fbpx

Nie ten dzień (XXIV)

with 105 komentarzy

porwanie, mafia i seksowny oprawca

Mogłam to rozbić na dwie części, ale co tam 😉 I tak końcówka da wam popalić, niech chociaż nie będzie to zadyma na raty! Wszystkich ciekawych szczegółów powstawania tekstu oraz tych związanych ze sprzedażą książki oraz ebooka zapraszam na grupę facebookową: https://www.facebook.com/groups/257283598757348/

Stworzona na fb,  bo na stronie trochę męczące byłoby co chwila umieszczanie jakiejś informacji. Poza tym, tam łatwiej się "konwersuje" 😀

Za wasze zaangażowanie, w tym to "nieme" dziękuję. Za każdy komentarz również. Mam nadzieję, że zdajecie sobie sprawę, iż ten tekst jest także Waszą zasługą. Tak szczerze, to nawet sobie popłakałam, jak weszłam w południe i sprawdziłam, ile osób czytało i ile mam komentarzy. Ten doping okazał się niczym dopalacz, a ja waliłam w klawiaturę jak na speedzie 😀
 

Ta pozycja zostanie wydana.

Zapraszam do zakupu w sklep.motylewnosie.pl

Oto Babeczka:

Czyli Agnieszka - matka, żona, fizyk. Piszę od bardzo dawna, publikuję od kilku lat. Staram się pisać z humorem, polotem i barwnie. Uwielbiam wywoływać w Czytelniku rozbawienie, podniecenie, a czasami zatrzymać Was w miejscu. Nie wyobrażam sobie życia bez pisania :-)

Ostatnio dodane przez

Komentarze

  1. S
    Sophie
    | Odpowiedz

    Dalej! To nie może się tak skończyć!!!

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      Dobrze, damy wersję dla niepoprawnych romantyczek 🙂

  2. N
    Nutria
    | Odpowiedz

    Babeczko normalnie mam lzy w oczach! To jest cudowne proponuję lecieć dalej jesteś świetna pisarka napenwo nas jeszcze zaskoczysz życzę Ci dużo weny i czekam na jeszcze!

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      Dziękuję! 🙂

      • K
        Kkslechpoznan
        |

        Ja cie, ty zawsze tych chłopców robisz takich awww, nie dobrych i dobrych w jednym. Teraz musi się udać dzidzia

      • Babeczka
        |

        Normalnie, będę cię cytować 🙂 Podoba mi się: dobrych i nie dobrych w jednym!

  3. l
    lamblied
    | Odpowiedz

    LECIMY DALEJ! 😀
    Wspaniale piszesz, naprawdę. 🙂 Aż się łezka w oku kręci, że to już koniec..

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      Ja powiem tylko, że nie wiem, co będę robić i o czym myśleć, jak już skończę…

  4. Anonim
    | Odpowiedz

    A co tam, lećmy dalej….

  5. A
    Asia
    | Odpowiedz

    Dalej !!! Poryczalam się jak bóbr 🙈

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      Piękna reakcja! Jak najbardziej pożądana!

  6. J
    Julita
    | Odpowiedz

    Dalej, licze ze dupek chociaż trochę sie zmieni. Nauczy się okazywać uczucia i zrozumie ze to nic złego. Może wlasnie jak to zrozumie to będą razem. Tylko jak będą razem to niech jej ufa i nie wpada w szał i ja bije itp jeżeli np go okłamie

    • D
      D.
      | Odpowiedz

      Jak dla mnie takie zakończenie pasuje, bo Sasza nie zasługuje na nic więcej ze strony Dominiki. Tylko jej szkoda, że tyle przeszła przez tego tyrana i własne uczucia

      • Babeczka
        |

        Wiem i popieram że nie zasługuje. Tylko że nie takie było przesłanie. Ja raczej zastanawiam się, ile można wybaczyć w imię miłości? I zastanawiam się też, co bym zrobiła na jej miejscu. Ja bym chyba jednak wybaczyła :-)))

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      Julita – ja myślę, że on także musi oswoić się ze swoimi uczuciami. Wcześniej też Nika doprowadzała go do szaleństwa, ale jakoś jej nie uderzył. Po prostu to było zbyt dużo dla ich obojga.

