Zapomniana XII

with 7 komentarzy

debiut na motylach Rebel Girl

Przepraszam wszystkich, że tak rzadko tu bywam, a raczej bywam, ale mało się udzielam... Przesilenie wiosenne chyba mnie dopadło, chociaż księgowy z pracy mówi, że kiedyś to się nazywało LENISTWO. Być może 🙂 Weekendy spędzam w różnych miejscach, z dala od Krakowa, taki mój sposób na reset i relaks. Byłam w fajnym hotelu, poszłam na masaż i do tej pory mnie wszystko po nim boli 🙂 Mój towarzysz skomentował: "A co Ty myślałaś? Poszłaś na masaż, który nazywa się biznes i sądziłaś, że będzie łatwo i przyjemnie? Taki jest biznes, musi boleć."

Dziękuję za wszystkie komentarze i cierpliwość do Emily.

Ciekawa jestem, co sądzicie o facetach, którzy nie odzywają się po tym, jak przespali się z kobietą? Skreśleni na zawsze?

RG.

Daniel. Zaraz po jego powrocie do kraju umówili się na kawę, a kiedy zobaczyła go, jak szedł, w okularach przeciwsłonecznych, z torbą przewieszoną przez ramię, pomyślała, że – mimo pokręconego charakteru – był na swój sposób czarujący i bardzo seksowny.

Przeprosił ją za swoje zachowanie i spytał, czy mogliby puścić w niepamięć wszystkie kłótnie.

Powinna go zapytać, czy dochował jej wierności, ale stchórzyła. Skierowała myśli na inny temat.

Uśmiechała się, sącząc swoją flat white, ale w sercu wciąż czuła pustkę. Jonah…Nie odezwał się po tym, jak spędzili parę wspólnych godzin w łóżku, więc straciła nadzieję, że odwzajemniał jej uczucia. Widocznie chodziło mu tylko o seks. Daniel przynajmniej miał jakieś plany z nią związane. Powinna to docenić.

Nie spała całą noc, myśląc o tym, co się wydarzyło. Analizowała każde słowo Jonah, każdy jego dotyk i nie mogła zrozumieć, dlaczego jej nie zatrzymał, ani się potem nie odezwał. Zmęczona, zasnęła przed świtem z postanowieniem, że nigdy więcej nie powtórzy tego błędu.

Może właśnie po to potrzebowała tego romansu? Żeby docenić faceta, który – chociaż miał wady – posiadał jedną, bardzo istotną zaletę: chciał z nią być.

Czego mogłabym chcieć więcej? Mam wszystko. Mam Daniela. Megagwiazdę. Lepsze jest wrogiem dobrego.”

Czy, gdyby spytała go wprost o romans, powiedziałby jej prawdę? I czy ona by skłamała, gdyby zadał jej pytanie o Jonah. Bez sensu, żeby się o tym teraz dowiedział. To nie ma znaczenia. Już.

Daniel?

Hmm.

Mam prawo do swoich uczuć, do swojego zdania. Nie naciskaj na mnie – powiedziała.

Nie chcę cię stracić, kotku. Poczekam tak długo, jak będzie trzeba.

Na pewno? – skrzywiła się lekko.

– Tak. Dużo o nas myślałem. Rozumiem, że masz swoje życie tutaj, ale… Powiedziałaś, że nie wiem, czego chcę.

Byłam na ciebie zła.

Może nie dałem ci wystarczająco mocno do zrozumienia, że chcę ciebie. Nie tylko seksu! Jestem gotowy na kolejny etap, ale jeśli ty nie jesteś, to poczekam.

Co jest kolejnym etapem, Daniel? – zdziwiła się.

Przedstawienie cię mojej rodzinie.

Nie odpowiedziała, nie zdążyła. Zadzwonił agent Daniela i okazało się, że aktor musi pilnie zjawić się na spotkaniu.

