Zmieniona przez mrok (VII)

with 2 komentarze

Zmieniona przez mrok opowiadanie z nutą grozy. Erotyka i romantyzmPowiem Ci, że pisanie o Chorwacji, gdy jesteś w Chorwacji, to rzecz naturalna i prosta. Patrzę na miejsca, a one opisują się same.
Dwa razy w życiu zakochałam się na amen. Pierwszy raz w mężczyźnie, drugi w Chorwacji. Moim marzeniem jest, żeby tu mieszkać. Wstawać i patrzeć na te widoki co rano. To naprawdę jest miłość 🙂
ps. a teraz siadam do pisania opowiadania na jutrzejszy newsletter 😉

Rozdział 14

– Dziękuję. – Karolina odstawiła pustą miseczkę i otarła usta wierzchem dłoni. – Tak naprawdę, to uratowałeś mi życie, bo mi kiszki marsza grały. – Wstała, skinęła głową, zeszła ze schodków prowadzących do ścieżki za furtką. – Odwdzięczę się obiadem.

Po tych słowach odwróciła się i puściła biegiem w przypadkowym kierunku. Tam, gdzie poniosły ją oczy. Musiała uciec, bo przy tym obcym człowieku czuła się nieswojo. Zbytnio rozdygotana, nadmiernie nieopanowana.

Radan przez dłuższą chwilę patrzył na budynek, za rogiem którego zniknęła Karolina. Miał nadzieję na wspólne bieganie. Cóż, widocznie to byłoby zbyt intymne i szybkie. On znał Karolinę lepiej, niż ktokolwiek inny. Ona widziała go dziś po raz drugi. Niezupełnie, bo spotkali się już, ale był wtedy zupełnie innym człowiekiem.

Kiedyś nie biegał, ale zaczął, bo biegała Karolina. Na początku męczyło go to niemożebnie i nie raz odgrażał się w głębi ducha, że odrzuci tę dyscyplinę sportu. Łamał się zawsze wtedy, gdy widział Karolinę wracającą z porannej przebieżki. Pot przyciemniający bluzkę na jej piersiach był widokiem, który pragnął zobaczyć na żywo. Biegał więc, pokonując samego siebie, wygrywając ze słabością ciała. Po pół roku zakochał się w bieganiu i zaczął pokonywać własne ograniczenia. Po kolejnych sześciu miesiącach intensywnych treningów pobiegł w maratonie i ukończył bieg z niezłym wynikiem. To na mecie nabrał pewności, że Karolina jest jego muzą i że jest dla niego stworzona, jak i on dla niej. To dzięki niej się rozwijał i pragnął tylko większej z nią bliskości. Widział, że na tę bliskość będzie musiał zapracować. Był na to gotów i tylko nadmiar radosnego oczekiwania rozpierał go od środka.

Karolina biegła przez całe trzy minuty. Po ich upływie stanęła w miejscu, olśniona nagłą myślą. Dlaczego go odepchnęła? Przecież powinna zaprosić Radana, bo we wspólnym bieganiu nie ma niczego zdrożnego. Nic poza wspólnym poceniem się i dyszeniem ramię w ramię.

– Dobra, ja po prostu chcę tego. – Mruknęła i zawróciła na pięcie, wróciła biegiem przed wynajęty apartament.

Czuła radosną ekscytację, bo oto właśnie robiła to, czego chciała. Bez zbytecznej analizy, czy wypada zaprosić obcego na bieg i zastanawiania się, co o tym pomyśli Szymon.

– Mówiłeś, że idziesz biegać? – Tym razem to Radan podskoczył zaskoczony jej głosem. – Jeśli nie masz nic przeciwko, to…

I tu urwała, gryząc się w język, bo miała ochotę powiedzieć: “To spoćmy się razem”

– Z przyjemnością. – Wstał od stołu, zamykając laptop. – Nie ma lepszego sposobu na poznanie okolicy. Właśnie kupiłem tutaj dom. – Wskazał budynek, przed którym stali. – Warto poznać to miejsce dokładniej.

Chciała zapytać o powód, który skłonił go do zakupu domu w tym miejscu. Nie zdążyła, bo Radan zniknął w budynku, a po chwili wyszedł, posyłając jej promienny uśmiech. Karolinie przemknęła przez głowę myśl, że mogłaby oszaleć dla tego mężczyzny. Był przystojny, energiczny, wiedział czego chce i z całą pewnością reagował na nią.

Może kiedyś. – Wewnętrzny cenzor pozwolił jej na odrobinę nadziei. – Teraz ciesz się chwilą i nie licz na zbyt wiele.

– Od dawna biegasz? – Podobały jej się ramiona Radana i krótkie, ciemne włosy. Wyprostowana sylwetka świadczyła o intensywnym uprawianiu sportu. Odruchowo porównała go do Szymona. Jej mąż był mocno umięśniony, a sylwetkę wypracował na maszynach siłowych. Radan miał ciało lekkoatlety.

– Od kilku lat. – Wystraszył się dawki emocji które poczuł, mogąc jej o sobie wreszcie opowiadać. – Zakochałem się w bieganiu. – Urwał, zaciskając usta by nie powiedzieć, że stało się to dzięki niej. – A ty?

CZYTAJ CAŁOŚĆ

 

Darmowe opowiadania mailem!

Wystarczy zapisać się na listę

I agree to have my personal information transfered to MailChimp ( more information )

I will never give away, trade or sell your email address. You can unsubscribe at any time.

Powered by Optin Forms
Oto Mikakamaka:

Matka i żona, do zeszłego roku również gastronom. Miłość do pisania pojawiła się nagle i intensywnie trwa od pięciu lat. Kocham pisać o ludziach i tym, co dzieje się w ich głowach. Miłość i seks rodzi się w głowie, więc staram się nie pomijać niczego istotnego ;-)

Ostatnio dodane przez

Odpowiedzi

  1. KAROLINA
    | Odpowiedz

    Podoba mi się rozwój akcji i ciekawa jestem kiedy znowu wystąpi na scenę jej mężuś gnojek. Na pewno nie odpuści. Ciekawe co moja imienniczka powie gdy się dowie że Radwan ja śledził 🙂

  2. Tony Porter
    | Odpowiedz

    Takiego rozwoju akcji to się Radan na pewno nie spodziewał. Nie zazdroszczę mu nadmiaru emocji. Sprzężenie pragnień, oczekiwań i nadziei kumulowanych od dawna w zderzeniu z nokautującą wręcz realizacją tychże pragnień, to zdecydowanie za dużo, za mocno, za bardzo. A i pojawia się strach, że jest się odreagowaniem na bydlactwo męża, że to za wcześnie, że za szybko się dzieje. Niby doskonale Karolinę “zna”, ale przecież nie siedzi w jej głowie, a i nie wie o jej obozowych przeżyciach. Trzymam kciuki, żeby im się udało.

Napisz nam też coś :-)