Zacznijmy od nowa (VI)

with 6 komentarzy

Część 6

ebook erotyczny
 

Próbowałam otrzeć się o ciało kochanka, ale wtedy Matthew złapał za materiał mojej bluzki i po prostu szarpnął połami na boki. Guziki nie wytrzymały naporu takiej siły, rozsypały się dookoła. Nim zdążyłam coś powiedzieć, Matt rozpiął mi stanik z przodu. Gdy poczułam na brodawce jego usta, znów krzyknęłam.

Nawet nie wiem, kiedy zdjął moje spodnie. W końcu mężczyzna zanurzył palce w wilgotnym wnętrzu, a moje ciało wkrótce zadygotało w ekstazie. Na kilka minut straciłam kontakt z rzeczywistością.

Isabel?

Mhhmm? – zamruczałam.

Otwórz oczy – poprosił Matt.

Natychmiast wykonałam polecenie. To nie ja tu dzisiaj rządziłam, to Russo pokazywał naturę zdobywcy.

Grzeczna dziewczynka – powiedział, gdy spojrzeliśmy sobie w oczy. – Teraz możesz mnie rozebrać.

Doprawdy? – Powoli odzyskiwałam siły. I chciałam więcej, o wiele więcej.

To był aperitif tego wieczoru. Mój apetyt na seks z Matthew wzrósł maksymalnie. Szybko wydostałam się spod jego ciała. Zachłanny wzrok mężczyzny błądził po moich nagich piersiach. Poprosiłam go, by położył się na kanapie, a kiedy wykonał moje polecenie, pochyliłam się nad nim i pocałunkami wyznaczyłam wilgotną ścieżkę wzdłuż klatki piersiowej kochanka.

Ciało Matta miało lekko słonawy smak. Podobało mi się, mogłabym kosztować je bez końca. Kiedy częściowo się nim nasyciłam, zdarłam spodnie, które on wciąż miał na sobie. Położyłam dłonie na sterczącym członku, po czym zaczęłam go pieścić przez materiał bielizny.

Matthew nie ingerował w moje zabiegi, poddał się, choć – patrząc na niego – czułam, że chciałby się we mnie znaleźć jak najszybciej. Jednak teraz miałam inne plany. Gdy zsunęłam mu bokserki znacznie niżej, a moim oczom ukazał się penis w całej okazałości, aż oblizałam usta. Tak bardzo pragnęłam go skosztować, że na samą myśl moje podbrzusze zapulsowało kolejny raz tego wieczoru.

Moje usta objęły członek, a ciało Matta drgnęło. Do moich uszu dotarło westchnienie mężczyzny, poczułam też, jak chwyta mnie za włosy i zgarnia je w dłoń. Jednak nic się nie liczyło w tym momencie, poza sprawianiem mu przyjemności. Delikatnie lizałam główkę, ssałam ją pełnymi ustami i przesuwałam dłonią wzdłuż całej długości penisa.

Chryste! – zawył Matt, kiedy zaczęłam też pieścić jądra. – Isabel, już długo tego nie wytrzymam!

Podniosłam głowę i uśmiechnęłam się z satysfakcją. Skinęłam mu porozumiewawczo. Oboje rozebraliśmy się do naga, po czym znów dosiadłam Matthew, pozwalając, by wślizgnął się we mnie. Jego dłonie spoczęły na moich piersiach, a następnie wspólnie rozpoczęliśmy bieg ku spełnieniu.

Kiedy Russo usiadł, przyciskając mnie do siebie i całując żarliwie, pomyślałam, że warto było się tutaj zjawić. Rozkosz, która powoli mnie ogarniała, zdominowała całe moje ciało.

Weź mnie od tyłu – mruknęłam w pewnym momencie.

Wedle życzenia. – Matt ugryzł mnie delikatnie w szyję.

Zmieniliśmy pozycję. Zacisnęłam dłonie w pięści, gdy mój kochanek nakierował się na moją szparkę, a następnie pchnął. Wiedziałam, że już długo nie wytrzymam. Czułam go tak mocno. A Matt wbijał się we mnie raz za razem. Nie powstrzymałam krzyku, gdy pierwsza doszłam. Nadal czułam w sobie ruchy mężczyzny. Nie ustawał w wysiłkach, które miały go doprowadzić do tego samego miejsca, co mnie.

Isabel?

Tak? – Kilka minut później położyłam głowę na boku.

Russo uśmiechał się niczym zwycięzca.

Mam nadzieję, że nie potrzebujesz wiele czasu na regenerację. To jeszcze nie koniec – zapowiedział takim tonem, aż poczułam ściskanie w brzuchu.

***

Kapitulacja Isabel mnie zaskoczyła. Byłem przekonany, że dziewczyna nie odpuści. Nie wyglądała na taką. Tymczasem nie dość, iż zjawiła się u mnie niespodziewanie, to jeszcze przeprosiła. Co prawda wymusiłem na niej te słowa, ale przeprosiny uznałem za mały sukces. Chociaż przez chwilę poskromiłem lwicę. Tak właśnie jawiła mi się Isabel.

Panna Mayer wyszła ode mnie nad ranem, kiedy spałem. Nawet nie poczułem, gdy wyswobodziła się z mych ramion. Nie zostawiła żadnej wiadomości, po prostu się ewakuowała. Ale czy mógłbym spodziewać się po niej czegoś innego? To był tylko układ, o czym dała mi do zrozumienia już na samym początku.