Emily zasypiała z myślą, że raczej nie chciałaby wiedzieć, czy narzeczony ją zdradził. Wolałaby chyba, żeby to zrobił. Przeraziła ją ta idea – tak mało zależało jej na Danielu? Do niedawna była przekonana, że chciałaby spędzić z nim resztę życia, a teraz?

Czy chodziło o to, że oboje nie byliby bez winy? Mądrzejsi o doświadczenia, mimo wszystko chcący być ze sobą. Może nawet bardziej, niż wcześniej?

"Albo się oszukuję, bo Jonah nie zostawił mi wyboru" – pomyślała.

***

Po pracy postanowiła odwiedzić narzeczonego w jego mieszkaniu. Wiedziała, że był na planie, dlatego już w windzie poczuła, że ma ściśnięty żołądek i dłonie zimne ze stresu. Czy Jonah powiedział Danielowi prawdę?

Cześć, kotku. – Otworzył jej drzwi z grymasem bólu na twarzy.

Co ci się stało? – Odruchowo dotknęła jego policzka, na którym widniał czerwony ślad.

Jonah…

Co?!

– Jonah mnie uderzył. Kręciliśmy scenę bójki między naszymi bohaterami, Jonah trochę się zapomniał i przywalił mi z całej siły.

Naprawdę? – spytała, oszołomiona.

– No dobra, widziałaś faceta, gdyby to było z całej siły, zostałaby ze mnie mokra plama.

Ale dlaczego to zrobił? – Oczy rozszerzyły jej się szeroko ze zdziwienia.

Przez przypadek.

Przeprosił cię chociaż?

Tak, oczywiście. Zaprosił mnie też na pojednawcze piwo… – Daniel skrzywił się.

Nie wiedziałam, że macie jakieś zatargi – powiedziała ostrożnie.

Ja też nie. Nie musimy się przecież lubić, ale współpracujemy. Naprawdę nie wiem, co mu odbiło!

Pewnie chodzi o twoją karierę. On raczej nie będzie już aktorem tej klasy, co ty – zmieniła temat. – Gra ostatnio tylko w jakiś głupich komediach!

Może i tak.

Na pewno tak! – zaśmiała się nerwowo. – Chodź, opatrzę cię. Masz chyba trochę lodu, prawda?

Tak.

Wyciągnęła z zamrażarki kostki, owinęła je ręcznikiem i przybliżyła do szczęki Daniela.

Wiesz, może mógłbym obrywać nawet codziennie, gdybyś się mną tak troskliwie zajmowała – wyszeptał, zaglądając jej w dekolt.

Będę się tobą zajmować, bez względu na fakt, że jakiś idiota nie potrafi oddzielić fikcji od rzeczywistości.

Myślę, że to jednak wypadek, Em. Jonah wyglądał na autentycznie skruszonego.

Mam nadzieję! – syknęła.

– Przynajmniej Bryan był zachwycony, bo wszystko nakręciło się w jakości 4K.

Marne pocieszenie…

Nie przejmuj się, kotku. Jestem dużym chłopcem i przeżyję.

Pocałowała go w czoło.

Wojenne rany dodają męskości. Nie, żeby wcześniej ci tego brakowało – powiedziała.

Od razu czuję się lepiej.

Mogę sprawić, że całkiem zapomnisz o bólu... – Zmrużyła oczy i położyła rękę na jego kolanie. – Tylko przyjemność.

Och tak, tak, jestem za!

Nagle jej telefon oznajmił nadejście smsa.

Hmm – westchnęła, niezadowolona.

– Śmiało. Przeczytaj. Przyzwyczaiłem się do myśli, że Aga ma cię na każde skinienie.

Nie przesadzaj. – Zerknęła na wyświetlacz. To nie Aga. To ten, na którego wiadomość czekała do niedawna. – Przepraszam.

Wstała i podeszła do okna.

"Nie powiedziałem mu, Emily. Ty, jak rozumiem, też nie. Chcesz zachować to w tajemnicy?"

"Nie wracajmy do tego, co było. Dlaczego uderzyłeś Daniela?"

