The king of joke (IV)
Dzień wolny był tym, czego Michał potrzebował. W całości spędził go sam we własnym łóżku, oglądając koreańskie seriale, których był skrytym acz żarliwym fanem. Oczywiście nie romansów, aż tak źle z nim nie było. Już raczej fantastyki, horrorów i innych … Czytaj więcej