A czym nasze spotykanie się ze sobą było dla mnie? Wiedziałem, że długo nie potrwa. W końcu któreś z nas zrezygnuje, chociaż seks wychodził nam świetny. Jednak nie przypuszczałem, by romans z Isabel miał trwać w nieskończoność. Ona lubiła dominować, a ja – chociaż czasami nie protestowałem – nie zamierzałem pozwolić jej na robienie ze mną, co tylko sobie zapragnie.

Po weekendzie nie miałem zbytnio czasu, by myśleć o relacji z seksowną blondynką o intensywnie zielonych oczach. Pochłonęło mnie kolejne zlecenie. Isabel wysłała mi wiadomość we wtorek, czy jestem u siebie. Niestety śledziłem kolejnego niewiernego męża, więc z przykrością odesłałem negatywną odpowiedź. Pomyśleć, że zamiast siedzieć w moim starym Bmw, mógłbym spędzić wieczór zupełnie inaczej. Westchnąłem głośno, po czym wróciłem do obserwacji.

Oto Jo Winchester:

Piszę, bo to uwielbiam. Tworzenie postaci, świata w którym żyją, sprawia mi niewiarygodną przyjemność. Pisanie jest moim hobby, dzięki któremu robię coś dla siebie, ale również dla innych. Czy zechcecie przenieść się ze mną do świata mej wyobraźni?

Ostatnio dodane przez

Komentarze

  1. P
    PAT - Adwokat Diabła
    | Odpowiedz

    Nooo dzień dobry ! Lodowa księżniczka zaczyna się nam topić! 👏 nie sądziłam, że ona ma jakieś uczucia…dotychczas wydawało się, że jest stworzona do straszenia dzieci w nocy 🤷‍♀️ A tu proszę… uczłowieczniasz ją, Jo! Co do Matta… wiedziałam, że się biedak zakocha…🤷‍♀️ pytanie tylko jak na tym wyjdzie, bo nie wydaje mi się żeby Isabel była dobrym materiałem na partnerkę 🙄 co nie zmienia faktu, że jestem zaskoczona jej reakcją…🤔 tak przy okazji… podoba mi się akcja w łazience… oj bardzo podoba 😎 Matthew, mój drogi! Potrzebuję detektywa w moim życiu!

    • Jo Winchester
      | Odpowiedz

      A dzień dobry 🙋‍♀️Nie ma zimy, to i lodowe księżniczki ulegają efektowi cieplarnianemu 😂
      A tak na poważnie, to Isabel ma dość sporo uczuć, ale bardzo głęboko je schowała. Zimna suka nie zawsze nią była 🙈 Matthew to taki mężczyzna, który może i wejdzie w taki romans bez zastanowienia, ale… Ciężko mu utrzymać uczucia na wodzy. Na razie siedzi 🔕. A co się stanie, jeśli odważy się je wyjawić? Tego najstarsi Indianie nie wiedzą, PAT 😈
      Czyli myślisz, że Isabel nie jest w stanie odwzajemnić uczuć Pana 🕵️? 😂 Chyba każdy zasługuje na szansę, czyż nie? 😂
      Właśnie pracuję nad stworzeniem KABINY OŻYWIAJĄCEJ BOHATERÓW. Jak już ją dopracuję, wtedy pogadamy o 🕵️ dla Ciebie 😈

      • P
        PAT - Adwokat Diabła
        |

        Nie wierzę, Jo… co jak co ale Isabel nie pasuje mi do uczuć 😂 A raczej uczucia do Isabel…🤔 może i nie zawsze nią była ale raczej już się nie zmieni 🤷‍♀️ chyba, że czymś nas zaskoczysz 😈 Matt na bank wyrzuci wszystko z prędkością światła tylko coś czuję, że nie wyjdzie na tym zbyt dobrze… bądź dla niego łaskawa Jo…bo to fajny facet tylko zakochał się w nieodpowiedniej kobiecie… przynajmniej ja tak uważam 🤷‍♀️
        Jak ci idzie z tym ożywianiem bohaterów? Bo ja bym się jeszcze na Josha czaiła 😈😈

    • Jo Winchester
      | Odpowiedz

      Może jeszcze zdołasz się do niej przekonać… w swoim czasie 😈O Isabel nic więcej nie mogę Ci powiedzieć, bo musiałabym zdradzić fabułę 😂 A nie chciałabym Cię później zabijać 😂
      Co do Matta… Chlopina sobie poradzi. Nie zapominaj też o Jake’u. On nie pozwoli, by jego brat pogrążył się przez jakieś babsko 😂 Zresztą nie jest powiedziane, że coś tu się musi źle zakończyć.
      Na razie trochę słabo, ale wytrwale nad tym pracuję 😂O Josha się nie martw 😈

  2. A
    Asia
    | Odpowiedz

    Ej nie wszedł mój poprzedni komentarz ? Wrrr 😏
    Muszę przyznać, ze nasz detektyw potrafi sobie poradzić z Iska. Tańczy jak jej zagra 😃☺️

    • Jo Winchester
      | Odpowiedz

      A no nic od Ciebie nie wleciało 🤔
      Może teraz dla odmiany Matt zatańczy, jak Isabel jemu zagra? 😂 Wczoraj poprawiłam rozdział na niedzielę, aż się nie mogę doczekać, co pomyślisz, kiedy go przeczytasz 😁

Napisz nam też coś :-)