Może chwalił się, że zdradził ją z Adrianą?

"Poniosło mnie."

"Ale dlaczego?"

"Zabiera mi coś, na czym bardzo mi zależy."

"Może powinieneś był walczyć o to bardziej?"

Coś się stało, kotku? – Daniel zainteresował się, kiedy do niego nie wracała.

To moja siostra. Wychodzi ze szpitala – skłamała. Owszem, siostra przysłała jej takiego smsa, ale dwie godziny wcześniej.

Co u niej, już dobrze?

Tak. Wszystko w porządku.

"Spotkajmy się i porozmawiajmy" – zaproponował Jonah. To nawet nie było pytanie.

Emily? – Usłyszała głos Daniela.

– Na czym skończyliśmy? Ahhh, obiecałam lizać twoje rany wojenne... – Uśmiechnęła się do narzeczonego.

Wolałbym, żebyś polizała coś innego, ale nie będę narzekał – odpowiedział.

W nocy nie mogła zasnąć. Wciąż myślała o tym, że nie wie, co powinna teraz zrobić. Zawiodła siebie, wdając się w romans. Sądziła, że Jonah zachowa się inaczej. Ale sama była sobie winna, powinna przewidzieć, jak to się skończy.

Wstała i poszła do kuchni, żeby napić się wody. Podniosła roletę w oknie i popatrzyła na London Fields. Zwykle ten widok ją uspokajał. Ale nie tym razem.

Wzięła telefon i obróciła go parę razy w rękach. Było po północy, zaczęła kasować historię połączeń na wypadek, gdyby Danielowi przyszło do głowy do niej zajrzeć. I wtedy przyszła nowa wiadomość.

"Daj mi szansę się wytłumaczyć!"

Kusiło, ale powstrzymała się. Nie chciała słuchać jego tłumaczeń. Przypuszczała, co mógłby powiedzieć. Starałby się wcisnąć jakiś kit tylko po to, żeby znowu wylądowała w jego łóżku. Napisał do Emily, bo naszła go ochota, a ona akurat była pod ręką.

"Jest taki, jak wszyscy" – pomyślała i skasowała wiadomość.

***

Kupiłem ci bilet do Polski – powiedział Daniel, kiedy rano odebrała telefon.

Nie od razu dotarł do niej sens tych słów, czuła się zmęczona, zamroczona, niewyspana. Wszystko przez Jonah, on był odpowiedzialny za fakt, że cierpiała na bezsenność.

I nie tylko na bezsenność.

Słucham? – spytała, bo organizm walczył z uczuciem znużenia, uznając mózg za mało priorytetowy organ i nie dostarczając mu wystarczającej ilości energii.

Mam wrażenie, że byłaś ostatnio smutna, a na pewno zamyślona. Jeśli martwisz się o siostrę, leć do niej!

Na kiedy jest ten bilet?

– Na jutro. Powrót OPEN. Skoro Agi i dzieci nie będzie jeszcze przez jakiś czas… Mogę pogadać z twoim szefem, żeby dał ci urlop.

To akurat nie problem. Sam proponował mi wolne, kiedy wspomniałam mu o wypadku.

Zastanowisz się?

Była tak zaskoczona, że nie wiedziała, co powiedzieć. Myślała nad tym, nawet sprawdzała połączenia, ale ceny biletów zwalały z nóg.

Daniel, po pierwsze, bardzo ci dziękuję. Po drugie, chętnie skorzystam, a po trzecie… Leć ze mną.

Naprawdę tego chcesz? – W jego głosie usłyszała entuzjazm.

Tak. Nie wiem, co na to Bryan i reszta ekipy. Może mnie zamordują?

Na pewno uda mi się poprzestawiać zdjęcia. Przedstawisz mnie siostrze?

Oczywiście.

Zamruczał, a Emily ten dźwięk wydał się niesamowicie seksowny. Mógłby dla niej nie istnieć żaden Jonah.

Tylko dlaczego właśnie o nim pomyślała?

