Coś optymistycznego (VII)
with 3 komentarze

  Szykujemy zastępstwo dla Piotrusia :-)))   To się porobiło, pomyślałam z przekąsem. Lecz właśnie podano deser i moje problemy uległy niejakiemu rozproszeniu. Zresztą, dopóki siedziałam w miarę nieruchomo, cholerny sztuciec nie sprawiał kłopotów. – Wszystko przepyszne, pomysł zaskakujący, ale nadal … Czytaj więcej

Coś optymistycznego (VI)
with 17 komentarzy

Obiecuję, że po akcji “widelec” Ania spoważnieje 😉   Niestety, nie wypadało kręcić się jak mrówka na kołnierzu, więc siedziałam spokojnie, sztywno, zaciskając zęby. Mateusz również milczał, pewnie zastanawiając się, czy jestem wściekła czy nie. Byłam, chociaż nie na niego. … Czytaj więcej

Zacznijmy od nowa (VI)
with 2 komentarze

  Próbowałam otrzeć się o ciało kochanka, ale wtedy Matthew złapał za materiał mojej bluzki i po prostu szarpnął połami na boki. Guziki nie wytrzymały naporu takiej siły, rozsypały się dookoła. Nim zdążyłam coś powiedzieć, Matt rozpiął mi stanik z … Czytaj więcej

Coś optymistycznego (V)
with 10 komentarzy

Krótko i na temat. Proszę o pomoc, bo mam dylemat. Który z moich tytułów chciałybyście/chcielibyście postawić na swojej półce w wersji papierowej?   Na dywanik do szefa zostałam wezwana dokładnie następnego dnia, gdy tylko zjawiłam się w pracy. Nie zdążyłam … Czytaj więcej

Coś optymistycznego (IV)
with 12 komentarzy

  Rebel wróci we wtorek, Jo jak zwykle sumienna, ja szaleję, a Jadzia zbiera siły :-)))   – Napijemy się? – zaproponował. – Czegoś dla dorosłych, z alkoholem – zakpił. – Po alkoholu głupieję. – W jakim sensie? – Wciąż strzepywał z siebie … Czytaj więcej

Coś optymistycznego (III)
with 5 komentarzy

  – Przecież ty jesteś kompletnie pijana! – powitał mnie na peronie głos siostry. – To przez tego bydlaka! A mówiłam, żeby mu nie ufać – zdenerwowana, dopinała mój płaszcz, bo jak dla mnie, pogoda była prześliczna, nawet nie zauważyłam panującego … Czytaj więcej

Coś optymistycznego (II)
with 2 komentarze

  Nawet jak człowiek czasami popełnia błędy, robi głupstwa, to przynajmniej ma co wspominać 😉 Jak większość moich bohaterek.   Zachowałam jednak godność i potknęłam się dopiero, gdy już miałam usiąść. Piotrek zajął miejsce naprzeciwko, suchym głosem upominając kolegów, aby … Czytaj więcej

Coś optymistycznego (I)
with 12 komentarzy

  Jestem nastawiona nie-życiowo, troszkę pragmatycznie, mocno ironicznie i jak zwykle erotycznie. Dlatego niniejszym ogłaszam bunt wobec własnych planów i harmonogramu. Chociaż na miesiąc wrócimy do starej babeczkarni, kiedy nie było wiadomo, co i kiedy się ukaże. Kiedy tytuły przeplatałam … Czytaj więcej

1 2 3 4 43