To już rok…

with 7 komentarzy

Dawno mnie tutaj nie było... I wiecie co? Strasznie tęsknię za czasami, gdy jedynie wchodziłam na motyle, dodawałam tekst i wrzucałam link na fb... Niestety, chcąc wydawać samemu książki, muszę ogarnąć o wiele więcej niż tylko pisanie ;(

Brakuje mi tych publikacji minutę po północy, Waszych komentarzy, naszych dyskusji... Całe szczęście, że wiem, iż do tego wrócę. Już wkrótce. U mnie dużo nowego, wiele zmian i jak ktoś śledzi motylowe konto na fb czy insta, to trochę coś na ten temat wie.

Minął ponad rok, gdy ukazała się moja pierwsza książka. Nie ten dzień. Na początku taka kontrowersyjna, taka inna. Teraz, po sześciu tomach, mam wrażenie że już przywykliście do moich drani i ich trudnych charakterów 😉  Świętowałam ten dzień w gronie kilku osób, które mogły się do mnie wybrać na kawkę i pogaduchy. Poniżej kilka fotek 😉

Będą zapowiedziane zmiany, ale na to muszę mieć trochę czasu. Pojawią się więc nowe teksty bezpłatne, a znikną stare. Zrobię porządki, kiedyś w końcu mi się uda ;-)))

Sama już nie wiem, co pierwsze, co najpilniejsze. Na razie kończę pakowanie ostatnich książek, poprawianie tekstu dla wydawnictwa Muza i jadę na wakacje. Mam nadzieję, że wrócę z nowymi siłami, pomysłami i oczywiście z weną!

W tym roku nie wydam w papierze nic nowego, wyjątek zrobię dla tekstów, które już są gotowe, napisane i czekają jedynie na publikację. Będą to prawdopodobnie trzy tytuły, ale wolę nie gdybać, bo przede mną ciężki wrzesień i październik. Na kilka tygodni zostanę sama z kawiarnią, pisaniem i dziećmi, bo mój mąż trafi na długo wyczekiwaną operację. Przez sześć tygodni będzie się mógł poruszać tylko o kulach, czyli nie za dużo. Ja sama szykuję się do operacji, ale u mnie to raczej nic groźnego, jestem już po biopsji tarczycy i wiem, że tylko mam przerost, na szczęście żadnych innych brzydkich niespodzianek.

W papierze nie, ale online szykuje się Nikita, Nikolaj i coś tam jeszcze pewnie ciekawego wymyślę 😉

Prócz publikacji do Muzy, chciałabym się pochwalić czymś jeszcze. Po prawej antologia sportowa, a tutaj link do zakupu książki:

>>>>ANTOLOGIA SPORTOWE LOVE<<<<

A po lewej moje małe osiągnięcie, z którego jestem bardzo dumna!

Wiem, że nie ma zbytniej okazji do komentowania, ale skrobnijcie coś pod postem, żebym wiedziała, że nadal odwiedzacie motyle i będziecie tu na mnie czekać, gdy już tylko skończę z tym całym bałaganem i będę mogła wrócić do pisania...

Buziaki, Aga

Oto Babeczka:

Czyli Agnieszka - matka, żona, fizyk. Piszę od bardzo dawna, publikuję od kilku lat. Staram się pisać z humorem, polotem i barwnie. Uwielbiam wywoływać w Czytelniku rozbawienie, podniecenie, a czasami zatrzymać Was w miejscu. Nie wyobrażam sobie życia bez pisania :-)

Ostatnio dodane przez

Komentarze

  1. A
    Ania M.
    | Odpowiedz

    Czekamy Aguś. Ogarniam co potrzeba i wracaj że zdwojoną siłą ♥️

    • M
      MonikaAtena
      | Odpowiedz

      Czekamy na Ciebie w każdej wersji papierowej czy elektronicznej. Robisz dużo to i resetu potrzebujesz ,zdrówka da Ciebie i dla ukochanego.
      I gratujace z okazji roczku pierwszego Drania .

      • M
        MADŹ
        |

        Czekamy! Zaglądam co jakiś czas 🥰

  2. K
    Karolina
    | Odpowiedz

    Woooooooow! Gratulacje! Jejku jak ja tęskniłam za Twoimi wpisami. Wpadam codziennie z nadzieją, że to już, dzisiaj, coś się pojawi! Czekam niecierpliwie! Ej, ej czyli Bo tylko czarne oczy będą wydane jako ebook? Kiedy mogę kupić? Przebieram nóżkami! O i miałam zapytać, bo dawno dawno temu kupiłam ebook Nie to miejsce (starą wersję). Coś tam kiedyś mi się obiło, że mogę się zgłosić po nową wersję również? Czy tylko mi się przyśniło? Buziaki! Czekamy na Ciebie!!!!

  3. Anonim
    | Odpowiedz

    Wszystkiego dobrego i trzymam kciuki za wszystkie plany i pomysły 😀. Oby wszystko się udało

  4. M
    Majka
    | Odpowiedz

    Aga trzymamy za Ciebie kciuki żeby się wszystko udało i czekamy oczywiście. Ja zaglądam codziennie to już nałóg 🙂😉

  5. M
    Magda
    | Odpowiedz

    Ja też zaglądam codziennie. Czekamy na Nikitę. Powodzenia🙂❤❤

Napisz nam też coś :-)