, za jakiego che uchodzić. Wiódł wzrokiem za moimi dłońmi, więc pozwoliłam sobie na spowolnienie ruchów w momencie, gdy markowałam problem z rozpięciem stanika. W tym czasie nie odrywał wzroku od piersi ukrytych pod białą koronką.

- Pomóc ci się rozebrać? - mruknął przez zaciśnięte zęby.

Napisz nam też coś :-)