  7. M
    Majka
    | Odpowiedz

    Ja chcę jeszcze proszeeee blagammmm niech wreszcie Sasza się złamie i błaga o przebaczeniee. Inaczej obydwoje ulegną destrukcji bo widać że żyć bez siebie nie mogą. Popłakałam się 😭poprostu cudowne to opowiadanie Babeczko♥️

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      No trochę nadkruszymy te mury, ale bez przesady, bo nikt aż tak bardzo się nie zmienia 🙂

  8. P
    P.
    | Odpowiedz

    😔😔😔 …. nie, to nie może być jeszcze koniec…

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      Bo i nie jest. Pytanie było z tych podchwytliwych 😉

  9. M
    Monia;)
    | Odpowiedz

    Babeczko za trudne pytania zadałaś na koniec 😉
    Jednocześnie chce lecieć dalej, licząc na happy end. Ale to chyba jest dobry koniec, który po tym wszystkim co przeżyła Dominika jest tym właściwym zakończeniem. Ale miłość nie wybiera, prawda? Może jednak warto zawalczyć? :))

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      No właśnie… Miłość rzadko kieruje się rozsądkiem 🙂 Zwłaszcza taka…

  10. M
    MariTH
    | Odpowiedz

    Lecimy dalej!!! 🙂 Świetna część, już prawie i bym się popłakała

  11. S
    Smela
    | Odpowiedz

    Ale się upłakałam… W sumie to pasowało by na tym zakończyć, ale ta opuszczona głowa i… “do trzech razy sztuka”.
    Ale z drugiej strony ten bydlak się nie zmieni, nawet dziecko w tym nie pomoże. To psychopata jest i tyle.

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      Wiem. Ale chociaż trochę okiełznać taka bestię… Ech…!

  12. Anonim
    | Odpowiedz

    Smutne…..bardzo smutne…obje beda nieszczesliwi.cienie ich obojga beda I’m towarzyszyc.wolalabym inne zakonczenie

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      Ja mam ciąg dalszy. Tylko zapytałam 🙂

  13. P
    Palulina
    | Odpowiedz

    Poryczałam sie.
    Arcydzieło !

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      No i bardzo dobra reakcja!!!

  14. K
    Kate
    | Odpowiedz

    Babeczko.. Czytam twoje opawiadania już od jakiegoś czasu.. Nawet wracam do nich.. Każde z nich budzi wiele emocji.. Lecz ta opowieść to wulkan emocji,sprzecznych ze sobą.. Jednak to bomba🙂.. Dlatego proszę jeśli jest szansa że ten uparty kretyn przejrzy na oczy.. Coś trafi do tego łba.. To lecmy dalej.. A ty nie przestawaj nas zaskakiwać, i czaruj tak jak czarujesz 🙂

    • D
      Domi
      | Odpowiedz

      Zrobił najlepszą rzecz, którą mógł w swojej sytuacji. Tylko czy to może się tak skończyć? Ona go kocha, on ją też. Może ciężka przeszłość zbliża i cementuje? Pogłębia relacje? Nie zapomnajmy o tym pojedynczym gwałcie bez gumki. Może rzeczywiście “do trzech razy sztuka”?

      • Babeczka
        |

        Nie, limit ciąży też wyczerpany 😉 Czy cementuje? Nie umiem na to pytanie odpowiedzieć. Ale wiem, i to z własnych obserwacji, że pewne małżeństwa gdy tracą dziecko, rozchodzą się, a inne wręcz przeciwnie. Czyli różnie z tym cierpieniem bywa…

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      Kate – dziękuję. I tak, Sasza się ugnie. To nadal będzie drań, ale zakochany drań i w sumie dbający tylko o jedną osobę 😉

  15. L
    Linka
    | Odpowiedz

    Wspaniałe zakończenie😍
    A może jakiś epilog? 😁

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      Jak nie ma na końcu KONIEC to jest szansa 😉

  16. Anonim
    | Odpowiedz

    Babeczko dalej czuje niedosyt prosze dalej. E

  17. A
    Aricca
    | Odpowiedz

    Pisałam już na FB na grupie…..cudowne opowiadanie ,które prosi się o epilog. Niech walczą o siebie …❤️
    Pisz dalej proszę 🙏🙏🙏

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      Dziękuję, chociaż mam wrażenie, że długo nie będą musieli walczyć 😉

  18. k
    kaśka
    | Odpowiedz

    Dalej ,dalej ,to nie może tak się skończyć !

  19. Babeczka
    | Odpowiedz

    Ryczenie jak bóbr jak najbardziej wskazane 😉 Lecimy dalej!

  20. M
    Mel
    | Odpowiedz

    Łzy same lecą… Szasza 🤬idioto walcz o swojego Zajączka!!! To nie może się tak skończyć…Babeczko proszę 🙏 pomóż im.