Może z czasem wspomnienia o Australijczyku znikną albo przynajmniej wypłowieją. W przeciwnym razie – zwariuję”.

***

Emily pakowała się do małej walizki, a jej myśli mimo woli krążyły wokół pracy. Czy na pewno przygotowała wszystko na swoją nieobecność? Piknięcie, sms.

"Słyszałem, że ty i Daniel wybieracie się na wspólny weekend. Jest jakaś szansa, że zmienisz zdanie?"

Zdanie odnośnie czego? Wyjazdu, czy Daniela? Stalker jeden. O wszystkim musiał wiedzieć. A jednak ucieszyła się, że go to obeszło. Im bardziej starała się nie myśleć o Jonah, tym było gorzej.

Próbowała siebie oszukiwać, wmówić sobie, że potrafi się odciąć od tego, co było między nami, ale to niemożliwe. Nawet teraz serce biło jej szybko, więc zrobiła parę głębokich wdechów, zanim odpisała.

"Podjęłam już decyzję. Uszanuj to, proszę."

Łzy napłynęły jej do oczu. A może nie wszystko stracone, może Jonah i ona?… Nie, nie, przecież Daniel był dla niej taki dobry, kupił bilety, ucieszył się z pomysłu wyjazdu do Polski. Co prawda zachowywał się dziwnie, starał się za bardzo, ale nie chciała go skrzywdzić. Postanowiła, że stłumi w sobie uczucia do Australijczyka, nie mogła przecież myśleć o nim w nieskończoność.

Daniel przyjechał po nią taksówką i razem udali się na lotnisko.

Cieszę się na ten wyjazd – powiedział.

Ja też. Mam tylko nadzieję, że pogoda dopisze. W górach bywa różnie.

– Wziąłem kurtkę. Dobrze, że twoja siostra postanowiła odpocząć poza miastem. Dużo bardziej podoba mi się pomysł spędzenia weekendu w plenerach, niż zatłoczonej stolicy.

Ją zawsze ciągnęło do przyrody. A teraz potrzebny jest jej przede wszystkim spokój.

Pozwolisz zapłacić mi za hotel?

Nie, powiedziałam ci to już przecież – uśmiechnęła się.

Siostra Emily lubiła odludzie i przyrodę, ale to nie stało w sprzeczności z jej zamiłowaniem do luksusów, dlatego wybrała się do wielogwiazdkowego kompleksu w sercu gór. Dziewczyna była jej wdzięczna, bo szanse, że ktoś tam rozpozna Daniela, spadały praktycznie do zera.

Już na lotnisku doszło między nimi do pierwszego zgrzytu. Emily uśmiechnęła się do pana podczas kontroli bezpieczeństwa, a Danielowi się to nie spodobało. Nic nie powiedział, bo nie chciał zwracać na siebie uwagi, ale dało się odczuć, że jest niezadowolony.

Dwugodzinny lot minął bardzo szybko. Daniel spał, a Emily czytała książkę. Nie miała ostatnio czasu na takie przyjemności, więc poczuła rozczarowanie, kiedy zapaliła się kontrolka zapięcia pasów, a kapitan ogłosił, że podchodzą do lądowania. Spojrzała przez okno i naszło ją wrażenie, że jej życie w Polsce było wieki temu.

Powinienem coś wiedzieć o twojej siostrze, Em? – spytał.

Nie sądzę – zaśmiała się. – Lubi mówić. Wszystko, a nawet więcej, powie ci sama w przeciągu pierwszych pięciu minut.

Cudownie – zamruczał, ale wiedziała, że to udawany zachwyt.

Chociaż przecież powinna podobać mu się myśl o spędzeniu razem prawie trzech dni.

Odebrali samochód z wypożyczalni na lotnisku. Daniel prowadził, a ona przyglądała się krajobrazom i znowu ogarnęła ją dziwna melancholia. Tęskniła za Jonah. Wolałaby, żeby to on był obok. Dlaczego nie pozwoliła mu się wytłumaczyć?

