Recent Posts
Za jakie grzechy! (XIII)
Zapraszam d*** Zapraszam do motylowego sklepu, gdzie czeka na Was nie tylko przedsprzedaż nowej książki,... Czytaj więcej
Return (II)
*** Chciałam jedynie napisać, że włączyłam moderację komentarzy. Nie dlatego, że ktoś mnie krytykuje,... Czytaj więcej
Return (I)
*** To nie będzie kontynuacja Reborn, chociaż klimat całości będzie podobny. Wracam do początków.... Czytaj więcej
Niekompletni (VII)
*** Rozdział 7 Your lies haunting me Dotarła jedynie na środek, zanim któryś z... Czytaj więcej
Wszystko czego pragnę (V)
– Jak kolacja, admirale? – Doskonale. – Podniósł wzrok, mierząc chłodnym spojrzeniem wchodzącego zwierzchnika. – Dowiedział się pan... Czytaj więcej
The king of joke (IV)
Dzień wolny był tym, czego Michał potrzebował. W całości spędził go sam we własnym łóżku,... Czytaj więcej
The king of joke (III)
Niestety okazało się, że żadne zmiany nie wchodzą w rachubę. Kira musiała pogodzić się z... Czytaj więcej
Wszystko czego pragnę (IV)
(stary wpis)Plan jest następujący: w tym tygodniu przewidziane są jeszcze dwa posty - Pałka oraz... Czytaj więcej

Komentarze
majka
No nie w takim momencie skończyć 🙁 litości 🥺 Babeczko Ty to potrafisz budować napięcie 😉
Aricca
Powiedz mu ,powiedz mu 🙏🙏🙏
Karolina
Cudownie❤
Aricca
WIEM !!!!! Sasha się wścieknie ,bo nie dość,że okaże się że Lerka to Dominika,to jeszcze dodatkowo rozpozna ją jej matka. Przyjedzie zobaczyć gdzie córka zginęła i spotkają się przez przypadek….. ZGADŁAM?
Babeczka
Nie 🙂
Aricca
🤷🏻♀️ ale bawię się świetnie 😂🥰
Babeczka
No i o to chodzi!
Martirio
Wszystko fajnie, historia się toczy, jedni żyją drudzy giną. A ile czasu minęło? Ile czasu Dominika pozwala wszystkim swoim bliskim wierzyć, że nie żyje? Czy jako żona Saszy nie powinna mieć chociaż dostępu do komputera? Monitorowanego, ale o tym nie musi wiedzieć. A jak była na zakupach przed wyjazdem? Z tekstu wynikało, że nikt z „rodziny” jej nie towarzyszył.
Albo z drugiej strony – czy jej mama nie musiała zidentyfikować zwłok? Nie poznała, że to nie jej dziecko? To, że ojciec Lery się nie zorientował nie jest dla mnie argumentem. On córki dawno nie widział, bo była na odwyku, mogła się zmienić.
Czekam na moment kiedy Sasza zobaczy w TV twarz Dominiki jako zaginionej turystki.
Ot, takie przemyślenia wieczorową porą 😉
Babeczka
To ja tak na szybko, chociaż uwagi sobie przemyślę 😉 Nie, nadal nie ma dostępu ani do telefonu, ani do komputera. Może powinnam to jakoś szczególnie zaznaczyć? Na zakupach nie towarzyszył jej nikt z rodziny, ale na pewno była z nią ochrona. Może to dla mnie tak oczywiste, że pominęłam wyjaśnienie do tego? Jeśli nie, pisz, chętnie poprawię.
Co do identyfikacji – na ukraińską stronę nie liczcie, siedzą w kieszeni Bohdana, nawet gdzieś tam jest taka uwaga w tekście. A czy matka by poznała? Przyznam szczerze że nie wiem. Gdyby miała identyfikować żywą córkę, to na sto procent by się zorientowała, że to nie Nika. Ale martwą? Niestety, brak mi tu doświadczenia. Sama Nika ma wrażenie, jakby patrzyła na siebie – to jest na początku – tylko Lera ma wypisany na twarzy pesymizm i znużenie. Po śmierci tej różnicy już nie ma.
Tak sobie myślę… Może przy tym przyjęciu co skompromitowała Saszę uwagą o stryjence, dać że wycyganiła od kogoś telefon i wysłała eskę matce? Tylko tutaj pojawia się problem – bo jaka matka by nie szukała dziecka? Nawet dorosłego.
Poradź dobra kobieto 🙂 bo mnie czasami ciężko jest spojrzeć obiektywnie na takie niedociągnięcia.