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      No i dobrze, że lecą! Ja też nie chcę ich tak zostawiać…

  21. E
    Ewa
    | Odpowiedz

    Jasne że lecimy dalej 😃

  22. A
    Aleksandra
    | Odpowiedz

    Lecimy dalej i to na pełnej mocy. Do trzech razy sztuka. Należy im się to, razem uda im się przejść przez cały ten bałagan.

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      Musi im się udać. W sumie to ja też nie zakładałam innego scenariusza.

      • A
        Aleksandra
        |

        ❤🙏

  23. K
    Kamila Gałecka
    | Odpowiedz

    Dalej dalej niech walczy niech sie kaja teraz przed nią niech pokaże ze ja kocha i ze potrafi

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      Powiem więcej. Musi to zrobić. Raz, konkretnie, a potem wszytko wróci do równowagi. No, powiedzmy ;-D

  24. k
    kamila gałecka
    | Odpowiedz

    Dalej Dalej plissss BABECZKO

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      Dooobrzeeee 😀

  25. J
    Joanna75
    | Odpowiedz

    Super książka. Pisz dalej. Niech jednak ta miłość go zmieni❤

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      No trochę go zmieni. Ale bez przesady, raczej na zmianę profesji bym nie liczyła 😉

      • Anonim
        |

        Pisz Babeczko. Trudna miłość,ale jaka miłość jest prosta.

      • Babeczka
        |

        Żadna, chociaż ta wyjątkowo jakaś problematyczna 🙂

  26. Babeczka
    | Odpowiedz

    A jak lecimy? Taka piękna scena, Saszka umierający od postrzału i Nika przy jego łóżku… Ostatnie tchnienie ze słowami: kocham cię i ta tam!
    Chyba zostanę przy pierwszej wersji 😉

    • A
      Aleksandra
      | Odpowiedz

      Oj nie. Niech przeżyje. Właśnie odbiera lekcję życia. Może to go nie zmieni całkowicie i nadal będzie trochę brutalem i draniem ale powinien przeżyć i być z nią. Jest jej to winien.

      • Babeczka
        |

        Limit samobójstw na jedno opowiadanie wyczerpany 🙂

  27. M
    Mel
    | Odpowiedz

    Czuję niedosyt… Oni naprawdę nie mogą być razem? Babeczko Ty cuda potrafisz… napisz nam proszę szczęśliwe zakończenie pełne nadzieii nie zabieraj Nice Saszki na tamten świat. 😟

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      Jakoś nie potrafię i tym razem pociągnę to dalej 😉

  28. Babeczka
    | Odpowiedz

    Stał i czekał na jej reakcję. Jakby bał się zrobić pierwszy krok.
    – Sasza? – spytała, chociaż było to najgłupsze z możliwych pytań.
    – Cześć zajączku. – Boże! Jak ona się stęskniła do jego głosu. Głębokiego, szorstkiego, z tą szczególną nutką rozbawienia. – Wpadłem na kawę, jak już byłem w pobliżu…
    Rzuciła to, co trzymała. I jak pocisk wpadła w jego ramiona. On upuścił plecak, obejmując ją i unosząc, tak, że opasała nogami jego biodra, rękoma, kark. I pocałował.
    Świat się zatrzymał, zatoczył pętlę i wrócił do punktu wyjścia.

    • M
      MariTH
      | Odpowiedz

      Babeczki przestań nas torturować kawałkami 😋🙃 ja już nie mogę doczekać się północy kiedy opublikujesz kolejną część

      • Babeczka
        |

        To tylko taka próba, napisana na kolanie 🙂 Mam nadzieję, że zdążę do północy…

    • M
      Martirio
      | Odpowiedz

      To jest tak słodko-pierdzące, że aż mdli. Jakby wyjęte z innego opowiadania.
      😉

      • Babeczka
        |

        :-))) To zrobimy dwie wersje, jedną słodko pierdzącą, a w drugiej Sasza przyjedzie, walnie maczugą i zawlecze do jaskini 😀
        Żartowałam.
        Wierz mi – bardzo chętnie czytam wszystkie sugestie w komentarzach, ale zazwyczaj piszę tak, jak każe mi serce. Niestety, tutaj chyba przegra ze zdrowym rozsądkiem i nie zostawię ich tak, osobno, każdego ze swoim cierpieniem. No po prostu wszystko się we mnie na myśl o tym buntuje 😉

  29. M
    Mel
    | Odpowiedz

    Takkkk…😊Takiego zakończenia nam trzeba. Jak już świat o Tobie usłyszy po wydaniu książki będziesz nam pisać kolejne części historii Niki i Saszy😉

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      Na razie proszę, nie… Tym bardziej że serie to nie do końca mój styl 🙂

  30. M
    Majka
    | Odpowiedz

    Ależ emocje Babeczko ciężko będzie wytrzymać do północy .dopisz że zamieszkali razem z dala od wszystkich.