Ale co miałby tłumaczyć? Że seks był niezły, ale to tylko seks, a Emily oczekiwała czegoś więcej?

Wyjechali z lasu i ich oczom ukazał się hotel. Duży, ładny i ekskluzywny – ale właśnie tego spodziewała się po siostrze. Żadnych złotych klamek i bijącego po oczach przepychu.

Podała swoje nazwisko, a uśmiech nie schodził z twarzy portiera. Pochyliła się, żeby podpisać otwarcie rachunku, a wzrok miłego pana z obsługi prześlizgnął się po jej dekolcie.

Kotku, czy to musi tyle trwać? – spytał aktor, zirytowany, że nic nie rozumie z wymiany uprzejmości między Emily, a przystojnym recepcjonistą.

Już idę. – Wzięła ze sobą karty do pokoju. – Jesteś zły?

Zazdrosny.

Chyba przesadzasz.

Po prostu nie lubię, kiedy flirtujesz z kimś w mojej obecności.

Westchnęła. Daniel traktował ją jak swoją własność.

Staram się być miła – odpowiedziała. – Trochę zaufania.

Jestem hipokrytką roku. Nie dość, że sama nie wierzę w wierność mojego partnera, to na dodatek zdradziłam go i wypieram ten fakt ze swojej świadomości. Chociaż, gdyby chodziło o kogoś innego, niż Jonah, ten seks nie miałby miejsca. Na pewno. Więc co jest wyjątkowego w tym Australijczyku?” – myślała, kiedy jechali windą.

Otworzyła drzwi opatrzone numerem 2064 i weszli do środka.

Wow, co za widok.

Dam znać mojej siostrze, że już przyjechaliśmy.

– Poczekaj. – Złapał ją za rękę. – Nie powinienem urządzać ci scen. Przepraszam.

Oj, Daniel, Daniel… Gdybyś wiedział… Jestem zmuszona brnąć w kłamstwa, które niedługo mnie przytłoczą, pochłoną, przeżują i nie wyplują.”

Będę się bardziej pilnować. W końcu przyjechałam tu z tobą – powiedziała, żeby go uspokoić. To oczywista i jawna manipulacja, ale… Zadziałała. Zobaczyła uśmiech na twarzy Daniela.

Oto Rebel G.:

Rebel Girl – kocha podróże, gotowanie i domowe wypieki, fanka motocykli. W pracy poukładana, zorganizowana, analityczna, otwarta i ekstrawertyczna, prywatnie – emocjonalna introwertyczka. Pisze od dziecka, ma nadzieję stworzyć kiedyś coś dłuższego, na bazie własnych doświadczeń, bo sytuacje z jej życia czasem deklasują rzeczywistość.

Ostatnio dodane przez

Komentarze

  1. J.Gibson
    | Odpowiedz

    Kurcze. Nie wiem co myśleć o facetach, którzy nie odzywają się po sexie. Moj Zygmunt raczej nalezy do post-stosunkowych gawędziarzy, 😔.
    😂😂😂😂😂😂😂😂
    Trudno mi jest też zrozumieć Emily. Nie byłam w takiej sytuacji… To znaczy, mentalnie jestem często (jak tylko widzę mojego crash na ekranie)i potem mam wyrzuty sumienia, ale fizycznie…. No cholera! Tyle jeszcze w życiu nie doświadczyłam, ze szok. Aż wstyd! I xo ja bede wnukom opowiadac? Na koncertach nie rzucalam stanikami. Majtek nie gubiłam na imprezach. Zero geometrycznych doświadczeń. Masakra… Ale wierze Emily, że czułabym się rak jak ona.