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      Najlepiej na księżycu :-))) Żartowałam. Mam nadzieję że do północy zdążę, bo z tym kawałkiem czekałam na wasze reakcje i nie do końca jest on napisany.

  31. P
    P.
    | Odpowiedz

    Droga Babeczko, piszesz świetne opowiadania i oczywiście to jak skończyłaś Nie ten dzień pasuje idealnie bo niestety Sasza swoim zachowaniem nie zasłużył na nic dobrego. Powinien był ślęczeć przy jej szpitalnym łóżku, błagać o wybaczenie i nie zostawiać samej na tak długi trudny dla niej czas. Jednak dla takich romantycznek i marzycielek jak np ja to jest taki niedosyt, nie było żadnego wybuchu emocji, przyznał się w końcu przed samym sobą do miłości ale jej już tego nie wyznał. Jak to w prawdziwym życiu… A nie po to są takie opowiadania aby taka miłość jak ich kończyła się w ten sposób. W Twoich opowiadaniach nie raz nawet okrutny demon potrafił pokochać i się do tego przyznać.

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      O! I to jest w punkt! Nie po to są takie opowiadania, żeby kończyły się jak w życiu!

      • A
        Aleksandra
        |

        O i ten cytat zachowuję. Brzmi cudownie. 🙂

  32. B
    Basia Kraj
    | Odpowiedz

    Stworzyłaś wspaniałą opowieść. Już nie mogę się doczekać zakończenia tej historii 😉😉😉

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      W zasadzie to jeszcze jedna część 🙂

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      Chyba nie jesteś jedyna, która się zastanawia, co jeszcze wymyślę 😉 Dziękuję!

  33. K
    Karolina
    | Odpowiedz

    Lecimy dalej…Co z Saszy za uparty drań…Niech przykica do Dominiki i walczy o uczucie i miłość, która rodziła się miedzy nimi w zaskakująco szybkim tempie, Serce nie sługa😚 i do trzech razy sztuka.
    Ta historia jest naprawdę wzruszająca i zapiera dech w piersi, chciałabym żeby się nie kończyła, muszę zgodzić się z innym komentarzem że jak świat o Tobie usłyszy to pisz nam dalej o Nice i Saszce😊 Babeczko jesteś wspanaiała☺

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      Dziękuję 🙂 No, przykicaniem bym tego nie nazwała… 😉

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      Dziękuję! No właśnie, takie to banalne “serce nie sługa” ale prawdziwe, niestety prawdziwe jak cholera!

  34. P
    P.
    | Odpowiedz

    A Nika wybaczyłaby mu i przyjęłaby go bo przecież powiedziała mu, że szkoda, że nie ma siły aby o nią zawalczyć

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      No to przecież nie tak szybko… Facet ma długi tryb “przemyśleć i podjąć decyzję” 😉 RAMów mu widać brakuje ;-)))

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      Skoro nawet nie próbował, to ona pewnie nie do końca wiedziała, co by zrobiła w takiej sytuacji 🙂

  35. Anonim
    | Odpowiedz

    Babeczko niece oboje zawalcza o tę miłość. Świat I tak jest popieprzony…PROSZE

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      Tam w opisie jest: on będzie musiał się nauczyć pokory, ona wybaczać.

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      Oboje muszą pójść na kompromis, ale dam im trochę czasu.

  36. A
    Anonim
    | Odpowiedz

    Skoro do trzech razy sztuka to czekamy na happy end 😉

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      W sumie to ja też…

  37. M
    Martirio
    | Odpowiedz

    Jak, już pisałam w prywatnej – zakończenie jest w punkt.
    Czekam na następne opowiadanie.

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      Będę musiała trochę odpocząć, przewietrzyć umysł ;-)))

  38. M
    Mruczna
    | Odpowiedz

    Też sie wzruszylam. Dla mnie zakonczenie tego jak jest jest logiczne w stosunku do calej tresci, po prostu spojne.
    Z drugiej strony ciekawia mnie dalsze losy, niezależnie slodkie czy gorzkie. Rownie dobrze moglaby byc kolejna seria z innym bohaterem dzieki ktoremu Nika wyjdzie z depresji i wroci do świata zywych a Sasza tylko ja z daleka obserwuje by wiedziec czy jest bezpieczna i szczęśliwa. Nie wiem co lepsze haha
    Namotalas mi babeczko w glowie 😉
    Bo część mnie chce szczesliwego happy edu, choc Sasza dla mnie dopiero teraz nieco nabral takiego szacunku.

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      Napiszę tak – niby zakończenie dobre, ale mnie tu czegoś brakuje. Chyba tego happy endu, chociaż pewnie niektórym nie przypadnie do gustu 😉
      No i tak właśnie myślę, na ile go zmiękczyć tego drania, żeby wilk był syty i owca cała? ;-D

  39. A
    AR
    | Odpowiedz

    Wcześniej nie komentowałam tego opowiadania, bo brakowało słów, żeby je skomentować… Teraz też brakuje 🙃
    To opowiadania jest totalnym sztosem wywołuje tyle skrajnych emocji na raz, że idzie wybuchnąć od przeładowania 😝. Dawno z tak zapartym tchem i takim oczekiwaniem na ciąg dalszy nie czytałam żadnego opowiadania , a czytam ich na prawdę duuużo, jako mól książkowy 😁
    A że dzisiaj urodzinowo to postanowiłam skrobnąć komentarzyk 🙃

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      To wszystkiego najlepszego, dużo zdrówka i miłości!
      Ja chyba wiem, dlaczego wywołuje tyle emocji. Bo pisząc ten tekst, ja to przeżywam na równi z bohaterami. Przelewam to, co siedzi mi w głowie. I stąd ta petarda 🙂

  40. A
    Alina
    | Odpowiedz

    Nigdy wcześniej zadne opowiadanie nie wzbudziło we mnie tyle emocji co Twoje Babeczko! Słowo genialne to za mało .. jesteś niesamowita, samym opowiadaniem robisz mi dzień 😍 dziękuję! 💓

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      Bo komentarze to wiatr w żagiel natchnienia!!! Dziękuję 🙂

  41. I
    Iwona Wrońska
    | Odpowiedz

    Musi być dalej bo teraz tylko płakać

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      Nie, nie chcę tutaj płakać. Nie tutaj, nie ma mowy 🙂

  42. A
    Anonim
    | Odpowiedz

    Babeczko, czytam Twoje opwiadania od kilku lat, ale to opowiadanie wbiło mnie w fotel i nie będę mogła o nim długo zapomnieć😚Po prostu brak słów… dziękuję ( choć to chyba zbyt małe słowo) że jesteś i piszesz dla nas, i możemy się na chwilę oderwać od życia codziennych😊
    Trochę będę tęsknić za codziennym czytaniem historii Niki i Saszy, ale kiedys to się musiało skończyć I wiem że nas na końcówce nie zawiedziesz😁

    Mam nadzieję że Sasza zrozumie że jeśli ma sie milośc i ta odwzajemniona miłość to ona da mu siłę aby skruszyc mur jaki wokół siebie zbudował i pokonać demony w swojej duszy:)

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      No i cudnie, uwielbiam komentarze o wbijaniu w fotel 😀
      Obiecuję, że Saszka się postara i zdobędzie na szczerość.
      I też dziękuję, ze jesteś!

  43. A
    Ania
    | Odpowiedz

    A jakiś podkład muzyczny do ostatniej części będzie?

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      Bez zmian, nie mogę się tego nasłuchać: https://youtu.be/sqBVAN4jMIE
      Te słowa wręcz idealnie komponują mi się z takim trudnym przypadkiem jak Sasza 😉

  44. T
    Teatka
    | Odpowiedz

    Nooo, to jest chyba lepsze niż “Wygrana”! Powinien wokół niej na kolanach chodzić. Ja wiem, że czas leczy rany, ale tutaj chyba sam czas nie da rady. Przeczołgaj trochę Saszę, proszę! Należy mu się.

    • Babeczka
      | Odpowiedz

      Ale tylko trochę, bo taki przeczołgany przestanie się Wam podobać 😀

  45. k
    katarzyna kramarek
    | Odpowiedz

    Kontynuuj, bardzo proszę! Piszesz wspaniale!Nie kończ tek tej historii, napisz cd.Plissss!

Napisz nam też coś :-)