    • Rebel G.
      | Odpowiedz

      Ale nie chodziło mi o milczenie po stosunku, tylko doszło do zbliżenia, rozstają się, a on potem nie dzwoni…
      Jadzia, ja bym wolała mieć mniej różnych historii na koncie, ale co zrobić, życie.
      Żadnych elementów bielizny nigdy nie zgubiłam, ale mam koleżankę, która włożyła majtki na lewą stronę, bo spędziła nieoczekiwaną noc w domu swojego nowego znajomego. Rano wstała, czystych majtek nie miała, więc odwróciła je i… Hmm, kiedyś widziałam na jakimś niemieckim lotnisku automat z tamponami, podpaskami, chusteczkami i były tam też majtki rozmiar uniwersalny. Szczerze mówiąc, wtedy mi się głupie to wydawało, ale teraz uważam, że spoko pomysł.
      PS
      Z tego, co pamiętam, w tym automacie był też wibrator 😛

  2. M
    MartiPe
    | Odpowiedz

    Emily powinna powiedzieć wszystko Danielowi i zostac z Jonah skoro tak ją ciągnie do niego 😀 Parę razy dadzą sobie po mordzie i Daniel jakoś to przeżyje 😀

    • Rebel G.
      | Odpowiedz

      Pewnie tak powinna zrobić – byłoby fair wobec obu panów, ale ona nie wie, czy Jonah ją chce, więc nie zrezygnuje z Daniela, którego lubi.
      Taka z niej wyrachowana osoba 😀

      • J.Gibson
        |

        Praktyczna: lepszy gołąb w garści niż wróbelek na dachu… Czy jakos tak. A moze ona się boi, ze zamieni siekierke na kijek po prostu i nie chce być jak ten przyslowiowy Polak – mądry po szkodzie. Znaczy: umysł walczy z serca m o prioryted.

  3. A
    Ania
    | Odpowiedz

    Już sama nie wiem, lepszy D czy J?

  4. T
    Tony Porter
    | Odpowiedz

    Zdecydowanie wolę Emily z ery powypadkowej, Emily z Peya, bo ta sprzed wypadku jest totalnie nieogarnięta, pogubiona, zapętlona emocjonalnie. Planuje wyjść za mąż za faceta, którego nie kocha, można odnieść wrażenie, że nawet go nie lubi, któremu nie ufa, i na którym jakoś jej za bardzo nie zależy. Chce zbudować związek oparty na kłamstwie, udawaniu, gierkach i podchodach? To ma być miłość? Dziękuję, postoję. Rozumiem, że milczenie Jonah ją zabolało, a i odebrało nadzieję, że coś z tego będzie, ale tym bardziej powinna dać mu się wytłumaczyć. Sama zachowuje się asekuracyjnie – tego bym wolała, ale ten się deklaruje, więc nie będę ryzykować, że zostanę z d… na lodzie. Doskonale rozumiem, że odkrycie się przed Jonah, powiedzenie mu o swoich uczuciach jest dla Emily diabelnie trudne – niełatwo by było przełknąć odrzucenie i upokorzenie, ale należałoby przynajmniej mieć choć trochę uczciwości wobec samej siebie i wobec Daniela – i nie pakować obojga w wybrakowany układ. Emily jest młodą, piękną kobietą, a w relacjach z mężczyznami kalkuluje jakby była dojrzałą kobietą po przejściach, z przeszłością, niepewną siebie, rozczarowaną życiem, czującą, że nie może wybrzydzać, poddawać się porywom serca, tylko brać pewniaki pchające się do ręki. No ja pierdzielę. Ta kobieta ma jakiś emocjonalny defekt mózgu:) Po kilku spotkaniach z Danielem i Jonah stwierdzam, że Peya bije ich obu na parę długości:) Nie no, myślę, że Jonah może być całkiem spoko facet i nie jest wykluczone, że Emily mogłaby być z nim szczęśliwa. Pytanie, czy tym razem (obecnie) byłaby uczciwa wobec siebie, swoich pragnień i potrzeb, czy potrafiłaby wybrać mężczyznę sercem. Czy wreszcie poczułaby całą sobą, ze 100% pewnością, że kocha tego właśnie mężczyznę i żadnego innego nie chce. Mocno ciekawa jestem kogo wybierze. Ja stęskniłam się za Peya:)

Napisz nam też coś :-)